Co do kucia matmy - jestem pchorem na WATcie. Matmy się ucz na maturę, żeby dobrze zdać, podczas studiów pozostaje Ci tylko E-trapez chyba, że całki, pochodne i równania różniczkowe rozwalasz w pamięci. Do Wrocka jak chcesz iść to matma/chemia/fiza oraz angielski. Na WAT masz matma, fiza, angielski oraz polski, dla WTC czyli chemii zamiast fizy jest chemia.
Wrocek obecnie nie jest już szkołą generałów, te czasy się skończyły. Teraz ma miano betoniarni lub cementowni pośród innych uczelni (jeśli jesteś na siłowni jako pchor 1 roku a wchodzą kompanie starsze to masz się wynosić, nie to sami Cię wyniosą).
Obecnie w wojsku brakuje wykształconej kadry elektronicznej. Wystarczy spojrzeć na zapotrzebowania MON jakie są stawiane co roku. Elektronika ma średnio 100 osób gdzie na innych wydziałach jest to po max. 30 osób.
Technikum elektroniczne zapewni Ci znajomość tematu, bo w dużej mierze będziesz już ogarniał co robisz na laborkach czy ćwiczeniach.
Nie patrz ile musisz minimalnie uzyskać, idąc do wojska idziesz do struktur, gdzie w cenie jest samodoskonalenie się więc Twoim celem powinno być uzyskanie jak najlepszego wyniku (70/100 na elektronice i byłem 10 na wydziale i 18 na całej kompanii - 248 osób).