Okruch
Użytkownik-
Posts
875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Okruch
-
Ech, z przyjemnością, Cyniku!! Jak tylko pokonam te 80 kilometrów, dzielących mnie od Krakowa, to wpadnę na łyk czegoś zielonego do Środziemia ;-) Jeszcze co do pytania Px-a: to się niczym nie różni, licencja z ZSRR nie przewidywała poważniejszych modyfikacji.
-
1. Bagnet nosi się na pasie. I tu porażka, żabka z karabinkiem, umożliwiająca odpięcie pochwy celem złożenia nożyc do drutu, powoduje radosne "kolebotanie" ciężkiego bagnetu. Siniaki na udzie masz gwarantowane. 2. Podczas rozgrywek trzeba się czołgać. Wspomniana żabka powoduje, że bagnet nieubłaganie kieruje się w stronę... rozporka. Mało przyjmne. 3. Wyciągamy bagnet z pochwy, celem użycia. Uwaga: nie nalezy się sugerować wyglądem bagnetu, przypominającym nóż. Cięcie, krojenie, struganie, to wszystko ponad siły wz.59. Z zastosowań praktycznych przychodzi mi tylko dziurawienie puszek z mlekiem skondensowanym. 4. Nożami się nie rzuca, to truizm, ale przecież wz.59 nie jest nożem, tylko bagnetem. Tym bardziej zapomnij... Trzon jest słaby, przewidziany na zupełnie innego typu, hmm, obciążenia... 5. Czy można bagnet wz.59 założyć na jakąś replikę? Chyba tylko na zapowiadane repliki CA: G-36 i SLR 105 A1, czyli AK-74 późnych serii produkcyjnych. Oczywiście, tylko i wyłącznie w celu zrobienia zdjęć. NDI!!
-
Jak mówił Karol Olgierd Borchardt, autor "Znaczy Kapitana": "żeby spokojnie przeżyć życie, należy unikać denerwowania: kobiety, kucharza i człowieka z nożem".
-
1. Spróbuj zmyć to denaturatem lub płynem do mycia naczyń. 2. NIE próbuj rozpuszczalników nitro, do farb, lakierów, wyrobów ftalowych itp. 3. Jeżeli spirytus nie pomoże, spróbuj benzyny ekstrakcyjnej, najpierw przetestuj w słabo widocznym miejscu.
-
Składany, demontowalny dwójnóg do kbk AK można byłoby zamontować na lufie zaraz za łożem (patrząc od strony kolby), jednak ten dwójnóg został zaprojektowany jako podpórka przy strzelaniu z pozycji leżąc, zwłaszcza z broni wyposażonej w ciężki wzmacniacz obrazu np. NSPU. Zatrzask, mocujący dwójnóg na lufie, ma konstrukcję otwartą - nie jest w jakikolwiek sposób blokowany. Sądzę, że podczas prób użycia dwójnogu w roli uchwytu, dochodziłoby wielokrotnie do przypadkowego demontowania go z lufy, co, jak sądzę, powodowałoby utratę kontroli żołnierza nad bronią. Źródło: Z. Gwóźdź, P. Zarzycki, Polskie konstrukcje broni strzeleckiej, SIGMA NOT Warszawa 1993, str. 182. Granatnik z modułowym mechanizmem spustowym? Moim zdaniem, ciekawe i logiczne rozwiązanie. Czy istnieją plany zintegrowania ze SCAR "komputera celowniczego" znanego z F-2000?
-
Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem BK-7. Nie zdążyłem mu zrobić porządnego testu, ale parę uwag mam: - brat, gdy go ujrzał, powiedział "taki przerośnięty kuchenniak". Lekarze dają mu spore szanse :wink:. - rękojeść, czyli to, co niektórych do Beckerów zniechęca. Ludzie, to naprawdę jest wspaniała rękojeść. Zapewnia mi najwygodniejszy chwyt, z jakim się spotkałem. - pochwa. Lekki zgrzyt. Wygląda, jakby pochodziła z lao-gai im. Rewolucji Kulturalnej. Jest strasznie wiotka, i podczas czołgania wsuwa się pod pachwinę jak bagnet wz. 59, mimo przywiązania do łydki. Do takiego noża pasowałaby raczej coś w stylu BH Airborne. Do kieszonki na pochwie włożę oliwkę w atomizerze i szmatkę, w końcu Becker to węglówka. Więcej napiszę już niedługo ;-)
-
Monochrome to dobry wybór, choć rękojeść nie jest czarna. Jestem sympatykiem frame-lock, co wspomniałem wyżej, liner-lock do mnie nie przemawia, chyba że z CRKT (z LAWKS). F-L łatwo utrzymać w czystości (wspomniałeś o plaży), a pewność blokowania jest bardzo wysoka.
-
LINK, po lewej stronie są opcje (pistolety, karabiny...)
-
LINK, dość ciekawa strona. Dodatkowo można pooglądać broń na sprzedaż - G-36 deko za 3250 funtów, PKM za 1900 funtów...
-
Doświadczenie przydaje się przy konstruowaniu każdej następnej generacji sprzętu, w specyfikacjach technicznych można znaleźć odwołania do właściwości modelu, który ma zostać zastąpiony. Pewne rozwiązania, idee i cechy broni w układzie klasycznym mogą zostać zastosowane w bull-pupach. Jakkolwiek wyrzucanie łusek w FN F-2000 jest nowatorskie i oryginalne, jest - dla mnie - dowodem na to, że uwzględniono potrzebę strzelania z lewej ręki z łatwością oferowaną przez broń w układzie klasycznym. Fakt, że unika się przy tym wpadnięcia łuski za kołnierz kolegi, to kolejny bonus, ale nie jedyny. Inna rzecz, że tylko Ty wspominasz o towarzyszach broni, inni autorzy koncentrują się na leworęcznych strzelcach. Kałasznikow mógł choćby strzelać z broni palnej, rosyjskiej i zdobycznej, na strzelnicy, mógł też rozmawiać z żołnierzami piechoty i dyskutować o zaletach i wadach różnych typów broni. Podobnie mechanik lotniczy, Stoner, mógł mieć kontakt z bronią palną podczas szkolenia unitarnego w w wojsku. Browning i Gatling też na pewno mieli kontakt z żołnierzami - jeżeli nie szeregowymi, to z wyższymi oficerami ze służb uzbrojenia. A jakie doświadczenie bojowe mają konstruktorzy w FB "Łucznik"? McNamara dał impuls do rozwoju broni strzałkowej, gdyż w jego naukowych analizach taka broń prezentowała się elegancko i efektownie. Podobnie, opierając się na na analizach wykazał, że 20-nb magazynek do M-16 będzie tańszy od 30-nb. Doświadczenie może podpowiedzieć Ci, jak zaprojektować jeszcze nieistniejącą broń, by się sprawdziła w realnych warunkach. Czy to oznacza, że w procesie szkolenia armii (jakiejkolwiek) nie uwzględnia się ćwiczenia strzelania z lewej ręki, jako sytuacji, która ma szansę wystąpić w realnej walce? Zobaczymy. Ciekawym sprawdzianem przyjętej koncepcji będzie kariera eksportowa. FA-MAS i AUG odniosły pewien sukces poza granicami swoich krajów, czego nie da się powiedzieć o SA-80. Wiem, że Tavor został zakupiony przez Hindusów, ale, o ile mi wiadomo, stało się to wskutek problemów z programem INSAS.
-
Cyniku, zapomniałeś jeszcze o scyzoryku Gerlacha. Kiedy armia jedzie na poligon, nie uświadczysz futryny, żeby otworzyć piwo. :D
-
Tynk, a pod nim drewniana powała... może i coś w tym jest. W każdym razie brzmi nieprawdopodobnie.
-
REMOV, doceniam Twój erudycyjny talent do wywracania kota do góry ogonem, ale... -skoro doświadczenie bojowe nie rzutuje na konstruowanie broni, to co w takim razie rzutuje? Wzory matematyczne? McNamara zlecił skonstruowanie idealnego karabinu, oderwanego od polowej rzeczywistości. - chyba jednak doświadcznie bojowe ma wpływ na powstawanie nowych typów broni. Skoro karabin szturmowy sprawdził się w boju, został przyjęty do uzbrojenia. To chyba nie była jakaś fanaberia? Nie napisałem, że dosyłacz zamka jest ułatwieniem dla leworęcznych, lecz wynikiem uwzględnienia doświadczenia bojowego w projektowaniu/modernizacji uzbrojenia. Deflektor ma zapobiegać możliwości uderzenia łusek w twarz strzelca strzelającego z lewej ręki - bo jeżeli nie, to po co został zamontowany? Źródło? Czy Modern Firearms wystarczy? - zgadzam się, że Chorwaci nie używali podczas wojny bull-pupów. Ale nie uwierzę, że nie zdarzyła się sytuacja, kiedy ze swoich Zastav strzelali z lewej ręki. I żołnierze powinni powiedzieć konstruktorom "dajcie nam możliwość strzelania z lewej ręki". Choćby po to, żeby podczas walki w mieście, mając ścianę budynku po prawej stronie, nie wystawiać całej sylwetki przy strzelaniu z prawego ramienia. Czy taka sytuacja wydaje Ci się niemozliwa i oderwana od rzeczywistości? - podaleś przykłady wielu państw, w których zlekceważono możliwość strzelania z lewej ręki. To może ja podam trzy państwa, gdzie taką możliwość przewidziano? Austria, Francja, Belgia. - 85% to przybliżony odsetek leworęcznych w populacji. 80% wziąłem z zależności Pareto, która sprawdza się nie tylko w ekonomii. - doświadczenie bojowe, czy też szerzej - eksploatacyjne, nie jest "magiczne" tylko życiowe (lub śmiertelne). - nie pewność, tylko przekonanie. Wzięte z lektury, przemyśleń i kontaktów z bronią palną - przyznaję, nie tak licznych jak Twoje, ale jednak. - jesteś PR i masz dzwonek po prawej ręce, w SWOIM rowerze, OK. Ale jeśli LR ma taki sam rower, to może przełoży dzwonek na lewą stroną kierownicy? A jeżeli nie ma takiej możliwości, to będzie narzekał na ergonomię. Czy negujesz każde doświadczenie, czy tylko bojowe? Czy uważasz, że analizy i wnioski dotczące już istniejących konstrukcji nie mogą być wykorzystane przy projektowaniu ich następców?
-
Po Sławnym Laniu jakie pod Sadową zebrały orły Naszego Najjaśniejszego Pana Cysorza (z Galicji jestem...) wszystkie armie europejskie zaczęły się przezbrajać w karabiny odtylcowe. Po wojnie rosyjsko-japońskiej nikt już nie kwestionował przydatności ckmów na polu walki. Doświadczenia bojowe skłoniły Niemców, Rosjan i Brytyjczyków do prac nad nabojem pośrednim. Prawda? Sądzę zatem, że jeżeli projektanci chorwackiego bull-pupa skorzystali z doświadczeń żołnierzy, to selektor i okno wyrzutowe byłyby obustronne. Nie sposób chyba uniknąć powołania pod broń leworęcznych - a leworęczny (LR), zmuszony do obsługiwania broni jak praworęczny (PR), nie bedzie tak skuteczny - ani sytuacji w której PR będzie zmuszony do strzelania z lewej ręki. Doświadczenia bojowe mają chyba jakis wpływ na konstruowanie broni. Dowodem moze być choćby drobiazg, dosyłacz zamka i deflektor za oknem wyrzutowym w rodzinie M-16 - ukłon właśnie w stronę strzelających z lewej ręki. Nie wiem, dlaczego konstruktorzy z Wielkiej Brytanii, Singapuru, Korei Płd, Iranu, Chin i RPA zlekceważyli wspomniane przesłanki. Być może gwoli uproszczenia produkcji i zapewnienia nizszej ceny. Nie wiem też, dlaczego powielanie pewnego wzorca ma świadczyć o jego adekwatności. Statystycznie, bull-pup "praworęczny" sprawdza się dla około 85% populacji w 80% sytuacji, i to niektórym wystarcza - w zaciszu gabinetu i laboratorium. Nie mam doświadczenia bojowego, nie strzelałem też z bull-pupa, zwłaszcza z lewej ręki. Ale w moim Punto przyciski otwierania szyb są umieszczone pośrodku konsoli, i dostępne tak samo dla kierowcy, jak dla pasażera. I zarówno kierowca, jak pasażer, chwalą sobie to rozwiązanie.
-
Pomyśl, co by się stało, gdyby pocisk rykoszetował od sufitu...
-
7.62: obudź się, nie żyjesz w Quake`u ani Matrixie. Szafa pancerna i transporter opancerzony to, wbrew pozorom, dwa różne pojęcia. Przebijalność niektórych pocisków z broni krótkiej jest naprawdę zadziwiająca, ale jeżeli dla Ciebie punktem odniesienia jest PGU-14/B, to broń indywidualna może mieć dla Ciebie tajemnice.
-
REMOVie, czyż Chorwaci nie walczyli z armią serbską i z Bośniakami (razem i przeciw nim) na początku lat 90? Nie odmówisz im chyba relatywnie świeżych doświadczeń bojowych. Wydaje mi się, że jeżeli choć jeden z konstruktorów miał dostęp do internetu, to mógł sprawdzić opinie na temat zalet i wad układu bull-pup. Francuzi blisko 30 lat temu udowodnili, że zapewnienie możliwości stosowania broni przez prawo- i leworęcznych nie wymaga zastosowania radykalnych rozwiązań.
-
Czyli w armii chorwackiej służą sami praworęczni... Już zapomnieli doświadczeń bojowych? :roll:
-
[ARCH] Samoloty szturmowe i bombowce nurkujace II ws
Okruch replied to a topic in Militaria szeroko pojęte
Nie, nie... to syrena zaczynała wyć, po wprowadzeniu samolotu w nurkowanie... chyba nie sądzisz, że Stukasa wyposażono w sztuczną inteligencję, że syrena wiedziała, kiedy zawyć, a samolot rozpoczynał wtedy nurkowanie?? :D Czym oprócz aspektu psychologicznego mogłaby być taka syrena? -
Pukaliśmy sobie kiedyś na obozie z kbksów do płyty stalowej grubości ponad 5 mm, a kto wie, czy nie więcej... Były w niej ładne, okrągłe dziury. Spytaliśmy druha oboźnego, emerytowanego milicjanta, czy ktoś tu strzelał z AKM? On wyciągnął tetetkę i powiedział z uśmiechem "to nasza robota". Czyściłem później tą TT, miała piękne, orzechowe okładziny, wspaniale poprawiające chwyt, i grawerowany rok produkcji -1944... Może więc kaliber 7,62x25 nie sprawia na Tobie większego wrażenia, ale tylko dlatego, że nie zetknąłeś się z nim osobiście.
-
Na pierwszym zdjęciu widać granatnik podwieszany. Ciekaw jestem, jak wygląda umiejscowienie selektora i rozwiązanie ekstrakcji łusek.
-
A pewnie, że nie zapomniam - tylko że w PKT, jak również rzadko spotykanym PKB, nie ma potrzeby montowania dwójnogu - a o dwójnogu traktuje temat, poza tym inne przeznaczenie powoduje, że trudno pomylić PKT z RPK ;-)
-
PK - to uniwersalny karabin maszynowy Kałasznikowa, zasilany z taśmy amunicją 7,62x54R. PKS - to PK założony na podstawę trójnożną, pełniący rolę ckm. RPK - to ręczny karabin maszynowy oparty na konstrukcji karabinka Kałasznikowa, zasilany z magazynków amunicją 7,62x39. A czy dwójnóg bedzie pasował? Spytaj jakiegoś uzbrojeniowca.
-
Być może trening pomoże, ale trudno będzie Ci celować z optyki - zwłaszcza przy powiększeniu przekraczającym 4x - obuocznie. Tak naprawde "widzi" mózg, i to on jest odpowiedzialny za tworzenia obrazów. W opisanym przypadku mózg dostanie dwa różne obrazy, i będzie próbował je połączyć - bez większego powodzenia, bo któreś oko będzie się starało zdominować widzenie. Problem ten udało się rozwiązać m.in. firmie Trijicon, która oferuje celowniki o dużej ogniskowej - można je zamontować daleko od oka, i prowadzić obserwację otoczenia, w decydującym momencie "przełączając" mózg na wybór obrazu z celownika. Podobnie działa słaby (2,5x) celownik w Steyrze Scout Polecam Ci trening mrużenia oka, jeżeli to nie pomoże, to doszyj sobie opuszczaną klapkę do ronda kapelusza/daszka czapki.
-
7,62x39 wz. 43 do SKS, AK, RPD, itd. 7,62x63 (.30-06) 7,62x33 (.30 Carabine) trochę chińskiego drobiazgu do pistoletów, 7,62x25 TT, 7,62 Nagant, do tego liczne naboje myśliwskie (,30-30, na przykład).