Królik
Zasłużony-
Posts
1,494 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Królik
-
No mniej więcej tak to wygląda. Chodzi po prostu o gwałtowne przekazanie energii celowi. 5.56 oddaje niemal całą, a znacznie silniejszy (dwukrotnie) 30-06 ile? Ja wiem? Może z 10%?
-
Widzisz, problem polega na tym, że energię pocisku, dla skutecznego rażenia calu należy temu celowi przekazać. Co z tego, że zrobisz w kolesiu dziurkę kalibru 7.62 jeśli nie uszkodzisz ważnych organów? Dlatego właśnie prosiłem abyś obejrzał obrazki wklejone przez Thora. Zobacz jakie obrażenia zadaje pocisk (lekki, ale szybki) 5.56, a jakie wolnijeszy i cięższy 7.62. Popatrz na kanał chwilowy i trwały. Potem zobacz ile energii przekazuje celowi jeden, a ile drugi pocisk - który leci dalej, po prawie niezmienionej trajektorii, a który niemal całkowicie zostaje w celu. Przykłądy z piłkami i samochodami są troszke nietrafione.
-
Za mało danych początkowych. Ot, choćby to czy masz (i jaką) osłonę balistyczną. Stronę wcześniej Thor wkleił obrazki jak zachowuje się pocisk 5.56 i 30-06 w ranie, symulowanej blokiem żelu balistycznego. Popatrz na to i powiedz czy aby na pewno 5.56 byś wybrał?
-
Być może myślałeś w takim razie o LWH dla USMC. No fakt, jest bardzo podobny do PASGT, ale za to niewiele podobny do MICH.
-
Po pierwsze MICH, nie MITCH. Po drugie - MICH wygląda tak: A PASGT tak: "Bardzo podobne" to one na pewno nie są.
-
Ależ Remov, nikt się nie czepia G36. To po prostu przykład co MOŻE się rozjechać, a co raczej nie. Nikt tu nie naskakuje na niemiecki karabinek, bo doskonale zdaję (zdajemy) sobie sprawę, że to nie jest broń wsparcia i nie ma potrzeby strzelać z niej z taką intensywnością. Po prostu tak sobie luźno gwarzymy co ewentualnie się rozjedzie i jak może wpłynąć na przyrządy celownicze - w kontekście M14.
-
Co do tych osad - "szpecem" nie jestem, ale zobacz sam: Tak są osadzone przyrządy celownicze w M14 - nie mają w ogóle kontaktu z osadą. Nie czepiam się, ale jak bardzo osada musiałby się wygiąć, aby rozjechał się przeziernik na początku komory zamkowej (kawał solidnego mela) z muchą na końcu lufy (no w sumie też nie taka jak w TM). A teraz G36: Osadzone TYLKO na tym nieszczęsnym plastyku. Zobacz, jeżeli rozgrzeje się przednia część osłony lufy (a ona się najszybciej nagrzewa) i w jakiś sposób przekosi, to automatycznie naprężenie przenosi się na mocowanie przednie uchwytu transportowego, w którym są przyrządy. No i się rozjżdża. Jak znajdziesz materiały, to koniecznie się pochwal - wszak nikt nie jest nieomylny, a ja chętnie się czegoś nowego dowiem.
-
No właśnie. Niestety, nijak nie idzie tego porównać z G36, gdzie przyrządy celownicze są osadzone zupełnie inaczej niż w M14/M21. Źródło? Rozumiem, że przez ostatnie 30 lat z hakiem M21 używano tylko w klimacie przypominającym iracki, a w takiej Panamie już nie, tak? Źródło? Ależ mogło. Co ma jedno do drugiego? Obawiam się, że nie do końca o odchudzanie tutaj chodzi. No a skoro piszesz, że ponoc w większości M21 ma drewnianą osadę, to powyższe zdanie jest pozbawione sensu.
-
Nie do końca. Porównaj jak są osadzone przyrządy celwonicze w G36 i jak w M14. W amerykańskim karabinie nie mają kontaktu z osadą, zatem jej ewentualne pęcznienie nie ma tu nic do rzeczy. Nie. Kompozyt to troszeczkę później i w M21. A to znowu dotyczy wyspecjalizowanego M21. To jednak różnica.
-
A wiesz, że te "normalne odpowiedzi" uzyskałbyś w 30 sekund korzystając z google? Ale wiem, wiem, łatwiej wpisać tutaj i niech inni szukają, co? Co zaś do dalszej części posta - gdybyś przeczytał i zrozumiał czym różni się M14 od M21 to pewnie byś tego pytania nie zadał. No ale to ja jestem ten zły, prawda?
-
A ja znalazłem fajową rzecz. Kalkulator do przeliczania energii pocisku przy znanej masie i prędkości (co prawda w grainach i stopach na sekundę, a wynik w stopofuntach, ale zobrazować może całkiem nieźle) KALKULATOR
-
Od biedy ujdzie też IBA w Woodland z zestawem ładownic na przykład Rifleman (choć jak masz inną broń niż karabinek, to i dla niej odpowiednie ładownice się znajdą) na początek. A potem - hulaj dusza, piekła nie ma. Za to jest od groma sprzętu, który można przyczepić do kamizelki... ;)
-
Te popularne schematy prezentują sytuację "czystego" trafienia w tkankę miękką. Sytuacja diametralnie się zmienia przy trafieniu w kość, kiedy energia pocisku przekazywana jest gwałtowniej i na mniejszej przestrzeni. Nie do końca. Pocisk karabinowy nie zatrzyma się na kości, a po prostu ją rozwali i będzie kontynuował przemieszczanie się w tkance. Oczywiście, obrażenia będą większe, bo dojdą odłamki kości. W takim przypadku 7,62 czy inny 30-06 zamienia się w maszynę do urywania rąk razem z połową tyłka - nawet przy FMJ. Jak rozumiem żadna inna amunicja tego nie dokona, tak? Pozostaje jeszcze kwestia zastosowania półpłaszcza zamiast FMJ. Chyba w rozważaniach czysto teoretycznych. W Wojskowej broni ta amunicja JEST ZAKAZANA. Zatem resztę wywodu możemy pominąć. Wówczas w zasadzie nie ma większego znaczenia gdzie zostanie ulokowany pocisk, gdyż poprzez grzybkowanie następuje gwałtowne wyhamowanie i oddanie energii na wyjątkowo krótkiej przestrzeni. Poza uszkodzeniami mechanicznymi następuje też rozległe uszkodzenie (rozerwanie) naczyń krwionośnych wokół miejsca postrzału (gwałtowny skok ciśnienia) co samo w sobie może już być zabójcze. Popatrz jeszcze raz na te obrazki i zobacz jak wygląda kanał chwilowy pocisku z M16, a jak z M14. Kanał chwilowy to właśnie te rozległe uszkodzenia spowodowane skokiem ciśnienia, który w przypadku M16 i jego amunicji jest wynikiem dużej prędkości pocisku. Przy takich sytuacjach pięciomilimetrowe pestki są nieporównywalnie mniej groźne niż stare, dobre 7,62. Przy "takich" czyli przy jakich? Amunicja półpłaszczowa? TYLKO w łowiectwie. Zaryzykuję stwierdzenie, że jakiekolwiek trafienie w korpus tego typu kalibrem i amunicją na dystansie do 150 metrów praktycznie natychmiast eliminuje przeciwnika z pola walki. Warto zerknąć na tabele z energią tych dwóch kalibrów na osi odległości. A z M16 niby nie, tak? Energia w funkcji odległości nie jest żadnym wyznacznikiem (poza penetracją osłon i strzelaniu na Bóg wie jakie odległości, gdzie trafić trudno). Z prostej przyczyny: - współczesne pojedynki ogniowe odbywają się na odległości około 200 metrów - energię trzeba jeszcze przekazać celowi, aby skutecznie go razić. W tym amunicja M14 jak widać najlepsza nie jest. Gdybając sobie przy okazji o wyższości jednych nad drugimi warto wziąć pod uwagę, że współcześnie wykładniczo rośnie nasycenie wszelkich konfliktów środkami osobistej ochrony balistycznej. Innymi słowy, każdy byle z bożej łaski bojownik może się poobkładać kevlarem. Moim zdaniem może to być kluczowy czynnik stymulujący powrót do amunicji o większej mocy obalającej oraz penetrującej, czyli 7,62. I co to da? Popatrz sobie na efekty postrzału Amerykanów w Iraku z amunicji ppanc 7.62x54. Siniak, może złamane żebra, ale nie zawsze. I wyjaśnij może fenomen jakim jest penetracja osłon balistycznych przez amunicję 5.7x28. Nie bez znaczenia jest też, że największe współczesne konflikty (Irak, Afganistan) chyba po raz pierwszy od czasów II WŚ bogate są w sytuacje wymiany ognia na stosunkowo dużych (dla broni szturmowej) dystansach. To kolejny czynnik, który działa ad plus na rzecz 7,62. No a to jest bzdura jakich mało. Walki głównie w mieście i SPORADYCZNE potyczki poza nim. Chyba, że mają chłopaki w Iraku strasznie przestronne miasta. Dlatego też nie odkładałbym do lamusa większych kalibrów. A wszyscy na świecie, jak te głupki, stosują coraz mniejsze... Jak to jest, cholera? Weź pod uwagę element szoku. Osobnik, czy to zwierz czy człowiek, potrafi jeszcze biegać i uciekać nawet w sytuacji, gdy już praktycznie nie żyje (postrzały komorowe, ciężkie płucne, rozerwanie wątroby). Zejście jest kwestią czasu. Szok szokiem, ale im cięższe obrażenia tym krótsze działanie postrzelonego. A tutaj chyba jednak góruje M16. A przy teoretycznym porównywaniu kalibrów pamiętajmy o jednym. Na końcu linii strzelec --> pocisk ---> cel nie jest ważny żaden inny czynnik (różnica prędkości, etc.), jak tylko ilość energii przenoszona przez pocisk. Bzdura. Liczy się jeszcze (a może nawet przede wszystkim) skuteczność w przekazaniu tej energii. Co Ci z dużej energii pocisku, który zrobi dziurkę i poleci dalej? Pamiętajmy też (zastanawiając się czemu to pewne wielkie armie tak są nasycone karabinami małych kalibrów), że amunicja mniejszych kalibrów jest również tańsza - co często było wystarcającą przesłanką do jej masowego zastosowania pomimo gorszych parametrów. Litości... Oczywiście pozostałe czynniki pominiemy i założymy sobie, że jak coś ma mniejszy kaliber, to na pewno ma gorsze parametry. Jasna sprawa.
-
Hmmm... Polecam film z niejakim Juba - moment, kiedy żołnierz US Army otrzymuje postrzał w płytę SAPI IBA z odległości około 100 metrów. Padł, ale wstał, uciekł za samochód i strzelał. Czyli można...
-
A w łożu, wyposażeniu dodatkowym i przełączniku rodzaju ognia nic się nie zmienia? ;)
-
Niczym. Tak se tylko inaczej nazwali, bo mieli puste okienko przy "M-21".
-
Ależ w ogóle mnie to nie dziwi. Pewnie nawet ją mam, ale nie bardzo chce mi się szukać...
-
Oj, bo mają takie dziwne, nieodzwierzęce (:)), nazwiska. Już poprawiam. Swoją drogą, to dobrze, że nie przywołałem Leszka E... No właśnie. Ze trzy byki jak nic by były.
-
A ja powiem tak: TEkST NIE JEST TWÓJ, zatem nieważne w jakim celu go użyłeś. Zerżnąłeś cudzą pracę i właśnie naruszasz prawa autorskie. Twoje w tym tekście są byki ortograficzne i pomylona nazwa firmy - nawet dobrze kopiować nie umiesz. Nadal nie trafiłeś. Próbuj dalej... :wink: A to też jest niezłe:
-
Podaj może autora powyższego tekstu, bo naprawdę nie chce mi się sprawdzać czy to Wikipedia, Kochański, Ciepliński czy inny Zahor. Przyzwoitość tego wymaga, jak już tak bezczelnie (i bezsensownie) rżniesz cudzą pracę. I oświeć mnie co to za firma: Coś od włamań komputerowych? Edit: porawiłem byki w nazwiskach. Ale wtopa...
-
Robson, nie to "M". Chodzi o ten karabin wyborowy. ;)
-
Eeee? Przepraszam, ale wydawało mi się, ze już w pierwszej wojnie w Zatoce uzywano Beretty, którą przyjęto do uzbrojenia SZ USA na początku lat 80. Dodajmy, że "w ich ocenie nieskuteczna".
-
Szwajcar też z daleka wygląda PRAWIE jak mundur WH. Chcesz podyskutować o tym czym jest ODTWARZANIE (reenacting z angielska)?
-
Gadaj zdrów, przewrotny draniu. :D