Hm nie żeby dysza chodziła w komorze co powoduje jej ocieranie się o ścianki ale mniejsza o to bo przecież lepiej chodzą elementy które trą o siebie na sucho niż z minimalną ilością smaru. Wracając do oleju silikonowego, psikając do środka komory powodujesz że podajnik kulek i reszta drogi go lufy jest w silikonie pozostałym po odparowaniu. I do niego się lepi każdy kurz i syf jaki może wlecieć do podajnika. Już rozumiesz? W moich replikach takie coś nie ma miejsca ponieważ nie używam w ogóle oleju silikonowego. Przyczyna jest prosta, jest zbędny.