Można by zrobić małe urozmaicenie scenariusza, na podstawie prawdziwej akcji z Afganu.
O ile pamiętam było coś takiego że na szczycie wzgórza rozbił się helikopter, zestrzelony przez duchy. Garstka amerykańców, broniła wzgórza, odpierając ataki afgańców, czekając na posiłki.
Wieść o strąceniu helikoptera dotarła do bazy US, gdzie w trybie nagłym formowano oddział ratunkowy ( chyba to byli SEALs).
No i właśnie, część broni się na wzgórzu, a część próbuje się przedrzeć. Jako że to MilSim to nie będzie szturmów na UUUURAAAA, i samo dojście może zająć sporo czasu.
ps. brakuje mi info ze właściciele hi-capów strzelają na pojedyńczym. Chyba nie chcemy nieskończonych kosiarek :wink:
A i dzięki za poprawienie respów