Viamortis
Użytkownik-
Posts
2,141 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Viamortis
-
A jak ktoś chce kupić guna za 500, dołożyć 600 i mieć mocnego guna z całkiem sensowną konfiguracją, to jego wybór. I m.in. dla takich jest ten temat. Znajdźmy słabe strony repliki za 400-600 PLN i je wyeliminujmy. Za teksty "cały sens w replikach II klasy jest w tym by kupić replikę I klasy" podziękujemy. PS. Każdy chciałby biegać z PTW, ale póki co, nie jest to możliwe.
-
Oj... Ostrożnie.
-
No tu się nie mogę zgodzić.Wprawdzie bebechy są już niezłe, ale nadal trzeba przy tym sporo zrobić.
-
Zębatki stockowe CA szybko się mielą na sprężynie 120. Uważam, że wykazałeś sens swojej wypowiedzi. Rzeczywiście, przebieg Twojej repliki może być imponujący, ale różnie to bywa z replikami. Markowe żyją dłużej, to prawda... Dlatego mają osobne subforum ;). Czym jest moja replika? Dalej w dużej mierze chińczykiem. Jednakże, jak policzyłem koszt repliki którą mam teraz i jej odpowiednika u CA, to okazało się, że można dwa razy drożej ;). Nie powiem, że byłoby to samo, ale uważam, że wykorzystując mocne strony chińskich replik, można zrobić naprawdę dobry sprzęt dokładając do niego trochę (!!!) kasy. :) Nie każdy chce mieć P90, nie każdy chce mieć (tylko?) 300 fps.
-
_Misza_: Gdyby repliki I klasy były gorsze, to by ich nie było, albo byłyby w cenie x < chińczyk. Wrypałeś się z tym tekstem nie wiadomo po co. Chciałeś się pochwalić Marujem? Za kasę którą włożyłem w mojego chinola miałbym dwa Maruje i jeszcze miesiąc picia, więc raczej źle trafiłeś. Może w "tanich replikach" ktoś się zachwyci. Tłumaczenie, że II klasa jest gorsza, ale za to tańsza nie ma sensu, bo to jest "oczywista oczywistość". Dyskusja tutaj nie polega na udowadnianiu twierdzenia: "zrobiłem lepiej, że kupiłem PJ niż CA", tylko na wymianie doświadczeń z chińczykami, bo są one jakąś bazą do tuningu i stopniowo osiągają przyzwoity (lub prawie przyzwoity) poziom.
-
Boyi to syf. Podobno Kingarms najlepszy. Ale guarder też raczej daje radę ;).
-
Chochol, macie jakiś sklep internetowy? Stronkę z ofertą? Jak wybrać i zamówić u Ciebie prosty, wyciszający i niedrogi tłumik? Tylko przez PMa?
-
Mam pytanie. Posiadam replikę M4 ris PJ i rozglądam się za tłumikiem jakimś. Co byście polecili??? Nie wiem jak określić jaki mam gwint na lufie. Lewoskrętny to znaczy, że ODkręca się w lewo, czy DOkręca się w lewo???
-
MP5A5 TLF Cyma. 12 miesięcy i dalej działa, choć od około pół roku strzela z niej rekreacyjnie mój brat. Bateria dalej ciągnie, ale jakby już nie ta sama. Zużyła się mocno... Problemy jakie z nią miałem? - Kolimator nieregulowany, od początku miał krzyżyk w złym miejscu. - Wszelkie śrubki wyrabiały plastik i po jakimś czasie były nie do odkręcenia/wkręcenia (np. w pinach/kolimatorze) - Mechanizm kolby się zepsuł (również śrubka; ta trzymająca blokadę położenia kolby), ale kolba jest dalej ruchoma, tylko nie można jej zablokować w żadnym położeniu. Klejem dałoby się to naprawić... Na zawsze ;). - Latarka... Działa, ale nawet po ciemku niewiele widać jej światła. Chyba, że jako niebieski punkt, w który należy celować ;). Zasięgu ani skuteczności to to nie miało, ale w końcu pierwszy AEG ;). Te chwile w krzakach/za rogiem w bunkrze - bezcenne :)
-
Czy dobrze rozumiem? Można sobie zlutować pakiet z aku AA (paluszki)? Jeśli tak, to trzeba zlutować ze sobą tyle ogniw, jakie napięcie chce się uzyskać? Np. 6 paluszków to pakiet o napięciu 9V i pojemności 6x (tyle ile ma paluszek) mAh??? I to niby będzie działać? Czy może ktoś napisać, czego przy takim lutowaniu unikać? I jakiś mały schemat, zdjęcie, etc. mógłby ktoś wrzucić? Podziękowania z góry. Pozdrawiam. PS. Lutownicą trochę umiem, ale ogólnie to jestem laikiem jeśli o te sprawy chodzi :).
-
Kutek: Bardzo dobrym sposobem na sprawdzenie gumki bez otwierania guna jest użycie latarki. Musisz mieć do tego gładką, płaską, równą powierzchnię. Wyjmujesz magazynek, kulki, i co tam jeszcze może być w środku, podkręcasz hopka na maksa i kładziesz guna na rączce transportowej oraz szczerbince tak, żeby stał pionowo - do góry "nogami" ;). Teraz bierzesz latarkę (chyba nie musi być mocna, ale nie wiem, ja próbowałem tylko z 80 lumenami) i świecisz w gniazdo magazynka od góry, a oko przykładasz do lufy. Powinien Ci się pojawić świetlisty obrys w lufie i czarna wypustka (gumka HU). Ta czarna wypustka musi być równa (jak bąbel po ugryzieniu komara) i nie powodować wrażenia "Hej, coś tu jest nie tak!". Jeżeli nie jeste dokładnie na dole, równo uwypuklona, etc. to znaczy, że dystanser/lufa jest źle ustawiona. Lufa ma tutaj tyle do tego, że gumka HU wystaje przez otwór w lufie wewnętrznej i jeżeli ten otwór jest w niewłaściwym miejscu (lufa przekrzywiona wzdłuż osi), to i gumka będzie w niewłaściwym położeniu.
-
Ale III gen. wygląda całkiem przyzwoicie. Na starcie chyba tylko wypadałoby wymienić kolbę, która jest rzeczywiście brzydka, lufę wewn. i gumkę (co jest standardem). No i plastikową atrapę anpeqa. Ale generalnie, to nie jest źle. EDIT: Pomijam tutaj kontrowersję wokół serwisu u krakmanów.
-
Jeśli chodzi o logo, to proponuję kupić płytę główną z procesorem Pentium i do takiego gadżeta dostaje się naklejkę "Intel inside". Ową naklejkę należy zamiast na obudowę komputera, nakleić na gniazdo magazynka w miejsce Logo PJ. ;) Mam PJ II gen. i miałem z nim trzy problemy. Pękły uszy w body (na co byłem przygotowany w momencie kupowania), odeszła dysza od głowicy cylindra oraz miałem problemy z kompresją (bo grzebałem w nim). Poza tym zrobiłem z niego customa sporym kosztem. Gdybym miał kupić CA z RIS i stuningować do tego poziomu mojej eMki, to wydałbym dwa razy więcej. A bateria rzeczywiście jest do dupy. Ale z firefoxa 9,6 jestem bardzo zadowolony. A bebechy są nadzwyczaj mocne :). A co niektórzy niech zbierają dalej na sypiące się coraz bardziej Classic'i.
-
GB PJ jest chyba nie do zdarcia. Ostatnio miałem zacinkę na full auto i po chwili wystrzeliłem na raz z 10 kulek. Nie wiem jak wyglądają zębatki (tłok założyłem wzmocniony jakiś czas temu), ale replika hula jak hulała. Fpsy w normie, czyli ani uszczelka pod głowicą tłoka, ani głowica tłoka (zestaw cichy) nie uległy uszkodzeniu, nie doszło do dekompresji. W przyszłym tygodniu GB będzie rozbierany pod sprężynę 120 i wtedy się okaże w jakim stanie są zębatki. Podobno niektórzy ciągną na tym GB springa 130 i daje czadu. Tylko nie należy wieszać się na spuście ;).
-
Body SRC mają krakmani za 220 PLN, a przynajmniej na sklepie. Nie wiem jak to jest na stronce. Pasuje do PJ, jest lepsze niż BOYI. Napisz/zadzwoń do krakmanów i Ci powiedzą. Pozdrawiam.
-
Za tą "RZadkość", to mi wstyd. Byłem mocno zamyślony ;). Mały dodatek do tego co już napisałem. Może oczywiste, ale warto wspomnieć. Chodzi o otwarcia. Wszelkie drzwi, okna nie osłaniane z zewnątrz, a w których może pokazać się wróg (głównie parter), załamania linii ściany za którym otwiera się nowa przestrzeń, przejścia do następnych pomieszczeń, dziury w ścianach, etc. należy traktować ze szczególną uwagą. Zawsze należy je zakomunikować drużynie (krzycząc np. "otwarcie"), obstawić je (z reguły robi to osoba znajdująca się najbliżej, albo osoba, w sektorze której znajduje się owo otwarcie) i nie eksponować się na owo otwarcie przed sprawdzeniem go. Generalnie w takim wypadku drużyna zatrzymuje się podczas czyszczenia pomieszczenia, lub (jeśli to nie jest konieczne) poszczególni operatorzy modyfikują trasę czyszczenia. Otwarcia w postaci drzwi są szczególnie niebezpieczne, ponieważ lubią się w nich pojawiać wrogowie słyszący, że coś się dzieje. Należy poświęcić im odpowiednio dużo uwagi. Pozdrawiam.
-
Jak to już zostało w wątku powiedziane, nie ma jednego schematu czyszczenia. Co szkoła to schemat. Natomiast jako zainteresowany tematem spotkałem się z kilkoma wariantami w zależności od sytuacji. Wszak inaczej wygląda wejście do pomieszczenia ze sfrustrowanym pracownikiem grożącym przedmiotem przypominającym broń, że zastrzeli szefa, a inaczej wygląda wejście do budynku, w którym zabarykadowali się bojownicy islamscy, żołnierze wroga, czy inny element militarny. I w końcu, inaczej będzie wyglądało wejście do pomieszczenia w airsofcie i inaczej w realu. Dlaczego? Bo w ersofcie RZadkością jest wrzucenie 2 flashy i gazu na starcie, RZadkością jest wrzucanie fragów przez okna i wchodzenie na sprzątanie. Co zostało już powiedziane, najważniejsze jest myślenie, zgranie, trening i kilka rozsądnych schematów (rozsądnie modyfikowanych). Ogólnie w real'u: CQB - podejście z jak najlepszym wykorzystaniem martwych stref (miejsc, które przeciwnikowi trudno obserwować lub ostrzeliwywać), ubezpieczenie z każdego kierunku, podejście pod drzwi/brak drzwi, granaty hukowe,_błyskowe,_gazowe, wszystko jedno i wchodzi team: 1 zawija w stronę, z której weszła (wykonując tak jakby obrót o 180st.) 2._w przeciwną, 3. za 1., 4. za 2.. 1. trzyma róg, 3. środek pomieszczenia poruszając się za 1. (w pewnej odległości, nie na plecach) i podobnie z drugiej strony 2. i 4. Jeśli pomieszczenie nie jest duże, to nie należy pchać się w więcej osób. 5. i 6. (jeśli są) pokrywają pokój z okolicy wejścia. Po sprawdzeniu rogów drużyna zwraca się w stronę przeciwległej ściany pomieszczenia i rozciągniętą linią czyści/sprawdza do oporu. MOUT- Trzeba pamiętać, że tutaj na ogół ma się do czynienia z żołnierzami, którzy walczą za swój kraj, mają palec na spuście w broni automatycznej i niejednokrotnie są otoczeni, przyparci, nie mają dokąd uciec. 4 drużyny [***] po oknach i drzwiach wszystkim co mają, jedna drużyna podbiega do okien tak, by być jak najmniej wystawiona na odpowiedź wroga i wrzuca po jednym dwa fragi (frag granade - granat odłamkowy) i cofa się nieco w celu przegrupowania. Granaty wybuchają, kolejne dwie drużyny podchodzą pod osłoną dwóch pozostałych i zaczyna się czyszczenie. Tutaj głównie krojenie, wychylanie zza rogów (technika wychylania się, nie jest taka oczywista jak się wielu wydaje), dodatkowe fragi do pomieszczeń (dla pewności). Tu nikt się nie [***] z przeciwnikiem. W airsofcie: Moim (i nie tylko) skromnym zdaniem do airsoftu bardziej nadają się techniki MOUT. Tutaj nikt się nie podda, bo co komu szkodzi "umrzeć" za swoją drużynę ;). Najlepiej kroić/strzelać zza drzwi, okien i wchodzić dopiero wtedy, gdy inaczej nie można dostać przeciwnika (np. pomieszczenie jest wielkie, kolumny, ścianki działowe, długie, trudne, etc.). Należy pamiętać, że airsoft to zabawa i każdy (wy, przeciwnik) jest skłonny do podejmowania większego ryzyka (np. wychylając się mimo ostrzału), bo stawka jest nieporównywalnie niższa. Ale i tutaj liczy się dobre podejście (możliwie jak najcichsze), zaskoczenie przeciwnika, uderzenie z dwóch lub więcej kierunków jest nie do przecenienia, ale na tego samego wroga ;), bo co z tego, jak 3 drużyny uderzą w trzech różnych miejscach ogromnego budynku??? Tutaj kolega podał ciekawą wskazówkę - przydusić wroga i wtedy ktoś podbiega by go wykończyć. Należy też pamiętać o muzzle discipline (nie celować/strzelać kolegom po plecach). Uf, to tak po krótce, na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy ;). Trenować, trenować, trenować. Aha, bardzo ważne jest (i w ersofcie i w rilu), by możliwie najdokładniej rozpoznać przeciwnika. Kto, ilu, gdzie, jak, dlaczego i z czym. To pomaga dobrać środki odpowiednie i przygotować się do szturmu. Blef też się czasami przydaje :). Kiedyś przy podejściu trafiliśmy na gościa schowanego w miejscu, z którego ostrzeliwywał nas przez małą, czarną (w sensie, że ciemno było w środku) dziurę w ścianie podsypanej ziemią. Nie szło go dostać w żaden sposób, a on co chwila raził nas ogniem z automatu. W końcu kolega podszedł od boku pod dziurę i krzyknął "wychodź, bo wrzucimy granat". I koleś się poddał :D. Nie mieliśmy wprawdzie granatów, ale za to przybył nam kolejny airsoftowy jeniec ;). A mieliśmy ich zaledwie kilku..._w całej karierze. EDIT: Tarcza balistyczna - gadżet nie do przecenienia. Właściwie wykorzystana zapewnia ogromną przewagę. [Nie przeklinaj!!!]
-
O ile się orientuję, to do sprężyny 110 dobrze by było w CA zębatki wymienić, bo po jakimś czasie stockowe pójdą w diabły. Dlatego może zastanów się nad opcją nr 2.
-
Z tą niebieską gumką PJ się jeszcze nie spotkałem. Natomiast guarder daje radę. Preclufa wejdzie spokojnie. Systema np. Ale za długiej nie wsadzisz. Jeśli chcesz mieć lepszy zasięg i skupienie to mógłbyś pomyśleć o tłumiku (dodatkowy koszt ale dodatkowe centymetry lufy). 35m przy 420fps to nie są "bardzo dobre osiągi". Czy to tylko wina krótkiej lufy? Komora HU jest plastikowa czy metalowa? Jedno czy dwuczęściowa? Może brak kompresji w tym miejscu? Jeśli HU jest plastikowy, to proponuję zacząć od wymiany komory. Jeśli się na tym nie znasz, to lepiej niech zrobi to za Ciebie serwis, albo jakiś obeznany kolega. Bo w ten sposób można szkody poczynić. Jako przyrząd celowniczy polecam kolimator. I nie potrzebujesz "lekkiego przybliżenia", bo ani na 35m, ani na 50m coś takiego nie jest potrzebne (a może się mylę?). Całkiem ujdziaste kolimatory (otwarte) chodzą już po 30 zeta. Nic wielkiego, ale nieco wygodniejsze niż standardowe przyrządy. Pozdrawiam.
-
No tak, bo pr0s rozładowują żarówkami... A ładują pewnie pocieraniem o zarost? A nie, liczą ze wzoru. Nie rozśmieszaj mnie :). "...a tę tajemną wiedzę posiadają wszak tylko nieliczni" - zapomniałeś dodać. Założę się, że znacznie bardziej "jak należy" niż domowe metody. Co zresztą można dość łatwo zaobserwować w środowisku. Zauważyłeś, żeby ktoś z ładowarką MP skarżył się na baterię? Bo ja nie... Oprócz Jaśka, bo on się nie liczy ;). Pozdrawiam.
-
A czy nie lepiej kupić ładowarkę mikroprocesorową??? Jak widzę jak ludzie kombinują z bateriami, to ręce opadaja. Jakieś żarówki, wiatraczki, mierniki i inne cuda wianki. Liczą, sprawdzają, a w kącie stoi giwera za 1000 zeta, bateria za stówkę i kombinują, a szkoda im drugą stówkę na mikroprocka wycisnąć. I potem się dziwi jeden z drugim, że bateria padła w środku walki albo że się zepsuła. Może spróbuj porządnie batkę przeładować normalną ładowarką. Jak nie będzie działać, to podobno zamrażalnik pomaga. Ale osobiście nie sprawdzałem.
-
Raz miałem styczność z MP5Ax JG na nocnej strzelance. Świecą i to nieźle. Ale rewelacji bym się nie spodziewał. O ile dobrze pamiętam, to są zasilane bateriami CR123 (drogie i krótko żyjące).
-
Kupiłem MP5SD6 JG w czerwcu zeszłego roku, kiedy była to nowość. 3 miesiące intensywnego użytkowania nie przyniosły żadnych usterek ani awarii. Gun spisywał się bardzo dobrze. Wystrzeliłem z niego około 15 tyś. kulek. Niestety, komora HU była w nim plastikowa i regulowana dźwignią wystającą z żeberek surpressora (!) wbrew temu co pisało na Gunfire.pl (o klapce wyrzutu łusek otwieranej dźwignią przeładowania). Nie wiedziałem wtedy jak zamontować w tym normalną komorę HU, ale może w II gen. dostęp do komory już jest poprawiony. Zasięg nie był rewelacyjny jak na 370 fps (podawane przez sklep), a celność pozostawiała wiele do życzenia. Ogólnie jak na guna za 400 zeta, to trudno powiedzieć, że nie warto. Ta replika dała mi dużo radości ze strzelanek i satysfakcji z możliwości konkurowania z bogatszymi kolegami. Sprzedałem guna i niedługo potem nowy właściciel w wyniku wypadku podczas strzelanki złamał body. Wtedy pierwszy raz odkąd kupiłem tą MP5ke, GB został otwarty (przez mojego kolegę). Podobno (bazuję tu na opini kolegi) kable były kiepskiej jakości i w nienajlepszym stanie, a GB wykazywał ślady zużycia. (po ok. 15 tys. kulek) Tak więc za te pieniądze PJ ma dużo lepszy Gearbox i nieco więcej fps (ale plasticzane body). Pozdrawiam. PS. MP5 są wspaniałe. Małe, lekkie, poręczne :). Szkoda tylko, że takie krótkie i plastikowe ;).
-
Wg. Krakmanów pasuje body od eMki, ale górna szyna body będzie niżej niż górna szyna frontgrip'a (mają body metalowe SRC i PJ, twierdzili że mogą zamontować). Po wzrokowych oględzinach zdaje się, że mają rację...
-
To MP5 wygląda na typowy chwyt marketingowy chińczyków. Dowalmy fpsów i niech się ludzie zachwycają. W Krakowskim światku nie spotkałem się jeszcze z tym gunem (oprócz sklepu Krakmanów), bo 400 fps to u nas w CQB snajper i jako taki siedzi na zewnątrz strzelając po oknach. Natomiast inne mp5ki JG są całkiem przyzwoite. Sam użytkowałem MP5SD6 i byłem bardzo zadowolony.