-
Posts
4,092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by thor_
-
Grunt że sens wypowiedzi jest znany ;)
-
Są silniki rakietowe modelarskie ale..... Taki silnik potrafi zasuwać do 300 metrów pionowo w górę i może zrobić kuku jak trafi w cel z odległości poniżej tych 300 metrów no i na końcu ma ładunek wybuchowy do wyrzucenia spadochronu, taśmy czy poprostu wypchnięcia silnika z rakiety. :mrgreen: Na poważnie wszystko można stosować nawet bombę atomową czy RPG7/9 na strzelankach pod jednym warunkiem TRZEBA MYŚLEĆ
-
Panowie może czas ustalić co dla kogo jest "podstawową bronią" ?? Jeżeli to co ustalił "MON" w USA nie jest standardem założonym na jakieś tam lata, skoro o standardzie decyduje około 1/4 w porywach 1/3 użytkowanej broni w jednostkach, skoro spora częśc broni jest w "łapkach" National Guard które w zasadzie są tez częscią sił zbrojnych..... itd itp... Może ustalcie Panowie co dla każdego z Was jest tym tajemniczym standardem i wtedy wiele się wyjaśni. Z punktu widzenia struktury sił zbrojnych każdego kraju bronią "etatową"/standardową zawsze jest i będzie ta którą oficjalnie przyjęły, wyznaczyły i "uważają" "władze". Tak więc skoro "ministerstwo wojny" :mrgreen: danego kraju podaje że taki a nie inny typ karabinu jest standardem to jest i tyle. Z takiego punktu widzenia żadna ilość M4/M16A4 nie jest w stanie "wejść" na miejsce "standardu" tak długo jak długo tego oficjalnie nie potwierdzi właściwa "instancja". Tą instancją na pewno nie są fotografowie pstrykjający fotki żołnierzom. :mrgreen: Nawet jak wszystkie M16A2 wylądują w koszu a senat, kongres i prezydent USA nie zdecydują inaczej to nadal M16A2 będzie STANDARDEM nawet jak już go nie będzie. Inna sprawa ma się ze standardem który wyznacza się poprzez zawężenie "spojrzenia" na konkretny fragment sił zbrojnych, konkretny konflikt, czy konkretną strzelnicę. I tu można się kłócić co jest standardem na tym czy innym zdjęciu. Czy jeżeli jedna dywizja ma na stanie 50 000 M4 i tylko 1000 M16A2 czy to jest standard dla tej dywizji czy nie. Myślę że od takiego usystematyzowania należałoby zacząć. :mrgreen:
-
Mam już lunetę :mrgreen: 4x32
-
Mnie uczono że buty suszy się powoli a na pewno nie na kaloryferach, ogniskach, grillach czy innych piecach kaflowych. Nic dziwnego że popękały. Dobrze że nie wybuchły :mrgreen:
-
Jack a nie lepiej zainwestować te 6-7 złotych w ogniwa 2800 mAh ?? http://starzycki.serwery.pl/forum/viewtopi...t=20347&start=0
-
Jak się za fajerwerki biorą dzieciaki albo nie do końca trzeźwi "dorośli" to zawsze coś komus urwie.
-
A czy jazda samochodem z prędkością powyżej 40 km/h jest bezpieczna?? A czy strzelanie do siebie z plastikowych kulek jest bezpieczne ?? :ściana: :ściana: :ściana: :ściana: :ściana: :ściana:
-
Ok zapomniałem doda cdo opowiadania że "trafienie" mnie miało miejsce w czasie pokazu sztucznych ogni który organizowałem razem z dwoma znajomymi na plaży wpewnym miateczku. To był wypadek poprostu przez przypadek kawałek/odłamek rakiety zapalił leżący na pomoście "rzymski ogień" i akurat był "wycelowany" w moim kierunku. Napisałem o tym tylko dlatego żeby nie "demonizować" takich zabawek bo mimo że bywaja niebezpieczne to naprawdę musi się wiele przypadków zejść do kupy żeby zrobiły znaczną krzywde. Generalnie takie trafienie daje sporo "wrażeń" ale nie jest "zabójcze" Z drugiej strony oczywiście nie należy podchodzić do takich zabawek na "luźno" trzeba sobie zdawać sprawę z zagrożenia. Jak napisał Kret nie raz do budynku którego broniłem wpadały rakiety wystrzelone choćby przez Josepha z jego LAAWa ale jakoś wszyscy żyjemy, klimat jest OK, i generalnie mi osobiście podoba się użycie tego rodzaju "broni" na strzelankach. Oczywiście WSZYSTKO Z GŁOWĄ !!!! [ Dodano: Sro 17 Maj, 2006 ] Yugi zacznijmy od tego że do momentu w którym nie "złapiesz" w rękę takiego pocisku i go nie przytrzymasz tylko trafi cię poproatu w kurtkę czy spodnie nie ma szans na to żeby jakąkolwiek "krzywde Ci zrobił". Jasne jak rakieta trafi Cię w oko, generalnie w twarz to jest już problem ale od tego jest ZDROWY ROZSĄDEK i albo go masz i potrafisz się bawić korzystając z niego albo lepiej faktycznie nie wprowadzaj takich "zabawek" do swojej zabawy.
-
Zawsze można na strzelake podjechać w Tatry :) Swoją drogą myślę że plusem jest w tym przypadku "nadmiar" materiału maskującego który po położeniu się dość skutecznie powinien się "rozlać" wokół broni i załatwić sprawę :) No ale wiadomo w odpowiednim otoczenu. Ściółka w lasach iglastych i cień pod świerami chyba będa idealnym miejscem na to maskowanie.
-
Oki myliłem się :D raz na 1,5 roku się udaje :mrgreen:
-
Nie wnikam w nazewnictwo tych ogni :) Greckie to nie sa bo to były takie tam pływające po morzach i nie gasnące. Chyba rzymskie ale nic sobie nie dam uciąć za to :) Generalni echodzi mi o to coś co się za jeden koniec trzyma a d rugiego podpala i wylatają z niego kulki które lecą, świecą i na końcu wybuchają i inne takie :) Są rurki po 8, 12, 20 i coś takiego tych kulek.
-
Podstawa to "produkować" jak najmniej śmieci i zabierać je ze sobą. Ewentualnie zakopywać ale to i tak syf bo prędzej czy później "wyjdą" na wierzch (pomogą im zwierzęta) W zasadzie jak jesteś w lesie do 3 dni to jak się postarasz to średniej wielkości reklamówka albo 20-30 litrowy worek na śmieci powinien wystarczyć na zabranie ze sobą śmierdzącego "dobytku" :mrgreen:
-
najlepsze do strzelania w ludzi sa "greckie"/"rzymskie" ognie te takie rurki z których wypluwane są kulki :) dostałem kiedyś takim czymś fajny efekt najpierw czujesz uderzenie, potem słyszysz wybuch i nic więcej nie słyszysz w tym samym czasie mniej więcej widzisz błysk i juz potem nic nie widzisz przez jakiś czas. Po około 2-4 minutach zaczynasz odzyskiwać swoje zmysły :) Mnie trafiło na pomoście na jeziorze i na szczęscie pomyślałem żeby sobie przuklęknąć i nie ruszać się bo nie bardzo pamiętałem gdzie się pomost kończy po tym trafienu :) Generalnie wszystko jest dla ludzi :) alkohol ponoć też :mrgreen: ale "pić to trzeba umić..." Więc wszystko z rozwagą i rozsądkiem może być użyte.
-
Przedewszystkim wydaje mi się że ne często zdażają się tego typu "szczylanki" scenariusze żeby faktycznie wykorzystać tandem snajper-obserwator/spotter. Generalnie w czasie niedzielnych/sobotnich szczylanek z reguły nawet nie ma czasu się dobrze schować a co dopiero podejsć wroga od tylca, znaleźc sensowne stanowisko dla takiego zespołu i czekac na nadażająca się okazję :) Ale mogę się mylić :)
-
OOoooo tooo :D kurde człowiek ma CyberGuna.pl pod nosem a ktoś zza południowej granicy się dowiaduje co i jak :D :D Wielkie dzięki JURA teraz wiem dlaczego nie mogłem dokręcić wszystkich podkładek do kolby bo mi śruba nie sięgała :)Zaraz dokładam ostatnia część :) Jeszcze raz dzięki za informację :mrgreen: :mrgrren: [ Dodano: Sob 13 Maj, 2006 ] I dupa nie mam pomysłu jak to wykorzystac to wygląda na zapas w razie jakby oryginalne tego typu elementy "wcieło" albo sie zchrzanił w nich gwint, raczej nie da się za jego pomoca skręcić stopy kolby ze wszystkimi elementami. Sa za krótkie śruby :( Mimo to dzięki Jura bo wiem do czego to kiedyś może się przydac ;)
-
Moge dodać tylko tyle że firma Academy wypuściła jakiś dłuuugi czas temu AEGa który był odpowiednikiem chińczyków za 100 z allegro jezlei chodzi o osiągi i wytrzymałość, ale bez żadnego problemu mona w niego zapodać GB nie wiem czy v2 czy inny ale wchodzi bez szaleństw i w tedy masz prawdziwego AEGa. koszt ?? Kiedyś ten L85 kosztował chyba 600 złotych do tego cena GB wiec chyba sie opłacało. Z drugiej strony skoro masz pełnowymiarowe "opakowanie" to nie rozumeim jakie wielkie babranie i grzebanie żeby wsadzić w to coś GB ?? wg mni eżaden problem i żadem wielki nakład pracy i kasy poza częsciami czyli kupnem GB może nowej lufy i komory HopUpa. Czyli nadal chyba dużo niżej od Stara. Pozdrawiam
-
Panie Grabarz właśnie że nie !!! :mrgreen: Efekt natrysku aerografem czy w moim przypadku sprayem jest najlepiej rozmywającym jakiekolwiek kontury WŁAŚNIE DZIĘKI TEMU ŻE NIE MA KRAWĘDZI. Już nic nie będę poprawiał poza dorobieniem "ciucha" na karabinek :) Jak się nie sprawdzi to wtedy się pobawię w zmiany kolorów :) edit : ort i literówki :) dzięi KosiarA za cytat dzięi niemu się poprawiłem :)
-
Trochę nie naturalne kolory bo światło do bani jutro powtórzę w dzień przy naturalnym oświetleniu.
-
Za kilkanaście dni będzie test ogniowy 48 godzin na obcym terenie, tajne misje, maxymalna skrytość działań albo się sprawdzi albo się po tym przemaluje :mrgreen:
-
To dodam tyle że dążę do czegoś takiego: Jutro powinno się "skończyć" malowanie. Poza tym zupełnie oddzielną sprawą jest "uszycie" ubranka na M6 z którego w zasadzie ma wystawać tylko lufa. Ale to na przyszłość czyli na nadmiar czasu, i materiałów. [ Dodano: Wto 09 Maj, 2006 ] ] To kilka zdjęć z „terenu” a za chwilę wrzucę zdjęcia samej M6.
-
Skoro sa AEGi L85 to dlaczego poprostu nie kupic GB od takiego i go "wkomponować" w środek ??
-
militarius nie nic nie smarowałem fakt chodzi dość "ciężko" w najbliższym czasie przesmaruję i wtedy się zobaczy :) MŁODY_ŚWIESTA poczekaj troszkę aż skończę :) Jutro dojdzi ejeszcze kawałek farby :) w innym trzecim kolorze no i docelowo "ubranko" ale to dopiero jak bedzie luneta :) Strzelam z 0.25g i myślę że do stocka sa najlepsze