Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. Chodzi mi o to że ja ostatnio dostałem w prezencie "normalnie zapakowane latarki i baterie tyle że leżały w sklepie chyba 100 lat nie trudno się domyślić co się stało z bateriami?? ich bebechy były wszędzie po całym opakowaniu rozpłynięte. Czy to znaczy że baterie były "złe" ? Wg mnie to świadczy tylko i wyłącznie o głupocie i braku wyobraźni kogoś kto w taki a nie inny sposób je przechowywał. I o to mi właśnie chodzi w przypadku akumulatorów Li-xx że w zasadzie wszystko co jest dookoła nas w naszych domach może być potencjalnie niebezpieczne bo wszystkiego można użyć nie zgodnie z przeznaczeniem czy zasadami użytkowania. Jeżeli pakiety Li-pol czy Li-ion będziesz eksploatował w warunkach zakładanych dla nich, ładował odpowiednimi ładowarkami odpowiednim prądem itd itp to nagle się okazuje że cała otoczka niebezpiecznych pakietów znika. Dodam że kiedyś w samochodzie wybuchł mi akumulator czy to znaczy że trzeba je wywalić z samochodu bo są niebezpieczne ? Nie to znaczy że trzeba dbać o prawidłowe funkcjonowanie instalacji elektr. Jak są tacy którzy twierdza że ogniwa Li-xxx są bardziej niebezpieczne od Ni-Cd czy Ni-Mh to proponuje podłączyć do pakietu Ni-Cd prostownik i zapodać ładowanie prądem 24V o odpowiednio wysokim natężeniu i włączyć kamerę. Efekt ?? Taki sam jak na filmie z linku który podałeś Wally :D Gwarantuję że tez pięknie wybuchnie i się zadymi :mrgreen: Czy to znaczy że musimy zrezygnować z tych ogniw ?? Cerber 11.1 to całkiem dobre napięcie do AEG-a tak samo dobre jak 9,6 czy 12 nie robi różnicy ja w swoim stockowym ICSie mam 8x1,2V czyli niby 9,6V ale prawda jest taka że jak są dobrze naładowane (na maxa) mają w okolicach 11V Dla silników w AEGach nie robi różnicy czy to 8,4 czy 11,1 jedyna różnica to zwiększenie ROF :) Pozdrawiam
  2. Na tej samej zasadzie polecam tysiące filmów z wypadkami samochodowymi i proponuję nie przechodzić przez ulicę, nie jeździć autobusami, nie jeździć pociągami, samochodami a najlepiej obejrzyjcie sobie jak dwa pasażerskie samoloty trafiają w pewne dwa budynki i na tej podstawie wyciągnijcie wnioski żeby nie pracowac na piętrze powyżej 4, i nie latac samolotami. :ściana: :ściana: :ściana:
  3. Ehhh proponuje jak nie bardzo wiesz o czym mówisz/piszesz nie używaj sformułowań w stylu: Bo żadne prawo zachowania energii, żadna łuska tylko w rozpatrywanej przez nas broni której replikami się bawimy jest to najczęściej odrzut zamka powodowany "wracającymi" gazami które wyrzucają pocisk z broni, a wracając przeładowują broń wywalając łuske i umożliwiając wprowadzenie na jej miejsce nowego naboju. (więszość karabinków typu M16/M4, AK, i inne tego typu)
  4. Pidżefjat co do linii celowania to po to się reguluje przyżądy żeby nawet celownik ustawiony pół metra nad bronią pozwalał trafić "w punkt" :D :D Co do mocowania na rączce transportwej albo bez niej : http://media.militaryphotos.net/photos/album19/ds1 http://media.militaryphotos.net/photos/10t...ivision/d_mtn11 tak więc i tak i tak są montowane. A co do zasłaniania lini muszki i szczerbinki przez kolimatory już była o tym mowa nie raz. Jak uzywasz kolimatora to możesz sobie go całkiem zasłonić bylebyś tylko widział plamkę. NIe celuje się jak z "tradycyjnych" przyrządów jednym okiem tylko mając oba otwarte.
  5. Alias a w jakiej broni łuska cofa zamek ?? 8O 8O 8O :ściana:
  6. Do "podążania trasą na mapie" wystarczy kompas, linijka, znana skala mapy. Do tego jakie takie pojęcie i czucie odległości w terenie. Umiejętność czytania mapy i "wyłapywania" punktów charakterystycznych w terenie. Idealnie błoby iść wyznaczonym azymutem ale tego typu nauka przez internet to poroniony pomysł. Poczytaj o tym jak się liczy azymut, jak "mierzy" się odległości bez "sprzętu" i z taką wiedzą bierz mapę kompas albo busolę i weryfikuj wiedze w terenie. Inaczej się nie da.
  7. I wcale nie musisz mieć RIS'a żeby podczepić M203 :) RIS jako montaz do granatników serii M203 to wynalazek "ostatnich" lat a całe tysiąclecia wcześniej rodzinka M203 była podczepiana do karabinków serii M16 w jedyny słuszny sposób który nie ma nic wspólnego z RISem. :mrgreen: Z przodu obejma na lufę przy pierścieniu mocującym osłonę/gripa/chłodnicę przy pody na obejmę która wchodziła na lufe i zaczep który "klinował" się o pierścień.
  8. Jeżeli "patrzymy" strategicznie to w zasadzie nic tylko PRZEWAGA TECHNOLOGICZNA, LICZEBNA, SPRZĘTOWA przykład ostatnie dwie "wojny" w zatoce perskiej Irak kontra reszta świata :) Na szczeblu taktycznym potyczki między kompaniami, plutonami, drużynami tak jak pisałem w poprzednim poście :)
  9. Woooow SURVIVAL pełną gębą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
  10. Jeżeli mówimy o PRAWDZIWEJ ARMII a nie ASG to w każdej sytacji najważniejsze jest MORALE nie jednokrotnie w historii wojskowości mamy przykłady gdzie słabo uzbrojone oddziały, mniej liczne od przeciwnika potrafiły długo utrzymywac bronione pozycje czy wręcz atakować i odnosić sukcesy tylko dzięki charyzmie dowódców i wysokiego morale wymuszonego różnymi bodźcami. Na co komu przeciw 100 piechociarzom 2 abramsy i 4 apache skoro piloci i załogi czołgów wolą leżeć na pryczy albo siedziec na piwie niż walczyć ? Do tego SZCZĘŚCIE bo przecież jak szarżuje na ciebie 10 czołgów a ty masz jednego RPG to nie masz szans.... Chyba że nagle okazuje się że ta łąka po której zasuwają to zamarznięte jezioro i po jednym strzale (niekoniecznie w któryś z czołgów) wszystkie idą na dno :D Umiejętności, sprzęt, taktyka itp mają znaczenie w trakcie "standardowych" akcji, potyczek czy ogólnie działań. Ale jak wiadomo nigdy działania nie idą tak jak się je zaplanowało i tu właśnie jest miejsce na MORALE, SZCZĘŚCIE i wszelkie "dziwne" czynniki. Pozdrawiam
  11. maxavelli tu nie chodzi o elitarność czy najwytrwalszych. Tu chodzi o odpowiedzialność za drugą osobę (nieletnią). Pan nauczyciel jeżeli organizuje tego typu imprezy w szkole, za pozwoleniem dyrekcji z racji wykonywanego zawodu i tak ponosi odpowiedzialność za zdrowie i życie uczniów. Jeżeli na lekcji uczeń połknie kredę i się udławi to problem ma nie kto inny ale nauczyciel i dyrekcja z racji takiego a nie innego podziału ODPOWIEDZIALNOŚCI. Jeżeli dyrekcja w szkole zgodzi się "wprowadzić" ASG w ramach zajęć kółek zainteresowań szkolnych to ok ale ja wolłąbym taką zgodę na miejscu nauczyciela na piśmie. Tak więc nie pisz bzdur o podcieraniu się elitarnością, hermetycznością czy wytrwałością bo to tylko świadczy o tym że mimo wałkowania tego problemu od kiku lat nadal nie zrozumiałeś o co w tym chodzi. Do wdunaj'a kiedyś było harcerstwo, sks'y, i inne takie byli ludzie którzy bawili się z dzieciakami i nie było problemów tamte czasy były pod tym względem OK. Ale teraz ? Życzę powodzenia ale także dobrze by było uświadomić sobie co się zmieniło w tym kraju przez ostatnie kilkanaście lat. Niestety in minus :( Chodzi o to że kiedyś w razie wypadku w szkole czy na innych zajęciach dzieciak dostawał jakies tam ubezpieczenie i z reguły na tym się kończyła sprawa. A teraz? A teraz jak cos się stanie takiemu młodemu bawiącemu się w ASG w szkole to rodzice na 99% uruchomia procedurę która doprowadzi do skazania "opiekuna" dyrekcji szkoły i będą sie szarpali o kosmiczne odszkodowania. Dlaczego ?? Bo tak teraz wypada, bo taka jest moda, bo wszyscy sąsiedzi i rodzina będa "nakręcali" do tego media i wszeliej maści dziennikarze. A jak się dziennikarze "dorwą" się do tematu to nie chciałbym byc w Twojej skórze i skórze twojej rodziny. Zrobią z Ciebie niepoczytalnego oszołoma który tworzył swoją armię w szkole albo szkolił potencjalnych terrorystów. A dyrekcja jak co do czego przyjdzie na 90% się odetnie i wyjdzie "tylnymi" drzwiami. Pozdrawiam i mimo to życze powodzenia (ale naprawde radze się zastanowić bo nie da się dzieciaków upilnować w 100% wymiarze czasu. A każdy wybryk poza szkołą mający związek z ASG spadnie na Twoje barki. To tak jak ze sportami walki, w razie zadymy w knajpie na drugim koncu polski lepiej nie chwalić się że ma się jakąś legitymację.)
  12. A ja się zastanwiam czy "button" do strony Kruków jest tam przypadkiem czy nie. Może ktoś z Kruków powinien się temu przyjrzeć bliżej.
  13. 1) Silokonowe oleje 2) Moje stary nie "trybiły" do momentu az nie dostały "po łbie" czyli krótko mówiąc zostały solidnie klepnięte od dołu żeby miec pewnośc że wesżły do końca. Każdy dobity przy każdym podłączaniu po jakichś 5-7 podłączeniach chodzą jak ta lala bez smarowania, bez podcinania poprostu potrzebowały męskiej ręki :mrgreen: :mrgreen:
  14. Ja tez nie pod warunkiem że był projektowany jako karabin snajperski a nie "zwykły" karabin dla strzelca wyborowego => SWD Przykładem może być PSG-1 który jest nadal w czołówce snajperskich karabinków. Teoretycznie każdy karabinek snajperski "stworzony" na bazie M16A2/M4 czy L85 też powinien być "idealny" skoro strzelając z M16A2/M4 czy L85 "testerzy" powiedzieli o tych konstrukcjach, że "jedynie umiejętności strzelca są wyznacznikiem ich celności". Niestety SWD trochę brakuje do precyzji tych konstrukcji. Przypuszczam, że gdyby przeprowadzić porównanie miedzy SWD a M16A2/A3 czy L85 strzelając z uchwytów/statywów to na odległościach do 200 metrów największy rozrzut miałby właśnie SWD. Dlaczego? Właśnie z powodu precyzji wykonania, "masywności" zespołu zamka i komory nabojowej no i z powodu kierunków w jakich działają siły odrzutu na "kolbę". Generalnie nie da się z SWD strzelać raz za razem "prowadząc" cel cały czas w celowniku. Pozdrawiam
  15. Alias zapewniam Cię że czytając to co napisałes o tym czyms spalinowym za chiny nie da się tego zrozumieć. Skoro chwalimy się znajomościami :D to pochwalę się w związku z tym że mam dość pokaźną wiedzę z zakresu mechaniki, mechaniki precyzyjnej i przez cąłe życie bawię się w modelarstwo własnie z użyciem silników spalinowych i zaręczam że 8O 8O KOMPLETNIE NIE JESTEM W STANIE SOBIE NAWET SPRÓBOWAĆ WYOBRAZIĆ TEGO CO OPISAŁEŚ :) a jużo zrozumieniu działania to kompletnie moge zapomnieć) Co do BB w AEGach to uważam że każdy bajerek który jeszcze bardziej zbliża wygląd replik i ich działanie do realnych modeli broni jest OK ale pod warunkiem że ktoś kto to robi naprawde się przyłoży i weźmie pod uwagę wszystkie "parametry". Bo faktycznei co mi po bajerku który pozwoli mi na wystrzelenie zamiast 1000 kulek tylko 100 albo zmasakruje mi czoło urwaną częścią ? :mrgreen: Pozdrawiam
  16. Zgadzam się w 100% Przy tym wszystkim należy jednak pamiętać cały czas że SAKO to broń dla snajpera a SWD dla strzelca wyborowego i to powoduje takie a nie inne przyjęcie i ocenę skuteczności tych modeli w polskich jednostkach w Iraku.
  17. Poczekajmy i oceńmy narazie z tego co wiem to m110/XM110 jest w fazie wprowadzania do służby i z tego co wiem nie bardzo "miło" jest przyjmowany przez snajperów w USA. Co byś nie wymyślał w tym stylu to i tak bezapelacyjnie na dzień dzisiejszy duuuużo więcej "tradycyjnych" snajperek jest w użyciu na świecie i to wcale nie z powodu "braku kasy" na nowy sprzęt. Z nowymy snajperkami jest jak z nowymi procesorami w kompach. Pokaż mi choć jednego satelitę na którego pokładzie sa procesory powyżej klasy pentium2 ?? Nowe procki wchodzą do kompów w domach i do masowego uzycia tylko ze względu na możłiwości dostarczenia zabawy i lepszej jej jakości. A w profesjonalnych zastosowaniach gdzei liczy się pewność i niezawodność (satelity, systemy sterujące liniami produkcyjnymi, syatemy sterowania uzbrojeniem itp. do dziś sa montowane procki klasy pentium do pentium2. Tak samo wygląda sprawa snajperek. Są nowości które wprowadza się na siłę do jednostek liniowych ale "fachowcy" nadal używają starych sprawdzonych karabinków bolt action, i we wojsku i w AT. Zresztą wątek jest o SWD i SAKO więc zostańmy przy nich. Z tego co wiem SWD ma zasięg skuteczny do 600 metrów SAKO do 800m. Sami ruskie nie traktują SWD jako snajperki tylko jako broń mająca "wydłużyć" zasięg ognia drużyny piechoty. Czyli karabin WYBOROWY a nie snajperski. Co do precyzji strzałów z SWD a SAKO tez jest potężna różnica. SAKO jest jednym z najprecyzyjniejszych w tej chwili karabinków snajperskich porównywalny bądź nawet dokłądnie taki sam pod względem celności jak PSG-1, który jest chyba wzorem dla wszystkich tego typu konstrukcji. Skupienie strzałów na odległość 100 i 150 metrów jakie mają modele SAKO wdeptuje w ziemię SWD. SAKO sa używane przez większość jednostek AT w europie co chyba o czymś świadczy.
  18. Jak rany powtórzę: W POLSKIEJ ARMII NIE MA SNAJPERÓW !!!!!!!!!! NASZA ARMIA NIE MA PROGAMU SZKOLENIA SNAJPERÓW !!!!!!! Jedynie strzelców wyborowych. I dlatego gadka o wyższości SWD nad SAKO czy popuśćmy wodze fantazji M24/14 wg opinii naszych żołnierzy nie ma sensu bo ktoś kto jest strzelcem wyborowym i tak jest szkolony wymaga od broni czegoś innego niż snajper od broni snajperskiej. Z założenia snajper nie może zakładać drugiego strzału bo chybił za pierwszym. Jak jest ryzyko nie trafienia to poprostu nie strzela. Strzelec wyborowy co innego może strzelac "do bólu" az trafi albo aż mu ktoś odda. Dlatego dla snajpera ważny jest sprzęt najbardziej precyzyjny z dostępnych i powtarzalny w sensie powtarzalności strzału. A dla strzelca wyborowego liczy się broń o dobrej precyzji i pozwalający na szybkie powtórzenie strzału. Tak więc nie pierwszy raz okazuje się że zakupy dla naszej armii sa robione bez "głowy" i kupuje się sprzęt który nie jest potrzebny albo z którego tak naprawdę nie można korzystać albo nie ma kto korzystać. Zakładam że skoro karabinków snajperskich typu BOLT ACTION używa na świecie tysiące snajperów wojskowych jak i policyjnych to głosy naszych wspaniałych strzelców sa niczym innym jak tylko wynikiem nie dostosowania ich szkolenia, umiejętności i może nawet taktyki użycia do tego rodzaju sprzętu. Podejrzewam, że wszędzie na swiecie gdzie wydano kase na tego typu karabinki można było kupic SWD skoro jest taki wspaniały ale jednak przestarzała i powolna metoda strzelania wzięła górę nad szykostrzelnością. Pozdrawiam
  19. a ja zawsze mysłałem że strzelec wyborowy/snajper nie strzela za każdym razem jak się "cel" wychyli zza winkla tylko strzela raz konkretnie w wychylony cel :) W zasadzie powiem tyle: to że ktoś z "naszych" woli SWD od SAKO to chyba tylko daje pojęcie o jakości wyszkolenia "naszych" strzelców wyborowych :( Zakładam że albo ktoś jest "zwykłym" strzelcem wyborowym i używa standardowego karabinku z optyką i wtedy faktycznie ma znaczenie szybkostrzelność/samopowtarzalność, tyle że w takim wypadku nie proponuje się takiemu komuś karabinów snajperskich. Albo jest porządnym "fachowcem" i na pewno w takim układzie nie robi mu znaczenia kwestia samopowtarzalności broni tylko jej parametry. Pozdrawiam
  20. Panie CARTMAN tak się skłąda że tego typu racje jada się "w polu" i gwarantuję że żołnierze USA w Iraku czy gdzie kolwiek indziej jedzą na pewno bardzo dobrze i smacznie :) Na 100% nie żywią sie racjami siedząc w bazach, obozach, czy wracając z patroli. Tak więc proponuje zapoznać się ze specyfiką "użycia" MRE jak i z technologia ich wytwarzania zanim pisze się takie coś: Ale to nie pierwszy tego typu "wyskok" na forum poparty: A więc wątpliwymi informacjami Pozdrawiam
  21. jak przestrzelisz około 500 i nadal będzie kicha to czas rozebrać :)
  22. :mrgreen: Skoro strzelasz do jakiegoś celu przed Tobą to określaj kierunkami w górę, w górę/prawo, w górę/lewo, lewo, prawo, w dół/prawo, w dół/lewo będzie łatwiej :) Zakładam że NE znaczy góra/prawo. tak czy siak to kwestia HopUpa albo musi się "przestrzelać" albo trzeba będzie w nim grzebać. Ile kulek poszło już przez lufę?
  23. Hmm a spróbuj strzelić na S :mrgreen:
  24. Włośnicą spokojnie dojdziesz i do środka :) jezt na tyle długa że możesz spokojnie "jechać" przez całą szerokość lufy :) Swoją droga w Toruniu kiedys była całkiem nieźle działająca modelarnia nie pamiętam adresu ale czesto się "tłuklismy" na róznych zawodach w daaawnych czasach :)
  25. No problem byle by działał jak najdłużej :)
×
×
  • Create New...