JG to chińczyk. Czasem mogą się trafić lipne egzemplarze,ale żeby oceniać na podstawie jednej felernej sztuki? Napisałeś,że drugie tyle władował w naprawę,więc uznałem że to raczej była używka. Inaczej reklamowałby/wysyłał na gwarancję.
No szkoda dla Ciebie,bo to dla Ciebie źle się skończyć może,nie dla nas.
W takim razie pytam raz jeszcze. Dlaczego tak się uparłeś i twierdzisz,że to zła replika? Bo koledze się psuła? No tak,to mocny argument - zwłaszcza,że miał tylko jedną sztukę.
Nie do końca,ale jakąś konkretną wiedzę wypadałoby mieć i argumenty też.Ty nie masz ani jednego,ani drugiego.