Wymieniłem kable na silikonowe. W tym celu trzeba było m.in. rozmontować zespół kostki stykowej z wszystkimi elementami, które ją otaczają. Jest tam m.in. wajcha którą porusza ramię selektora, odpowiadająca właśnie za wybór trybu pracy gearboxa. Wajcha ta spełnia, o ile się nie mylę (?), funkcje antireversala - jej część wchodzi do środka gearboxa i oddziałuje na zębatki.
Ale do rzeczy :)
Już wcześniej zauważyłem takie zjawisko, że w czasie strzelania na semi spust czasem lubi się zablokować. Zmiana trybu ognia pomagała - powyższa właśnie wajcha blokowała się w pozycji "semi" z elementem kostki stykowej, zmieniając tryb ognia zmieniała pozycję, po czym wracała na właściwą. W trakcie moich zabiegów selektor (to duże U z żółtego plastiku) złapał trochę luzów i nie dopycha już prawidłowo wajchy gdy przełącza się z semi na auto. Skutek - auto nie wskakuje. No ale mniejsza z tym. Problem pojawia się bowiem, jeżeli spust zablokuje się na semi, bo nie można tego obecnie odblokować zmianą trybu ognia.
Sam doszedłem do tego, o czym zresztą mi wcześniej serwisant Taiwangun mówił, a nie do końca wierzyłem - winna jest zbyt słaba bateria. Otóż w razie szybkiego strzelania na semi zdarza się tak, że na słabej baterii zębatki pozostają w niewłaściwym położeniu. Nieszczęsna wajcha blokuje się, blokując jednocześnie kostkę stykową, która z kolei połączona jest ze spustem.
Takie to cuda dzieją się w replikach :)
PS. Jeśli ktoś ma jakiś patent na ten elastyczny i niedociskający selektor to byłbym wdzięczny ;)