Xie
Zasłużony-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Xie
-
No proszę.... wielka odsłona :D Daro, Reg, teraz wszystko wyjdzie na jaw! ale ale, gdzie dobre maniery? Oczywiście chciałam podziękować wszystkim za zlot i za miłą atmosferę. Już wyczekuję następnego spotkania :D
-
Ja już sadzę fasolkę w ogródku... Mikstat bez fasolki ujdzie, ale Janów??? - to byłaby hańba! tylko czemu wiewiórki po mnie nie przybędą na czterech łapkach? snif?
-
Cóż... nie zgadzam się Żadna zabawka nie działa wiecznie.... zwłaszcza jesli się o nią nie dba. Bywamy np. w pomieszczeniu, w którym samo przebywanie działa negatywnie na magazynki (pył). Zepsuliśmy już kilka (hi-cap) i nawet rozkręcanie + smarowanie każdej części nie bardzo pomogło. Ciężko wyczuć, Kathor, czy oczekujesz rad oczywistych (oczywiste nie znaczy niepotrzebne!), czy wydumanych, więc ograniczę się tylko do 2 rad w kwestii smarowania: - nie oszczędzaj na kulkach - kupuj sprawdzone , nawet najczęstsze smarowanie nie zabezpieczy Cię przed szkodami wyrządzonymi przez niekształtną kuleczkę. - uważaj na pyły/błoto itp. jeżeli sytuacja wymaga "pracy" w takich warunkach, zadbaj o komfort swojej broni (smaruj, obchodź się z nią starannie itp.) i jeszcze jedno: - przewertuj teksty na wmasg-u, słysząc tak ogólne pytanie (patrz tytuł) ciężko znaleźć odpowiedź która zadowoli pytającego, bo nie wiadomo co akurat dla tej osoby jest najważniejsze, a trudno pisać o wszystkim z czym się każdy zetknął.
-
Kapralu, Grabarzu, Cyniku: Jak zauważyliście (hmm.... a może nie? :wink: ) użyłam wyrażenia "niektórzy maniacy"... od tej pory nie omieszkam podawać was za wzór cnót obywatelskich :D No i oczywiście rozszyfrowaliście mnie: wypowiedziałam się w temacie prania bo taki babski, a jak wiadomo baby to może tylko o praniu mają pojęcie - jeśli w ogóle o czymś, a i to jest wątpliwe.... Kapralu, poproszę o fotki :D przyznam, że otrzymanie pozwolenia prania Twoich skarpetek to wielki honor i zaszczyt. Nie wątpię że robisz to własnoręcznie :lol: :lol: :lol:
-
W kwestii prania.... niezbyt duża temperatura (od wysokiej lepiej schodzi kolor i materiał się kurczy) i poobserwować jaki proszek używa mama w domu i jaki ma efekt na kolorach. Dyskusja nad wyższością Vizira nad Arielem dobra jest na temat do reklamy.... Btw. Gunner twierdził, że najlepiej wypłukać porządnie ubranie w wannie i prać ręcznie. Rzeczywiście kolory powiiny czuć się najbezpieczniej, choć trudno mi sobie wyobrazić niektórych maniaków podczas ręcznego prania.... :wink: Jakby co chętnie założę galerię.
-
Nie powstrzymałam się.... W dodatku GOŁY papa smerf!!!!Oczywiście już myślimy nad białymi wstawkami... No i wydało się: tak na prawdę Alex była wielką fanką Alexa (naszego Alexa)... stąd ten pseudonim artystyczny. W najbliższych teledyskach ma promować ASG :lol: :lol: :lol: (o mamo! moja wyobraźnia mnie przeraża...)
-
Ach... jaki ten Alex pikny :roll: :D Jeśli chodzi o kolor.... Podobnie jest z tak zwanym "plamiakiem": początkowo wydaje się wyrazisty. Ale jeśli ktoś widział taki plamiak po długiom czasie niemal codziennego używania, tan uwierzy, że kolory mają tendencję do wyciuerania się. Plamiak z biało-czarno-szarego staje się szaro- ciemno szary ;) Myślę, że podobnie będzie z granatem Alexa (notabene mam wrażenie, że na żywo kolor jest bardziej "zgaszony" - być może kwestia oświetlenia).
-
ja jeszcze tak sobie wtrącę, że mam prastarą beretkę którą już wielu próbowało rozłożyć.... z marnym skutkiem - chyba konstruktor nie przewidział takiej opcji stąd wniosek, ze chyba nie wszystkie beretki sie daje rozłożyć... ale ciesze się że koledze jednak się udało :D eot :)
-
hiehieh w tym wątku brakuje jeszcze tylko dyskusji na temat, gdzie można kupić okularki SWAT-owskie, czarne czapeczki i żółte zatyczki do uszu :P
-
acha.. zapomniałam dodać.... 3. Śmiej się z tych, co masek nie używają i mają: a) przerwy po wybitych zębach B) czerwone plamki niczym ukaszenia komarów c) inne dolegliwości powstałe wskutek nie-noszenia maski :wink:
-
Do tej pory mam nawyki z czasów, kiedy używałam maski paintball-owej (SCOTT) przy której "normalne" celowanie nie było możliwe.... Nawet teraz często celuję trzymając broń z dala od oka i obserwując lot kulki. Więc, jeśli chodzi o moje rady, wygląda to tak: 1. Obserwuj lot kulki 2. Koryguj ułożenie lufy po każdym strzale
-
To ja może zacznę od tego, że po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę fakt, że nóż który mało się tępi również charakteryzuje się tym, że ciężko go naostrzyć... wbrew pozorom warto o tym pamiętać bo nie wszystkie noże kupuje się naostrzone.... wiem na własnym przykładzie :P Druga uwaga: moim zdaniem dobry nóż to nie taki, który rozcina łapę do łokcia po delikatnym sprawdzeniu ostrości, tylko właśnie taki, który choć na pierwszy rzut oka wydaje się niezbyt atrakcyjny, służy nam dobrze, dobrze leży w dłoni i WŁAŚNIE nie trzeba go ostrzyć co 10 sekund.... Jeszcze jedno: twardość materiały zazwyczaj wiąże się z kruchością Należy więc dobrze wypośrodkować Jeśli chodzi o "cósie" do rzucania, to najlepsze są rzutki, ale sądzę, że takim nożem chcesz również czasem coś pokroić... :P. Tylko nie bardzo czaję, czy chcesz jeden nóż do rzucania plus jedną "kosę taktyczną"? czy też dwa w jednym. Bo jakoś "kosa taktyczna" nie bardzo mi się kojarzy z kształtem i wyważeniem typowego noża do rzucania.
-
CoD to ze bedzie hit to wiadomo bylo juz od wersje press promo ( tej zawierajacej 5 misji ) H&D2 moze na poczatku odrzucac poprzez system sterowania oraz AU ktory jakby byl wyciagniety z >CENZURA< ... patch 1.2 przywraca dobry system AWSD i poprawia skryptowowsc i zachowanie sie przeciwnikow... nie nalezy takze zapominac o tym ze wyszlo AAO SF :]
-
a jednak był długi :P ktoś jeszcze czyta ten wątek? :lol:
-
Droga Chochlo.... nie bój się, mój post nie będzie taki długi, jak Twoje... i przyznam, że ograniczenie mojhego umysłu, oraz czasu jakim dysponuję i lenistwo nie pozwoliły mi przeczytać już drugiego postu... co obiecuję kiedyś nadrobić.... 1. Kontaktów z obcokrajowcami miałam sporo: m.in. Francuzi, Amerykanie, Szwedzi... również przedstawiciele tak zwanego "orientu", czy Afryki, jako że studiowałam na orientalistyce UW. I staram się wypowiadać na tematy o których coś wiem 2. Owszem, masz rację: generalizujemy, ale tak na prawdę większość słów w tym wątku dotyczyło poszczególnych jednostek.... i jakbyś nie zauważył, były to przykłady w większości wzięte z własnych doświadczeń 3. Moje określenie "hamburgerożerców" jeśli nie zauważyłeś, było żartobliwe. A tak prawdę mówiąc statystyki nie kłamią: przyzwyczajenia pokarmowe amerykanów są bardzo niezdrowe i niestety ogromna ilość społeczeństwa dotknięta jest otyłością.... co ciekawe choroby serca, krążenia i otyłość nie była znana w takiej np. Japonii do jakiegoś XIX (czy nawet końca XIX) wieku.... nie twierdzę, że "przywieźli" ją amerykanie, ale niestety tak się składa, że obecnie budek fast-foodowych w Japonii jest ogrom a i otyłośc jakoś powszechniejsza... z tych rozważań wyłączam zawodników sumo, bo to zupełnie inna bajka i nie ma związku z niezdrowym żywieniem 4. o poziomie polskiej edukacji można się łatwo przekonać.... kiedyś miałam np. okazję porównać program szkoły polskiej i francuskiej. Wiesz, niestety muszę stwierdzić, że polski był znacznie bardziej wymagający... W czwartej klasie były elementy, o jakich nie śniło się uczniom siudmej klasy francuskiej. Niestety to może świadczyć również na naszą niekorzyść. Nie od dziś wiadomo, że polski program jest przeładowany i że wkuwamy pełno rzeczy, podczas gdy tacy np. Szwedzi uczą się w szkołach raczej tego, gdzie potrzebne informacje można znaleźć. Może dlatego polskim dzieciom szkoła wydaje się żmudna i nieciekawa.... i stąd tak paskudnie wypadamy procentowo? Nie zapominaj, że nie można porównywać za pomocą prostych cyferek dwuch tak bardzo odmiennych i skomplikowanych systemów. Ja np. zdawałam francuską maturę, której elementem był również egzamin z języka francuskiego... wierz mi, gdybys porównał moją ocenę do oceny osoby, która zdawała zwykłą maturę z francuskiego, chyba oberwałabym Ci uszy 5. mówią o nas: "złodzieje", a co się dziwić, skoro nadal większość Polaków za granicą to tak zwani ludzie wyjeżdżający za chlebem? Często nieskiego wykształcenia. A wiadomo, jak ktoś głodny, to może i ukradnie... Podobną mają opinię Francuzi o tak zwanych "Arabach", którzy we Francji żyją z dotacji przysługujących im od ilości dzieci, jakie posiadają... (szczegóły chętnie podam na pw.) 6. nie bądźmy ksenofobami - owszem... ale możesz mi wierzyć, że w życiu sa sytuacje, kiedy krew się burzy, a ludzka ignorancja woła o pomstę do nieba... i nie chodzi tu o niezrozumienie wpływu czasów minionych, bo akurat ja pamiętam puste półki w sklepach, kartki na mięso itp.... a tak naprawdę, jak już zostało powiedziane wcześniej: może lepiej spotkajmy się przy piwie i pogadajmy o tym - łatwiej dogadamy się chyba na żywo. A następnym razem bardzo Cię proszę o poukładanie myśli i podzielenie tekstu na akapity, to ułatwiłoby lekturę. Również przedstawiona przez Ciebie krytyka wypowiadających się tu ludzxi mogłaby być mniej rygorystyczna... to również przejaw ksenofobii pozdrawiam XIE
-
może i nie zrozumialam, ale diabli wiedzą co w tych w główkach pochłaniachy hamburgerów siedzi... gdzie ten temat? gdzie? :P Rosjanom również współczuję i jednoczę się z nimi w bólu... a choćby ze względu na ambitną wizję Rosjan (oczami amerykanów of course) bodaj w "Armagedonie" A niech sobie czytają :D Co? Zastrzelą mnie za to? Hie hie :D Może rzeczywiście podeszłam z przewrażliwieniem, ale nie podoba mi się politowanie wobec Polaków i Rosjan.... i już!
-
To jak im powiesz, że "Polish girls-y" też interesują się ASG, to pewnie z radości pogubią kuleczki :P Przepraszam za zgryźliwość, ale jakoś nie zawsze łapię amerykański humor i podejście do moich rodaków.... (patrz np. Polski akcent w filmie S.W.A.T.... eeee.... no tak, chyba tego jeszcze nie ma w kinach.... ale polecam, z nutką ironii polecam)
-
a ja bez obrażania nikogo (co niestety ostatnio jest częste na forum) powrócę jeszcze do kwestii "odkręcania" się magazynka. Mi się to zdarza ostatnio dość często przy wkładaniu magazynka: nakręcony do oporu odkręca się po włożeniu i trzeba się bawić od nowa w kręcenie. Ponieważ używam już gun-a od jakiegoś czasu, przypuszczam, że może to wynik zużycia, czy zapiaszczenia :cry: ale może się mylę...?
-
W temacie gogli przemysłowych... ...ja również się na słowa żywej legendy ASG ( :lol: ), eksperta, WDR ( :D ) Alexa... mówił mi, że jest coś takiego jak klasa gogli (na pewno dotyczy gogli przemysłowych), określa się to literkami (A, B...) i każda z nich ma ściśle określoną wytrzymałość (bodaj prędkość poruszania się i masa cząstek uderzających w szybkę). Sprzedawca powinien dysponować taką informacją, a jeżeli dane gogle nie mają określonej wytrzymałości, może lepiej ich nie kupować, lub testować na własną rękę (testowania zresztą nigdy za wiele...) Co do ceny: znaleźliśmy naprawdę dobre gogle, do tego ŁADNE!!! (wersja przyciemniana urodą może konkurować z niejednymi okularami przeciwsłonecznymi) i za dość niską cenę. Polecam np. stronę www.uvex.de (można kupić w Polsce) KARMA tego używa :wink:
-
A tak wracając do granatów.... już są (YEEEEE!!!!) :D , tyle że przeszły najśmielsze oczekiwania i teraz tajne grono specjalistów pracuje nad osłabieniem siły wybuchu :P receptura oczywiście jest TOP SECRET Tak, czy inaczej... myślę, że dla nieśmiertelnych (no i dla prawdziwych twardzieli... czyżbym już widziała podniesione dłonie? :wink: hi hi) zostawimy sobie kilka pierwszych wersji granatu kulkowego :D
-
Rany, Panowie.... Przecież z każdym sklepem jest kontakt mailowy, a od maili jest specjalny człowieczek, którego zadaniem jest ładnie odpowiadać na wszystkie pytania :P. Czemu po prostu nie napisać do nich i nie poprosić o tabelkę? Tym bardziej, że jako weteranka w poszukiwaniu damskich butów wiem dobrze, że każdy sklep, czy firma produkująca buty potrafi mieć swoje własne wymiary (może mi nie uwierzycie, ale taki np. rozmiar 41 odpowiada czasem 40, a czasem 42...) pozdrawiam XIE
-
da sie zrobic realizacje bez strat ale to wymaga zaskoczenia i podejscia czy sprzetu wykorzystywanego.ale pomijajac fakt ze jest prawie zerowa ilosc grup ktre tworza scenariusze ktore beda wmagac dlugiego rozciagniecia w czasie akcji praktycznie nikogo nie stac na w jednej strzelance urzycie sprzetu kosztujacego ponad 1000 pln ( granaty P1, CS itdp ) innym aspektem jest ze malo kto jest w stanie nic nie robic przez ponad godzine by pozniej w 10 sek zostac sprowadzonym do ziemi bez strzalu - to ma byc FUN a nie wojna - chyba ze ktos dal $$$ za to by to przypominalo. stosowanie taktyki AT w rozgrywkach ASG ma sens. ale to cale ASG jest raptem 5% tego co sie stosuje w rzeczywistosci. wszelka wiedza zdobyta 'paramilitarnie' to jest festyn - wszystko to co zostalo napisane jest publiczne i wszystko to co jest dostepne to jest ulamek tego 'co sie wykorzystuje' i to sa podstawy, ktore wszyscy znaja i przy odrobinie prob i bledow sami sie naucza.
-
"Zatroskane mamy.."
Xie replied to Wit's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
o rany.... a ja myślalam, że potrafię sobie dobrać towarzystwo, a tu co wychodzi? że komuś z tych, z którymi się zadaję zarzucane jest bycie niemal antychrystem.... czy to znaczy, że i ja jestem nieporządna, skoro się obracam w kręgu ASG? :wink: hmmm.... tak sobie jeszcze pomyślałam, że na wszelki wypadek wypadałoby zaznaczyć, że to nie moja mama pisała ten list (niektórzy mogliby wywnioskować to po tym, że jak wół mam napisane "siostra Tomcata") :D :wink: moja mama, a nie tylko *****, jest "kull" :wink: Zakładając, że ów list nie był jakimś przekrętem (jak już przedmówcy stwierdzili, chwilami trudno w to uwierzyć)... Naprawdę - z pełnym szacunkiem dla wszelkich rodzicielek - rozumiem starania rodziców, żeby ich dzieci wyrosły na wartościowych ludzi, ale taki list pasowałby bardziej do rodzica 13? 14? letniego dziecka. Swoją drogą to niezły paradoks - że niektórzy rodzice dorastającym pociecom pozwalają na dużo więcej (i rozumieją je dużo lepiej), niż inni swoim pełnoletnim dzieciom. Żałuję, że ta Pani nie może sama z nami porozmawiać. I zastanawia mnie, czemu swoje słowa kieruje do Wita, nie do *****. Zawsze uważałam, że łatwiej jest wyjaśnić sprawę u źródła, a zarzuty kierować do ich podmiotu. -
rany..... ale napierniczyłam..... zamiast dać odpowiedź, wrzuciłam "zmień" :roll: :roll: :roll: i przez przypadek zmieniłam własnego posta za co wszystkich przepraszam: tu było coś o robieniu "małego cósia z modeliny" na końcu "zawleczki" na wzór tego co jest w MP5 a poza tym, że bardzo zdesperowani mogą zakleić taśmą izolacyjną
-
zapomniałam jeszcze napisać, że jestem z siebie dumna: moje domysły okazały się uzasadnione i bez względu czy ktoś miał na sobie zielone, czy niebieskie ciuszki, widać go było jednakowo :P pozdrawiam