LYSSY88
Użytkownik-
Posts
149 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LYSSY88
-
„Bieda viper hood” czyli jak się maskować szalem snajperskim? Taki tam patent patent na maskowanie się szalem snajperskim/maskującym. Niby błaha rzecz, ale kilka osób widziało jak wykorzystuje na eventach zwykłe szale maskujące, i byli bardzo zdziwieni że tak można, i że całe życie robili to jak na filmach, czyli luźno zarzucali na głowę i tak śmigali. Oczywiście tak też można, ale ten sposób bardzo słabo się sprawdza. Szal maskujący jest bardzo uniwersalny, i ma sporo zastosowań. Można go użyć do maskowania okopów, posterunków obserwacyjnych. Jako narzutka na plecak, welon w ghillie do maskowania broni. Do owinięcia samej broni, czy chociażby tripodów i optyki. Jeżeli mamy trochę podstawowej wiedzy z maskowania to i całego siebie można też zamaskować … Można go użyć jako moskitiery, czy zamaskować wejście do okopu/szałasu/ziemianki. Nawet szybę przednią w Honkerze można nim zasłonić jak się dowiążę dużo naturalnego : ) Dlatego dobrze mieć przy sobie w działaniach militarnych oprócz Viper Hooda lub pełnego ghillie dodatkowo szal maskujący. UWAGA! PONIŻEJ NUDNA HISTORIA POWSTANIA NASZEGO SZALA : ) Będąc z pracy na jednym kursie , używałem zwykłych szali maskujących powszechnie dostępnych w sklepach militarnych. A musiałem zbudować stanowisko ogniowe oraz posterunek obserwacyjny. Szale miały następujące wady. Sztuczne- miały małe oczka, z trudem można było przeciągnąć przez nie jutę i grubszy sznurek oraz błyszczały się w słońcu nawet po „przymatowieniu”. Szale z bawełny miały fajne duże oczka, ale po nasiąknięciu warzyły swoje i łatwo się rwały. Dodatkowo wkurzał mnie ich rozmiar, były za krótkie i za wąskie, często brakowało kilkanaście cm. robiąc np. zadaszenie lub ekran. Jakiś czas po tym kursie znowu potrzebowałem do pracy szal maskujący, i zacząłem szukać innych szali oraz siatek które nie miałyby wyżej wymienionych wad. Jedyny fajny na jaki trafiłem to szal maskujący USMC, kontraktowy w six color desert camo. Z tym, że on też miał za małe oczka by móc przepleść pęczek juty , musiał bym dosłownie po dwie nitki szydełkiem przeciągać, a z tym by mi się zeszło z rok. I w końcu trafiłem u znajomego na próbnik z siatkami Polskiej firmy, i jedna siatka była idealna, z tym że było trzeba zamówić belkę….( nie będę pisał ile metrów i ile kosztowała bo żona może to czytać). Szerokość belki była w sam raz, 160cm. Po kilku próbach, testach wyszło że najbardziej optymalny rozmiar to będzie właśnie 160cm na 100cm. I tutaj wiele osób się może oburzyć że po co taki duży... Tylko tutaj jeszcze raz zaznaczę że szalika potrzebowałem do pracy, do maskowania posterunku. Trzeba pamiętać że zawsze łatwiej skrócić niż wydłużyć :icon_smile: A nie chciało mi się nosić 10kg wojskowych glonów. Chciałem coś co było lekkie i zajmowało mało miejsca. Na szybko dodałem trochę juty, trochę „listków” kilka sznurków do dowiązania naturalnego farszu i zadziałało, szalik się sprawdził. Potem po kilku próbach i testach doszło kilka wniosków, kilka pomysłów i tak oto już został w takiej formie w jakiej widzicie poniżej. OPIS TECHNICZNY JAK WYKONAĆ „Szal snajperski”. Jak już znajdziecie odpowiedni szal maskujący to od razu radzę sprawdźcie czy nie błyszczy w słońcu. Jeżeli błyszczy to można go uprać kilka razy, przeciągnąć w piasku lub delikatnie spryskać sprejem(ale trzeba mieć wprawę) jeżeli dalej będzie błyszczał… to kupcie inny, nie błyszczący : ) . Do wykonania szala będzie potrzebne: -jeden odcinek sznurka/paracordu o długości ok 140cm-160cm. -4 kawałki sznurka/paracordu po ok 45cm długie, lub dobrego mocnego sznurka(nie może być naturalny, chyba że go dobrze zaimpregnujecie…) - 2 kawałki shockcordu lub zwykłej grubej i okrągłej gumy z pasmanterii o długości ok 25cm jeden. -dwa guziki kołkowe -dwa regulatory -ok 25 odcinków sznurka/paracordu o długości ok +-30cm(mogą być krótsze bo raczej do szala nie wiążę się dużo i grubo naturalnego, mogą być dłuższe bo wtedy wygodniej się będzie wiązało naturę. : ) To już indywidualnie trzeba przetestować jaka długość będzie dla was optymalna). 1-Sznurek złożony na pół z guzikiem. 2-Pojedyncze długie sznurki. 3-Shockcord z ściągaczem. 4-Długi sznurek do ściągania "kaptura" Zaczynamy od przywiązania w dolnych rogach pojedynczych sznurków o długości ok 45cm. Jeden koniec sznurka opalamy i rolujemy w palcach by powstał ostry czubek. Na drugim końcu wiążemy supełek i delikatnie przypalamy by się nie rozwiązał. Róg siatki dzielimy sobie na pół, można namalować linie ok 5cm, i przewlekamy sznurek, na końcu siatki zawiązujemy zwykłą pojedynczą pętelkę ze sznurka w taki sposób by rożek siatki znalazł się w pętelce ze sznurka. Zaciągamy mocno, na to termokurczke i delikatnie oraz ostrożnie opalamy. W górnych rogach robimy tak samo z tym że sznurek składamy na pół, tak żeby z termokurczki wystawały dwa krótsze sznurki, sznurki przeciągamy przez guzik kołkowy i zawiązujemy supełek na jednym (i opalamy ten jeden by się nigdy nam nie rozwiązał) a potem robimy supełek na dwóch. Supełek na jednym potrzebny jest do tego by nie zgubić guzika, np. podczas stawiania ekranu lub robienia zadaszenia. Wtedy rozwiązujemy supełek który jest na dwóch sznurkach, i możemy przywiązać szal do np. gałęzi . Następnie musimy sobie wymierzyć już na sobie gdzie wpleść shockord, najlepiej przymierzyć szal na kurtkę zimową, i sobie zaznaczyć markerem przed lustrem lub poprosić kogoś by nam zaznaczył. Shockcord ze ściągaczem będziemy zaciągać na guziku kołkowym, po spięciu powstanie „rękaw” w który wkładamy ręce. Zapięcie powinno wypadać delikatnie z tyłu. Można też użyć małych klamerek, ale mi osobiście się to rozwiązanie nie sprawdziło. Po przepleceniu przez siatkę gumy nakładamy regulator, zawiązujemy mocny supeł, nakładamy termokurczkę i opalamy. No i serce szala. Czyli długi sznurek ok 140-160cm wplatamy w siatkę by powstał krąg. I tutaj już zależy od was jak będziecie woleli końcówki zostawić, czy na zewnątrz czy od środka. Ja osobiście wolę na zewnątrz, ponieważ po dowiązaniu „natury” nie trzeba szalika odwracać na drugą stronę by go ściągnąć. Sznurek ściągamy po to by powstał „kaptur”, o wiele wygodniej się nosi szal nawet jak jest dobrze obciążony „naturą” i nie spada z głowy. Jeżeli go nie zaciągniemy to ten sposób noszenia się nie sprawdzi, bowiem będzie się zsuwał na plecy. Jeżeli prowadzimy obserwację statycznie w jakimś okopie, to można sobie szalem zasłonić klatkę. Natomiast jeżeli działamy dynamicznie i biegamy po lesie, a na klacie mamy kamizelkę, to klatę lepiej odsłonić, nadmiar szala zrolować i przywiązać żeby się nie rozwijał, warto dać dodatkowy sznurek w tym miejscu innego koloru, lub gumę. Osobiście mam cztery takie szale, w czterech kolorach. -Piaskowy, idealny na okres wiosna, zima, jesień w teren gdzie jest dużo suchej trawy i do działania na poligonie, gdzie jest też dużo piasku. -Brązowy, dobry na jesień typowo do lasu i iglastego i liściastego. -Zielony-idealny na lato w tereny gdzie jest dużo zieleni : ) -Biały- gdy jest cienka pokrywa śniegu i wszystko nie jest białe. Oczywiście nie biorę wszystkich czterech z sobą , chociaż wszystkie i tak ważą i zajmują mniej miejsca niż pełnowymiarowe Ghillie. Ale to jeszcze inny temat. W szal można wpleść jeszcze „listki”, osobiście preferuję zafarbowane prześcieradło od starych wojskowych śpiworów. Prześcieradło rwę na pasy szerokości od 10cm do 15cm i długości ile fabryka dała. Składam je na pół lub na trzy i wiążę raz mocne raz słabsze proste supły, potem farbuję i suszę jeszcze zrolowane częściowo. Po całkowitym wyschnięciu i rozwiązaniu wychodzą fajne wzorki które dodatkowo jeszcze maskują. I nacinam jak na zdjęciu. Nie nacięty róg, skręcam w palcach w rożek i przeplatam przez siatkę, po czym rozkręcam, przerywam na pół i zawiązuję zwykły podwójny supeł. Liści nie trzeba dawać zbyt dużo i za gęsto, ponieważ wtedy może stać się mniej uniwersalny i może wręcz demaskować niż maskować. Dodatkowo jak zamokną to są ciężkie i bardzo ciemne, więc z umiarem. Jutę i rafię wiążę na dwa sposoby. Krótkie odcinki o długości ok 10-20cm wiążę w „pajączki/wąsy”, tzn . po przepleceniu przez 2-3 oczka, zawiązuję jeden supełek tak by był mały luz i siatka się nie ściągnęła, drugi supełek na styk, a trzeci dopiero mocno zaciągam. Wszystkie supełki muszą być zawiązane w tą samą stronę by się za szybko nie rozwiązało. Wiążąc na sznurku, od razu mocno zaciskam pierwszy, drugi i trzeci. Takie pajączki daje na zasadzie kratownicy, na całym szalu co ok 7-9cm . Jedynie w „kręgu” ze sznura , który tworzy kaptur, daję trochę gęściej. Oraz drugi sposób wiązania juty i rafii o długości ok 20-35cm to na "cebulkę". Jak na zdjęciu poniżej z tym że przeplatam przez 3-4 oczka. Pamiętając o mocnym zaciśnięciu supła. Dzięki takiemu wiązaniu juta i rafia nie będzie nam się odwiązywać i wypadać, trzeba tylko mocno zaciągnąć węzeł. I długie odcinki dajemy też w kratkę ale już rzadziej w odstępach ok 20-25cm. Sznurki do wiązania naturalnego farszu najlepiej zawiązać po założeniu szala na kogoś. Gęściej na głowie i ramionach, rzadziej na plecach. Acz kol wiek im więcej tym lepiej. W zależności jaki chcemy uzyskać efekt i w jakim celu robimy szal, gęstość farszu można zwiększać lub zmniejszać. Na pewno nie ma sensu robić bardzo gęstego szala na zasadzie ghillie, ponieważ wtedy będzie zajmował dużo miejsca i będzie sporo cięższy. Lepiej już zrobić pełnowymiarowe ghillie lub vipera normalnego. Używając szala jako „bieda vipera” trzeba pamiętać że nie służy on do całkowitego zamaskowania siebie by być nie widocznym z kilku metrów. A jedynie do „przymaskowania", rozmycia sylwetki i nie rzucania się w oczy z większej odległości. W innym przypadku lepiej i wygodniej się używa samego „vipera” lub innych ghillopochodnych stroików. Szal jest pół środkiem, a funkcja „bieda viperem” tylko skutkiem ubocznym, a nie zamierzonym celem. : ) Pamiętać trzeba że "bieda viper" to skutek uboczny a nie zamierzony cel. Cały czas piszemy o szalu maskującym. A jak to założyć na siebie? Ściągamy sznurek by utworzył się kaptur i zakładamy na głowę. Zaciągamy ściągacz na guziku, wkładamy tam ręce. Łapiemy za długie sznurki, krzyżujemy na klacie, i zawiązujemy z tyłu. A tak wygląda w terenie: I na koniec jeszcze raz zaznaczę że "bieda viper" to skutek uboczny, to pół środek. Minusem jego jest sposób zakładania, zawiązywania. Trzeba go bardzo dobrze wyregulować i pościągać sznurki jeżeli chcemy w nim dłużej i dynamicznie się przemieszczać. Więcej fot w moimopisie.
-
To ja się chwale dalej :D Pokrowiec na plecak/welon, czyli obcięte plecy od Niemiecko Chińskiej narzutki . I przywiązane 345g juty na powierzchni 70cm na 85cm. Juta o długości 10-15-20cm. https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/16835720_1680956142201618_2735387273149281874_o.jpg?oh=14b5ea8ff51f9f0a8d414014afbf362c&oe=5932293A https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/s960x960/16992110_1681016895528876_8529340693395199162_o.jpg?oh=a5c4afe5c33ffc35ef73cc39aad49250&oe=5938C495 Popołudniowy spacer po lesie : ) Jest pieniek. Niema pienika :) Odległość 1,5m https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/16996083_1681016898862209_8178311798402913703_n.jpg?oh=8f4c0bf04ddc05b8344e1339da67ee9e&oe=59270706 To samo miejsce 30 min później. Odległość 2m. https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/17015998_1681016882195544_3994353150371847773_o.jpg?oh=8a96f4453aa021d59b2d08be145dea04&oe=593430DB Odległość 1,5m
-
-To wynika z praktyki :) -Mi też się koncepcje zmieniały. -Na pewno :)
-
-Mówią tak:" Nie ważne jak i czym sie zamaskujess, ważne by działało i przeciwnik Cie nie wykrył" Ja wychodzę z założenia że im prościej tym lepiej. -Błędy nie błędy, ale wiele rozwiązań działa tak sobie... sporo rzeczy można zrobić inaczej, prościej i szybciej. -Zapraszam do mnie :) pokaże Ci kilka patentów. Będziesz chciał to Ci pożycze i sam potestujesz. Im bardziej gęsto tym lepiej jeżeli chodzi o przyszycie siatki. Co nie zmienia faktu że jestem przeciwnikiem ghilli na bazie siatki na ryby :)
-
No nie przesadzaj....20 błędów ale w 9min. :D Są dwie szkoły: -"Amerykańska" czyli robienie ghillie na mundurze..... o czym już było - Kanadyjska/Brytyjska(jak zwał tak zwał) czyli narzutki. Bardziej wygodne w użyciu i praktyczne są narzutki. Serio serio, najszybciej i najtaniej kupić narzutkę "Niemiecką" i ją przerobić, niż bawić się w naszywanie siatki na mundur . Juz nie wspomnę o łatkach z cordury pod mundur, żeby przyszyć sznurki do natury... Jak znajdę czas(może nawet w tym roku) to pokażę patent z robieniem ghillie z dwóch szalików maskujących, tylko że w tej opcji trzeba mieć kumatą krawcową.
-
To powodzenia z farbowaniem :icon_biggrin: Siatkę na kapelusz bierz o jak najmniejszych oczkach . Ja osobiście do kapeluszy w "robocie snajperskiej" jestem jakoś sceptycznie nastawiony, używałem tylko z dwa razy kapelusza znajomego typowo na stalku, ale on go robił "pod siebie". Chociaż mam też swoje przemyślenia które będę musiał wypróbować. Prywatnie i służbowo teraz używam pasa z szelkami i ładownicami firmy MILTUR( i tu zrobię krypto reklamę :icon_biggrin: ) ponieważ: -mam do nich rzut beretem -bo szyją z bardzo dobrych materiałów i bardzo dobrze(te same materiały co Wisport i tak samo szyją) -bo wprowadzałem sporo modyfikacji w kieszeniach -bo ceny mają bardzo przystępne (wiele ładownic znalazłem taniej ale były z poliestru... ) nie jestem szpecjalsem ani leśnym partyzantem i najnowsze hiper ekstra szpeje nie są mi potrzebne, a te nowoczesne disajne... ma być proste, działać i być szwejoodporne :icon_biggrin: A Miltur taki jest . -jak szukałem dla siebie i porównywałem ceny (bez wysyłki) to właśnie najtaniej wyszedł Miltur) -to zależ, ja zapinałem w tradycyjnej kobrze(lekko skróconej) pas na brzuchu nad pasem, z tyłu miałem dłuższe frędzle które mi częściowo zasłaniały oporządzenie. -to jest średni pomysł , robienie na mundurze, jest tak jak Koso napisał w dużym skrócie, na ten temat można by wypracowanie napisać :icon_smile: I tak jak Koso napisał, w ASG to wystarczy. Chyba ze chcesz robić reko snajpera :icon_biggrin: Ja przy czołganiu rozpinałem pas, dawałem go na boki. To jest bardzo dobre rozwiązanie "w robocie", ale w ASG ludzie się nie czołgają do tyłu :icon_biggrin: Nawet do przodu mało kto się czołga :icon_razz:
-
co do kolorystyki, w zależności od terenu raz działa zajebiście raz.....to jest ruska ruletka :icon_biggrin: Dlatego są sznurki by przywiązać naturę. Na tych fotach "niebiesko szara rafia działa. (na zdjęciach jest ZKUL, ale juta i rafia z tej samej partii :icon_smile: ) Ogólnie mam przeciętny aparat by oddać realia kolorów. Kiedyś może wezmę fotografa na sesje :icon_smile: Tu jest więcej fot https://www.facebook...675389106091655 Rafię raz dostałem od znajomego prosto z NASA o kosmicznych właściwościach, i raz kupiłem NAJTAŃSZĄ na aledrgo. Różnicy dużej niema. Obie działają tak samo. Oczywiście mówię o naturalnej rafii, nie syntetycznej( chociaż z nią też będę się bawił za jakiś czas). Lada dzień kupuję 8kg rafii i będę farbował na wszystkie kolory tęczy :icon_biggrin: Z trwałością te,j trudno powiedzieć bo krótko jej używam, ale widziałem taką u znajomego na ghillie po dwóch latach (w pracy i często jej używa) i cześć juty się naturalnie skróciła, część sama się rozwarstwiła na cienkie niteczki (bardzo ciekawy efekt który tez będę chciał wypróbować) część jest jak była, zależy w których miejscach. Ale myślę że podobnie jak z jutą. Rafię i jutę wiążę na dwa sposoby. Najczęściej na 3 zwykłe supły i trzeci dopiero mocno zaciskam jeżeli przewlekam na siatce, jeżeli wiążę do sznurka to od razu mocno na 3 supły lub na "cebulkę" . Będę robił dokładny opis krok po kroku to wszystko opisze włącznie jak sznurek przypalać :icon_smile: ed. I takie tam jeszcze z terenu. Oczywiście całego vipera można pokryć mchem i wyglądać jak ściółka.
-
To ja się chwalę dalej :icon_biggrin: Rękawy będą skracane. Vipera niestety nie zdążyłem zrobić do końca(zamiar był taki by go zrobić tak jak jest to modne żeby udowodnić że nie trzeba wydawać 600zł : ) ), ale na teście okazało się że nawet w takim stanie świetnie działa. I tak na prawdę wcale nie trzeba dużo juty. I się mocno zastanawiam czy dawać na plecy? Na pewno muszę jeszcze dodać trochę juty na ramionach. Więcej fot https://www.facebook...676422275988338 Odległość ok 2m. Druga próba terenowa, muszę wymienić niebiesko szarą rafię. Bez farszu naturalnego. Optyka celowo nie maskowana, więc nie czepiać się
-
To ja będę dalej się chwalił :D Sam dół siatki opaliłem zapalniczką by siatka się nie pruła. Obcięte rękawy też można opalić, ewentualnie dać do krawcowej by obszyła lamówką. Czas całkowity (bez kaptura)ok 4godz. na to co widać, z przeplataniem , obcinaniem i przypalaniem i dowiązaniem sznurków do natury. Pierwsza próba terenowa.... i muszę trochę odjąć i trochę dodać :) Nie pytajcie gdzie i za ile kupiłem liście :P Odległość ok 1,70cm. Wydaje się ok, ale trzeba jeszcze poprawić to i o wo. https://www.facebook.com/blogtackos/photos/?tab=album&album_id=1676422275988338
-
No cena bardzo fajna, chyba wezmę z tysiaka :D I sie pochwalę jeszcze następnym ""projektem"", właściwie to przerabiam tylko :D Coś takiego: Na coś takiego, tylko plecy i rękawy będą krótsze . :D
-
Tylko żeby konar Ci nie zapłonął :hahaha: Ale ciekaw jestem efektu , chyba sam się skuszę :)
-
Wiesz co to jest sarkazm? Może nie wiesz? To napiszę inaczej..... Zajebiste liście, mimo że ich nie widziałem i nie macałem, mogły by się dobrze sprawdzić jak by je zmatowić, jeżeli się dadzą zmatowić? I pod warunkiem że będzie sie działało w lesie liściastym... Jeżeli w lesie iglastym/mieszanym, to trzeba by je walnąć na oliwkę/brąz/khaki.... Za 5zł to warto kupić nawet jak by sie do niczego nie nadawały... Z gówno burzą chodziło mi o to że zaraz wpadną smutni i spięci szpecjaliści którzy będą zachwalać tylko liście z kosmicznych materiałów za kosmiczne pieniądze....
-
Gówno burza o listki za: 3 2 1 0 :P Nie macalem więc sie nie wypowiem. Ale gdyby byly w technologi NASA, z IRR i kosztowały przynajmniej z 50zl za 1szt. To by dzialaly na pewno i warto by bylo kupic a tak za 5zl to sie nie oplaca kupowac i testować haha :)
-
Dzięki serdeczne :D dobrze że dałeś zdjecia z bliska samych liści bo na zdjęciu całości ich nie widać ... czyli dobrze się maskują w jucie :D Mh... i za to dałeś tyle kasy? Może je odpruj i daj bardziej na wierzch ?
-
Lepiej za jasny niż za ciemny :) Ale zrób w końcu z bliska , by było widać te magiczne listki :P
-
A ja sie pochwalę ostatnim moim projektem :icon_smile: VIPER HOOD- „Zielony Kapturek Ultra Lekki”. Porównanie wielkości , po lewo viper za 500zł , po prawo nasz „ZKUL” ZKUL był szybko zwinięty i nie jest skompresowany. https://scontent.fwa...609&oe=593FDA24 https://scontent.fwa...1f7&oe=593CF036 https://scontent.fwa...151&oe=593B9DB4 ZKUL był faszerowany jutą oraz rafią, staraliśmy się dać jak najmniejszą ilość by tylko działało ale zajmowało jak najmniej miejsca. Odległość 1,5m!!! I bez farszu naturalnego. https://scontent.fwa...c72&oe=59098033 Odległość ok 90cm. Bez farszu naturalnego. https://scontent.fwa...706&oe=5904ECE7 Odległość 2m. Po lewo mój, po prawej ten za 500zł :icon_smile: https://scontent.fwa...2bc&oe=593845DD kolorystyka jest „uniwersalna”, na zdjęciu porównanie z „viperem za 500zł” w kolorystyce podobno letniej…dlatego chyba nie działa https://scontent.fwa...8d3&oe=593BF2F1 Chwila moment i przebranie za łąkę gotowe :icon_smile: https://scontent.fwa...eb1&oe=5908B1E3 I porównanie z "zieloną zielenią " :)
-
Dzięki :) Wstrzymaj się z dwa-trzy tyg. Jestem w trakcie testowania : Cobr(kilka ), viperów, narzutek, szali maskujących (kilku rodzai kupnych, oraz mojego projektu), wszystko razem będzie przetestowane na stalku pod okiem byłego snajpera/instruktora, opisane i podsumowane łącznie z cenami za materiały i czasem wykonania.... wielu ludzi się zdziwi... A kilka osób sie wku*wi :D Farbowałem jak jutę ale wyszedł inny efekt niż oczekiwałem(dobry efekt ale inny niz zamierzałem uzyskać), za bardzo się starałem. Jak wcześniej farbowałem na odpie*dol to wyszły fajne kolory :D Muszę się pobawić i kupić jeszcze jeden wielki gar, bo w jednym to powoli idzie, 2kg farbowałem pół dnia , a muszę jeszcze z 8kg zafarbować :D Noooo, Kocur666 wrzuć jakieś dobre foty, nawet przed blokiem na betonie , bo ciekaw jestem jak to wygląda ?
-
Znajomy na 48m w bloku zajmował się prawie zawodowo robieniem "ghilli " :D Na dystansie 30-50 m tym bardziej trzeba sie domaskować naturalnym, to nie jest jakoś bardzo uciążliwe czy czasochłonne. Wystarczy kilka sznurków, i dowiązujesz naturalne, po strzelance odwiązujesz i wyrzucasz . A taki mały viperek to się na kaloryferze zmieści. A co do suszenia.... ja już kilka razy suszyłem 18 ghilliów :D W piwnicy mam pajęczynę linek :D Ja teraz suszyłem 2kg rafii w łazience na małym kaloryferze :D Nie ważne ile masz miejsca w domu na takie rzeczy... ważne jak wyrozumiałą żonę masz :D Na tym kaloryferze jest nie cały 1kg. Jezeli dobrze przywiązałeś to będzie działało, ja za jakiś czas zaczynam całe ghillie i planuję by najdłuższa juta na plecach miała ok 15cm, a na głowie ok 7-9cm , to będzie dopiero dywanik pod wannę :D Jeżeli jesteś tajnym Ninją i wykonujesz tajne misje na tyłach wrogach , który używa najnowszej Hamerykańskiej kociowizji to te listki dadzą Ci +10 do niewykrywalności :D Ale jeżeli jesteś zwykłym ASGejem lub dendrofilem i lubisz listki :D :P to możesz się przejść na śmietnik koło cmentarza i tam powybierać liście , wystarczy je trochę zmatowić, efekt ten sam .... i za darmo :) Ale czemu? Naturalne przywiązujesz jak jestes na terenie w którym będziesz działał (oczywiście nie wyrywasz trawy w miejscu w którym będziesz leżał ) jak wychodzisz z terenu, lub się przemieszczasz i roślinność się zmienia to zmieniasz naturalne. Kończysz jebanke, rzucasz vipera na maskę samochodu i odwiązujesz naturalne, 5 min Ci to zajmie? Trzepiesz vipera i do domu :D Jak znajdę foty to wrzucę jak moim żołnierzom kazałem robić przy maskowaniu indywidualnym. Ale patent jest taki że przywiązujesz do kamizelki gdzie się da sznurki a do nich naturalne :D ( tak w dużym skrócie). No spodnie masz zajebiaszcze, jaki to model i gdzie kupiłeś. Od dawna już za mną chodzi jakiś "real camo" ale w realu to większość słabo wygląda, a te twoje mi sie podobają . a zamiast kamizelki pomyśl o pasie
-
Córa właśnie się bawiła szalem, i pluszaki układała, że szal to śnieg był :D i mnie olśniło :) Spoko, od dawna w necie krąży wiele zdjęć i mitów co do maskowania i robienia ghillie, ja kiedyś też powielałem błędy netowe. Chociaż by z długą jutą która ładnie się "leje" i tworzy "tygrysie pasy" i zajebiście wygląda... na zdjęciach. ... Dopiero jak się to faktycznie wszystko sprawdzi w polu i tak na poważnie to wychodzi :) Ale serio odpuść włóczkę, już lepiej dać rafię i sznurki do naturalnego jeżeli chcesz być nie widzialny. Bo to też dwie różne sprawy. Czy sie maskujemy całkowicie by być nie widzialnym z kilku metrów? Czy tylko chcemy się "przymaskować" i rozbić sylwetkę by nie być zauważonym z większej odległości ? A przy pomocy takiego szalika Można tak się zamaskować :) https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15676102_1656616617968904_2258628822024757450_o.jpg?oh=322fb360b6727a1dc016e80452a73d93&oe=5938DE8E https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15676155_1656616947968871_5875948999866459626_o.jpg?oh=5f43c21c6e9ed5621cb2f3f69ba9b1c0&oe=593FEF80 https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15724815_1656608067969759_1351862068902948646_o.jpg?oh=ad7c270a20f5491cbc55ca139d270f7e&oe=58FDFB50 https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15723302_1656617017968864_598190329076147323_o.jpg?oh=8d6f1e5a5f219c8ae93842b57a32ecc0&oe=59071125 https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15731771_1656630067967559_2223687160409784927_o.jpg?oh=0b697b1ff999a212746e49793b743fac&oe=593B2088
-
To ja się jeszcze pochwalę "bieda viperem z szala maskującego " .. Działa też w mieście :D
-
Nie znam się , więc się wypowiem :D No testowałem Vipera tradycyjnego na kratownicy z paracordu... i to jest fajne na zdjęciach i filmikach reklamowych... Mam "vipera" na siatce z dużymi oczkami(ale o tym kiedy indziej :) ) i jest mniejszy, lżejszy, potrzeba tylko dobrego szydełka (ja robię z wieszaka :) ) i trochę wprawy w szydełkowaniu. Opierdzielenie całego vipera nie zbyt gęsto zajmuje mi ok 4godz. Niestety ale włóczka na dłuższą metę nie zastąpi juty, po dobrym ciuraniu będzie trzeba uzupełniać farsz więc czasowo wyjdzie na to samo. Trzeba wybrać, czy to ma ładnie wyglądać, czy ma działać ? :) No i ta włóczka u Ciebie jest za dłuuuga!!! Na samej górze juta ma maks 15cm a min. ok 7cm. Jedynie z tyłu na samym dole juta ma długość ok 20-25cm MAX!!! Dzięki temu juta sie nie plącze i nie haczy o gałęzie. No mi się sprawdzają dwa rodzaje wiązania juty: -na pajączki, czyli 3 zwykłe pętelki, do krótkiej juty -i na cebólkę do długiej juty A nie przejmuj się , nawet "szpecjaliści " ze środowiska ASG tak wiążą, byłem ostatnio w szoku jak zobaczyłem co gościu sprzedał .... No i niestety ale jak się nie zrobi raz a porządnie to potem trzeba poprawiać. Na zdjeciach powyżej jest własnie siatka z dużymi oczkami i da się zrobić gęste używając odpowiedniej techniki :) Na ten kaptór powyżej poszło mi ok 1.5 worka jutowego :) To żeś mnie serio zaciekawił :) Długo bym pewnie na to nie wpadł . Strzelcy/snajperzy robią na odwrót :D Lewy rękaw bardziej zamaskowany, ponieważ podczas strzelania jest bardziej wystawiony do przodu i bardziej go widać. Prawe rękawy znowu się skraca i mniej "maskuje" bo i tak jest schowany. Cierpliwości! Cierpliwości! I powodzenia :) I tak to wygląda...
-
No "zielonej zieleni" jest właśnie mało.
-
Ja osobiście farbuję całe worki ale rozcięte. I osobiście farbuję jeden worek w jednej farbce, czasami w 1 1/2 barwnika, po wyjęciu już zafarbowanego wkładam drugi worek i daję drugą farbkę albo tą 1/2. Na 4/5 Cobry wychodzi mi ok 4,5 worka . Jest kilka szkół robienia....zaplatania, nawet długości juty... że głowa mała. Osobiście nie daję skrawków mundurów czy juty w "jodełkę", jak już to robię liście z prześcieradła :icon_razz2: ale to też nie za dużo (jeżeli mówimy o ghillie typu Cobra). No i pewnie za długo :icon_smile: To się gotuję na oko i na palec, i nie dopuszczaj do zagotowania wody(taki mały sekret :icon_smile: ) Dzięki . Nie na użytek własny :icon_lol: ( jak na razie :icon_razz2: ). A tak to wygląda z bliska. https://3.bp.blogspo...BorderMaker.jpg ed. i na fotach jest jeszcze to skopane ghillie, jedno z pierwszych, i działa :)