Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Errhile

Użytkownik
  • Posts

    1,860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Errhile

  1. FYI, Morą (chyba) Frostem kolegi, też starą jak świat (węglówka, wygląda, jakby była w użyciu od bitwy pod Płowcami :wink: ) udało mi się kiedyś zgrabnie nakrzesać iskier celem rozpalenia ogniska :cool:
  2. Po co Ci ten nóż? Żeby ładnie wyglądał? Na niedzielnej strzelance 99% czasu to zbędny bagaż. A jak akurat chcesz coś przeciąć (kawałek sznurka, izolkę, jakieś opakowanie plastikowe), to wielki nóż bojowy w stylu Rambo sprawdza się słabo. Na ambitnej grze może przydać się ciut częściej, ale właściwie znów - do czego? Do przecinania sznurka, izolki, paczki z żarciem - wystarczy scyzoryk. Ewentualnie z otwieraczem do konserw. Do kombinowania drewna na ognisko / szałas (jeśli w ogóle będziesz to robił) - toporek, a jeszcze lepiej piła ogrodnicza. Do ścinania gałęzi na maskowanie - ponoć nie ma jak sekator ogrodniczy. Ale to raczej rzecz dla snajperów. Do kopania okopów / latryny (znów, jeśli kiedykolwiek) - nie wygłupiaj się zabierz łopatkę piechoty (tzw. saperkę). Do wycinania przejścia w dżungli (a nie spotyka się dżungli w Polsce za często :happy: ) - maczeta. Do majstrowania przy replice albo czym tam jeszcze - zestaw narzędzi, względnie multitool lub dobry scyzoryk wielofunkcyjny. Po diabła Ci "nóż taktyczny"? Na zwierzynę polował nie będziesz. Wroga nim po cichu likwidował nie będziesz. Krzesał ognia też raczej nie będziesz. Wydasz bez sensu X złotych. Będziesz nosił kawał metalu dla szpanu. Jest sens? Jeśli nie chodzi o szpan - dobrym nożem z głownią stałą jest Mora. Niedrogie, a solidne... i nie żal, jak zgubisz albo (trudna sztuka!) popsujesz. Dobre scyzoryki robi Victorinox i jak weźmiesz prosty model, to też kieszeni nie urwie. Wenger (nie miałem) jest ponoć równie dobry.
  3. Ja też. MilTec je tłucze. Nówek oryginałów za te pieniądze byś nie dostał... jeśli bywają jeszcze do dostania, bo parę lat temu wyszły z produkcji, o ile mi wiadomo. Wal z reklamacją i w miarę możliwości spróbuj odzyskać pieniądze, a nie następną parę takich samych butów / te same po naprawie. Sprawdź sobie dokładnie prawa konsumenta, żeby Cię w jajo nie zrobili przypadkiem.
  4. Fakt, dzięki za przypomnienie :blush: .
  5. Owszem, jest odpinana, ale opis nie wspomina, żeby w zestawie znajdowały się opcjonalne wymienne ładownice. Do niektórych klonów Omegi faktycznie takie były dołączane. Podawana przez Ciebie alternatywa dla ładownicy do G36 także mi umknęła - wybacz, ale ostatnio zdecydowanie więcej kawy pić powinienem, niż piję. :dry: Chodzi Ci o zaadaptowanie ładownic na 2 magazynki od G3? Owszem, tanie, tylko (w opinii choćby Wukasza - akurat jest o tym mowa w dziale oporządzeniowym - sam nie próbowałem, bo u mnie w grupie jakoś nikt Giety nie używa, to i nie było potrzeby) bardzo marne rozwiązanie, bo ładownica słabo dopasowana. A w takim wypadku nie bardzo widzę czemu miało by to być lepsze, niż Pattern. I tu, i tu niedopasowane ładownice, i cena też taka sobie... Ale, ale - ja tu wykazuję ciemne strony pasoszelek S95, a może Ty chcesz coś o cheście PLCE wspomnieć?
  6. Masz zapewne na myśli chiński klon Blackhawk'a Omega jako mniej-więcej mieszczący się w cenie? Bo samo UTG kosztuje więcej, niż wynosi w tym przypadku budżet (na Specshopie prawie 300zł, i to niedostępne), a używka jakoś mi się w oczy nie rzuciła. Jeśli tak - patrz uwaga o jakości i wytrzymałości chińskich kamizelek (tak po pierwsze). Po drugie, ma 4 ładownice na 2 magazynki M4 (opisywane także, jako 1x AK. Z praktyki wynika, że oznaczało by to 4x1 G36, układ zdecydowanie dla praworęcznego gracza, i magazynek nr 4 (na lewym boku za kaburą) może być dość trudny do wyciągnięcia. - Jest kabura (co ma sens, gdyby nasz autor tematu posiadał replikę boczną... i absolutnie żadnego, jeśli jej nie ma). - Łącznie 5 kieszonek na magazynki pistoletowe / szybkoładowarki (dużo... dużo więcej, niż z reguły potrzeba). - kieszeń na radio - opatrunek na lewym ramieniu (utrudnia złożenie się do strzału z lewego ramienia - a czasem trzeba!), do której, jak wykazała praktyka (kolega użytkuje toto - produkcji bodaj Strike System - od lat) radio wejdzie tylko po poważnym przycięciu klapy. - kieszeń cargo, w sumie nieduża. Zaletą jest możliwość podczepienia pasa, np. LC od Alicji, i rozbudowa na pasie. ale to kolejne koszty, i nie wiem, na ile się sprawdza. Na plecach masz taśmy montażowe do Alicji, ale nie widziałem, żeby ktokolwiek z nich korzystał, zresztą wtedy odpada użycie plecaka. Więc IMHO szkoda zachodu. Podsumowując - mniejsza i lżejsza niż 83 Pattern, ale też bym jej nie polecił.
  7. Te zapasowe w cargo jakoś mi umknęły, a informacji, że jest ich sześć zabrakło zupełnie. Ja osobiście nie przekładam ładownic w oporządzeniu w zależności od imprezy, najwyżej dokładam któryś plecak na dodatkowe graty. Fakt, przy Patternie było by to uciążliwe w realizacji (ale ja Patterna nie brałem nigdy pod uwagę w swoim przypadku). Zauważ proszę także, że nasz P.T. autor tematu jest dość mocno ograniczony finansowo. Limit na oporządzenie to ok. 100zł, jak pisze. Ładownice do G36, pojedyncze, w systemie S95 na Rangershopie wycenione są na 116zł / sztuka (nie mówiąc już o tym, że chwilowo niedostępne)., co przy tym kryterium cenowym wywoływać może jedynie pusty śmiech: jedna kieszeń na magazynek za większe pieniądze, niż ktoś może przeznaczyć na całe oporządzenie... Owszem, podstawowy zestaw S95 oferowany jest za ok. 42zł (choć też chwilowo niedostępny) - ale nie zawiera żadnych ładownic na magazynki, a jedynie pokrowiec na saperkę, pokrowiec na manierkę i chlebak / cargo. Wobec takiej alternatywy nawet zakup używanego 83 Pattern za jakieś 50zł (bo uważam, że to rozsądna cena za używanego MilTec'owskiego Patterna, a widziałem, jak zmieniały właściciela i za mniejsze pieniądze) staje się całkiem do przyjęcia, moim skromnym zdaniem. Choć powtarzam - osobiście sugerował bym chest rig od PLCE z haversack'iem. Wychodzi ciut drożej, ale efektem jest kompletne oporządzenie (no, na upartego można dodać jeszcze kieszeń na radio na lewą szelkę - kolejne 40zł - jednak uważam, że nie jest to tak naprawdę potrzebne i sensowne). I na dłuższą imprezę - plecak do tego.
  8. To samo masz przy każdym systemie, gdzie ładownice nie są przyszyte na stałe. PLCE, ALICE, 3Lock, MOLLE/PALS. Możesz skonfigurować go tak, jak akurat potrzebujesz. Co do S95, z tego co widziałem, ładownice do G36 są dość drogie, a poza MilTec'owskimi raczej trudno, niż łatwo dostępne. Przy czym podziwiam skuteczność, skoro 4 magazynki w pojedynczych ładownicach wystarczają Ci do szczęścia - toż ledwo 120 kulek przy pojemności real-cap (+30 w magazynku podpiętym w gnieździe), jakieś 340 w typowych low-capach (no, chyba, że używasz 5 hi-capów - nie wiem tego).
  9. Powała, dajże spokój. Komuś pasuje Pattern, komuś pasoszelki S95, sprawa indywidualna. Jednym najbardziej podobają się blondynki, innym brunetki, mnie osobiście rude - kwestia upodobań. De gustibus non disputandum est, prawda?
  10. Bo oryginalny projekt był dobry :) i dlatego w sporej ilości armii był zdaje się wykorzystywany. Natomiast MilTec, niestety, jak zwykle się nie popisał...
  11. Bo są ludzie, którzy Pattern 83 kochają. I tacy, co go nienawidzą. Ja nie polecam. Bo jest wielki (35l pojemności chyba!), i łatwo skończyć nosząc w nim "pszczoły luzem" albo kupę niepotrzebnych gratów. Po prostu szkoda się szarpać. W chest rigg od PLCE wejdzie: 6 magazynków od Giety parami po 2 (3 ładownice amunicyjne), manierka 58 Pattern (brytyjska) albo hamerykańska od ALICE (lub ekwialent, pół NATO tego chyba używało...) razem z kubkiem (względnie 2 półlitrowe butelki z wodą / izotonikiem) w kieszeń cargo, worek z kulkami, szybkoładowarka i kanapki w drugie cargo, dokumenty / mapa / trup-szmata w kieszeń na dokumenty pod ładownicami na magazynki. Do tego haversack na całą resztę i jako torba zrzutowa (tak w każdym razie używa jej kumpela biegająca w moim gościnnym cheście). W razie potrzeby - są wolne plecy, można dołożyć hydrację albo plecak, od pojedynczej kieszeni daypack'a PLCE po 110 litrowy long back bergan...
  12. To raz. Dwa, daj sobie spokój z tym SASem, zjawisko znane jako SASRamboParaCommando jest w kręgach brytofilskich znane i szczerze znielubiane. Trzy, stylizacja / rekonstrukcja jakiejkolwiek jednostki jest z reguły trudna, pracochłonna i cholernie kosztowna. Jako początkujący - daruj sobie. Spokojniej będziesz spał i unikniesz ryzyka wyśmiania przez tych, co się na rzeczy znają. Na razie - replikę masz, mundur będziesz miał (brytyjski DPM jest fajny :happy: i sensowny cenowo, choć o duże spodnie może być trudno. Ale spokojnie możesz brać wersję pustynną), oporządzenie IMO idealne dla nowicjusza Ci poleciłem, ochronę oczu, zakładam, też masz. Śmigaj do lasu i ciesz się strzelaniem do kolegów z drużyny przeciwnej :cool:
  13. Do szwajcarskiej truskawy oporządzenia nie kupisz. Amen. Natomiast nie sądzę, żeby oliwkowe czy tam khaki / coyote brown źle się z tym komponowało (akurat znajomy, który tego używa, mieści wszystko po kieszeniach, więc nie wiem, jak to ze szpejem wygląda). Flecktarn jest cieniutki, ale to mu w niczym nie wadzi. Kwestia, co ubierzesz pod spód - na mróz i gruby bawełniak WP nie jest dobry. A fleck solidny. Gdyby się mu krzywda stała, przy cenach kilku-kilkunastu złotych za koszulę czy spodnie naprawdę żaden wydatek kupić następną sztukę.
  14. Ano, panie kolego, jesteś ciemny :wink: Ale nie święci garnki lepią. Oświecimy :happy: PLCE to zamknięty system, ciężko dopasować do niego coś spoza PLCE. Jeszcze ALICE jak Cię mogę, z tego co widziałem. Ale PLCE to przede wszystkim pasoszelki PLCE, a na pas jakoś Molle zapniesz, najwyżej opaskami zaciskowymi do kabli ("trytytki", "sztrapsy") sobie pomożesz. Jedno ale - o ile pamiętam, bez części kieszeni PLCE z uszami do szelek w ogóle zestawu nie złożysz. Nie i już. Na pewno potrzebujesz do tego przednich kieszeni amunicyjnych, nie pamiętam, czego jeszcze. Gdzie kupić? A po sklepach z demobilem, na allegro - trochę tego jest, choć czasem trzeba poszukać, i ceny bywają... dziwne. Uwazaj też na kopie Web-Tex'a (szajs) i Highlander'a (ponoć obleci, jeśli oryginałów nie ma...). Np. Fort trochę tego ma... Kopalnią wiedzy o brytyjskim sprzęcie, w tym PLCE, jest strona DPM Soldier. A generalnie osobiście szedłbym raczej w zestaw Molle niż PLCE. Z jednego, jedynego powodu: do Molle dostępne jest wszystko, a jak nie jest, to Ci to ktoś uszyje i będzie. A do PLCE np. ładownic do AK czy P90 bym nie dostał...
  15. A do potrójnych (byle bez przegródek) dwa spakietowane. Ale może być ciasno przy wyciąganiu (można upitolić zewnętrzne zaczepy z magazynków i dołożyć magpul z taśmy czy paracordu, to będzie łatwiej). Sprawdzone. Brytyjski chest od PLCE się sprawdzi. Do dostania w demobilach / na Alledrogo za circa 100zł, a sprzęt kontraktowy i cholernie odporny na zużywanie. Edyta: http://allegro.pl/listing.php/search?string=chest+DPM&category=0&sg=0 a nawet taniej.... i jeszcze u Zielonej Pantery na Allegro haversack systemu PLCE (torba na maskę p-gaz / cholernie wielki chlebak, zadziała też jako zrzutówka) za dychę plus przesyłka i jesteś ustawiony... Zestaw oryginalnie używany przez Brytyjczyków do patroli w mieście podczas The Troubles w Irlandii Północnej, ale na łupankach w lesie też się sprawdzi.
  16. Klon Maxpeditiona Falcon, uszyty przez Śpritne Chińśkie Rąćki dla "Renomowanej Niemieckiej Firmy" MilTec. Co mówi niejako samo za siebie. Ale w ręku nie miałem.
  17. Munro na drugim zdjęciu u kolegi pośrodku. Po lewej jest coś innego, chyba większego (Munro nie ma z boku kieszeni, a końcówki maszynek zamka są doskonale widoczne na lewej burcie plecaka). Tu http://www.rvops.co.uk/bmz_cache/4/40d06fc5ff71de9c8ed38b00f1f10300.image.250x211.jpg masz jeszcze raz Munro. Na plecach Brytyjczyka, ale Munro. Możesz poszukać gdzieś flecktarnowej wersji tego http://www.armyshop.com.pl/pl/p/Plecak-Gorski-BUNDESWEHR-30L/131 - wiem, że są bo u kolegów wzorujących się na Bundeswehrze je widziałem. Od razu uprzedzam - szczyt wygody to to nie jest (mam MilTec'owskiego klona, służył mi na codzień przez jakiś czas). A, i jedna uwaga ogólna - w tej branży zasadniczo spawa przedstawia się tak - sprzęt może być: 1. tani, 2. solidny, 3. z bajerami. Wybierz nie więcej niż dwie opcje. Tani i solidny to z reguły demobil sprzed X lat. Ciężki do zdarcia, ale może być średnio wygodny i dostosowany do Twoich potrzeb, a na pewno - oczekiwań. No i nie ma bajerów. Tani i z bajerami to zazwyczaj "chińszczyzna", marnej jakości podróba porządnych modeli. Niestety - z solidnością bywa bardzo, bardzo różnie. Solidny i z bajerami- to jest to, do czego micha nam się z reguły cieszy. Full wypas i tak dalej. Tylko, zaraza, nie jest tani - z reguły jest drogi i nas nań nie stać...
  18. Przypomnij się wieczorem, to wypcham mojego Munro, wrzucę na garb i poproszę rodzinę o obfocenie. Fakt, jest pojemny i prosty jak konstrukcja cepa. Natomiast podobnie jak konstrukcja cepa - ma już swoje lata. Tu masz zdjęcia Munro (a właściwe Moray Bag'a, ale różnice są pomijalne dla zwykłego strzelacza kulek, jeśli nie liczyć kamuflażu): http://dpm-soldier.pl/plecaki/moray_bag.html Na "termos, kanapki, skarpetki i bluzę oraz parę narzędzi" sugerował bym któryś z klonów Maxpeditiona Falcon - jakieś 15-25l, zależnie od wykonania róznie podają.. Chińskie / MFH / MilTec'a bywają dostępne we Flecktarn'ie, w cenie ok 80-150zł. Za jakość nie ręczę, ale o chińskich konkretnie parę dobrych słów słyszałem... Jeśli odpuścisz wymóg kamuflażu i weźmiesz coś w standardowych barwach ochronnych -np. oliwkowe - wybór plecaków znacznie się zwiększa. No i zawsze można dokupić pokrowiec maskujący choćby i we flecku... I: tak, 65l to jest duży plecak. Nie "ogromny", ale duży.
  19. W sprawie AUG'a zawsze możesz napisać do Kocur666 - mój kolega z drużyny kocha je nad życie, ma w domu 3 albo 4 w róznych konfiguracjach i wyciska z nich siódme poty :happy: Na problemy z selektorem nie narzekał, ale podejrzewam, że to kwestia styków. Da się przeżyć. Uvex Ultrasonic to gogle bezpieczne, ale średnio wygodne. Poza tym jeśli ważny dla Ciebie jest wygląd - w nich wyglądasz jak płetwonurek, niestety. A hełm... gdybyś chciał bawić się w konkretną stylizację (i nie na Niemca), to może jeszcze. Sam z siebie - obawiam się że wygodny nie będzie. W ASG w ogóle kwestię zakładania czegoś na głowę możemy rozbić na parę podejść: 1. Jeżeli rekonstruujesz jakąś jednostkę, która hełmy nosi - nie ma przebacz, wymogi rekonstrukcji są twarde. Masz mieć hełm i to dokładnie prawidłowy model. Najlepiej oryginał, ewentualnie dobrą kopię w ostateczności coś co maksymalnie przypomina oryginał. 2. Jeśli chcesz zabezpieczyć łepetynę przed urazami (mam tu na myśli nie kulki, tylko duże i twarde przedmioty w terenie, zwłaszcza przy rozgrywkach CQB - widziałem już paru kozaków, którzy nie kłaniali się niskim otworom "drzwiowym", na szczęście tępe a pokrwawione łby opatrywał im kto inny), najlepiej wybrać przewidziane od tego nakrycie głowy. Czyli kask, i to atestowany. Dobry hełm (nie, nie jego plastikowa kopia) też coś pomoże, ale nie do tego go zaprojektowano. 3. Jeżeli żadne z powyższych nie ma zastosowania, możesz postawić na wygodę. Czapeczka z daszkiem typu baseballówki jest bardziej szpanerska, kapelusz z miękkim rondem (bush hat) lepiej maskuje. Kominiarka ma dwie zalety: grzeje w twarz (co jest zaletą, póki się nie przegrzejesz... większość ludzi się w niej poci), i maskuje twarz (w terenie nie ma jasnej plamy o instynktownie rozpoznawalnym kształcie. To drugie zresztą można uzyskać na kilka innych sposobów. Ja mam cztery nakrycia głowy: kapelusz na większość sytuacji, czapeczkę-dokerkę kiedy jest zimno (a jak się uprę, to naciągne na nią kapelusz, i co mi zrobicie? :happy: ) i czapkę - uszankę na konkretny mróz, plus szalokominiarkę która zazwyczaj pełni rolę szalika, ale mogę ją naciągnąć na głowę pod dowolne z wyżej wymienionych nakryć czerepu :cool: ..kask? Mam. Jeżdżę w nim na rowerze.
  20. Ano Helweci to ciekawy narodek :biggrin: A mundur w "truskawkę" (ten wzór się TASS nazywa, jest chyba kilka wersji rozwojowych) wygląda na pierwszy rzut oka kretyńsko. Ale w tereniedziała rewelacyjnie :cool: (mamy w Szczecinie kolegę który w tym biega, bardzo zresztą chwali wygodę). Tak, Lookit, chodziło mi o szwajcarskich najemników.
  21. I AUG i CM.028 będą dobre. Do AUGa trudniej o magazynki (i inne części - zewnętrzne, bo GB ma standardowy) w rozsądnej cenie, i przedni chwyt lubi się urypać (nie wpływa to na użytkowanie repliki, ale faktem jest). Glany to nie są dobre buty do ASG. Są wysokie, ale nie mają konstrukcji chroniącej staw skokowy, i podeszwa też nie zapewnia przyczepności. Niektórzy w tym biegają ale ja Ci odradzę. Szukaj dalej. Mundur - tak, flecktarn z demobilu to dobry mundur. Solidny, świetnie maskuje w naszych lasach, niedrogi (ale myślę, że te spodnie da się znaleźć taniej: posprawdzaj Allegro). "Bluza" którą podlinkowałeś to tak naprawdę koszula mundurowa - fajna na lato, ale na chłodniejsze pory roku może być krucho. Poszukaj kurtki. Dołóż do tego coś na głowę - najlepiej kapelusz, ale czapka z daszkiem też może być.
  22. Miałem na myśli późne średniowiecze i renesans. Moja wina, że nie wyliczyłem Ci dokładnie, o jak "dawną historię" mi chodzi :blush: . Ale Ty jesteś inżynierem, i przywykłeś do precyzyjnych cezur :cool:
  23. Poczytaj sobie, kolego: http://en.wikipedia.org/wiki/Military_of_Switzerland Neutralni są, ale armię mają. I to ponoć niezłą, choć z poboru. Kiedyś (dawna historia) były z nich takie zakapiory, że nikt nie chciał ich zaczepiać :biggrin: Wikipedia twierdzi, że broń krótka to głównie Sig'i P220. Podejrzewam, że jak sobie wepchniesz w kaburę replikę np. P226, to mało kto zauważy różnicę. No, chyba, że trafisz na rekonstruktorów armii szwajcarskiej...
  24. A pole widzenia w niej jest cokolwiek warte? Bo jak patrzę na zdjęcie, to mam wrażenie że ten kolega będzie w lesie co krok czule padał w objęcia Matki Ziemi: podstępne korzenie czyhają na jeden nieuważny krok... :huh:
  25. Trzykulkowe Benelli jest genialne w budynku, sprawdzi się też w bardzo gęstym lesie / krzakach. Cokolwiek bardziej otwartego, i niestety traci wszelki sens: skuteczny zasięg ok. 25-30m. A AGM (jak się dobrze trafi i nie żałuje na porządne kulki) to i 50m. Mówię z praktyki: oba są w miarę popularne w mojej ekipie, sam też posiadam obydwa modele. Plastikowy Double Eagle (M47) ujdzie w tłoku, ale przy AGM'ie się chowa. Bisona nie widziałem, więc się nie wypowiem.
×
×
  • Create New...