-
Posts
4,092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by thor_
-
Jeszcze 24H na "zabawę" i znika ;)
-
Wiesz jak to jest... kupiłeś sobie zabawkę to niech Cię "bawi" nawet jak nie jest to potrzebne ;) Przydaje się czasem w połaczeniu z CB kiedy są korki ;) Można spróbować objechać co nieco ;) Nawet w drodze "do domu" ;)
-
Gdzieś Ty był "ostatnio" że przy +25-30 stopniach Celsjusza w śniegu kopałeś? ;)
-
Kupic elektryczne wkładki do butów zasilane 9v baterią ;) W niemieckich katalogach "dla jeaggerów" (czy jak się to pisze) bywają takowe ;)
-
Zasada jest prosta: przy pewnym stosunku objętości lufy do powietrza wywalanego z cylindra dłuższa lufa a co za tym idzie o większej objętości da wzrost prędkości kulki. Ale kiedy przekroczysz ten "idealny" stosunek zacznie odejmować prędkość. To tak jak z silnikiem odrzutowym i samolotem, silnik o określonej mocy będzie rozpędzał samolot do jakiegoś czasu i jakiejś prędkosci ale w pewnym momencie przestanie. "Zrównoważy" się siła ciągu z masą i prędkością. I musisz albo zwiększyć moc silnika albo zmienić bryłę aerodynamiczną płatowca albo zmienić jego masę. Co znaczy "tyen sam cylinder" i "dłuższa lufa w pewnych granicach"? Przy każdym cylindrze wydłużająć lufę dojdziesz do momentu w którym zauważysz spadek mocy.
-
Znam taką naiwgację która mimo ustawienia drogi najszybszej, asfaltu, płatnych autostrad i tak prowadzi po lasach ;) Jak ktos chcę to za jakiś czas będę wyrzucał na śmieci ;)
-
Jeżeli to coś w stylu M83 DE to jest tam HU i o dziwo czasem całkiem całkiem działa. Wymieniac gumy nie ma sensu kwestia sprawdzenia czy z oryginalną wszystko jest OK. Mam tą "replikę" dobre 3,5 roku i dziąła o dziwo ;) Ale bawi się nią czasem mój syn 3 letni ;) Przy okazji jakby ktos miął taką rozwaloną to z chęcią przyjme za piwo odkręcaną końcówkę lufy w miejsce której można wkręcić tłumik z zestawu. Jak ktos byłby tak dobry to proszę o info tu albo na PW (niestety mi gdzieś się zaposiała lufa ;) ) Tak wygląda aktualnie ;)
-
No więc mamy rok 2008 czyli M4A1 ICSa ma jakieś 2,5 roku z hakiem. Efekt: drugie malowanie, drugi granatnik, druga bateria druga lufa a cała reszta stock. Chodzi nadal jak po zakupie. Zero problemów.
-
A dlaczego w Kanadzie i w Stanach średni poziom IQ i wiedzy ogólnej jest o blisko połowę niższy niż u nas? Niestety w ciągu ostatnich lat dobijamy do tych "ich" średnich i jak dla mnie repliki trzeba rejestrować, sprzedawać dorosłym itp. Jeżeli twierdzisz że nie użytkownik jest zagrożeniem to wybacz ale nie mam ochoty się strzelać z kimś kto twierdzi że to replika sama w sobie stanowi zagrożenie. Jak ktoś ma problem z dynamiką "rozgrywki" to niech nie bierze do ręki nic co strzela.
-
Świtek czy ty masz problem jakiś z myśleniem? Replika mająca 700-650 fpsów na dystansie 50-60 metró ma taką siłę jak replika 300-350 fpsów na dystansie około 20 metrów. Nie strzelasz ze stockowych replik poniżej 30 metrów prawda?? :wink: jedynym wyznacznikiem bezpieczeństwa przy tej zabawie jest WŁAŚCICIEL repliki i jego podejście. Moc replik nie ma nic do rzeczy w tym zakresie tak długo jak nie wpadna w ręce oszołoma. Czy replika M4/15 z 450 fpsami jest przegięciem? Jak dla kogoś jest to powinien przesiąść sie na szachy i klocki lego.
-
Robienie szkieletu GB na średniej jakości "zwykjłej" frezarce to nic trudnego.
-
A czym się rózni trafienie z takiej repliki w cel na odległości 80 metrów od trafienia z repliki z 300 fpsami w cel na 30 metrach?
-
Pewnie tak.. chciałbym poznać opinie kolegi Gruchy na temat fpsów w moim karabinku ;)
-
Na pewno lepiej żeby lufa miała mniejsza objętość im więcej powietrza wypycha cylinder w stosunku do objętości lufy tym większa prędkość "dostanie" kulka ; oczwiscie wszystko ma swoje granice ;)
-
A jakim przegięciem jest posiadanie repliki karabinka rodziny M16 z 750 fpsami :D
-
No przeca o tym pisałem :D
-
Są stosowane reduktory ciśnienia które obniżają ciśnienie na wyjściu ze zbiornika. Co to daje? Np to że w butli masz powiedzmy 100 atm a na wejściu do komory masz 50 atm. Efekt jest taki że masz dwa razy dłużej stabilne ciśnienie do dyspozycji.
-
Stosując duże uproszczenie masz w zasadzie rację ;)
-
Spokojnie wystarczy przygotowac "wzornik" i podrzucić to do frezarki-kopiarki ;) Wiesz problem polega na tym że miałem przyjemność bawić się na różnych maszynach w czasie kiedy CNC raczkowało. Pierwszaq elektrodrążarka sterowana numerycznie w tym kraju trafiła do firmy w której miałem kilku znajomych i miałem okazję się nią też pobawić ;) Ja podchodze do kwestii maszyn od "drogi ewolucji" a Ty patrzysz na nie z jakiegoś już "wysokiego" poziomu. Zapewniam Cię że na "zwykłych" maszynach da się zrobić wszystko tyo co na "numerykach" Kwestia podejścia do problemu, przeanalizowania go i zastosowania odpowiedniej "techniki" pracy na maszynie. powiem tylko tyle znam człowieka który na "zwykłej" elektrodrążarce potrafił wykonać "dla zabawy" rozetę która w programie dla numeryka zajmowała kilka stron kodu. Człowiek kiedy przywieźli do firmy pierwszego "Japaxa" zapytal co to potrafi czego ja nie potrafię? I poza czasem który potrzebował "Japax" na wykonanie większości "zadań" facet naprawdę był w stanie zrobić wszystko to samo, ale oczywiście zajmowało mu to nieporównywalnie więcej czasu. Mało kiedyś dosżło do sytuacji kiedy zakład stanął z produkcją rurek termo bo zniszczły się jakieś elelementy końcówek przy maszynie "dmuchającej" rury a Japax był akurat serwisowany. Facet dorobił końcówki traktując to jako wyzwanie-zabawę. Kiedy serwisujący "Japaxa" Japończycy to zobaczyli byli w wielkim szoku. Dla mnie maszyny CNC to nic innego jak dzisiejsza nawigacja GPS w samochodzie: to samo osiągniesz z mapą w ręku. Ale oczywiście można szybciej i łatwiej. Świat idzie na przód i w pełni to rozumiem ale "ubustwianie" technologii CNC w obrabiarkach skrawających jednocześnie negując poczciwe "stare" maszyny to dla mnie trochę przerost formy nad treścią. W kwestii replik czy to bebechów czy obudów naprawde nie jest potrzebna obrabiarka CNC żeby wykonać porzadną wręcz idealną replikę czy jej podzespoły. Pierzyna nie ma sensu szukac kogoś kto zakasę zrobi Ci jednostkowa "robotę" bo sienie wypłacisz. Co innego znaleźć napaleńca ktory ma sprzęt i czas i ochotę się pobawić w ramach ogólnie pojętego "treningu". Wtedy to może mieć sens.
-
Hmm PDA to tylko tyle, że standardowo wysietlacz sobie robi strajk włoski i zanim się ruszy to można kolację przygotować ;) MDA II jak coś ;)
-
A bo Ty to wogóle bez techniki byś "zginął" ;)
-
A jaki problem zapodać atrapy naboi w hicapie czy low capie?
-
Zdziwić się to w lesie można jak nadepniesz na śpiącego dzika. Jak dziwi Cię "niepsodziewane załamanie pogody w lesie to moze nie wchodź za głęboko do lasu... Kto idzie na wyprawę bez zegarka? Przez większość swojego życia nie miałem zegarka. Bez względu na miejsca w których bywałem jakoś dawałem radę. Zegarek to dość delikatny sprzęt a miejsce w którym zazwyczaj jest noszony narażone jest w pewnych warunkach na dość częsty kontakt z róznymi "rzeczami" więc nie bądź tak pewny że każdy kto jest w lesie ma ze sobą zegarek. Pomijając już taki fakt że wg mnie gościem jest ktoś kto idzie do lasu na tydzień czy dwa albo i więcej zostawiając wszelkie wynalazki takie jak zegarek, kompas, GPS i inne w domu. Stawia sobie jakieś "zadanie" i jest w stanie je zrealizować bez tego wszystkiego. Z drugiej strny zawsze możesz zabrac ze sobą notebooka z jakimś blueconnectem i po co Ci wtedy zegarek, kompas, i inne takie?