Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

LYSSY88

Użytkownik
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LYSSY88

  1. -Było pisać wcześniej, za 40zł bym Ci sprzedał mój (goły 160x100cm, 100% poliestru który nie błyszczy, i o idealnych dziurkach :D ) :P -Pęczki nie muszą być większe, całkiem fajny efekt można uzyskać jak sie daje po 2-4 nitki juty, lub 1-2-3 nitki rafii. Lepiej dawać cieńsze a częściej. I pamiętaj o długości juty i rafii. Cały czas robię ghilli, vipery i szale, co chwilę testuje/my i skracamy jutę i rafię coraz bardziej :D Ostatnio robiłem z juty o długości 10cm, i rafii ok 20cm. To sa długości nitki, którą jeszcze składam na pół i dopiero wiążę. Efekt wyszedł bardzo fajny.
  2. 3mam kciuki, jak będziesz miał jakies pytania to pisz na fejsie :) Po wielu testach stwierdzam że imitacja liści z kwadracików, nie jest obowiązkowa, lepiej dać więcej sznurków do wiązania natury . Na jakim szalu robisz ?
  3. Mój kolejny projekt do maskowania amfibii dla wodnych snajperów :D
  4. To ja się znowu pochwalę :) Kolejny ZKUL idzie do testów. Tym razem na wypasie, z „dużą” ilością juty i rafii. :icon_razz2: https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/18955020_1726446174319281_3840277846574319167_o.jpg?oh=80304cbcc70cba8984d01a8f956d75da&oe=59DDBE9B Cały kpl. czyli ZKUL i pelerynka waży ok. 675-678g.
  5. Zielony i brązowy wyszły fajnie. Z khaki i oliwką muszę sie pobawić jeszcze bo nie jest to to czego oczekiwałem, ale tragedii nie było. I tu znowu zależy co i jak chcesz uzyskać? Jeżeli rafia ma naśladować tylko trawę to bez sensu , bo lepiej przywiązać prawdziwą trawę. Jeżeli chcesz zastąpić rafią część juty na zasadzie rozmycia kształtu to nie dawaj zbyt długiej rafii i juty tak samo .
  6. Rafię farbuję normalnie jak jutę, barwnikiem z motylkiem, z tym że za każdym razem eksperymentowałem i nie mam 100% pewnego przepisu na konkretny kolor. Może na jesień znajdę czas by dokończyć przepis o farbowaniu juty i od razu napisze o farbowaniu rafii. Farbowałem rafię na jakieś 8-9kolorów i tylko z 3 wyszły naturalnie. Więc powodzenia :)
  7. Dziś tak bardzo krótko na temat maskowania lufy w broni szturmowej (ostrej, ale w ASG też tak można :icon_smile: ). Po pierwsze primo: Broń musi być pomalowana! Sposób malowania, kolory i farby opiszę w następnym odcinku. Bieganie z czarną bronią i próby maskowania jej mogą dać słaby efekt. Odpowiednie pomalowanie jej daje już bardzo dużo. Jednak pozostawia efekt 2D, przy broni najbardziej oprócz optyki rzuca się w oczy lufa. Sporo ludzi kupuje specjalne ubranka za pińcet PLNów na lufę i przywiązuje do tego kilometry długiej juty która się czepia o wszystko. Lub obwiązuje ścinkami starych mundurów. Trudno z takim "ghillie " na broni jest przejść, przeczołgać się przez krzaki nie powodując po zaczepieniu ruszania się krzaka... Przyklejanie "bandaża" maskującego (te takie elastyczne samoprzylepne ) też nie jest idealnym rozwiązaniem. W pracy z ciekawości takim "bandażem" obkleiłem lufę Beryla i wystrzeliłem szybko 4 magazynki. Bandaż się nie roztopił, ale było już czuć topiony plastik i sam się zrobił trochę sztywny. I po skończonym strzelaniu musiałem bandaż zerwać i był do wyrzucenia, plus dodatkowe czyszczenie lufy ... Jako żołnierz bardzo lubię tanie rozwiązania które w dodatku działają :icon_smile: I właśnie na potrzeby "pozoracji " w pracy postanowiłem wypróbować szew od worka po kawie. A że dużo tego mam (odpady po robieniu kilkudziesięciu ghilli :icon_smile: ) to zacząłem się bawić. Od razu przepraszam że wrzucam foty robione w ogródku a nie np. po środku jeziora w "full metal jacket", ale jak się bawimy w terenie to niema czasu i niema komu robić fot :icon_smile: Za każdym razem komuś oddaję swój "szew".. więc dziś zrobiłem go specjalnie do tego wpisu. Najpierw pozyskujemy najlepiej od NASA specjalny i oryginalny, wykonany według kosmicznych technologi, worek jutowy po kawie. Może być taki najtańszy :icon_smile: Następnie odcinamy wszystkie szwy tak by ich szerokość po odcięciu miała ok 3-5cm. Można szew zafarbować osobno, można farbować cały worek, a można tez wcale nie farbować tylko wtedy trzeba się więcej pobawić farbkami. Dodatkowo można go malować przed wypleceniem poziomych nitek, wtedy uzyskamy efekt piegów. A można też malować dopiero po wypleceniu poziomych nitek. Kiedyś robiłem sobie szwy w trzech podstawowych kolorach, jeden naturalny, jeden brązowy i jeden khaki. taki zestaw wystarcza na cały rok, i w zależności od pory roku dowiązujemy odpowiedni. Szef zaczynamy oplatać od końca lufy, pamiętając by nie zasłaniać przyrządów celowniczych. Po obwiązaniu lufy szwem, przywiązujemy mocno w kilku miejscach. Ot tyle. Trzeba tylko pomalować farbkami, najlepiej już po zapleceniu szwa na lufie, następnie mocno przywiązujemy. W pracy kilka razy używałem opasek zaciskowych monterskich. Trzeba tylko pamiętać by "trytytka" nie dotykała bezpośrednio do lufy. To dziecinnie proste :icon_smile: I serio nie trzeba wydawać pińcet PLNów na "szpecjalne" ubranko na lufę :icon_smile: Szew z worka jest dobry bo: -Kosztuje dosłownie grosze. -Nie żal go. -Działa i nie przeszkadza w niczym. -Szew z worka nie boi się gorącej lufy(osobiście kilka razy wystrzeliwałem po 4 magazynki jeden po drugim i nic się z nim nie dzieje). -Nie czepia się o krzaki i ciernie. -Jak go zgubisz lub uszkodzisz to robisz drugi. -Dokładasz kilka recepturek i można lufę bardzo dobrze domaskować. Minusy: -Co jakiś czas trzeba go poprawić. -Pije wodę (ale ubranka z pińcet PLNów też :icon_smile: ) LYSSY więcej fot na https://tac-kos.blog...n-cz1-lufa.html
  8. -Nie jest to rozwiązanie idealne... ale trochę polepszy efekt, zaznaczam trochę :) -No zawsze jest takie ryzyko, ale użytkownicy tych "viperów" nie przeciskają się przez krzaki i chaszcze :) -Może być plecionka wędkarska tylko trzeba dobrze wiązać by się nie rozwiązała, ale też trzeba wiedzieć jak przywiązywać jutę i ją ułożyć, w netach kiedyś szukałem zdjęć bo mi się nie chciało wyjść na podwórko i zrobić a potrzebowałem do prezentacji, i niema tego opisanego... -Sam taak robiłem kilka ghilli i mi też juz by się nie chciało tak robić :D Nie no, materiały są serio zajebiste, tylko projekt jest mh.... przeciętny? Średni w użytkowaniu? A cena jest ok, biorąc pod uwagę cenę materiałów i robociznę to dobra cena. Porównaj sobie ceny z identycznymi z USA, to wychodzi dużo taniej. A porównaj z tanimi "ruskimi" i ich jakością... to wychodzi 3 razy drożej ale tez i 3 razy lepiej jakościowo :)
  9. I wszystko jasne :) Szkoła amerykańska, czyli kratownica z paracordu plus za długa juta. Albo sprzedaj i kup coś innego :D albo od wiąż jute i daj do krawcowej by zmnijwzyla kratownice ( jeden oodcinek sznurka przeszyla w ddwóch miejscach. I juta max. Ale to max 25cm i wiążesz ją na w połowie). Milej zabawy ;)
  10. -Wszystkie te stroje robione na siatce typu "moskitiera " mogą się rozpaść/porwać jak się pechowo zaczepi o gałęzie . Są też robione na siatce technicznej/kaletniczej z naszywanymi długimi pasami z liśćmi , i strój jest mocny ale liście od czołgania się rwą( trzeba przerabiać, od pruć z przodu, naszyć śliski materiał a liście dac do tyłu, ). Wszystk zależy do czego chcesz , niema rzeczy uniwersalnych. Możesz kupić normalny strój w real camo z Deca i naszyć samemu liście :) (ja w wolnej chwili muszę kupić i doszyć :D ) -Pokaż mi swoje ghillie a powiem Ci czemu nie działa/czepia się o wszystko? :icon_smile:
  11. Wrzuć fotę z bliska tych dredów :icon_smile: Ale z własnego doświadczenia: -zbyt wiele nitek w jednym warkoczu -za długa juta Ja stosuje dwie długości juty: -10-15cm i to jest długość całkowita, takie nitki składam na pół i wiążę - 20-25cm i to jest długość całkowita, takie nitki składam na pół i wiążę Natomiast w jednym pęczku od jakiegoś czasu daję po 2-3 nitki lub 5-7max(ale bardzo mało teraz daję takich po 5-7nitek). I jeszcze zdradzę wam tajemnicę z jednostek iście specjalnych :icon_biggrin: Taką jutę najlepiej rozczesać przy pomocy specjalistycznej.... najtańszej szczotki do włosów (taka jajkowata na gumie a na końcu drucików są takie kuleczki ).
  12. Mógł być prawdziwy :) ale to że ktoś siedzi pół roku na etacie i strzela na 300m max ,nie czyni go jeszcze strzelcem wyborowym/snajperem :) jak by był na kursie to by znał różne myki (to tak w dużym skrócie myślowym i nie chce mi się tej myśli rozwijać :P ) -No właśnie mało farszu, bo ci co go będą używać nie łażą w ghillie czy viperach i pełnym szpejem przez środek jeziora :P tylko je zakładają gdy zaczynają "pochodzić ". Dla "zmechu" itd. robiłem z większą ilością farszu, ale w porównaniu do takich typowych co je wszyscy kopiują bez sensu według szkoły amerykańskiej, to i tak na moich było tego farszu o połowę mniej. -Jedyny słuszny i najwygodniejszy sposób to sznurki (i żeby opisać co i jak to by trzeba wypracowanie napisać) :) Gumki stanowczo odradzam(wiem że wielu szpecjalistów je poleca... ale ja odradzam :) ). Wrzucałem już foty, ale wrzucę jeszcze raz :) Masz gołe długie ghillie Bierzesz garść np. trawy I przywiązujesz (całe maskowanie z robieniem zdjęć trwało może z 15min?) Tylko że to jest długie ghillie, robiliśmy foty, i jeszcze trawę trzeba było narwać :)
  13. Bo prawdziwy snajper wie jak się maskować :P I wcale nie potrzeba tak dużo juty jak to się powszechnie uważa, oczywiście w takim przypadku trzeba więcej natury :)
  14. No zarobieni jesteśmy i to za bardzo już :/ A z testami się też długo schodzi, bo testujemy własne pomysły i spostrzeżenia według szkoły Kanadyjskiej :)
  15. A ja się pochwalę najnowszym wdziankiem :D Taki tam ZKUL wersja dla snajperów :) Jest to wersja dla snajperów (takich prawdziwych) dlatego jest tak mało juty i rafii.
  16. :) Jak sie tylko ogarniemy z projektami i testami to siadam do robienia opisów. Będzie Pan zadowolony :)
  17. Dzięki serdeczne :icon_smile: Do liściastego lasu na jesień może by były ok... Pomaluj je farbkami maskującymi(szminką najlepiej i najszybciej). Ja te liście będę farbował lub malował... Co do kamizelki...mh... może ją machnij farbami.... jak bym był Ninją i wykonywa tajne misje na tyłach wrogach, to mooooże bym się pokusił o naszycie kilku łatek z juty lub płótna.... moooże? Osobiści mam pas z szelkami i ładownice głównie w oliwce, w razie Niemca bedę malował na szybkości szminką maskującą. Czy twój viper jest uszyty z taniego szalika maskującego z bawełny? ed. obczaiłem jeszcze raz foty kamizelki.... odpruj te liście i pomaluj kamizelkę :)
  18. Dzięki :) To śledź nas uważnie jezeli Cię interesuje ta tematyka :icon_lol: Ogólnie nie przeszkadza mi chamski marketing :hahaha: Ale jak szpecjalisci pierdzielą głupoty, i wciskają ludziom kity o kosmicznych właściwościach juty, albo że trzeba się maskować na środku jeziora w pełnym ghillie, lub maskałaty dedykowane w różne tereny.... To nie wiem... jakoś mnie to wku....a, dlatego dostaje bany i kasują moje wypowiedzi :D
  19. To tak dla potomnych(bo kilka osób mnie pytało na PW ) "Z jednego worka jutowego po kawie , który kosztuje 1zł!!!. Można uzyskać ok. 500-550g „czystej juty”. Te 500g juty , jak się oczywiście umie wiązać w odpowiedni sposób , i zna sztuczki i myki wystarczy by pokryć bardzo gęsto „Viper Hooda” uszytego według szkoły Amerykańskiej( której jesteśmy przeciwnikami, a jest ona bardzo modna i kopiowana bez sensu przez wszystkich dookoła). Tyle samo juty starczy by pokryć BARDZO gęsto dwa nasze ZKULe. Tyle samo juty starczy by pokryć nasze 4 ZKULe według szkoły kanadyjskiej która mówi „im większe doświadczenie tym juta krótsza i jej mniej”. Tyle samo juty starczy by pokryć nasze „Multi ghillie suit MK VI” według szkoły Kanadyjskiej która mówi „im większe doświadczenie tym juta krótsza i jej mniej”. Serio nie polecam gotowych pakietów farbowanej juty Niemieckich czy Polskich Chińczyków, czy profesjonalnych firm. Po pierwsze drogo, po drugie drogo a po trzecie to kolorystyka różna ... zwłaszcza kolor CZARNY!!! :icon_eek2: No chyba że serio nie macie w czym farbować i gdzie suszyć oraz rozplatać... to może to jest jakieś wyjście by kupić gotowe. Ale tak przeciętnie to tniecie worek na 4 części(potem wrzucę dokładny przepis i opis czego ile ? ) 3(maksymalnie 5) Motylki i farbujecie nawet w mniejszym garnku.
  20. Te elastyczne bandaże milteca czy mfh są fajne właśnie do maskowania lufy czy optyki. Tylko jeden warunek. KUPUJCIE JEDNOLITE, oliwkowy, piaskowy. I sami farbkami maskujacymi pomalujcie. Warto też wczesnij przykleić na lufę taśmę klejąc dwustronna i dopiero bandaż. Taśmy nawet z najlepszym kamo dają słaby efekt. Do maskowania lufy tez fajnie sie sprawdza szef z worka jutowego.
  21. Dzięki :)
  22. Nazwy kolorów piszę z opakowania motylka, kiedyś to przetlumacze na męski.
  23. A i jeszcze się pochwalę, powoooli poooowoli robię "katalog" i instrukcję jak farbować jutę i rafię. Ponieważ faceci rozróżniają podobno tylko 3 kolory( przynajmniej ja  ) to wrzucamy kolejny kolory jakie wyszły po farbowaniu worków po kawie w barwniku „Motylek”. Dokładny opis co i jak farbować, jakie ilości i jak długo wrzucimy za jakiś czas. 1 Zielony + złoty 2 Zielony + Żółty 3 Pistacjowy 4 Złoty 5 Beżowy 6 Brązowy 7 Khaki 8 Oliwka
  24. Wygląda znajomo :)
  25. Żarcik trepa :)
×
×
  • Create New...