Cóż, też pierwszy raz miałem zaszczyt brać udział w sławetnym Stalkerze, i nie zawiodłem się.
Było parę niedociągnięć, ale dało się odczuć ten niesamowity klimat.
Do wad na pewno wymienię długość emisji, czy też fakt że ponad 2.5h czołgaliśmy się do obozu żołdaków by po brawurowym ataku zastać ich piwkujących ze zdziwieniem tłumaczących nam, że od ponad półtora godziny jest koniec gry o.O
Nie wadą, a raczej pechem moim i Stalkerów ze mną idących jest fakt, że nie spotkaliśmy mutków :(
za to jeżeli chodzi o dogadanie się z chimerami czy wojskiem, to dało się w naprawdę przyjemny sposób to ogarnąć!
Patrol wykiwał nas jako że niechcący włączyliśmy się w ich częstotliwość i wyszliśmy na przeciw, pogadali i przeszli obok nich z czystym uranem dla Wasiliowicza XD
Stworzyliśmy chyba najbardziej nietypową ekipę w całej Zonie idąc na odsiecz jajogłowemu: Trzech Stalkerów, cztery chimery i mutek XD
udało się przetrzymać bandytów dzięki czemu jajogłowy z obstawą która zwiewała dzięki nam zdołali zwiać. i to była cała moja wystrzelona amunicja(60bb? dwa fragi (?) ) racja. cichy zal że w tamtej sytuacji postawili oni na siłę ognia (bandyci że niby :P ) aczkolwiek 2h wcześniej wpadłem z kumplem w ich perfekcyjną zasadzkę, z kulturką i bardzo grzecznie, za co do teraz chylę czoło i myślę że wyszli obronna ręką ze swojego zadania.
Dalej, to wojsko któe spotkałem to ludzie z którymi i pić mogę.
szkoda, ze tylko ich spotkałem podczas całego larpa.. szukałem tak samo monolitu i psikus. Zanim podeszliśmy ich zwinęli sie samochodami ;x (to potem podchodziliśmy "obóz wojska" xD )
przedtem przechodząc ze dwa razy patrolami z 4m obok nas :D
Artefaktów było sporo, znaleźliśmy tego bez problemu dużo, nawet puszkę pandory chłopaki wycwanili ^^
był dziurawiec, mam świder, chłopaki z innego teamu dorwali złotą rybkę... było tego.
Tylko trzeba było uważnie patrzeć: u nas Żabol wykazał nadludzką umiejętnośc wyniuchiwania tego towaru ^^
Tak naprawdę brakowało mi jeszcze większej aktywności patroli wojska, oraz walk z mutkami w ciemnych tunelach fortów :(
Na to miałem straszną chęć, do każdego tunelu właziłem z klamką i latarką a'ala fbi i ura XD
Tak czy siak cała impreza mi sie nieziemsko podobała, kilometry w nogach czuje do teraz, dziękuję i chwałą orgom!
Nie mogę znaleźc oryginału więc zacytuję..
"Dostajesz to, na co zasługujesz"
Kto chciał, bawił się wybornie
edit: --> mayky76
To myśmy chętnie współpracowali :D
a kupiliśmy bo nie mieliśmy drobniejszej kasy po zemście na azymucie za zdradę na bandytach xD
zresztą zawsze łatwiej kupić żołdaka jak przekupywać po trochu :P
---> lecler
Chimery razem z mutkiem i nasza trójką znowu :D zaatakowały Was jak chcieliście jajogłowego przejąć więc widzieliści i walczyliście z nimi xD