-
Posts
1,657 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shamoth
-
Pewnie poszła paczka 2 razy do jednej osoby ;) Nie bój żaby chłopaki mimo że solidna firma to nie są chińską fabryką i nie trzepią tego 24/7, sporo czasu zżera im prototypowanie a przestawianie maszyn trwa. Nie chce ich tłumaczyć bo w przypadku normalnej firmy to by była kpina ale w tym przypadku działają na niszowym rynku, mają życie prywatne i zawodowe a samo MC póki co leci praktycznie po kosztach +robocizna +myśl techniczna. Pewnie jak by się drożej cenili to by mogli zatrudnić kogoś kto by to tłukł cały czas i się całkowicie usamodzielnić, cześć gratów chyba dają na zewnątrz na utwardzenie czy co tam. Same zamówienia trzeba traktować jak preorder i czekać, w tym przypadku akurat im dłużej czekasz tym lepiej bo zamiast dostać wersję MkIII dostajesz MkVII :) Ślij maila na kontakt@mancraft.pl tylko napisz kiedy i ile wysłałeś kasy, za co i do kogo miało trafić, średnio raz w tygodniu odpisują, pod warunkiem że: nie ma świąt, nie sprawdzali czy spirytus techniczny do czyszczenia maszyn faktycznie był techniczny, nowy prototyp nie okazał się gwiezdnymi wrotami i któregoś z chłopaków zassało... i takie tam ;) Pewnie marne pocieszenie ale jak zamówiłem preorder w grudniu zeszłego roku to dopiero jakoś w lutym doszło... i nadal leży nietknięta bo czasu brak żeby ją wsadzić ;)
-
Dlaczego? Wystarczy że w tym schemacie co zapodałeś zastąpisz solenoid zaworem zbijanym przez zbijak naciągany w trakcie ściągania spustu, przełamujesz spust i na chwilę zbijak odblokowuje zawór i wraca do pozycji wyjściowej... zrobić to czysto mechanicznie nie jest łatwo, podobnie jak wykonanie jakiegoś przerywacza do full auto...
-
Wyćwiczyć palec żeby miał czas reakcji na poziomie kilku milisekund ;) A tak na poważnie to byś musiał zrobić mechanizm pośredni między spustem a zaworem. Ściągnięcie spustu powodowało uruchomienie w nim sprężyny ze zbijakiem zbijającym zawór na sprężynie. Spust musiał byś wyposażyć w jednostronną zapadkę żeby przy powrocie się składała a sam mechanizm pośredni musiał byś jakoś pożenić z powrotem dyszy żeby był i zbijak naciągany... Lub spust, także z jednostronną zapadką, musiał by przeskakiwać po grzbiecie szpilki wciskając ją na chwilę ale w tym wypadku powolne ściąganie powoduje dłuższe otwarcie i całość skutkowałaby nieregularnymi porcjami gazu co strzał...
-
Wiem o co Ci chodzi, pełna butla HP a tu bateryjka padła. Po 2 latach nie pamiętasz jak się do niej dostać a jak już się dostałeś do niej to zapasowa, którą wrzuciłeś także 2 lata temu w futerał, także się sama rozładowała... i weź tu w głuszy znajdź bateryjkę :P Za ten pdik chłopakom należy się głęboki pokłon że zrobili semi na samej hydraulice. Nie wiem co prawda jak jest zbudowany ale zakładam że fps reguluje się ciśnieniem i jak by tylko jeszcze dodali małą śrubkę regulującą czas otwarcia zaworu co by można było sobie ciśnienie podnieść a czas skrócić i na krótszych lufach osiągać wyższe fps bez nadmiaru gazu...
-
Cylinder możesz regulować wkładkami(najprostsze rozwiązanie ale wymaga babraniny przy każdej zmianie pojemności), przez wkręcanie w pewnym zakresie obu końców cylindra(tu jest ważna kwestia uszczelnienia obu krążków i też w sumie trzeba rozebrać układ), przez wkręcanie w cylinder uszczelnionych gwintów(toporne rozwiązanie ale pozwalające na regulację pojemności cylindra z zewnątrz bez rozbierania także chyba najlepsze), no i najładniejsze rozwiązanie i zarazem najbardziej skomplikowane to konstrukcja cylindra z płaszczem wewnętrznym. Między cylinder i płaszcz trzeba wpompować jakąś mało ściśliwą ciecz, tak jak w soczewkach o zmiennej ogniskowej. Nie wiem w czym masz problem, no może poza tym cholernie skomplikowanym układem co zapodałeś ;) ale chyba innego dla semi/full nie da się wymyślić. Z tymże tu też konstrukcja nie jest pozbawiona wady nadmiaru/niedomiaru gazu... o ile ilość pędnika jesteś w stanie regulować ciśnieniem/wielkością wstępnie ładowanej komory/cylindra tak nie masz wpływy na szybkość przepływu/rozwarcia zaworu i czasu otwarcia zaworu, po prostu wypluwa porcję pędnika bez żadnej dodatkowej kontroli... Znajdź elektronika który zbuduje Ci układ, który ściągnięcie spustu będzie tłumaczył na 2 impulsy z regulowanym interwałem między nimi. 1 do solenoidu odpowiadającego za przeładowanie. 2 do solenoidu uwalniającego pędnik. Oba impulsy powinny być regulowane pod względem czasu trwania/otwarcia zaworu i prądu/napięcia jakie trafia na solenoid aby regulować stopień otwarcia zaworu(choć ta druga opcja nie jest konieczna jeśli będziesz regulować ciśnienie zewnętrznym regulatorem przed każdym zaworem). Same zawory z solenoidami powinny być zbudowane tak żeby szpilka była dociskana/dociągana przez względnie miękką sprężynę, co pozwoli używać słabych solenoidów i używać całego układu przez rok na 1 bateryjce 9v, a sama szpilka powinna być wbudowana w komorę tak żeby zamknięcie zaworu było wspomagane ciśnieniem panującym w komorze czyli następowało samoczynnie po ustaniu prądu w solenoidzie. Czyli całość polega na delikatnym zaburzeniem równowagi ciśnień/sił działających na szpilkę z obu stron na samym zaworze co powoduje jego otwarcie, ciężko to opisać ale gdzieś, kiedyś widziałem tego schematy.
-
Dobre pytanie i myślę że częściowo chłopaki z MC Ci odpiszą ale to nie jest prosty temat, zbyt dużo zależności... Jeśli przymierzasz się do zrobienia repliki, która zawsze będzie pluła taką samą ilością pędnika żeby zminimalizować nadmiar gazu na wylocie lufy destabilizujący kulkę w początkowej fazie lotu to mogę już Ci powiedzieć że nie da się tego rozwiązać samą "hydrauliką", chyba że będziesz strzelał w laboratorium gdzie każdy parametr będziesz monitorował i miał częściowy wpływ na niego. Żeby zaoszczędzić sobie kłopotu od razu zakładaj że będziesz używał HP. Musisz pamiętać że z każdym strzałem, bez odpowiedniej przerwy, cały układ będzie coraz chłodniejszy co ma przełożenie na rozszerzalność gazu/ciśnienie, wzór z liceum na zależność temperatury/ciśnienia/objętości gazu sporo może Ci uświadomić i gdzie szukać winowajcy ;) Niedługo będzie test luf EdGi, tych wentylowanych także i tu bym się pochylił nad tematem uzyskiwania idealnych strzałów. Ideałem była by lufa z zaworami wyrównawczymi, które pozwalały by osiągnąć minimalną różnicę ciśnień między tym co w lufie a na zewnątrz w momencie kiedy kulka opuszcza lufę. W AEG np. przyjmuje się stosunek lufa:cylinder 1:1,1 do 1:1,5 w zależności czy sprężyna jest mocniejsza czy słabsza, co przekłada się na sprężenie początkowe i fps. Także przy stałym zasileniu możesz założyć że jeśli w TV zapowiadają ciśnienie na dzisiaj 1013hPa to jest to 1atm czyli ~1,01bar, więc jak na wylocie będziesz miał ~1,02bar to już będzie oznaczać że kulka jeszcze jest pchana a nie turla się w wyniku początkowego rozprężenia. Rozwiąże to problem nadmiaru gazu na wylocie ale im krótsza lufa i stosunkowo mniejszy cylinder lub mniejsze ciśnienie tym mniej fps. Oczywiście można dać większe ciśnienie w cylindrze jeśli w takim układzie jest za mało fps ale to znowu generuje więcej gazu na wylocie. Dlatego żeby nie robić metrowych luf w których gaz mógłby się odpowiednio długo rozprężać/oddawać energię kulce, należy dawać więcej pędnika/ciśnienie i martwić się raczej o odpowiednie odprowadzenie gazu z lufy zanim się ona faktycznie skończy... przerąbane... Można także pokusić się o użycie zaworu, który odcina pędnik w momencie kiedy następuje nagły spadek ciśnienia na wylocie zaworu ale i w tym przypadku mamy pewne opóźnienie które przekładać się będzie na nadmiar gazu, no chyba że ktoś wymyśli coś co nie tylko odetnie ale i zacznie ssać ;) W połączeniu z "wentylowaną" lufą było by to chyba najprostsze i najbliższe ideału rozwiązanie bo dla dowolnej lufy możesz dać dowolne ciśnienie, które przekłada się na fps, i pozwala przy okazji utrzymać niski poziom nadmiaru gazu. Kolejne rozwiązanie opiera się o coś co ludzie dostrzegają kiedy nadchodzi ich kres i chyba jest to naj naj najlepsiejsze/precyzyjniejsze rozwiązanie. Zawór sterowany elektronicznie/programowalny, idealnie by było jak by sobie sam na wejściu sprawdzał ciśnienie i temperaturę, użytkownik wprowadza parametry lufy, amunicji, rodzaj pędnika i oczekiwane fps a układ sam dobiera jak bardzo i na jak długo ma zostać otwarty zawór. O ile pamięć mnie nie myli to właśnie taki sterowany zawór solenoidowy był stosowany w WA2000 od Asahi, tylko że tam się wkrętakiem ustawiało 2 potencjometry, czas impulsu na solenoid i wartość prądu odpowiadająca za wielkość otwarcia/cofnięcia rygla w zaworze. Dzięki temu można by osiągnąć max fps z minimalnym nadmiarem gazu na wylocie, oczywiście lufka wentylowana też by nie zaszkodziła. I tu pytanie do chłopaków z MC... jaką pojemność ma faktycznie cylinder np. w konwersji SWD lub z jaką lufą i przy jakim ciśnieniu mamy 1:1 czy też 1:1,1. Mogliby trochę kaski jeszcze sobie dorobić jak by zrobili kilka rodzajów wkładek redukujących pojemność cylindra opisując każdą, że wkładka nr 1 zachowuje 1:1,1 dla lufy 6,03x590m przy ciśnieniu 10bar i powinna generować xxxfps... powstała by ładna macierz stosunku pojemności 1:1,1 kolumny i wiersze były by opisane ciśnieniem i rodzajem lufy a sama macierz była by wypełniona fps'ami... Ale zapewne takiego kalkulatora na stronie MC się nigdy nie doczekamy gdzie będzie można wprowadzić lufę/amunicję jakiej używamy, ustawić wkładkę jaką chcemy zakupić, ustawić ciśnienie i rodzaj pędnika, i wypluje nam stosunek pojemności oraz przewidywane fps ;)
-
Jak chcesz to mogę poszukać znowu ale jakoś w lutym znalazłem białą ceramikę ~0.67g 5.953mm za 38$/100sz, taniej $/bb nigdzie nie widziałem... znaczy widziałem ale wtedy trza brać po 10-100k, lub tonami na kontenery... Poza tym te po 40szt są wypolerowane na wysokie jajco i zresztą o tym piszą że wymagają większej powierzchni docisku w hopie. Te które znalazłem były bardziej matowe i do nich wystarczyła by standardowa gumka a i na twardszych by się ładnie kręciły...
-
To weź to i zamów, 50GBP wysyłka przy koszcie butelki 25GBP, 2 paczki DS miał byś w tej cenie ;) A z tym ktoś miał coś do czynienia? http://www.airsoftatlanta.com/0-43-White-Doge-2000-BBs-p/25544.htm O ile foty są dobrze zrobione to tak jakby Kalashe...
-
Jak już będzie wiadomo konkrety to zapodajcie cyne, może do tego czasu kupię dresy w łatki, wsadzę MC i pozostanie transport skręcić ;)
-
Przy mojej masie prędzej się zaszczę niż dobiję do 2 jednej nocy na browarach a czyściocha jakoś mi śmierdzi od dłuższego czasu :icon_rolleyes: No ja kiedyś po 3 i kilku fajkach miałem szczyt możliwości ale teraz pewnie po 1 bo przy gorszym dniu to i po 2 już mogę iść lulu ;)
-
A rano sprawdzimy kto zostawił dłuższą ścieżkę ;) Co do picia to przy okazji można zrobić badanie, kto i w jakim przedziale promilowym ma najlepszą rękę i najpewniejsze oko... tylko trza by jakiś pro alkomat skołować :) To mów po ludzku że chcesz się na piwo ustawić, prędzej na to znajdę czas niż na szpejowanie i składanie repliki na cycuś ;)
-
Ja wiem że do normalnych nie należę ale jak tak o zlotach i trunkach gadamy to i o szamie trza by pomyśleć i tak mi coś sadystycznego wpadło mi do głowy... "Konkurs" dla snajperów, robimy karteczki z nickami i wrzucamy do wora i każdy losuje sobie kogoś byle nie siebie, jak na mikołajki w podstawówce :) Na łebka przypada po 2 kiełby, czy jaką tam ilość się ustali za rozsądnie przejadalną. Wbijamy na patyki w rzędzie/kolumnie jeśli chcemy sprawdzać potencjał penetracji repliki/kulek, oddalamy się o 50m, lub bliżej jeśli nie będziemy głodni ;) i na kiełbe mamy po 5-10 pestek. Osoba wylosowana przez snajpera musi się zadowolić pieczeniem tego co zostało na patyku czy też zagospodarowaniem tego co zostało upierdzielone i wpadło w piach/trawę/błoto a czego pobliskie psy nie zdążyły pochwycić ;) Nie wiem jak to nazwać ale póki co roboczo może być Masakrowanie Snajperskiej Parówy, można odwrócić jak komuś zależy na skrócie PSM, zapewne wzbudzi ciekawość wśród feministek :D
-
...zważywszy że idą zimne dni i panie mogą i zapewne będą się przytulać to zakładam że w marcu kilku z was będzie raczej biegać po północy na najbliższą stację benzynową za śledziami i czekoladą niż po lasach z repliką ;) A tak poważnie to nie wiem jak u was ale u mnie sytuacja wygląda tak że mam same sprawy ważne i ważniejsze niż własne. W ogóle cud że udało mi się między robotą a domem dorwać kulki i powysyłać ludziskom ;) Konwersja MC od czasu noworocznej promocji leży gdzieś przepakowana z 3 pudelek w 1 a do wiosełka też wieki nie zaglądałem. Jeszcze Gloom coś przebąkiwał że ma wiotką rurkę i żeby mu zapodać ruską viagrę, jak ktoś nie wie to 10" gwóźdź wetknięty w prącie i magnes neodymowy na czole, ale póki co zastanawia się nad tą metodą i nawet draże straighta chyba go nie przekonują ;) Poza tym co wy tak kombinujecie z tym naciąganiem, bierzecie ze schroniska jakiegoś młodego narwanego wilczka, przywiązujecie do suwadła i w odpowiednim momencie rzucacie za siebie piłeczkę :D
-
Dobre :) Zważywszy że strzelam tylko na działeczce 2 razy do roku ;) Eeee, jak jest poranna rosa to wystarczy zebrać do skarpetki ;)
-
Jak z duralexem, raz talerz/szklanka upadnie na terakotę i jest ok a drugi raz stukniesz za mocno łyżką w trakcie jedzenia/mieszania i leci w maczek...
-
Po tygodniu zapewne ale Pan Jan zazwyczaj odpisuje ;)
-
Oko Moda wszystko wypatrzy :P
-
Lecimy w lekki OT ale niech Ci będzie, usztywnię Ci lufę :icon_razz: Będzie okazja żeby wypróbować frezy w węglika wolframu :icon_cool:
-
Dokładnie, wymieszane z drażami kokosowymi w lodówce bo lubię takie chłodne i twarde ;) A ty Gloom nie narzekaj, chciałem się z tobą umówić na randkę to nie chciałeś :P
-
W sumie w tak niepozornym miejscu że ciężko się domyśleć, w ramkę ich nie oprawiałem :P
-
Byłem dzisiaj, zgarnąłem 2 paczki i zostało jeszcze podobno z 18-20 0.43 a z kalashami niestety nadal krucho i mówią że nie prędko będą. Poza tym znając życie to jak już się pojawią to mogą nie być już takie fajne...
-
To jest niestety temat rzeka... Jakiś czas temu natknąłem się na stronę z krzaczkami a tam cały opis zagadnienia wraz z modelowaniem przepływu powietrza. W zależności od zmiennych wychodziło na to, że tak jak napisałeś kulka może wędrować po górnej krawędzi co jest najlepszym rezultatem jaki możemy osiągnąć składając replikę, może rykoszetować wewnętrznie, może też być otulona poduszką jak sabotem ale to powoduje spore oscylowanie kulki, może też wystąpić połączenie dwóch ostatnich zjawisk co wiąże się ze sporą utratą energii kulki jeszcze w lufie... chyba że mnie google i bing okłamał na ten czas przy tłumaczeniu. O ile pamięć mnie nie myli to natknąłem się na to szukając czegoś na temat magicznych osiągów TM pomimo marnych w stocku parametrów na papierze. Z tego wynikało, że dawno temu ktoś w Japonii szykując repliki rozwalił problem na czynniki pierwsze i uwzględniając narzucone ograniczenia doszedł do kompromisu między zasięgiem a prędkością kulki zachowując jednocześnie zadowalającą celność. Można odpowiednimi zabiegami zwiększyć zasięg repliki co niestety odbija się na prędkości kulki, można też i w drugą stronę. Problem w tym, że poza Japonią ich rozwiązania są kopiowane bez zastanowienia i składając repliki posiadające niejednokrotnie 2x moc należało by całe zagadnienie przeanalizować od początku, jak to ktoś kiedyś zrobił w Japonii, żeby efektywnie ją wykorzystać...
-
Dlatego EdGI też umożliwia zamówienie luf z wewnętrznym ryflowaniem lub otworami na końcu aby skompensować nadmiar powietrza. Często o tym wspominam jak i kilku innych grzebaczy że problemem jest nadmiar sprężonego powietrza, który na wylocie powoduje destabilizacje kulki co bardzo rzutuje na celność wraz ze wzrostem odległości do celu. Jest jeszcze kilka innych mniej sprawdzonych teorii jak luźne precyzyjne lufy i powstawanie w lufie w koło kulki poduszki...