Maciej0011
Użytkownik-
Posts
101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maciej0011
-
Małe uzupełnienie: Do OLV-ki w rozmiarze "L" dobrze pasują wkłady ze Splittershutzweste rozm. "ML". Tylko przedni trzeba nieco zagiąć po obu stronach (tj po bokach)-reszta jest ok. OLV-ka w rozm "XL" do takich samych wkładów czyli "ML" wymaga już wspomnianego przeze mnie przeszycia ze względu na to, że jednak przednia kieszeń (tylna też, ale tu akurat problemu nie ma) jest o te ok. 4 cm. za długa.
-
Czy ma ktoś zdjęcia miękkich wkładów Kestrela?
-
Nie za tą cenę. Z tego co widzę to po prostu wkłady od tego:http://armyworld.pl/product-pol-149-Kamizelka-przeciwodlamkowa-fleckatrn-ochronna-BW-Bundeswehr-z-wkladami.html Taniej kupić już całą kamizelkę. Inna sprawa, że powinny pasować.
-
Żeby się zamordować nie potrzebuję Ospreya-do tego wystarczy OLV-ka. (To wdzianko faktycznie trakuję czysto kolekcjonersko, choć zapewne kiedyś założę je do CQB).
-
Dzięki! Można dostać gdzieś do niej wkłady balistyczne?
-
Pojawiło się ostatnio na allegro: http://www.allegro.pl/item684775500_kamize..._1_pln_bcm.html Pytanie do znawców tematu: co to za wynalazek?
-
Miałem przyjemność wątpliwą zresztą, kupić wzmocnioną głowicę tłoka z łożyskowaniem. Niestety już podczas montażu okazało się że nie można do końca dokręcic śruby mocującej elementy łożyskujące. W końcu całość przykleiłem super glutem i na razie działa. Przy najbliższej okazji jednak wymienię na tłok z głowicą Boya.
-
Absolutnie nie czuję się urażony :-D Jeśli chodzi o wkłady to cały problem polega na tym że kieszenie OLV-ki zwłaszcza przednia jest za długa. Jak poradziłem sobie z tym w ten sposób, że po prostu na wysokości zamka do którego dopinany jest najajnik zrobiłem przeszycie, zmniejszając tą kieszeń. Dzięki temu wkład przedni nie "lata" a poza tym teraz jego dolna cześć znajduje się na wysokości pasa przez co swobodnie można się zginać w pasie i nic nie podjeżdża już po brodę. Przy okazji jest to dobrze zamaskowane przez wspomniany już zamek. Myślę że rozmiar XL też się nadaje do takiej "adaptacji", problem może już być z XXL-ką. Zresztą splitterschutzweste miały chyba ze 2-3 rozmiary, warto więc w tym przypadku kupić możliwie największy. W razie czego można jeszcze dołożyć dodatkowy wkład karimaty.
-
Jeszcze nie: raz że Święta, dwa w domu postrzelać nie mogę-muszę pojechać na pobliski poligon, zresztą eM-ka jest teraz u kolegi elektryka. W przyszłym tygodniu wszystko się wyjaśni. Oczywiście napiszę o tym, bo sprawa jest dość irytująca, a podobny problem mam z Sig-iem550-nowym, ale podejrzewam że tu akurat całościowo rozwiąże tą kwestię ładowarka mikroprocesorowa. W końcu to nowy akumulator,choć chiński.
-
Bardziej mnie nurtują te kable, ponieważ jakość lutowania ich nie jest nadzwyczajna, poza tym wystaje z GB jakiś ucięty dziwny trzeci kabelek obok tych dwóch wychodzących do akumulatora. Nie jestem elektrykiem ale wydaje mi się to dziwne. Poza tym silnik wygląda jak ten od I gen. P&J, a tam była sprężyna chyba ok. m100 a więc dużo słabsza od m115. M933 jest teraz u kolegi elektryka i na razie wiadomo tyle że kable się nie grzeją i silnik też. Mimo wszystko jednak ten silniczek trochę mnie niepokoi, obawiam się że może pracować na granicy swoich możliwości i stąd ten zwiększony pobór prądu. ps. W g36c chodziło oczywiście o hi-capy.
-
Nie sugeruj od razu innym, zwłaszcza tym których nie znasz, bylejakości i niedbalstwa. Zadałem konkretne pytanie i oczekuje w miarę konkretnej odpowiedzi. Takie "wstawki" niczego do dyskusji nie wnoszą a czynią ją mało ciekawą i bezsensowną, tym bardziej że zamiast tych trzech wymęczonych zdań wystarczyło jedno. Nie jest to pierwszy GB który modyfikowałem, niestety jedyny który sprawia problemy-pozostałe śmigają bez zarzutu. Poza tym nie tylko fachowcy z serwisów potrafią dobrze złożyć i rozłożyć gearbox, ale to już tak na marginesie. Przejdźmy jednak do meritum: 1/po pierwszej próbie złożenia GB zębatki chodziły z wyraźnym oporem, dopiero usunięcie części podkładek rozwiązało problem. możliwe, że gdzieś jeszcze jakiś ruchomy element natrafia na niepotrzebny opór. Wygląda na to że być może zajdzie potrzeba ponownego otwarcia GB, 2/co do regulacji silnika, sprawdzę raz jeszcze, przy okazji eksperymentu z nowym akumulatorem 8,4 typu large, 3/wspomniana bateria (8,4 -1100 mAh) od G36c JG podłączona go tej Gieci spokojnie wystarcza na minimum 6-7 godzin strzelania co daje kilka-capów.
-
1/Akumulator jest raczej ok. bo w G36 daje radę. 2/W stocku była sprężyna m110. 3/Serwis to na samym końcu, bo jest już po gwarancji. 4/Czy może "winne" są niewłaściwie dobrane kable?
-
Kilka miesięcy temu kupiłem używaną M933 P&J II gen., wymieniłem w niej sprężynę na m115. Po tej operacji akumulator z G36C JG (mini 8,4) nie starczy mi nawet na opróżnienie całego magazynka. M933 miał wymieniony silnik na inny o zbliżonej mocy i wymienione okablowanie na niskooporowe. W czasie strzelania kable się nie nagrzewają, tak samo akumulator. Nie wiecie co to może być?
-
Pewnie że są ludźmi - użyłem chwytu retorycznego, reszta się na pewno domyśliła o co mi chodzi ;-) Oczywiście fakt faktem, że na strzelankach nie jestem specjalnie dociążony wyposażeniem (noszę więcej niż jednego hi-capa i butelkę z kulkami ), nie odczuwam więc aż tak bardzo wszystkich wad OLV-ki. Jeśli chodzi o kieszenie to zebrały one od "praktyków" bardzo wiele krytycznych uwag i jak widać na wielu zdjęciach nasi żołnierze w warunkach bojowych noszą dodatkowo kamizelkę taktyczną. W zasadzie OLV-ka powinna odjeść do lamusa jakieś 5 lat temu. Należy tylko podziwiać upór wojskowych organów decyzyjnych w trzymaniu się do dnia dzisiejszego modelu który nigdy do końca nie był specjalnie udany. A jak już wcześniej wspomniano alternatywa jest, wystarczy tylko po nią sięgnąć.
-
Faktycznie podstawową wadą OLV-ki i nie tylko jej jest to iż jest po prostu za długa (rzecz zresztą powszechnie wiadoma). Osobiście używam tej kamizelki ze wkładami aramidowymi od splitterschutzweste i nie jest aż tak źle. Faktem jest jednak, że gdy muszę przyklęknąć: wtedy całość potrafi dość brutalnie podjechać pod brodę-pół biedy jak kołnierz nie jest zapięty, ale jak jest to już dramat. I to jest moim zdaniem największa jej wada, która w niektórych sytuacjach potrafi mocno utrudnić strzelanie. Poza tym da się w tym biegać, a w strzelankach w pomieszczeniach przydaje się najajnik. Ponieważ posiadam też DMV-kę (pokrowiec bez wkładów-wypełnienie karimatą) mam możliwość porównania obu kamizelek "w akcji". Niewątpliwą zaletą DMV jest jej sposób zakładania no i zdecydowanie lepiej zaprojektowany kołnierz, nieco lepszy jest też moim zdaniem układ kieszeni ale to już kwestia gustu. Obie kamizelki posiadają niestety wspólna wadę a mianowicie bardzo słabej jakości rzepy, które niemal od razu wymagają wymiany. Podsumowując: źle nie jest ale do ideału daleko. Mając okazję porównać oba masze produkty ze splitterschutzweste, która przecież jakimś cudem nie jest, dochodzę do wniosku że u nas niestety nadal sprzęt projektuje się dla żołnierzy a w innych bardziej normalnych krajach po prostu dla ludzi.
-
Jest inny sposób, który akurat ja zastosowałem, a mianowicie za radą bardzo miłego i pomocnego pana ze sklepu z militariami z Bydgoszczy (chyba Military Shop) wykorzystałem po prostu wkłady aramidowe z niemieckiej kamizelki przeciwodłamkowej właśnie takiej: http://armyworld.pl/product-pol-149-Kamize...z-wkladami.html . Nie pasują one może idealnie, ale dają się bez większych problemów umieścić w kieszeniach OLV (rozmiar "L"). W przedniej kieszeni trzeba je trochę zagiąć, na naramiennikach też no i do kołnierza są tylko "na sztukę" ze względu na dużo mniejsze wymiary. Ogólnie jednak efekt jest całkiem fajny, cenowo tez da się przeboleć te 90-120,oo zł,. Mam nadzieję że teraz przynajmniej trochę pomogłem ;-)
-
Też ich szukam, ale z tego co się dowiedziałem, wkłady balistyczne po upływie terminu ważności są komisyjnie niszczone, oficjalnie po aby nie dostały się w ręce tzw. "osób niepowołanych". Tak więc dostać je to prawdziwa sztuka przez duże "S".
-
Tuning jest wskazany, bo już w stocku Sig jest bardzo celny, w końcu długa lufa procentuje. Tu znów powołam się na rozmowę z customsami-zębatki gearboxa wytrzymuja ponoć nawet sprężynkę m150. Ja zamierzam wstawić m120-akumulator powinien dać radę no i oczywiście nową gumkę i chyba preckę. Zobaczymy jak to finansowo wyjdzie. W każdym razie Sig mi się bardzo podoba, na duży potencjał tuningowy i mimo problemów ze wspomnianym przełącznikim jestem z niego zadowolony. Jak się wszystko uda, zwłaszcza z finansami to będę miał całkiem niezły karabin wyborowy.
-
W moim Sig-u tez szwankuje przełęcznik rodzaju ognia w pozycji "ogień pojedyńczy" ale mam nadzieję że customsi sobie z tym poradzą przy okazji tuningu. Z przeprowadzonej z Nimi rozmowy wynika że Sig550 jest trudny z rozbiórce i dlatego wolę zeby to Oni się tym zajęli. Jeśli ktoś nie ma zbyt dużego doświadczenia w "grzebaniu" w replikach, to lepiej niech da zarobić zawodowcom z serwisu.
-
Zobacz tutaj:temat o G36C, strona 49 post Kombata69: Drogi kolego Zigfir, czytaj ze zrozumieniem to co inni piszą: "zwłaszcza że można na forum przeczytać informacje o G36K mających w STOCKU 390 fps" i oto powyżej ją masz. Jeśli zamierzasz sie czepiać "literówek", które się mogą zdarzyć każdemu, to może by było lepiej gdybyś się wykazywał na jakimś formu miłośników języka polskiego. Nie weryfikuję tego co piszą uzytkownicy tego forum. Jeśli ktoś twierdzi że jego replika ma tyle a tyle fps-ów to mu wierzę. Wychodzę z założenia że posty piszą osoby raczej poważne, nie mające powodów kłamać. Tak na marginesie to obie porównywane Giety (czyli moja G36K i kolegi G36C) zostały kupione w tym samym sklepie (Gunfire) w tym samym dniu.
-
O to mi chodziło, czyli nic nie zmienili w stosunku do wersji "K". Największa wada tj. brak trzeciego punktu podparcia chwytu pozostała....
-
Czy możesz dokładniej opisać sposób mocowania chytu przedniego? W G36K zostało to niezbyt szczęśliwie rozwiązane a najdłuższa Giecia jest w moich planach.
-
Mam G36K i była używana dotychczas na dwóch strzelankach. To co mi nię na razie nie podoba to przede wszystkim wykonanie górnej części przedniego chwytu, chodzi mi o ten ordynarny szew, który nie daje się łatwo zeszlifować ze względu na szorstką fakturę plastiku. Mimo moich wysiłków jest on ciągle widoczny i kłuje w oczy. Kwestię chwiania się tej części rozwiązałem podobnie jak inni za pomocą taśmy. Jest to sposób pewny i skuteczny. Druga sprawa to zasięg. Miałem okazję porównać swoją Giecię z G36C mojego kolegi z ekipy, no i okazało się że krótka Gieta strzela dalej od dłuższej. Wygląda na to, że trafił mi się felerny egzemplarz i to bardzo, zwłaszcza że można na forum przeczytać informacje o G36K mających w stoku 390 fps. Nie jest to dla mnie dużą wadą, bo zamierzam kompleksowo stuningować moją repliczkę tak aby miała w granicach 400 fps. W tym przypadku dłuższa lufa jest zaletą. Ogólnie gdybym teraz miał wybierać to kupiłbym albo G36C albo G36E a najlepiej obydwie. Niewykluczone zresztą że tak uczynię, bo Giecia jest fardzo ale to bardzo fajna.
-
Niedawno natknąłem się na stronie Military.pl (http://www.military.pl/cyber-gun_161m/smith-wesson-pistolet-co2-m-p-kal-6mm-bb_6243t.html) na replikę Smith&Wesson M&P na naboje CO2. Wyglada ciekawie i ma bardzo dobre prarmetry. Ciekawi mnie jak on się przezentuje "na żywo" i jak się sprawuje.
-
Niedwano kupiłem MP-5 z JG. Ogólnie jestem zadowolny, jak na swą cenę (300,00 PLN) wygląda i sprawuje się całkiem nieźle. Jest jednak pewne "ale": Przełącznik rodzaju ognia chodzi zbyt lekko i trudno wyczuć czy jest na ogniu pojednyńczym czy w położeniu zabezpieczonym a poza tym po kilku naciśnięciach spustu z położeniu zabezpieczonym przełącznik potrafi się samoczynnie przestawić w położenie ognia pojedynczego. Czy któś z Was miał podobny problem?