Może i ja się wypowiem.
Jakieś 3-4 miesiące temu kupiłem PJ4 RIS za 549 PLN oraz baterię Firefox (125 PLN). Replika spisywała się całkiem nieźle. Ładne brzmienie, niezła moc... Ale HU - totalna porażka.
Body (tudzież korpus) na trzeciej strzelance otworzyło się (jak wiatrówka) od bardzo lekkiego stuknięcia lufą w drzewo (przy lekkim mrozie). Puściły uszy. Spodziewałem się tego i wymieniłem body na SRC za 300 PLN (do tego doszła komora HU metalowa, jednoczęściowa) oraz dokupiłem gumkę silikonową guardera.
To daje już 1000 PLN :).
Gdybym chciał osiągnąć ten sam efekt przy CA musiałbym wydać 1500 na M15 RIS, 125 na baterię, a potem jeszcze tuning za ok. 400-500 złotych z 315 do 360-380 fps (wg. Krakmanów).
Dalsza rozbudowa (którą poczyniłem w PeJocie) byłaby myślę podobna i w CA (może oprócz zestawu cichego, którego bym nie montował), z tą różnicą, że do PJota zamierzam wsadzić sprężynę M120 i wycisnąć z niego jeszcze trochę mocy (na tych samych zębatkach i silniku), co raczej nie byłoby możliwe w CA z m110 (?zgaduję).
Replika działa póki co bardzo sprawnie. Raz się zdarzyło, że utknęła mi kulka w lufie. Nieświadom ryzyka oddałem kilka strzałów na single i bodaj dopiero seria na auto przepchnęła kulki (a było ich z 10 już w lufie). Zębatek ani zębów na tłoku (był założony wzmocniony tłok razem z cichą głowicą) po tym zdarzeniu nie widziałem, ale replika nadal pracuje ładnie i bez zarzutu.
Pozdrawiam.
PS. Łudzę się, sądzę, nadal, że lepiej wyszedłem na operacji "PeJot" niż jakbym kupił CA.
PS.2. Do czasu założenia teflon fixa miałem w replice problemy z kompresją, ale liczę, że w niedalekiej przyszłości uda mi się je rozwiązać niskim kosztem (o ile TF już ich nie rozwiązał).