wally
Użytkownik-
Posts
1,024 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wally
-
Dopiero na mocno powiększonym zdjęciu zauważyłem że spodnie to deszczyk.
-
Nie mówiąc o ich spodniach, które moro nie przypominają. Te bechatki tez jakieś starawe, mają szlufki na maskowanie i jakieś patki na rękawach do ich zwężania.
-
Na tej samej zasadzie można powiedzieć, ze HK 416 też "wykorzystuje prawie te same mechanizmy wewnętrzne co AK".
-
Nie ma prostej zależności - wszystko zależy od terenu (drzewostanu, przeszkód terenowych, budynków itp). Przy zastosowaniu anteny tail zasięg obu radii będzie zbliżony a mniej pałowania będzie z navcommem.
-
Pełnią zdecydowanie inną rolę - Navcommy są stosowane do łączności w grupie, ew. do łączności z współpracującymi grupami. RF-10 jest zazwyczaj stosowana jako łączność między grupami w terenie a punktem dowodzenia (koordnatorem itp). Radio to ma wady i zalety - aby zwiększyć w widoczny sposób zasięg trzeba rozwiesić antenę linkową i tu zaczynają się problemy - antena nie rozwinięta na pełną wysokość przyniesie więcej szkód niż pożytku tzn zasięg i jakość korespondencji będzie mierny. Antena rozwieszona w formie "skośnego promienia" musi być bardzo precyzyjnie ustawiona na korespondenta, no i maksymalnie rozwinięta tez musi być bo inaczej z zasięgu jak zrozumienia korespondenta nici.
-
Na wielu milsimach są one używane.
-
Przetnij śrubkę jakimś Dremelem, tak aby można ją było odkręcić płaskim śrubokrętem. Ten klej to środki Loctite do zabezpieczania gwintów.
-
Nikt nikogo do niczego / nikogo nie porównywał - znajdź jakiekolwiek porównanie w wypowiedzi mojej albo Foki. To co zrobiliśmy z Foką to właśnie konstruktywna krytyka - zwrócenie uwagi na elementy które należy poprawić. Bana na Google chyba nie masz - informacji o czarnej taktyce można wyszukać sporo - ja konkretnie w ciągu 3-4 dni wyssałem z sieci ok 4 GB informacji o zielonej jak i czarnej taktyce. Filmów z YT nie traktowałbym jako jakiejkolwiek wartościowej informacji o jakiejkolwiek taktyce - to tylko filmiki zamieszczane przez ludzi którzy wojsko widzieli na innych filmach (w większości przypadków). Nie ma takiego słowa - jest za to "dynamice". Gdybyś zainteresował się tematem czarnej taktyki to byś wiedział że istnieją w niej zarówno techniki statyczne jak i dynamiczne. Filmik w założeniu pokazywał grupę trochę lepiej wyposażoną i trochę lepiej "działającą" - o ile z wyposażeniem jest OK to z działaniem już nie. Jak się coś nagrywa pod publiczność to trzeba się liczyć z tym że publiczność to nie tylko pożeracze hollywoodzkich produkcji batalistycznych.
-
Kolego mattrne - grupa z Pyrzyc zadała sobie trochę trudu, żeby zdobyć sprzęt, założyć go na siebie, upodobnić się do jakieś bliżej nieokreślonej jednostki (w domyśle specjalnej), zadała sobie trud sfilmowania własnych akcji, zmontowania ich i wystawienia na użytek publiczny. Nie zadała sobie tylko jednej rzeczy - wyszukania elementarnej wiedzy z zakresu czarnej taktyki, którą to wiedzę można w ciągu paru sekund dosłownie wyssać z internetu - żeby nie szukać daleko, dobrym początkiem są amerykańskie Field Manuale. Filmik pewnie przeszedłby bez echa gdyby ludzie na filmie biegali w dresikach albo każdy element ich stroju byłby z innej "parafii" - wtedy wiadomo - dobra zabawa i to wszystko. Ale ludzi na filmiku utrzymują pewien kanon - umundurowania, oporządzenia i uzbrojenia - czyli mają ambicje do zbliżania się do rekonstrukcji lub stylizacji na konkretną jednostkę. Niestety cały czar pryska patrząc na ich zachowanie - to naprawdę są podstawowe błędy jakie się da popełnić - innymi słowy, obecnie środowisko asg zwraca już uwagę na "nietrzymanie" palucha na spuście - te błędy które oni popełnili to jest właśnie takie "trzymanie palucha na spuście" pod względem taktyki. Gdyby kolegom z Pyrzyc chciało się jeszcze popracować nad taktyką to naprawdę filmik byłby niezły. Problem z takimi filmikami polega na tym, że na nich wzorują się ludzie w ogóle nie obeznani z taktyką itp, potem widać rażące błędy, które są powielane "bo jedna zajebista grupa na jotubie tak robiła". Kolego matterene - nikogo nie porównujemy do AT ani do GROMU - nie ta liga. Zamieszczając filmik z rzekomo taktycznymi działaniami należy liczyć się z tym, że tak podstawowe błędy zostaną wytknięte właśnie po to, żeby autorzy się czegoś nauczyli, a po drugie, żeby potencjalni naśladowcy też ich nie popełniali.
-
A ja się powywnętrzniam nad filmikiem: 0:19 - od kiedy to dobiegając do ściany / drzwi wali się człowiek na nie całym impetem? 0:20 - przepiękny brak kontroli nad bronią u osobnika na dalszym planie (związane oczywiście z "uwaleniem się" na drzwi). 0:21 - po co każda kolejna osoba dobiegająca do ściany wchodzi w sektor osobie która już przy tej ścianie jest? 0:31 - pan stojący jako drugi cudownie mierzy w plecy swojego poprzednika. 0:47 skakanie na schody z wyższego piętra - to jakaś nowa metoda szturmowa? Zejście bez kontroli niższego poziomu - tez jakaś nowość. 1:02 pan wchodzący jako trzeci mierzy swojemu poprzednikowi w plecy. 1:14 pan wchodzący jako pierwszy albo się pośpieszył albo wchodzący jako drugi "zaspał" bo jednoczesne wejście to to nie było. 1:57 ciekawe przejście bez ubezpieczenia ze strony poprzecznego korytarza :) 2:23 totalne kuriozum - gość na linie prawie w całości wystawiony na ekspozycję w świetle okna. 3:26 - zdjęcie ręki obsługującej spust z chwytu tylko po to żeby pokazać "naprzód"? 3:27 Podejście prostopadle do drzwi które za moment się szturmuje?
-
To pytanie już tu było zadawane - "W nowym numerze "Komandosa" 3/2005 jest napisane, że "Uwex dostarczył gogle dla polskiej armii - model 9302 522. Zewnętrznie jest wzorowany na modelu amerykańskim SWD".
-
Jesteś leniem.
-
W takim stanie jak na foto to nie.
-
Najprościej to założyć jedną dyszę i sprawdzić wartość fps, potem drugą i też sprawdzić. Dysza nie może być za długa bo będzie zaginać kołnierz gumki HU i albo go porwie albo będzie powodować zacięcia.
-
Zainstaluj tę dyszę, która w pozycji maks. wysuniętej dotyka kołnierza gumki a jednocześnie w pozycji maksymalnie cofniętej nie przysłania "kanału", którym wchodzą kulki do komory HU.
-
Raczej to była HLV, bo o MLV nie słyszałem.
-
Mocniej dokręcić śrubę pod szynami albo w wycięcia łączące szyny na grzbiecie komory zamkowej włożyć cienką blaszkę, np. z puszki po piwie.
-
Też dorzucę swoje "trzy grosze", materiały z: - taktyki czarnej, - taktyki czerwonej, - taktyki zielonej, - strzelectwa, - radiokomunikacji, - terenoznawstwa. Niektóre materiały mogą się powtarzać, większość jest polskojęzyczna ale też są anglojęzyczne (głównie eFeMki). http://hotfile.com/dl/36942983/7dcfdf5/paczka.zip.html
-
Większego zdjęcia nie masz?
-
Tu też mają ciekawe profile: http://www.uszczelki.info.pl/sklep/oslony_krawedzi
-
Dlatego mówię, że powiedzenie "broń sama raz do roku strzela" jest chętnie przyjmowane przez osoby nie potrafiące utrzymać zasad bezpieczeństwa w kontakcie z bronią.
-
Przegrzanie się komory bierze się z nieprzestrzegania reżimu prowadzenia ognia z danej broni (błąd człowieka), - z użycia niewłaściwych materiałów na wykonanie tejże komory (błąd człowieka) Byłem świadkiem jak z P83 zrobił się pistolet maszynowy, na szczęście gość, który z niej strzelał był na tyle zszokowany że nagle ma automat że nie zdążył zmienić kierunku strzelania przed wystrzeleniem ostatniego pocisku. Winą była pęknięta iglica, która zaklinowała się, wystając z czoła zamka. To akurat też był błąd człowieka (ktoś, gdzieś popełnił błąd przy projektowaniu iglicy lub ktoś inny przy doborze materiałów, lub ktoś inny przy obróbce iglicy). Pistolet, działający nieprawidłowo, zawsze znajduje się w rękach człowieka, słyszeliście o jakichś wypadkach odnośnie tego że broń zamknięta w sejfie zaczyna sama strzelać, bo ja nie.
-
Foka: Przegrzanie komory nie bierze się z "powietrza", ktoś (człowiek) musiał zmusić narzędzie (broń) do działania, Uszkodzenie bezpiecznika też nie jest "niebezpieczne", takie staje się dopiero w momencie otworzenia ognia. Broń z uszkodzonym bezpiecznikiem same z siebie nie wystrzeli, owszem będzie strzelać samoczynnie jeśli ktoś broń do tego zmusi (człowiek).
-
Hooliganek napisał: Ja bym przy okazji powalczył z tym mitem - oczywiście w wersji że broń sama raz do roku strzela. To jest wymówka osób które również nie zachowały podstawowych zasad bezpieczeństwa przy obchodzeniu się z bronią. Broń to takie samo narzędzie mechaniczne jak każde inne a jakoś nie mówi się, że "samochód raz do roku sam odpala i jedzie". Wypadki postrzałów zawsze wynikają z błędu człowieka, nie urządzenia.