Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

PAT_Pinky

Użytkownik
  • Posts

    288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PAT_Pinky

  1. Ja juz sie nie moge doczekac na zwykle demo a co dopiero na pelna wersję. A co w niej ? Na poczatku mial byc tylko Wietnam jako teren walki. Teraz doszła Afryka i jakis teren europejski. Nowe ulepszone AI botow, ulepszona walka w pomieszczeniach, zachowanie sie pojazdow latajacych. O wiele większy teren gry ! Sam nie wiem jak to mozliwe ale tez wiecej detali terenu i nie tylko. Łatwiejsza gra w sieci i mozliwosc dolaczania do misji w trakcie. Niestety nie zmieniono interface'u dowodzenia odziałem. Addony z OFP1 i Resistance beda podobno chodzily. Pozostaje nam tylko zacisnąć zwieracze i czekać.
  2. Wystarczy ze kupisz montaz i juz bedziesz mogl zamontowac sobie dowolny kolimator. Na wysokim montazu dowolna lunetke. Oczywiscie pasujaca do montazu. Za odpowiednia kwota mozesz dokupic podwieszany granatnik, łącząc dwa magazynki klipem masz full wypas. Dzis poprosze Koziego zeby wrzucil fotke swego AK z pelnym wypasem (bez granatnika). Celownik laserowy tez mozna zamontowac na specjalnym montazu przy lufie. Jedyny problem to kwestia ceny za takie wyuzdanie.
  3. O.k wszystko ładnie wygląda. Ja mam tylko pytanie, czy ktoś z was uważa sie za snajpera/strzelca wyborowego ? Owszem są Maniacy ktorzy podczas potyczki nie wywalaja setek kulek, ale to jeszcze nie czyni z nich snajperow, tak samo jak zalozone Ghille. Ja tam sie przyznaje ze nie lubie snajperow bo czesto takim sie wydaje ze bedac Kamperem sa strzelcem wyborowym. Inna sprawa jest takze to ze jestem zwyklym liniowym partyzantem i stad moja niechec tez.
  4. Ech Kret Ty mi cały czas przypominasz scene kiedy przystawiles mi noz do gardła. Ty wiedziales ze on jest plastikowy, ale ja nie. Omal sie nie ze..., eee no spociłem.
  5. Kolega Kret słusznie (on ma zawsze racje) zauważył ze noże na LARPach i bitwach ASG powinny zniknąc. Jednak noże atrapy dodały by klimatu. Ponieważ od pewnego czasu czekam na dostawe w sklepie gumowych bagnetow cwiczebnych z nudow połaziłem po sklepach dziecinnych (dobra wcale nie z nudów przyznaje sie, sa tam takie fajne klocki Lego) i obejrzałem cała kolekcje plastikowych i gumowych nozy. Jednak moje wymagania co do ich wygladu trochę sie niezgadzaly z pogladami sprzedawców. Może Wy macie propozycje jak zrobić badz gdzie kupić taki nóż. Przynajmniej zeby jego rekojeść wystająca z pochwy wygladala super. Najważniejsze zeby spełniał wymogi bezpieczenstwa przy pchnieciu i cięciu. Ps. Było by super gdyby to mozna było nasadzic na AK badz innego EAGa i wtedy: Uraaaaa za stalinu i rodinu !!!
  6. Troche mnie przekonaliscie ale nie do konca. Co za przyjemnosc miec narzedzie ktorego sie nie uzywa ? Ja rozumiem ze na tym polega kolekcja. Ale noz ktorego sie nie uzywa, przestaje byc nozem i jest kawalkiem kosztownego bezdusznego metalu.
  7. Inna sprawa ze od noszenia po miescie to sa scyzoryki i multitoole. Chociarz znam jednego co chodzil z mieczem na plecach po ulicach mojego miasta i go nie zgarneli :lol: :lol: Moze dlatego ze Sapkowski nie byl slynny.
  8. Dzikki troszke popieram Damiena. Szczerze mowiac troszke mnie smiesza ludzie wydajacy kupe kasy na super noze kiedy na półkach leża porzadne nozyki nie wygladające macho za 1/10 ceny. Znajomy Survivalista i mysliwy nosi ze soba dlugi nóż kuchenny zawsze, fakt że Solingen orginalny :) , i czasem bagnet sowiecki od kalacha i potrafi nimi zrobic wszystko. Szałas jaki on robi nie tylko nie przecieka ale i trzyma sie kupy przy wiekszych wiatrach bez zadnych sznurkow. Jak juz kiedys chyba na forum napisałem omal nie pekłem ze smiechu kiedy zobaczyłem jak znajomy wyrwał mi nóż z reki kiedy chcialem rozszczepic nim pieniek na ognisko jak klinem waląc go siekierą. Bo to była kosa za 200 $ !! :lol: :lol: :lol: A co do kwesti obrony to zareczam wam ze długi noż do szlachtowania wieprzy (lub siekiera) w moich rekach zrobi na kazdym wrazenie i obronie sie nim tak samo jak innym. Przy okazji nie dostane dozywocia bo to był sprzet który akurat leżał pod reką, a nie specjalny SELSów do zabijania ludzi. Odzielnym przedzialem jest kolekcjonerstwo a innym uzytkowanie. Ps. Jednak twierdze ze niektore noze maja swoją dusze a niektore nie. Moze ktos z was mnie zrozumie.
  9. Hihi ja ze sprezynki tez kiedys dopiero za trzecim razem zorientowalem sie ze wale na sucho. Kwestia gnata i znajomosci jego. Własnie szukalem wsrod kitow AVT czy cos by zadaptowało sie do ustrojstwa wydumanego przez Mive i jakos nic nie znalazlem. Miva może cos znajdziesz http://www.avt.com.pl
  10. Gdzies na Forum ktos kiedys podal link do tabeli z wymiarami wszelkimi obuwia. Poszukajcie sobie. Tylko ze pamietajcie numer nie obejmuje wymiaru podbicia niestety. Ja mam mala stope a wysokie podbicie i musze czesto brac o dwa numery za duze.
  11. Minimal to sie czuje ze magazynek jest pusty. Jesli nie czujesz tego to jest co najmniej dziwne. Miva przeciez napisal wyraznie ze chodzi mu o tracer.
  12. Widze zółwia, żółtego słonia i różowe myszki. Skoro jestesmy juz przy temacie Policyjno Urbanowym to mam pytanie. Czy ktos z was mysłał o skonstruowaniu lusterka na wzor SWATu. Chodzi mi o te lusterko do zerkania za winkiel. Raczka teleskopowa i całośc składana, odporna na wstrząsy, zwierciadło panoramiczne.
  13. Słuchajcie raz bedac na zlocie jako organizator spotakałem sie z czyms takim. Kilka osob poskarzylo mi sie ze pan X jest terminatorem i psuje im zabawe. Delikatnie porozmawialem i przekazałem Xowi ze jest taka sytuacja. Przeprosil i potem juz było spoko. Podejrzewam że po prostu miał na sobie gruba warstwe ubrania. Mysle ze dobrze by było aby niezobowiazujco przed strzelaniem skontrolowac ile szmat i jak grube maja na sobie przeciwnicy. Mnie osobiscie wkurzaja Ghille (pospolicie nazywane gilami bo cos im wisi :lol: ), nie ma szans zeby w takim kamuflazu ktos poczul strzal z springa ! Albo taka sytuacja jak maniak objuczy sie latarkami, radiami, magazynkami i kupa sprzetu, trafienie w ktores z tych urzadzen na bank nie bedzie "poczute". W Lublinie jak widzisz ze ktos został trafiony a nie poczuł (badz udaje ze nie poczul) to sie drzemy do niego : Malinowski ty członku dostałes !!! Niestety podczas wiekszych zlotow sprawiało by to trudnosc.
  14. Jakis czas temu Brzeczyk z Leonem przywlekli taki o to przerost formy nad trescia. Z dwa razy mi sie przydało to ustrojtwo jak wklinowalem sie w waskim korytarzyku. Zabawa jest fajna, ale przydatnosc taka sobie. Ps. zrobic z kilku takich żółwia rzymskiego :lol: :lol: :lol:
  15. Po Pierwsze nie czołg tylko podwozie typu Christi. Po Drugie nieslusznie przypisuje sie Stalinowi słowa Jedna smierć to tragedia, milion statystyka. Stalin mało mówił o ile wogle coś mowił i raczej nic takiego nie powiedział, wiele cytatów sie mu przypisuje. Byłbym bardzo sceptyczny wobec rewelacji pana Włodimira Bogdanowicza Riezuna alias Wiktora Suworowa co do książki pt. Lodołamacz. O Tym że CCCP przygotowywały sie do wojny jest cała kupa dokumentow historycznych i publikacji, tak samo jak to ze Hitler uprzedził Stalina. W Lodołamaczu W.S wspomina o czołgu BT (Bytrochodnyj Tank, czyli Szybkobiezny Czołg), jest dziwne że były czołgista popełnia przy tym pare błedów i nie zauważa innych konstrukcji z tamtego okresu. Czołg BT mimo ze nienajlepsze były jego własciwosci jezdne w terenie niezurbanizowanym, jednak był wykorzystywany w polu z dobrym skutkiem i posiadał, w zaleznosci od terenu zdejmowalne gasienice, ktory to wynalazek stał sie standartem. Doskonałe czołgi takie jak KW, JS, Т-40 czyli PT (Pławuszczyj Tank, pływajacy Czołg) i kilka innych były produkowane i istnienie ich juz pan Suworow przeoczył bo nie miesciły sie w jego teorii. Kazdy czołg jest bronia ofensywną, od obrony to są bunkry. Istota komunizmu od samego poczatku polegała na niesieniu płomienia rewolucji do wszystkich zakatkow globu, czyli według rosyjskiej doktryny ostatnie panstwo na ziemi stanie sie czescia Kraju Rad. Co do tego nikt niegdy nie mial watpliwosci, ani Hitler, ani Churchil ani nasi polscy politycy sprzed wrzesnia 39 roku. Przypominam że Japonia probowała sie układac z Stalinem i mimo iz ona sama dotrzymała umowy, Stalin kiedy tylko zobaczył że Amerykanie daja w tyłek Japom, pakt o nieagresji złamał od razu ( co dowodzi zreszta jego madrosci, jako polityka). Z Stalinem układać sie to to samo co przespac zime w legowisku niedzwiedzia, w koncu misiek sie obudzi a wtedy... Układy polaków z Hitlerem przypominały by układy Żydów z nim, tak były takie, wszyscy wiedza czym sie skonczyly i jak bardzo zemsciło sie to na Hitlerze kiedy okazało sie ze zydowscy emigranci naukowcy z niemiec (i innych panstw zajetych przez rzesze) skonstruowali Bombe Atomową w USA. Ani Hitler ani Polacy nigdy powaznie nie brali pod uwage zadnego z układów. Hitler to nie Napoleon wbrew pozorom. Dziwi mnie uwaga Wojtasa, cytuje : Stalin był thórzem, każdy kto się z nim zetknął pod koniec życia widział jak się bał. Tak sie składa że ten tchóż jako jedyny wygrał II wojne jako jedyny z najwiekszym zyskiem z wszystkich panst bioracych w niej udział, a potem bardzo długo wodził za nos zachód i powoli a sukcesywnie zdobywał pola na szachownicy panstw. Nie daj nam dobry panie boze takiego drugiego tchóża. Stalin co kolwiek by o nim nie mowic był mistrzem pozorów, doskonały aktor, wspaniały strateg i organizator. Był najwiekszym zbrodniarzem 20 wieku, ale nie był nigdy chorym psychicznie zniedołężniałym tchóżem. Armia Czerwona praktycznie nigdy w swojej histori nie przygotowywała sie do wojny obronnej, bynajmniej nie dlatego ze najlepsza obrona jest atak. Jej generaławie już dawno wyszli z załozenia że wojna prowadzona na własnym terytorium jest prawie niemożliwa do wygrania. Dlatego Hitler mimo iz dysponował mała liczebnoscią swoich wojsk (wbrew temu co niektorzy twierdza) odnosił takie zwyciestwa na terenie Rosji. Ta doktryna walki na obcym terytorium praktycznie nie zmieniła sie w Armi Czerwonej do dziś. Na całe szczescie czasy sie zmieniły, a Rosja gospodarczo dopiero sie odkuwa. Chociarz stac ja było i nadal jest na prowadzenie działan wojennych na Kaukazie (Czeczenia).
  16. Niech was ges kopnie przez was chyba zdradze jedynie sluszna gre tzn OFP na rzecz AA. No przynajmniej na jakis czas, bo chyba Sziłką nie mozna tam pohulac sobie po wiekszym terenie. Ale mimo to porzadna gierka. Mam nadzieje ze sa jakies zabezpieczenia przed cziterami bo w OFP zaczyna sie robic to prawdziwa zmora.
  17. A wiecie chcialem tym postem obedrzec troche romantyzm najemnikow z Czarnego Ladu i jak Kapral stwierdzil osiagnełem odwrotny efekt :lol:
  18. Nie ukrywam że post ten kieruję głównie do Wita. Pchnęły mnie do tego jego wypowiedzi na czacie WMASG. Jak zapewne większości wiadomo Wit bedąc członkiem GWNH wzoruje sie na najemnikach z Afryki tzw. Psach Wojny. Sens tych wypowiedzi streszcze i postaram sie zbić. Oto one : 1. Najemnicy walczą tylko za korzysci materialne. 2. Najemnicy są wierni do śmierci swojemu klientowi (swojej lub klienta). 3. Najemnicy lubia alkohol, alkohol lubi najemnikow. Jako przykład dla pierwszych trzech punktow posłuże sie postacia Gillberta Bouergeada alias Boba Denarda alias Said Mustafa Mohadjou, zwanego też Królem Najemnikow Afrykanskich. Bob Denard nigdy nie walczył dla pieniedzy, ba nawet jesli sprawa dla ktorej walczyl i z którą sie zgadzał wymagała tego dokładał z własnej kieszeni. Tak było kiedy walczył w Katandze kiedy inni Najemnicy wycofywali sie z powodu nie placenia im żołdu i bliskiego upadku rebelii Czombego. Wtedy też zdarzyła sie historia kiedy jeden z Generałów Katangi postanawiając wykonczyc Deanrda, otoczył jego kwatere i wszedl go aresztować. Najemnicy Denarda w miedzy czasie stworzyli drugi pierscien otaczajac gwardie generała. Efekt tego był taki że aresztowany i aresztant zamienili sie rolami :) W tej histori musze przyznac rację Witowi, najemnicy wierni sa swojemu dowodcy ktory prowadzi ich do boju, choc przez to zdradzaja swoich chlebodawcow. Kiedy Denard wraz z swoimi ludzmi opuscił dobrze platny kontrakt w Jemenie i wrocił do Kongo gdzie oferowano im o wiele mniej platne "zajecie", nie kierowal sie materialnymi aspektami. Wtedy też nastapil incydent w ktorym mimo poczatkowej neutralnosci skierowal sie przeciw rebeliantom walczacym z gen. Mobutu. Jak by nie bylo walczyl wtedy przeciw Belgijskim towarzyszom broni najemnikom z Belgii dowodzonymi przez Jeana Schramma. W jakis czas po tym incydencie Deanrd zdradza mocodawcow Kongijskich i sam wywołuje rewolucje, stojąc na jej czele walczy o powrot do wladzy Czombego. Przed jego zdrada Mobutu wydaje rozkaz zniszczenia belgijskich najemnikow, jednak Denard rehabilituje sie im ostrzegajac J. Schramma i jego 10 Komando, by nastepnie ramie w ramie walczyc z Mobutu. Potem jeszcze raz zmazal swoja winę niosąc pomoc okrązonym Belgom Schramma, niestety spóznioną. Kiedy osadził na Komorach Alego Soiliha a potem sie okazało że poparł potwora tyranizującego swoich poddanych, naprawił ten błąd osadzając na powrot obalonego przez siebie prezydenta Abdallacha, mimo iż ten nie mogł mu wtedy zapłacic ani centa. Czy tak postapił by najmemnik walczący dla krwawej kasy czy raczej humanitarny żołnierz ? Bob Denard nie pił alkoholu tak samo jak duza czesc jego podwładnych, słynny Mike Horae oraz jego ludzie tez unikali alkoholu, nie tylko podczas akcji. Gdzież więc ta romantyczna wizja pijanych najemnikow na czarnym ladzie ? Kłóci sie ona troche z prawda o trzezwych profesjonalnych zołnierzach walczących o lepszą Afrykę.
  19. PAT_Pinky

    Czak

    Cougar To Dragunov ma problemy z Czakiem. Ja juz nie mam takich problemow bo przestalem na silę robic z siebie strzelca. To co napisales stosowałem tyle razy że doszedłem do punktu w ktorym mogłem stwierdzić ze jestem marnym strzelcem i nie ma sensu wydawać pieniązków na strzelnicy i raczej zainwestować w ASG.
  20. Ja na chwilke calkowicie nie na temat. Jak podajecie adres, walcie od razu linka, moze to pracochlonne ale mniej niz dla 100 osob zabawa z klejeniem do eksploratora. Hmm.. a do oprawiania zajecy to sa specjalne noze mysliwskie i zaden surwiwalowy nie spelni tego zadania w takim stopniu jak one. Co do nozy jest jedna zasada ze zaden noz nie zastapi ci wpelni efektywnie narzedzia przeznaczonego specjalnie do danej pracy. Jakos mimo wielu lektor o nozach z zabkowaniem nie moge sie przekonac ze sa te zabki tak niezmiernie przydatne. Probowalem kiedys dla draki przepilowac takim kosc zajecza i z reka na sercu moge powiedziec ze sie nie nadaje. Chyba najlepszym nozem surwiwalowym na polskie warunki jest taki o ksztalcie zblizonym do Finskiego mysliwskiego. Moze nie ma on 200 mm. dlugosci i nie wyglada super macho ale spelnia swoje zadanie. Z tego co wiem cala masa polskich survivwalowcow wiarusow uzywa po prostu bagnetu od AK, jak trafisz na egzemplarz z dobrej stali to kup od razu dwa. Sa tanie i mozna dzieki temu bez bolu serca w razie czego wbjac nimi gwozdzie lub uzywac jako kilnu do rozszczepania pniakow na ognisko siekiera. Jak sie zepsuje to mala strata. Ogolnie jednak sa to dobre noze, niestety najlepsze byly z okladzina drewniana. Mnie uczono kiedys ze im noz prosty i surowy w swojej formie tym bardziej mozna na nim polegac. Ps. zapomnialem dodac ze sa rozne modele bagnetu rozniace sie materialem z ktorego sa wykonane, tzn stal, okladzina. Trafienie na porzadny to czasem loteria.
  21. Adam ee.. pomyliy mi sie te koty, masz 100 % racje. Dzieki za poprawke.
  22. O własnie tu masz wsio o modzie http://www.mon.gov.pl/start.php?page=1011502000
  23. Zjawa, wzor Pantera byl wprowadzony na krotki czas i szybko wycofany, swiecil sie w noktowizorach niczym maniak techno na paradzie. Teraz mylnie Pantera (potocznie) nazywaja Wz 127B/MON. A w prawdziwych panterach czasem jeszcze mozna zobaczyc zolnierzy jak grabia liscie w lesie lub wykonuja inne pozyteczne czynnosci. mpit-er poszukaj na oficjalnych stronach Monu http://wojsko-polskie.pl lub http://www.mon.gov.pl/ jak poszukasz na sieci to cos znajdziesz. Ps. Gunner zamiast zwracac uwage na byki lepiej bys popisal sie znajomoscia wdzianek naszych wojakow :P :)
  24. Jak chcecie to ja wam moge kilka min postawic w miejscu strzelanki, tylko musiecie mnie zasponsorowac i odzywic przed zabawa w sapera :) Nie lepiej zrobic potykacze z jakimis puszkami na drugim koncu ? To stary sposob chyba jeszcze z 1 wojny. Tylko trzeba uwazac zeby od naciagnietej linki ktos sie nie wywalil w biegu, tzn zaplatac tak delikatnie. I nie psuje klimatu i działa na bank.
  25. Aver masz moze zdjecia ? Moze sie zeskanuje i gdzies wrzuci i da linka na Forum. Kocham takie miejsca, tego nastroju bunkrów nie da sie oddać słowami. Tak na marginesie szukam kontaktu z grupa jakas Lubelska ktora interesuje sie budowlami obronnymi, moze mi ktos bedzie mogl pomoc ?
×
×
  • Create New...