Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. A mnie się wydaje (w zasadzie jestem pewien) że Żandarmeria se może skoczyć bo jak zatrzyma cywila to musi go "oddać" grzecznie policji a tu skolei działają przepisy "cywilnego" KK i wg nowej ustawy mogą ci tylko pokiwać groźnie palcem :P I to by było na tyle z Żandarmerią Wiec te 5 lat pudła to chyab mogą wsadzić żołnierzowi podszywającemu się pod cywila bo odwrotnie to cienko to widzę.
  2. Prawda jest taka że drogami najlepiej nie poruszać się wcale (bez wzgledu na okoliczności) jeżeli już to robić to jak najszybciej (wide transportery opancerzone, samochody itp.) W każdym innym przypadku zostaje się na tej drodze na dłuugooo (aż kości zbieleją :) ) Jeżeli droga jest jedyną możliwością przejścia z punktu A do B to na 100% będzie tam czekał wróg w zasadzce. Jeżeli jak Mastah napisał zadanie wymaga rozpoznania odcinka drogi z takich czy innych powodów taktycznych/strategicznych to nie ma innego wyjścia jak w miarę możliwości rozpoznać drogę poruszając się w jej "sąsiedztwie" ale nie nią samą. Jeżeli upewnisz się że odcinek dajmy na to 1-2 km jest "czysty" można wtedy pokusić się o wysłanie kilku ludzi żeby sprawdzili samą drogę pod kątem min i innych niespodzianek ale oczywiście pod osłoną kumpli i po upewnieniu się że w okolicy nie ma wroga. A poza tym zakładając że z jednej i z drugiej strony miałyby działać oddziały specjalne to zdecydowanie odradzam próby "rozpoznania" drogi. W realnym świecie wystarczy 2 strzelców wyborowych ( nie muszą to wcale być snajperzy) oczywiście ze wsparciem odziału, którzy wytłuką każdy oddział próbujący przejść w taki czy inny sposób drogę, nie mówiąc o dobrze ukrytym 1-2 stanowiskach karabinów maszynowych. Generalnie najbezpieczniej rozpoznać drogę chyba będzie z pokładu MA1 albo L1A2 tudzież innych tego typu wnalazków. Pozdrawiam
  3. LoooooL Czyli teraz do każdego pozwolenia na wędkowanie na konkretne jezioro będą dokładali moracza ?? Ekstra to moze się opłacać skoro są akweny na których pozwolenie kosztuje 20-30 PLN-ów to chyba niezła kasa za moro ?? No chyba że będą ścigali tych co kupią pozwolenie a przyjeżdżając nad wodę ubiorą dres albo jeansy. Bo przecież na tym akwenie obowiązuje wzór ciucha Polski Związek Wędkarski wz.2005/2006 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Świetny pomysł :mrgreen: :mrgreen:
  4. Ja tam wezwałbym wsparcie z jakimś napalmem, sam się dobrze umocnił w pobliskiej knajpie i poczekał aż napalm przestanie się palić. :D A tak poważnie jak zauważył Foka >Nikt NORMALNY nie pcha się w miejsce gdzie jest zasadzka, lub gdzie w oczywisty sposób widac że może być zorganizowana. Chcesz rady? Ok wyślij jednego z ekipy niech sprawdzi (może nie ma zasadzki :) ) Zawsze to tylko jeden trup niż np 8 czy 10 sztuk worków do wysłania pocztą :) Pozdrawiam
  5. Za dawnych dobrych czasów wystarczyło dorwać dpowiednie łożysko rozciąć ( troche to kosztowało nerwów albo znajomości) rozhartować, wyklepać, "wyczarować" ostrze i oddac do zahartowania i były noże "pierwsza klasa". A teraz panie wymyślają.... cudują.... a i tak nic lepszego się nie trafia zbyt często :) Stal używana na pierścienie łożysk tocznych jest naprawdę OK na noże :D Pozdrawiam
  6. Myślę że jedny z najlepiej zaplanowanych działań w historii XX wieku był nalot na PearlHarbor. Japońce wszystko dograli na cacy wiedzieli że załatwią flotę USA na dobre a przedewszystkimlotniskowce stojące w porcie. Hmm tyle że jak wystartowali atak okazało się że jakos lotniskowców nie było na miejscu..... Na skalę "działań" ASG jedyną taktyką która się sprawdza w 100% "w polu" jest taka która mimo planu i założeń sprzed rozoczęcia działań pozwala na szybką modyfikację i improwizacje w trakcie. Flaytec chyba za dużo nagrał sie w gry typu PanzerCommander czy jakies bitewne systemy figurkowe plus szachy i wydaje mu się że poza wyrzuceniem na kostce oczek od 1-6 całą resztę da sie przewidzieć i przygotować "wcześniej" Niestety tak łatwo nie jest. Pozdrawiam
  7. Nie jestem fachowcem ale: W każdym klubie sportowym do którego się wstępuje czy to klub kopiących piłkę, czy to kopiących przeciwnika czy jeszcze innym każdy ma obowiązek posiadania polisy ubezpieczeniowej, sam klub także. Polisy obejmują następstwa nieszczęśliwych wypadków wszelkiego rodzaju , jak i bardzo konkretnie sprecyzowane sytuacje pod kątem specyfiki "działalności" danego klubu sekcji. Tak więc kiedy np na treningu Takewondo koles połamał nogę żadnego postępowania nie było z prostej przyczyny, komplet dokumentów który trzeba było dostarczyć załatwiał "sprawę" wypadku. Zgoda opiekunów, orzeczenie lekarskie (notabene potrzebne do uzyskania ubezpieczenia), ubezpieczenie, podpisany przez delikwenta i opiekunów "regulamin-wytyczne-specyfika" działalności sekcji. Jakoś nikt nikogo nie ciagął po żadnych sądach. Nie wyobrażam sobie kwestii ubezpieczeniowej w ASGskoro każdy "sobie" chyba że w jakichś rodzajach klubów wtedy można by "wypracować" jakiś rodzaj ubezpieczenia na potrzeby ASG. Tak czy inaczej jeżeli załóżmy ktoś przewracając się łamie nogę teoretycznie odpowiada sam za siebie więc wg. pawelret-a nie ma potrzeby posiadanie oświadczenia opiekunów. Ale jeżeli ten ktoś łamiąc nogę rozwali sobie tętnicę i wykrwawi się na śmierć to na 100% ktoś znajdzie sposób na "udupienie" innych poprzez kwestie nie posiadania/zabezpieczenia na miejscu "zabawy" apteczki/lekarza/ER-ki/szpitala specjalistycznego. Generalnie za nie zorganizowanie zaplecza które mogło pomóc. Tam gdzie spotyka się kilkanaście osób ktoś teoretycznie powinien o pewne rzeczy zadbać. Tu oczywiście też oświadczenie nie za wiele pomoże. Ale jestem zdania że mimo wszystko skoro wśród "dorosłych" pojawiają się niepełnoletni to ich opiekunowie powinni o tym wiedzieć, i wyrazić zgodę. Bądź co bądź w takiej sytuacji pełnoletnia osoba "przejmuje" w jakimś sensie "opiekę" nad niepełnoletnim i tym samym odpowiada za niego. Dlaczego w szkole wychowawca czy nauczyciel odpowiada za dzieciaki? Bo rodzice zapisując dziecko do szkoły podpisują rodzaj wyrażenia zgody, akceptacji regulaminu, zasad i innych pierduł zwiazanych z ta instytucją jednocześnie przenosząc część praw i obowiązków opiekuna na tę instytucję. W innym przypadku nie byłoby tak "kolorowo" w szkołach że nie wspomnę o jakichkolwiek wycieczkach czy biwakach. Pozdrawiam
  8. Zasięg spadnie do jakichś 5-10 metrów
  9. No i chyba wiadomo co miał poeta na myśli... Że ON TRAFIA z tej repliki w pudełko. Ty sam oceniłeś że TY TRAFIASZ raz na 30 strzałów, a pewnie ktoś inny trafiłby z niej z biodra 5 na 10 razy. Czy te opinie świadczą o replice ??
  10. Jeżeli >lufa< jest na tyle grubościenna można poprostu przewiercić i wkręcić bezpośrednio w lufę śrubkę z >kapniętym< silikonem na końcówkę. Ja tak zrobiłem w M16 z Academy tyle ze tam wewnętrzna lufa alu jest w zewnętrznej z tworzywa więc przewierciłem tą zewnętrzną i wewnętrzną i w obie wkręciłem śrubkę a na jej końcu kapnąłem krople silikonu jak narazie działa kwestia jak długo :)
  11. I tego się trzymajmy :P :P
  12. Pamiętam jak strzelałem z KBKS-u pierwszy raz w życiu leżąc z podpórką.... Nie będę się rozwodził nad wynikami na 25m ale były opłakane... Węc chyba nie da sie wyeliminować w taki sposób >czynnika< ludzkiego. Powiem tyle na 10 strzałów 3 nie trafiły w ogóle w tarczę a w tym samym czasie strzelając z wiatrówki hanela miałem wyniki na 10 strzałów jakieś 7-80 pktów. Więc jakieś pojęcie miałem o strzelaniu. Tak więc albo sprawdzamy broń i jak ktoś napisał wcześniej >wkręcamy ją w imadło< albo chwalimy się kto potrafi lepiej strzelać. Pozdrawiam
  13. Neie zupełnie :P Problemem raczej byłaby zbyt >sztywna< sprężyna tłok cofa się >kończą< się zęby na kole tłok jest uwalniany zasuwa do przodu pech chce że zębatka obraca się ciut szybciej i tłok trafia na pierwsze zęby robiąc z nich w takiej sytuacji miazgę. To dość trudne do >dogrania< ale jak ktoś eksperymentuje z mocniejszym napięciem i sprężynami może do takiej sytuacji doprowadzić. Zresztą już sprawa mniej mnie obchodzi bo jednak Barrett bardziej będzie >sobą< jako klasyczna >sprężyna< a nie AEG więc ten temat już mnie tak nie interesuje bardzo jak wcześniej :P Pozdrawiam
  14. Pisz posty najpierw w Wordzie a potem wklejaj tutaj to sprawa błędów się rozwiąże :P Pomierzyłem prędkość wylotową kulki w XM177 Commando DoubleEagle :( siakieś 120-140 fps-ów. Zresztą nie ma się czemu dziwić skoro tłok to tylko około 2,5 cm3 powietrza :) Tak czy siak minął dobry ponad miesiąc i nadal działa bez zarzutów, więc nie żałuję tych 139 PLN-ów wydanych na taniochę :) Pozdrawiam
  15. Najsłabsze tego typu silniki mają taaak wielką średnicę że może ze dwie kulki tam wepchniesz :P :P
  16. I własnie chodzi o ustalenie tego jaki ewentuany rozrzut ma właśnie lufa czyli broń a nie oko i złudzenia optyczne. Generalnie chcąc kupic replikę bardziej interesowałoby mnie na ile powtarzalne są z niej strzały i na jakich odległościach ma >swój techniczny< rozrzut niż to czy będę odpowiednio oceniał szczerbinke i muszkę bo i tak zawsze mozna założć kolimator albo lunetę i wyeliminować kwestię >rozrzutu< standardowych przyrządów celowniczych. Pozdrawiam
  17. mjp nie radzę się bawić modelarskimi silnikami rakietowymi w żadnej formie w ASG. Po pierwsze kwestia bezpieczeństwa, taki silnik po starcie jeżeli nie jest >umocowany< w rozsądny sposób, nie ma lotek które go ustateczniają potrafi nieźle narozrabiać gdyby tak przypadkiem zaraz po opuszczeniu wyrzutni skręcił. Znam temat z autopsji i z zawodów modeli rakiet jak i z różnych dziwnych ekperymentow z tymi silnikami. Druga sprawa wbrew pozorom nie jest łatwo taki silnik >odpalić< generalnie potrzebny jest elektryczny >zapalnik< co prawda da się zmusić taki silnik do współpracy lontem czy innym źródłem ognia ale trzeba być dość szybkim :D o ile chce się zachować resztki włosów na rękach :) Sprawa trzecia kwestia wyrzucenia kulek. W rakiecie między silnikiem a spadochronem montowana jest tzw >przebitka< chodzi o to żeby >głowica< silnika nie spaliła spadochronu a mimo to najczęsciej używa się spadochronów z folii alu lub metalizowanej. Obawiam się że część kulek mogłaby ulec stopieniu/nadtopieniu. No i czwarty problem. Silniki pracują około 10-25 sekund max. w tym czasie robią obciążone odpowiednio od 150 do 400 metrów pionowo w górę, i teraz pytanie jak chcesz trafić takim wynalazkiem w cel który jest od Ciebie np 50 metrów ?? nie zapominaj o wietrze który tam na wysokości 100 i więcej metrów jest trochę inny niż nad ziemią może miec inny kierunek, a na pewno siłę. Nie widzę szans na efektywne wykorzystanie tego rodzaju broni. A napewno odradzam strzelanie z tego typu wynalazków bezpośrednio do celu. Jako ciekawostke mogę napisac że kieeedyś daaawno ostrzelaliśmy z kumplami takimi wynalazkami (sztuk 5-7) przelatujące na jakichś 100-150 metrach Mi24 dowiedziałem się od znajomego który siedzial na radarach obsługujących pobliskie lotnisko że o mało nie narobili w pory i o dziwo nie załogi dwóch śmigłowców które >były celami< ale dwie następne któer leciały za nimi. Pozdrawiam
  18. Fremen chodzi o test sprzętu SPRZĘTU a nie kogoś kto myśli że trafi albo nie trafi. Nawet najlepszy strzelec na świecie nie uzyska takiego skupienia na odległość np 100 metrów z dajmy na to M24 jak najgorszy rusznikarz po wkręceniu tego samego M24 w uchwyt do przestrzeliwania broni. Nie chodzi tu o udowodnienie że da sie trafić z dnaej repliki coś/kogoś tylko o to na ile jest dokładnie wykonana i na ile sa powtarzalene strzały z niej. Pozdrawiam
  19. Mogę zapodac zdjęcia jak jest rozwiązane mocowanie m203 do M16A1 w replice Academy i to tyle co mogę zrobić.. :P Przyjrzałem się temu granatnikowi na airsoftguns i nic >moje< fotki nie dadzą nie uda sie zamontowanie tego czegoś tak jak w moim M16
  20. Woow szczerze nie chce mi się wierzyć 8O bebechy metal+aluminium?? i tylko 49 zydla? Ale może i tak. Prośba jakbyś mógł to pls zdjecia otwartej zabawki z uwzględnieniem mechanizmu tłoka. Te 30 metrów to faktycznie skuteczny zasięg? Aa i jeszcze czy jest tam Hop-Up i czy jest regulowany? Pozdrawiam
  21. thor_

    Airsoftguns.pl

    Tak czytam i czytam... i się zastanwiam... Panowie tu na forum w dziel tanie repliki sa opisywane dość często karabinki które między innymi można kupić w airsoftguns.pl Do czego dążę chodzi mi np o MP5 czytając o nim właśnie w dziale tanie repliki elektryczne jakoś nie kupiłbym tego. Zdecydowałem sie właśnie na zakup w airsoftguns XM177 w zasadzie na podstawie opinii które przeczytałem tu na forum z jednej strony większość opinii była powiedzmy pozytywna, do tego kilka osób pokusiło się o drobne upgready/tuningi które wyszły dość dobrze jeśli chodziło o podniesienie parametrów tej >broni<. Poza tym karabinkiem kupiłem tam kilka innych >pierdułek< i nie mam ppowodów do narzekań. Mam dwie sugestie ktoś kto decyduje się kupić tani sprzęt powinien się pogodzić z tym że: a) może sie posypać, B) raczej nie będzie w 100% zadowolony c) powinien wziąć pod uwagę raczej samodzielne naprawy niż wysyłanie do reklamacji. Co do kwesti zbyt mocno dokręconego tłumika który wyłamał kawałek lufy nie będę się wypowiadał bo to raczej oczywiste że nie jest to wina sklepu czy producenta. Kupowanie >wątpliwej< jakości tanioch zawsze jest i bedzie obarczone ryzykiem które podejmujemy bądź nie. Ja zaryzykowałem (po wczesniejszym zasięgnięciu opinii tu na forum) i jestem jednym z tych zadowolonych. Na pewno jeszcze kilka rzeczy u nich kupię z powodu dość szybkiej realizacji zamówień jak i oczywiście cen. Raczej nie będą to już żadne karabinki bo ten AEG XM177 w zupełności mi wystarcza, ale w związku ze startem >budowy< Barretta M82 potrzebne będą mi ze dwa magi, i kilka innych >rupieci< Ja osobiście nie mam nic do zarzucenia airsoftguns.pl :D
  22. A moze byś napisał co to warte? Jaki toto ma zasięg (skuteczny a nie loobem), jak jest celne (weźmy za testowy cel kartkę A4 na jaką odległość jesteś w stanie w nią trafić) i w miarę możliwości z czego i jak jest wykonane najlepiej jakieś info na temat bebechów :P Pozdrawiam
  23. thor_

    "Punkty Życia"

    W 3city stosuje się baardzo podobne zasady i chyba jak narazie nikt nie narzekał. (no chyba że medycy którzy czasem dość szybko się zużywają :P :P ) Pozdrawiam
  24. proponuję przyjmijmy że Flaytec ma zawsze rację i bawmy się po swojemu dalej. Nie widze innego wyjścia... Jak słyszę, czytam o takich co zawsze mają rację i wyprzedzają wiele dziedzin techniki/życia/śmierci/medycyny/sportu (niepotrzebne skreślić) to na najbliższej stacji wysiadam. Na szczęście mam do Krakowa jakieś 600-700km wiec mam nadzieję że razem z ptasią grypą nie doleci tu więcej takich rodzynków. Pozdrawiam i gratuluję dobrego samopoczucia i poczucia własnej wartości. No i proponuję jeszcze trochę popielęgnować swoje EGO może uda się wyprzedzić takich noblistów czy innych czarodziejów świat stoi przed tobą otwoerem Flaytec.
×
×
  • Create New...