Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

crogool

Użytkownik
  • Posts

    362
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by crogool

  1. Nic dodać nic ująć :(
  2. Jasne, suwmiarka czy inna śruba byłaby najprostszym wyjściem ale sprawa się o taką pierdołę rozbija, że wolne miewam w porach kiedy normalni ludzie kładą się spać... Chyba będę musiał skoczyć do tesco i ukradkiem sprawdzić ;)
  3. Moi drodzy Parafianie, nabyłem drogą kupna rzeczoną/tematyczną lunetkę (taką jak ta) i chciałbym dopasować do niej osłonę obiektywu typu flip-open(którąś z tych). Problem w tym, że w spisie osłon i rozmiarów nie figuruje model którego jestem posiadaczem. W informacjach odnośnie osłony flip-open pojawia się temat wąskiej tolerancji rozmiaru, a ja niestety nie mam narzędzi które umożliwiłyby mi wystarczająco precyzyjny pomiar średnicy obiektywu/osłony. Zatem - moja prośba - czy ktoś z Szanownych Czytających ma podobny zestaw i mógłby udzielić porady odnośnie właściwego wyboru osłonek? Z góry dziękuję. By nie nabijać licznika postów nie obrażę się za PW. ps.: temat pozwoliłem umieścić sobie na tym forum gdyż... nie znalazłem właściwszego ;)
  4. Ech, ale to żaden wyznacznik profesjonalizmu ;) Zupełnie przez przypadek idąc sobie spokojnie do domu w dniu "Białego Marszu", zostałem op...ny przez gliniarza za brak identyfikatora i postawiony w "kącie" z reporterami-profesjonalistami. Ci patrzyli się z niedowierzaniem na mój sprzęt (Minolta Z1 z tuleją i filtrami, torba i futerał ze statywem) wzięty za Pana Władze najwidoczniej jako "pro" ... Zdjęcia mam dzięki temu dość unikatowe :D sorki za OT Anyway, jeśli drugi kamerzytsa to czyta niechaj się ujawni...
  5. Własnie skończyłem oglądać. Garść luźniutkich uwag: -scena powrotu śmigłowcem (zwolnione tempo) i widok "martwych" po obu stronach drogi+muzyka w tym wątku= najlepszy moment filmu -... tylko tu przedłużanie scen jest uzasadnione, poczatek (obrona mostu) trochę się dłuży. - nie wiem czy nie lepiej zrobić z tego krótkiego (5 minut), dynamicznego filmu, z montażem pod jeden utwór muzyczny gdyż... -przejście od "śmigłowca w ogniu" do "Linkin Park" jest.. nie do końca trafione Ale: żeby nie bylo złudzeń, ogólnie jest fajna pamiątka i wierzę, że włożyłeś w to kilka cennych godzin. Good job.
  6. Wyjdą na jaw zbrodnie popełnione poprzez żołnierzy którzy chcąc nie chcąc zasilali pluton "Charlie". Połączyła nas wściekłość a sierżant Kisiel był naszym krzykiem..." :lol:
  7. @ Regdorn hmm... dostałem komunikat przez radio "idzie do was wsparcie, kryptonim Alutka". Rozmawiałem bodajże z Jarząbem. Z działem dziwna sprawa. Niedociągnięcia-nieporozumienia-niedopowiedzenia ocierające się o chaos toatalny... tego nie ma w America's Army ;) Pozdrawiam @ PaT :lol: :lol: :lol: no to czad :D - fire-team "Lech" znaczy się :D ? zmyliła mnie liczba osób (9-10) oraz sformuowanie pluton 3. Gdzieś po godzinie dostalismy bowiem wsparcie właśnie w liczbie 10 osób. Fakt, że jak to ktoś słusznie zauważył nastąpiło mocne rozprężenie i jego konsekwencję (tu winie absolutnie siebie bo najzwyczajnie straciłem panowanie nad sytuacją).
  8. Sir! Faktycznie, w pewnym momencie pojawił się Misiek! by oznaczyć działo jako zlikwidowanie. Siły wroga miały ponoć dojść do działa i nie móc go wysadzić ze względu na zamoknięte świece. Przeszukaliśmy teren wraz z Wodzem i nie stwierdzilśmy żadnych śladów wskazujących na próby odpalenia czegokolwiek. Co więcej odnaleźliśmy skrzynię z amunicją, opatrunkami, rpg i świecami - rozdzielone natychmiast między Bravo, Charlie i pozostałe siły znajdujące się aktualnie w okolicach mostu. Hej, hej wcześniej był tam pluton Charlie z OT wspierany przez hipermobilny pluton Bravo (OT) ;) (resztę relacji potwierdzam, choć jak wspominiałem ani razu nie były wroga nie przeważały ... ot psychoza okrążenia ;) ) Pod koniec akcji wsparł nas pluton Alutka. W momencie gdy docierali do skraju mostu od strony sektora I8 poprosiłem (dosłownie gdyż ktoś śmiał się z form grzecznościowych stosowanych przez kogos kto ma dowodzić ;) o wsparcie sił walczących w sektorze I7. Chwilę otzrymałem rozkaz przerwania walki (zwycięstwo).
  9. Khem. Ja dość nietypowo, ale będę przepraszał. Całe Charlie miało liczyć raptem siedem osób, w polu wylądowaliśmy w 10-ciu. Zrobiłem to co uznałem za słuszne, nie znając posunięć n-pla, wydzieliłem 3 teamy do patrolowania-osłony obszarów w pobliżu mostu i działa. Ni stąd ni zowąd pojawiły się posiłki i w tym momencie, biję się w pierś straciłem kontrolę nad całością (20 +). Doszło do tego, że choć praktycznie z każdego kierunku, atakowały nas mniejsze siły npla, czyniąc całkiem poważne zniszczenia. Jakolwiek boofuls dziękował, naprawde przepraszam, jeśli komuś popsułem zabawę. :cry: Mentalnie nie przygotowałem się do takiej roli ;) Podziekowania dla fire-teamu "Jarosław" oraz "Lech" za próby wykonywania moich poleceń, Kisielowi za zimą krew i profesjonalizm (oraz przejęcia szlifów oficerskich w dalszych scenariuszach), Wodzowi za niezmącony spokój. Weq i Bravo - nie wiem jak to robiliście ale przybywaliście zawsze kiedy trzeba było. ps.: acha, last but not least :ok: dla organizatorów. Liczyłem co prawda na odrobine większą ilość efektów specjalnych (pirotechnika) ale spieprzanie przed nalotem Majkiego z jednoczesnym czyszczeniem zarośli miało swój wyjątkowy urok :)
  10. Opercaja "Pogodoodporni 2006". :killer: Wciągam buty, klnę na aure...
  11. Hmm... zupełnie jak przed rokiem... recydywa :evil:
  12. Dziękuję, wolę ocet ;). Jestem po 10-cio dniowej przeprawie z geniuszami z OPEKU. Wliczając hit w rodzaju "Kurier nie musi doręczać paczki" . Plus dziwna dla mnie sprawa, że nie mam możliwości odebrania przesyłki bo KURIER MA JĄ U SIEBIE... Nie pieniłbym gdyby nie rozeznanie wśród osób które korzystają z usług firm kurierskich i serdecznie OPEK odradzają. Dołączam się do grona "supporterów' ;)
  13. crogool

    SpecShop.pl

    Wielki PLUS dla SpecShopu, przy czym ocena wynika w dużej mierze z prawidłowym w mojej ocenie, potraktowaniu Klienta (mnie) w sytuacji kłopotliwej. Zamówiłem kilka rzeczy z początkiem sierpnia. Pomijając dłuższe niż standardowe oczekiwanie na potwierdzenie zamówienia wszystko szło gładko: wpłata-kolejne potwierdzenie-wysyłka do momentu kiedy nie pojawił się Kurier. Ponieważ nie było mnie w domu, zadzwonił (prawie z pretensjami) i oświadczył, że ma paczkę ZA POBRANIEM. Gdy spytałem czy to nie pomyłka obruszył się i stwierdził, że wystawia kwit odmowy przyjęcia. Zadzwoniłem do SpecShopu, gdzie usłyszałem słowa przeprosin za nieporadność nowego pracownika i obietnicę “odkręcenia” sprawy w firmie kurierskiej. Dwa dni później (piątek) nie mając dalej ani paczki, ani jakiejkolwiek wiadomości o jej statusie, znowu skontaktowałem się ze Sprzedawcą, zgłaszając sprawę. Po 10-ciu minutach dostałem telefon zwrotny, z grzecznym pytaniem, czy biorąc pod uwagę nadciągający długi weekend nie pofatygowałbym czterech liter nie czekając na Kuriera, na co przystałem. Niestety: w piątek już się nie dodzwoniłem. W sobotę telefon odebrała zaspana Panienka a po sprawdzeniu statusu paczki, oświadczyła, że ma ją U SIEBIE kurier. Podała mi też do niego numer. W sobotę był bezużyteczny. W poniedziałek dzwonię do Kuriera i ucinam sobie pogawendkę z jego Żoną, która oświadcza, że mąż ma urlop i pierduch słuchawką. W środę (we wtorek Polska świętowała) znowu dzwonię do Kuriera a ten olewająco “a, zadzwoń Pan rano, bo se do jutra zapomnę”. Zapieniłem i napisałem do SpecShopu. Co miałem na wątrobie, przelałem na maila, choć z obsługą Klienta stykam się nie od dziś i doskonale wiem jak sam reaguję na “nawiedzonych”. Spec-ludzie zachowali się idealnie i zgodnie z wszelkimi kanonami, głaszcząc Klienta za uszkiem i pomstując na firmę kureirską. Wróćmy do doręczyciela. W czwartek z rana złapany, zaziewał: “no,no sprawdzę i jakoś się odezwę” lecz obietnicy nie dotrzymał. W piątek trafił mnie szlag po raz pierwszy. Z głupa zadzwoniłem nie do Kuriera lecz do centrali. Panienka oświadczyła “Odmówił Pan przyjęcia paczki” a na moją uwagę, o momencie kiedy odmowa zaistniała, radośnie oświadczyła KURIER NIE MA OBOWIĄZKU DOSTARCZAĆ PACZKI. Nie wytrzymałem, skląłem kobiecinę pytając czemu w człona robion byłem przez tydzień z okładem po czym oświadczyłem, że wizytę złożę. W sobotę groźbę spełniłem i zgodnie z moimi przeczuciami usłyszałem (po 15-stu minutach szukania paczuszki) “aaa, tu będzie do zapłaty”. I tu szlag mnie trafił po raz drugi. Koniec końców, po wydarciu ryja, szybko znalazło się pismo ze SpecShopu (nadane wedle obietnicy) i paczkę dostałem. Na deser, zatrzęsło mną po raz trzeci: gdy zamiast zapłaconej paczki kulek, sztuk 2000 otrzymałem 950. I znów buch słuchawka i do SpecShopa z pretensjami a tam reakcja której próżno szukać czyli pełna skrucha i obietnica poprawy. A jako rzekli tak zrobili i dzisiaj kulki dosłali. Podsumowanie: 1.Za co plus? A no właśnie za obsługę. Mylić się jest rzeczą ludzką a ja kupuję wytłumaczenie z nowym pracownikiem i jego pomyłkami. To co winno być normalnością jest rzadkością a zatem czynem chwalebnym gdy Sprzedawca pamięta, że Klient ma zawsze racje. 2.OSTRZEGAM przed usługami Firmy Kurierskiej OPEK. Nie wiem czy SpecShop zrealizuje to o czym napisano do mnie (rezygnacje z "usług" kurierskich tej firmy) ale po szybkim rozeznaniu wśród znajomych (Opek? Ha, ha, ha... największy syf pod słońcem) wnioskuje, że odbyłoby się to z korzyścią dla Klientów i Sklepu. Przepraszam za długość posta, po prostu musiałem to z siebie wyrzucić ;)
  14. Średnio smaczny kawałek. Zupełnie nieświeży "głos prowadzący" a'la wierny uczeń Pospieszalskiego z nieznośną tonacją plastykowego luzu. ...i chyba lekko zagubiony w tym wszystkim team, tracący sens wypowiedzi, ratujący się sloganami. Poszło ... Z drugiej strony nie zamierzam po nikim jeżdzić. Kilka lat temu, przez tydzień wykupowałem nakład lokalnej gazety, by obdarować krewnych i znajomych Królikach, "wywiadami" ze mną i newsami o "mojej" imprezie :roll: Ot, cechy wczesnej młodości. Pozdrawiam Ps.: Ad Przedmówca -> Kuba nie wyluzuje. Kuba tak ma :D ...i co gorsza, ze względu na ilość wódki, którą mu winien jestem, miewa racje.
  15. Nazwana przez Czopera najlepszą na świecie bateria 9,6 V 1600 mAh na ogniwach Sanyo 4/5 RC NiCd za 165 PLN z wysyłką kurierem .... TEGO NIE DA SIĘ ZIGNOROWAĆ !!! Polecam !!!
  16. Mam małe pytanie do organizatorów i proszę mi wybaczyć wścibskość daleko posunietą jeśli takowa promieniuje z poniższego zdania: -Ile osób na chwilę obecną zgłosiło chęć udziału w imprezie? Ujmę to tak. Rozważam możliwość zapłacenia owych 20 złotych, bardzo mnie bowiem interesuje jak owa impreza wyglądać będzie. Doświadczenie mam niewielkie, właściwie jedną imprezę wyjazdową z tym, że Szaman naprawdę atmosferę podgrzewał, co robić będziemy informował, tudzież wiedziałem z kim mierzyć się przyjdzie gdyż lista obecności pod stosownym wątkiem "wisiała". Czy stoi cos na przeszkodzie aby o ilości chętnych, najlepeij z "ksywki" informować na bieżąco? Żeby nie było wątpliwości: jestem daleki od zachwytu nad sposobem w jaki Panowie starają się zachęcić ludzi do wydania 100/20 PLN. Kusi mnie jednak by spróbować: raz-gdyż własnego samochodu nie posiadam a tłuc na drugi koniec Polski w pociągach by wymięty jak banknot dziesięcio złotowy na ogólokrajowym zlocie się stawić, jakoś mi się nie uśmiecha, dwa-jestem postindustrialnym niewiernym Tomaszem; nie przeklnę nie pochwalę zanim nie zobaczę. W pas się kłaniam
  17. ...no i sprawa jasna; chyba nikt z pośród osób które widziały wczoraj flaytec`a na Pasterniku nie ma wątpliwości, że człek to oryginalny i mówiąc kolokwialnie "pozytywnie zakręcony". Moje nieśmiałe przypuszczenie co do jego zamiłowań ku zabawom ekstremalnym chyba również jest słuszne, szkoda tylko, że styl przekazywania pomysłów mało klarowny facet posiada :) Broń Boże nie bawię się w adwokata flaytec`a, choć przyznaję, głupio mi się zrobiło kiedy skonfrontowałem swoje wyobrażenie o kolejnym "oszołomie-rewolucjoniście", który tym razem wziął sobie na ideologiczny warsztat naszą zabwę z ASG, z rzeczywistą postacią poczciwie wyglądającego człowieka. Piszę to wszystko gdyż mam nieodparte wrażenie, że sam zainteresowany pewnie do tematu nie wróci... Możemy spać spokojnie. Zabawa pozostaje zabawą a nie eksperymentem militarnym ;)
  18. Hmmm... bardzo Cię próbuję zrozumieć, flytec. Z jednej strony próbujesz przekonać o wyższości taktyki nad sprzętem, co poniekąd jest zrozumiałe jeśli zerknąć do zakładki "arsenał" (Twój). W innym miejscu tegoż forum narzekasz na sprzęt i przyznajesz, że bez wydania tych kilkuset złotych nie ma co marzyć o zabawie. Przedstawiasz się bez mała jako nieprzeciętny teoretyk myśli wojskowej, snujesz plany od których oczy z orbit wychodzą, nie bacząc zupełnie na możliwości jakie daje "broń" ASG. Zupełnie jak Amerykanie w 1861 roku; skoro pomysły Scott`a sprawdziły się w latach 1846-48 dlaczegóż nie powtórzyć ich raz jeszcze, nie bacząc na wynalzaki w stylu pocisku "Minnie", gwintowanej lufy i pochodnych tych inwencji w postaci siły rażenia/zasięgu ??? (i czort z tym, że tu mamy sytuację odwrotną vulgo kiepskawą moc replik). Pomijając te i inne nieścisłości nieśmiało suponuję, że chyba pomyliłeś konkurencje, szukając w ASG kolejnej dyscypliny ekstremalnej, w której sobie i innym można zafundować "wycisk" i sprawdzić swoje możliwości. A odnośnie wizyt na Pasterniku; również nie mogę pochwalić się częstą bytnością na niedzielnych spotkaniach ale chyba trafiłeś na niezwykły dzień. ZAWSZE gdy w pobliżu miejsca zabawy pojawiają się osoby postronne i pada hasło "Cywil", natychmiastowo przerywa się "ogień". Nie przez przypadek nosimy okulary ochronne a na stronach Małopolski wymienione są inne "gadżety" bez których nie ma mowy o udziale w zabawie. Dodatkowo wedle mojej wiedzy kręcimy się po terenie poligonu na mocy uzgodnień z odpowiednimi instytucjami. Jak w tej sytuacji chciałbyś rozciągnąć imprezę na potężny obszar, nieznany uczestnikom, gdzie możliwość wykluczenia osób postronnych praktycznie nie istnieje, doprawdy nie wiem...
  19. Dobra, powiem coś, bom właśnie mojego Colta 1991 przetestował. Przykre ale prawdziwe: 50 metrów to-to osiągnie może z wiatrem przy strzelaniu z pierwszego piętra ;) Kulki (0,2g) dolatują gdzieś do 30 metra przy czym zaznaczam, że strzelałem z pozycji kucznej (właśnie, żeby wyeliminować spory o zasięg skuteczny/maksymalny). Spokojnie można powiedzieć, że na 25-30 metrów przy sprzyjających warunkach trafi się enpla. Nie wiem jak w innych egzemplarzach ale w moim, mimo oddania 150 strzałów (czyli HopUp powinien już działać) kulki latają powiedzmy randomalnie: -zaobserwowałem np.: dziwną parabolę lotu - kulka po opuszczeniu lufy leci leciutko do góry, chociaż po zastosowaniu właśnie amunicji 0,2 tor powinien być płaski /tako rzecze instrukcja/ :( -na przykładzie kolejnych kulek można odnotować dość wyraźne różnice w energii wystrzału- miejsca lądowania "pocisków" są rozciągnięte na obszarze paru metrów. Kolejne sprawa to problemy z przeładowaniem pistoletu: osłone zamka trzeba niemalże szarpać i puszczać ją gwałtownie gdy jest w tylnim położeniu. Nie ma mowy o delikatnym i cichym przeładowaniu :( W przeciwnym wypadku niemal pewny jest "pusty" strzał. To właściwie tyle. ps.: Jeszcze jedna sprawa. Jestem przypadkiem dość szczególnym-> najpierw szarpnąłem się na karabin AEG by teraz poeksperymentować z pistoletem sprężynowym ;) Może jestem zbyt surowy w ocenie vulgo opisane przypadłości są cechą charakterystyczną innych "sprężyn"...?
  20. Witojcie :) Właśnie otrzymałem pistolet nazwany colt m1991 ( :roll: hmm..ta nazwa jest na pudełku, choć dam sobie paznokcie u lewej dłoni obciąć że chodziło o 1911). Jest to moja pierwsza sprężynka i póki co ku zmieszaniu Teściowej chadzam sobie z nią po domu (cholernie fajny gadżet). Replika zewnętrznie- "ciałkiem ciałkiem", ABS nieźle udaje metal. Szkoda tylko, że nie ma możliwości zwolnienia kurka bez oddawania strzału. Co do osiągów póki co nie będę się wypowiadał; kulki latają jak chcą tyle, że producent raczył o tym fakcie powiadomić, ma przejść z czasem. Właściwie zamiast chwalić, chciałem popytać innych: -HOP UP... czy dobrze "sięmi" zdaje, że jest stały, wyregulowany dla kulek 0,2g? Tak wynikałoby z instrukcji tudzież braku jakiejkolwiek wzmianki o możliwości regulacji sławetnej gumki... - Czy ktoś rozbierał to ustrojstwo, chodzi mi o coś bardziej... dogłębnego ;) niźli zdjęcie zamka. Ktoś wie jak wyjąć lufę etc (UWAGA: Nie wiem czy to potrzebne do czegokolwiek jeśli nie PROSZĘ KRZYCZEĆ ;) ) -Zdarza się komuś, że w połowie magazynka n-ta kulka nie chce grzecznie przejść z magazynka i następuje "pusty strzał"?
  21. :cry: to się nazywa równia pochyła. Zaczęło się tak pięknie, ceny do dziś mamią jak syreny Odyseusza ale coś się w żołądku kotłuje gdy w kółko słychać: -filtr antyspamowy -poczta polska nawala -właściwie jest ale nie ma. ...ech, w sumie to nie mój biznes ale jakoś tak cholernie mi przykro :(
  22. crogool

    SpecShop.pl

    MIAZGA !!! ...choć powinno być NORMĄ w każdym sklepie internetowym. Właśnie o tym mówiłem gdy krzywiłem się na inny sklep (bla,bla-autocenzura). Skoro nie widzę Sprzedającego ani nie mogę dokładnie obejrzeć towaru, On ma być, kurka wodna, jak przewodnik niewidomego. Ma doradzić, pomóc, poprowadzić za rączkę wśród wirtualnych półek a przede wszystkim sprawić, że Kupujący nie będzie się czuł jak spławiana kłoda... byle szybciej i z nurtem w dół. Druga sprawa: REWELACYJNY system obsługi, księgowania-bez bajek "przelewidzietydzieńijeszczegoniezaksięgowaliśmy" i wysyłki -> zamówienie w poniedziałek po południu - dostawa w środę przed południem. Po trzecie: ceny. Może nie zawsze najtaniej ale w dolnych rejestrach. Po czwarte: prosty ale jakże trafiony patent z numerem konta. Zostaje on przesłany DOPIERO w momencie gdy wszystko zostało uzgodnione. Są niestety MAŁE wady: - ciągle czegoś brakuje - strona nie jest aktualizowana jeśli chodzi o dostępność. Całe szczęście, że Panowie doprawdy błyskawicznie informują o tym fakcie i proponują artykuły zastępcze (oczywiście bez przymusu ;) ). POLECAM, sam zamierzam korzystać w dalszym ciągu.
  23. Hmmm... temat zauważyłem dopiero teraz, mam nadzieję, że Modjo nie zakatuje mnie z powodu wskrzeszania martwego tematu. Z Mariuszem dobijałem targu trzy razy ;) Kupowałem montaż, przysposabiał Patterna tak by dało się go nosić (i śmiał się ze mnie :( ), zamówiłem też pokrowiec na karabin. Za każdym razem szedłem do niego osobiście. To nie tak, że facet jak ktoś napisał ma wszystko w d... Co przychodziłem, człek coś robił: szył, kleił etc. W międzyczasie zagadywałem go i przyznał, że momentami nie wyrabia się z zamówieniami...szczególnie gdy niektóre są co tu dużo mówić dziwaczne. Nie siedzę w temacie zbyt długo ale gdy zobaczyłem projekt kamizelki na zamówienie to zacząłem się zastanawiać czy klient zamierza w niej chodzi na strzelanki czy do salonu sado-maso. Ja osobiście, nie mam powodów do narzekania: przy przeróbce kamizelki, fakt posiedziałem chwilę ale "wepchałem" się bez kolejki. Futerał był zrobiony terminowo i a dzięki poradom Mariusza wygląda on w porządku (jeśli miałby szyć wedle mego pierwotnego zamiaru nosiłbym na plecach coś na kształt gigantycznej prezerwatywy). POLECAM
  24. :D Witam. Miło, że temat serii pistoletów TM High Grade jest dyskutowany :) Zastanawiam sie nad bronią boczną i jestem niemalże pewien co do producenta. Poczytałem i wynotowałem wnioski (również moje, może błędne bo oparte WYŁĄCZNIE na obserwacji): SOCOM- za duży (zresztą ciągle go nie ma) choć najbardziej chwalony Glock -zacięcia (a szkoda) USP - nie podchodzi wizualnie...dziwne jakieś, choć spisuje się nieźle Beretta M92F - ... no, ostatecznie ale to nie to ... jeden model nie był dyskutowany i z przekory zapałałem do niego uczuciem gorącym: Beretta M8000 - Cougar , dobre to to ? ;) wypowie się ktoś?
×
×
  • Create New...