LameBoy
Użytkownik-
Posts
272 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LameBoy
-
hm nie wiedziałem ze robią mundury sprezynowe XM i MP5, ale człowiek się uczy całe życie :twisted:
-
Ja tez tak samo jak BateaU czekam na tego 1911a1 od TM :D pewnie tak samo jak ja chce miec giwerke pasujacą klimatem do tommyego :D i też że cena to pies walił, choc pewnie będzie jak mówi Ritter koło 600, dla mnie najwazniejsze jest to ze będzie w tej nowej technologii co hi-capa 5.1, a jak czytałem tego testy, 25 strzałów w 6 sekund bez żadnego zauwazalnego spadku mocy po kilku pierwszych kulkach, WHOA :D to będzie dopiero wypas :D
-
ritter do lee enfelda to moze sie udac kupic jakas replike niestrzelającą, i przełożyć bebechy z mausera :D co do thompsona i klimatu m1928a1 to jest kit na wgcshop z karbowaną lufą - kompensatorem cutts'a, body zmienione że na górze masz cocking handle i kwadratowe osłony celownika. jedyny problem z tym kitem to to ze nie wejdzie mag bębnowy (bo dolna część pozostaje repliką od m1a1 do którego nie pasowały te magi, i tak jak przedni chwyt sobie mozesz skołować "gangsterski" tak kolba jednak w m1928a1 była troszeczkę inna niż od m1a1 zawsze mozna kupić Thompsona m1928a1 od CyberGun'a i zobaczyc czy ten mag bębnowy pasuje do thompsona od TM :D heheheheh :D
-
jeszcze zapomniałes o broni us - M3 greasegun od Hudsona - ale ponoc lekko kiepizną wieje bo łamliwe body ma. co do klimatu 2WŚ to wyszukałem niedawno na militaryarea spodnie w kroju bdu w kamuflażu USMC z działań na pacyfiku :D i jak zapytałem o inny osprzęt to się dowiedziałem miłej rzeczy ze na wiosnę powinno być kilkadziesiąt rzeczy zwiazanych z 2WŚ, w tym duzo umundurowania :D oby nie waliło za ostro po kieszeni. ale do Thompsonika by sie przydało jakies fajne camo z okinawy ;) :D
-
w kwestii czysto administracyjnej to jakis koles wymysla kamuflaz a inny za biurkiem daje mu stempel ze jakies tam wojsko go bierze na issue... tak czy siak, gdyby był kamuflaz idealny to wszyscy by mieli takie same, a tak co armia to kamuflaz, bo w kazdym kraju troche inny jest ten co wymysla i troche inny ten co zatwierdza - raz lepiej raz gorzej... wiec nie ma co sie kłócic bo zadnym wymiernikiem tego czy kamuflaz jest naprawde dobry jest fakt czy go ma jakas armia na wyposazeniu czy nie - bo tutaj niestety imho jest to gust kilku kolesi za biurkiem i jakiegos tam układu z firmą, mniej lub bardziej legalnego na wojskowy kontrakt. osobiscie mi sie multicam podoba, takze podzielam zdanie ze uklad crye z BW jest dobrym chwytem marketingowym, ladnie realizującym założenia pewnej strategii sprzedarzy. co do samej przydatnosci camo dla danych warunków to znowu powróce do kolesia za biurkiem co zatwierdza kontrakt a nie do komandosa który wysyła petycje do generała ze w tym camo go najmniej w lesie widac czy na pustyni a jak sie zatrzyma to w ogóle znika... i tak szczerze do Kaprala to choćby wymyślili camo z wizerunkiem psiego gówna pod różnymi kątami, w którym byłoby człowieka widac z 2ch kilometrów - ale byłoby to camo zaadaptowane przez USMC czy Delte czy cośtam innego elitarnego to byś już pewnie miał ze 3 mundury obszyte po łokcie "speszjal forses" 8)
-
M1 Garanda nie zrobiła żadna firma produkująca sprzet airsoftowy, są spekulacje ze wyjdie w limitowanej serii ale nikt go nie zrobił. jest M1 Carbine, BAR , Thompson, Sten ale M1 Garanda nie ma i prawdopodobnie nie będzie, ja na twoim miejscu pokombinowalbym coś z kupnem M1 Carbine, kupnem kolby od M1 Garanda i jakimś cwaniackim sposobem na skrócenie maga i umocowanie go z góry :0 dziwna ta moja teoria ale jedynie tak to widzę ;) P.S. Ja to bym chciał M1919A1 znane też jako .30 Cal MG :D
-
wiesz,jeszcze zeby ci na tyłek wchodził to by sie na co przydać ale łba to nie masz co chronic :) jedynym atutem tego hełmu imho jest fakt ze posiada pokrowiec w kamuflażu, zawsze pokrowiec to co innego niz czarny garnek zawsze dziwnym trafem wystający nad to za czym starasz sie sprytnie schowac ;) choc za 135 to sobie mozna juz załatrwic amerykański m1 i dokupić ze 3 pokrowce do niego :) chyba tak zrobie jak mnie bedzie stać, sobie ściągnę jakąs kopię albo oryginalnego blaszaka M1 co by pasowal do guna :) ciezkie to jak cholera ale jaki klimat :D co do tych gogli to ejsly naprawde wytrzymują strzał z aeg'a to fajne by były, ale wątpię dlatego pewnie obejde sie smakiem... co do cen sklepu to przylookajcie sobie po ile kulki ;) całkiem dobre ceny są, szkoda ze stingerów nie mają 0,25 :D
-
[ARCH] Styl walki w Jednostkach Specjalnych
LameBoy replied to Giuks's topic in Militaria szeroko pojęte
jest na necie kilka ciekawych instrukcji jak walczyć nożem itp jak trzymać prawidłowo, jak ustawić nogi itp, ale co śmieszniejsze że każdy prawie kto dostanie do ręki przedmiot który będzie imitował nóż i powiedza mu zeby spróbował kogoś zanożować to ta osoba będzie podświadomie wykonywać prawidłowe techniki tzn jak ktoś sie będzie zasłaniał to będzie się ten człowiek starał odepchnac wolną ręką jego garde zeby miec czyste wejście na korpus, ze uderzając napastnik często gęsto będzie kulił głowę i zgięty w pół wysuwał atakującą rękę do przodu zeby zwiększyć zasięg itp. tak wiec imho każdy z nozem jest przewidywalny - ale w taki sposób ze mozesz smiało przewidzieć ze czy jest nożownikiem rodem z miasta śmierci, czy gospodynią kuchenna - może cię zranić/zabić, jak będzie dostatecznie blisko to to zrobi więc lepiej uciekać lub zwiększyć dystans poprzez np krzesło, i potem od razu uciekać, i nie ma co sie na kogos rzucac jak mu nóż wypadnie itp, bo moze cię ponieść za bardzo i jeszcze mu go gdzieś wbijesz :/ mamut, a na froncie niby ich szkolą, a uciekac nie pozwalają, i dlatego ludzie na froncie giną, bo uciec nie może, a szanse zeby dostać pod żebra są duże. a skoro na ulicy uciekać zazwyczaj można, co zdecydowanie przebija szanse na wyjście cało niż jakbyś miał sie z posiadaczem noża zaangażować w wymianę ciosów to zycie chyba ważniejsze niż "honor wojownika"... bo jak cie ten honor gryzie przed ucieczką to sobie pomyśl takie ciekawe motto "live to fight another day", jak ktos ci wyjmie nóz ze będziesz musiał uciekac, to se go zapamiętaj i potem z ekipą wpadnij z powrotem i go odszukaj ;) -
to są gogle taktyczne a nie balistyczne czosnku, ale ciekawostkś jest ze napisali tam w opisie ze wytrzymująstrzał z 0,5m z AEG, ciekawe tylko jakiego i czy to naprawde sprawdzali :?
-
[ARCH] Styl walki w Jednostkach Specjalnych
LameBoy replied to Giuks's topic in Militaria szeroko pojęte
nie posądzam cie o to ;) wyraziłem tylko moją opinię na temat ogólnego podejścia do systemów walki :D poza tym takie zapytanie "czy ktos nie wie gdzie uczą technik walk komandosów" zakrawa na potężnego Shwarzenegger-Seagal wannabee, i to mnie troche śmieszy :D -
[ARCH] Styl walki w Jednostkach Specjalnych
LameBoy replied to Giuks's topic in Militaria szeroko pojęte
stwierdziłem ze muszę tu wrzucic swoich kilka groszy po pierwsze krav maga jako system walki wymaga( a na pewno super przydatna jest) jakaś baza jeśli chodzi o sztuki walki, zeby adept umiał kopać, uderzać prawidłowo, w miare sprytnie się ustawiać, miał odpowiednich kilka nawyków jak np złożenie do ciosu itp - taką bazą z tego co wiem to dobrymi jest Kyokushin, Muay Thai... (sam Leszek Drewniak który w gromie docinał ma 6 dan w Kyokushin :D) i z pomocą tej bazy krav maga wchodzi o wiele łatwiej każdemu kto próbuje co do wyboru sztuki walki to też jest kwestia pytania - po co? bo w wariancie jak sie szkolisz na komandosa, to i tak tam gdzie sie szkolisz cie nauczą, z resztą walka w ręcz w formacjach zbrojnych jest albo wtedy kiedy nie można użyć broni - i załatwia się pojedyńczo abdullachów ;), albo wtedy kiedy sie amunicja kończy - a jak wroga jest tyle ze nie starcza ci ammo to jest go na tyle duzo ze zaden system walki ci nie pomoze jak do ciebie doleci chmara kolesi z kijami. jak chcesz na osiedlu powymiatać i ponapierdzielać dresiarzy to też w gruncie rzeczy sobie odpuść bo nauczysz sie gdzies "jak zatłuc 4 kolesi gumą do żucia w sreberku" a ich będzie 5ciu i ci nakopią do dupy... jak chcesz rozwijac ciało i umysł to jakies karate polecam, kung fu, sobie pooodychac, pomedytowac na początku zajęci i takie bajery i niech nie zwiedzie kogokolwiek wyobrażenie ze "a, 3ch rozwalam bo sie nauczyłem na treningach razy w tygodniu" , ludzie, walka realna to kwestia psychiki, ktos kto tłucze się na macie przez 10 lat moze dostać bęcki od kolesia który na ulicy sie nawala bez zasad z każdym i wszędzie - bo tu chodzi o podejście do samej walki, a nie o to ze czujesz psychiczną przewagębo znasz krav maga czy cośtam. więc jak ktoś reklamuje swoją technikę jako skuteczną na kilku przeciwników to nie ma takiej techniki bo jak się walczy z 1dnym to jest rozwaga, jak się walczy z 2ma to odwaga ale z 3ma i więcej to głupota, bo pokonać 2ch kolesi to szanse 50%, takie szanse mozna zaryzykować gdy czujesz się na siłach, kolesie są podpici itp, ale nawet z pijanymi szanse poniżej 50% są za małe zeby próbować. tak samo jak reklamują jakies techniki obrony przed nożem - nie ma technik obrony przed nożem, każdy kto twierdzi ze to potrafi i potrafi tego nauczyć jest głupi, bo jak ktoś ma nóz to sie albo ucieka albo oddaje kase, proste. więc co do sztuk czy systemów walki nie mozna zapytac co jest lepsze i bardziej skuteczne, co komu leży bardziej itp, jeden woli chwyty i nie boi sie ze w parterze go na buty wezmą to bjj, jak ktoś sie chce czuc ze umie załatwiać 4 kolesi na raz co moze sie okazać nieprawdą to niech uderza na KM, jak ktoś chce rozbijac betonowe słupy piszczelem niech uderza na Muay Thai :D z tego co wiem, co wyczytałem to kolesie którzy chcą i starają sie uchodzic za twardych fighterów w polsce to kolesie ci trenowali np przez 6-8 lat Kyokushin, potem muay thai dołączyli, liznęli BJJ, KM , wiec wszystkiego po trochu próbowali z solidną bazą, i z tego co sami pisza ich doświadczenie wychodzi poza matę, tzn walczyli na ulicach, szukali zaczepek, sami stwarzali sytuacje gdzie mogli się sprawdzic z kilkoma przeciwnikami na raz itp - ale dla mnie to już głupie jest mocno. i ostatnio trendem wsród tych "fighterów" jest Pancreaton czy coś podobnie brzmiącego, jakiś "powrót do korzeni street fightingu rodem z antycznej grecji" :D choć generalnie jak nic nie trenowałes to śmiało mogę ci polecić Kyokushin na początek, pobawisz sie ze 2 latka, potem mozesz spróbować (dalej trenując karate) i zobaczyć jak sie czujesz na treningach krav magi, moze ci się nie spodoba i spróbujesz BJJ... i też nie myśl sobie ze po roku czegokolwiek będziesz fighterem i w ogóle zabijaką i kolejna kwestia to to ze jak masz 170 wzrostu i 60 kilo wagi to sobie nie myśl ze jak sie nauczysz jakiegoś super kopa czy ciosu to położysz goscia 190 i 100kg wagi... zeby być dobrym w te klocki przydaje sie być dużym i silnym a ostatnia kwestia to kwestia tego jak sie mówi ze uczy sie technik które mają zabijac - każdą techniką można zabić, nawet techniką uderze cie w twarz bo sie boję itp. w starciu na ulicy, jeśli trenujesz jakąś sztukę czy system walki, i w hipotetycznej sytuacji kogoś zabijesz czy trwale okaleczysz jest to traktowane jako naumyślne działanie!!! czyli koleś na ciebie wyskakuje, ty mu łamiesz rękę czy cokolwiek to nie odpowiadasz przed sądem jako bohaterski obywatel tylko człowiek który wie gdzie uderzyć zeby złamac i zrobił to z premedytacją, to samo tyczy się zabicia,polskie sądy traktują osobę która trenuję jako osobę która wie co robi i jak uderza, i świadomie wykonuje wszystkie ruchy podczas walki, włączając to ze jesli jakiś twój ruch czy cios zabije to też wiedziałeś co robisz i odpowiadasz za to przed sądem. Więc też szkoda sie nauczyć jak kolesiowi skręcic kark, potem to w przypływie euforii wykorzystać i spędzić resztę życia w więzieniu. plama na życiorysie, wpis do papierów o karalności, pobyt w więzieniu czy choćby świadomość ze sie kogoś zabiło są moim zdaniem nie warte tych kilku złotych czy komórki którą chcą ci ukraść... bo rzadko kiedy kolesie biją zeby se kogoś napierdzielić. a jak chcesz się zabezpieczyć przed takimi napadami to po prostu uważaj gdzie chodzisz, ew noś przy sobie jakąś pałkę dla przewagi psychologicznej, licząc na to że ich odstraszysz jak zagrozisz że nią przywalisz. i szybkie bieganie też się przydaje. a jeszcze taka mała ciekawostka, zastanawiające jest jak to na ulicy kolesie którzy są wysoci i dobrze zbudowani nie muszą się martwić o to jaką sztuke walki wybrać bo po prostu nikt do nich nie fika :D wiec zamiast bulić za lekcje walki idz na siłkę, wrzuć troche koksu i ulica jest twoja :D mhaaaaa :D -
mi się zajebiście podoba teoria o tym ze jak ktoś wpadnie do wody to tak się w niej zamaskuje ze ni chu go nie wyłowią :D hehehehhe
-
hm, no to w takim razie skoro jest noszony przez załogi helikopterów a w US Marines są i helikoptery i ich załogi to pewnie by się dało ;) a co do stopni, to czy wśród załóg latających w US Marines są stopnie podoficerskie czy tylko oficerskie?
-
Witam, zakupiłem niedawno bluzę ABDU woodland z nomexu, na zdjęciach była obszyta naszywką "big red one - subdued" na lewym ramieniu, taśmą U.S.Army i flagą amerykańską - odwróconą, na prawym ramieniu. naszywek nie mam ale mam po nich miejsca ;) i mam pytanie do speców od obszywania itp, czy w ogóle bluzy ABDU uzywają US Marines? np pilosci helikopterów itp? bo chcę ją obszyc na USMC ale nie chce zeby było to jakies świętokradztwo bo nikt w USMC nie uzywa bluz ABDU ;) a po drugie mam pytanie o naszywki stopnia wojskowego, bo z tego co wiem naszywa się je na obydwu ramionach i na kołnierzyku. i tu mam pytanie, bo na bluzie ABDU na lewym ramieniu na wysokosci tej gdzie normalnie widuje sie naszywki stopnia jest taka "flyerowska" kieszeń na suwak z zewnętrzną klapą zasłaniającą miejsca na ołówki itp. Czy zatem na bluzach ABDU naszywa się inaczej stopnie na ramię czy, jaką mam hipotezę, wśród pilotów - załóg nie ma szeregowych, sierżantów tylko załogi lotnicze składają się z oficerów- 2nd Lt, 1st Lt, Cpt, Mjr... - i obowiązuje ich jedynie obszycie kołnierzyka stopniem wojskowym? a skoro obowiązuje ich takie obszycie czy naszywa się stopień na zewnątrz wyłożonego kołnierzyka czy inaczej - pytam bo kołnierz w ABDU mozna postawić i spiąć z przodu specjalnym zapięciem na rzep tworząc jakby "golf" osłaniający dokładnie szyję i ostatnia kwestia - jak dużym świetokradztwem jest założenie do bluzy ABDU spodni M-65? bo dlatego je zakładam zeby mi tyłka nie odmroziło bo jako ze spodnie od ABDU są z nomexu to nie wydają mi się najcieplejsze na aktualną pogodę :/ z góry dzięki za rzeczowe i treściwe odpowiedzi/rady :D
-
albo wsadź tam w poprzek kilka patyków, ułamanych na miarę, obok siebie zeby rozpychały but na żądaną prze ciebie szerokość, posmaruj zewnętrzną część buta gumą arabską dla izolacji i wlej do nich ciepłej(ok 50-60 stopni) wody, wodę wymieniaj na ciepłą - ale nie gorącą! kiedy jej temperatura spadnie poniżej 30 stopni, po około 2ch godzinach osusz but (możesz już zdrapać gumę arabską bo była po to żeby woda nie przeciekła na zewnątrz) i powinny się rozejść - tylko susz powoli, nie suszarką tylko np postaw je gdzies spokojnie - nie za blisko kaloryfera, osuszaj co jakis czas np chusteczkami itp, zeby nie zgniły ani nie zagrzybiały powinno być OK :twisted:
-
nie wiem jak u mnie z matematyką, ale skoro zamówienie liczyło się od 10 września(piątek) to 3cim dniem roboczym jest wtorek 14 września a nie środa 15... tak tylko off topicowo
-
mam pytanie, czy ktoś z tu obecnych nie ma moze wysłać 1wszej płyty? jestem posiadaczem oryginała ale pękła mi pierwsza płyta na skutek nieszczęśliwego wypadku :(, game CD mam ale po reinstalce systemu nie mam jak zaisntalować na nowo MOHAA... jesli ktoś byłby tak dobrym człowiekiem, i poświecił 1,50 na płytkę i drugie tyle na znaczek i wysłał mi to listem to byłbym SUPER wdzięczny. oczywiście oryginalność swojego egzemplarza jestem w stanie potwierdzić poprzez cytaty instrukcji czy live feed z webcamerki z egzemplarzem gry w ręku na tlenie. kontakt gg: 993889, tlen: millencolin@tlen.pl (jako mail też) bardzo proszę o fanów tej gry zeby wspomogli kolegę fana w powróceniu na pola bitewne 2WŚ....
-
posiadam od niedawna, strzelankę przeżył - ciężar w walce prawie nie wyczuwalny bo człowiek sie na innych rzeczach koncentruje, potem tylko na ramieniu dociska ;) szybkostrzelność jak dla mnie fantastyczna, chodzi gładko i np w porównaniu ze specnazami AEG wydaje sie mieć lepszy zasieg. główna imho wadą jest długość magazynka dlatego przymierzam sie do hi-capa 190 który jest imitacją oryginalnej 20 więc nawet się mozna z tym położyć. z obecnym low-capem 60 kłaśc się nie da a i trzeba uważac za przeszkodami, ale daje lepszy klimat bo tylko 60 kulek zmusza do koncentracji przy strzelaniu co daje naprawde fajny klimat :D co do uchwytów - plastikowe, ale imitacja tak dobra ze dzisiaj na strzelance kolesie mieli go w rękach i zaczęli mnie pytać dlaczego nie są z plastiku tylko z drewna... ogólnie gun nie odbiegający osiągami od innych, a trzyma zajebiście klimat, polecam każdemu, a miłośnikom WW2 przede wszystkim bo jest to cos naprawde nie do opisania, a jak strzelanie się keidyś znudzi to powiesić na ścianie i patrzeć jak się goście ślinią na jego widok :D