Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Errhile

Użytkownik
  • Posts

    1,860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Errhile

  1. Przejrzyj ofertę Securitylanda, tam trochę modeli jest. A generalnie robią porządny sprzet.
  2. Pasoszelki w takim układzie są tylko przeszkodą. U mnie jest pas z kaburą, zrzutówką i paroma drobiazgami, bez szelek, założony luzem na kurtkę (ewentualnie na biodrach pod rozpieta kurtką) - przekładanie go jest rposte, bo to tylko jedna klamra i pas dość lekki. Gdybym używał kamizelki, to myślę, że pokrowiec na balistykę (np. PACA) wciąż by mi się mieścił. A szpej na cheście jest na platformie 8 kolumn po rzędy 3 PALS - gdzieś widziałem odszyty klon PACA z takim właśnie panelem naszytym z przodu. To wystarcza na radio, opatrunek, 6 kolumn na magazynki (czyli jednowarstwowo - 6 magów do typowego PM, np. MP5, lub 3 do karabinka standardu STANAG albo AK, czy - jak u mnie - 4 magi do P90. Nie próbowałem mieścić się pod kurtką z 2 warstwami ładownic), u mnie dodatkowo admin z notesem i kompasem. W warunkach nie przekraczających kilkugodzinnej imprezy (tzn. bez noclegu) - jak do tej pory - zestaw sprawdza się należycie. Wszelki większy sprzęt (w tym woda i apteczka, dodatkoy ciuch / miejsce na niego) i tak ląduje w / na plecaku.
  3. @ 1 - O gabarytach własnych się nie wypowiem, bo w klacie mam jakąś stówę, tors gladiatora to to faktycznie nie jest ;) A układ szpeju ma działać, a nie wyglądać, jeśli chcesz znać moje zdanie. @ 2 - Okrycie wierzchnie - przy moim, niskoprofilowym, cheście - pasuje na mnie to samo co normalnie. Polar brytyjski 180/96, Helikon Trooper też odpowiedniego rozmiaru, muzyka gra. @ 3 - Zanim będziesz musiał zmienić magazynek, to i tak wystrzelasz ten, który masz w gnieździe. I raczej się schowasz za przeszkodę / do okopu, żeby go zmienić. Szykując się do ataku / obrony zwykle też znajdizesz ten moment, żeby rozpiąć kurtkę - jedyne ale to wpadnięcie w zasadzkę podczas marszu, a takiej sytuacji i tak raczej jestem rozpięty, bo marsz rozgrzewa. Powała, o mój sen bądź spokojny, ja po prostu wstaję na rano do pracy :P to się można odezwać przy śniadaniu :P Widzę, że będę musiał zdjęcie czy trzy Wam wrzucić. Że rozwiązanie stosuję niekonwencjonalne - zgoda. Że nie każdemu musi pasować - też zgoda. Że wymaga odpowiednio dobranego sprzętu - także zgoda. Ale że jest z punktu bez sensu - z tym zgodzić się nie mogę.
  4. Noszenie ciuchów na cheście akurat podpatrzyłem u kolegi (miał RACK'a i którąś amerykańską parkę, mocno wątpię, czy był w stanie ją zapiąć). W sumie, jeżeli szpej masz sensownie rozmieszczony, jest to wygodne - możesz zmieniać zestaw ciuchów (polar, kurtka, gore) bez ściągania z siebie oporządzenia, to raz. Dwa, jak masz chesta na kurtce, to rozpięcie go jest problematyczne i w sumie niewiele w temacie termoregulacji daje... Dwa, dostęp do szpeju masz przy rozpiętej z przodu kurtce / polarze. Więc jak zaczyna się dym - suwak w dół, rozpinasz się momentalnie.
  5. Nie każdy :P Maga do P90 nie połknie. Z przedłużonym do RPK też watpię...
  6. A domkniesz klapę? W ładownicach chesta PLCE - spoko, tam są regulowane zapięcia (trok z fastexem), sam używam. W ładownicach pasoszelek masz Citeki / zapięcia hiszpańskie. I umarł w butach.
  7. I do tego uszyty z cordury, plus usztywniona obręcz na otworze wlotowym.
  8. A ładownice Ci nie zasłaniają dostępu do kieszeni?
  9. Ja bym generalnie nie kupował pasoszelek S95, bo to nieperspektywiczny system i ciężko do niego o sensowne ładownice poza tym, co sprzedają w zestawie podstawowym. Acz Powała się ze mną zapewne nie zgodzi :) Co do "będize się gryźć" - niby będzie. Ale to ASG, nie mylić z rewią mody.
  10. Ja noszę minichesta pod polarem i/lub windshirtem, pod smocka też wejdzie (z różnych przyczyn przestałem używać combat jacket, ale na jesieni DDPM smock może się przydać). Nicowanie hełmu nie jest wykluczone ;) Po kieszeniach nosiłem rzeczy różne, ale np. przy pasoszelkach dobranie do schowanej w dolnej kieszeni combat jacket czapki (bo, kurde, zimno i w uszy wieje) wymagało rozpinania pasa. Jeżeli nosisz w kieszeniach linię pierwszą / zerową, i nie masz potrzeby do nich sięgać w sytuacji, w której masz oporządzenie na sobie (czyli - albo jesteś w obozie, i na moment je zdjąłeś, albo wywaliłeś szpej i spierniczasz przed wrogiem) - OK. Jeżeli używasz kieszeni po prostu jako miejsca na przydatne drobiazgi - o, tu jest gorzej... @ PLCE i magazynki do AK - ja testowałem na AKMowskich, ale z tego co wiem, nie wejdą ani jedne, ani drugie. Do chesta PLCE proszę bardzo, do ładownic na pasoszelkach - ni cholery. Są za długie, a ładownice nie mają możliwości regulacji zapięcia.
  11. Można, tylko to średnio wygodne jest (sprawdzałem na brytolskim Combat Jacket + KP-9 i dwa różne zestawy pasoszelek). Smock jest obszerny i ma pojemne kieszenie - załóż coś na niego, i pojemne kieszenei są duzo mniej pojemne, plus cięzko się do kieszeni dostać. Chyba, że szelki masz baardzo po bokach. A ja do tego mocno się grzeję, więc raz-dwa smock był mokry, a zdjąć go z siebie jak na wierzchu masz pasoszelki albo kamizelę... sam rozumiesz. Natomiast z niedużym chestem noszonym pod spód powinno być bardzo OK.
  12. Od dłuższej chwili używam Securitylandowskiego Black Harrier'a do Glocka, i bardzo sobie chwalę. Ale to kabura na pas, a nie na udo ("taktyczna", eech, kto im te teksty pisze?).
  13. Tak, tak, Zeus Cię kocha i czeka na Akropolu (to w ramach wymiany drobnych złośliwości na tematy światopoglądowe ;)). W/g katalogu barw Montana Colors MNT 94, RV-137 to Pasteboard Brown, a nie Kraft Brown. Wybacz, ale katalog barw producenta bardziej do mnie przemawia niż to, co któryś tam przedstawiciel wypisuje na stronie swojego sklepu... Dobra, starczy uszczypliwości, bo moglibyśmy to obaj ciągnąć długo, za to bez sensu. Merytorycznie - przymierzam się do zestawu R-9011 / Black RV 136 / Inca Brown R-6018 / Valley Green RV 99 / Marron Glace jako odpowiedników brytyjskiego DPM. Jeśli ktoś próbował - będę wdzięczny za sugestie. A jak budżet pozwoli, to prysnę tym parę replik i zobaczymy co wyjdzie.
  14. Powała, toś Ty chyba Partizana w lesie nie widział... kumpel ma, maskuje toto genialnie...
  15. Na początek, to warto przemyśleć, czego będziesz potrzebował. I co zamierzasz we wspomnianej "kamizelce taktycznej" nosić. W mojej opinii kolejność sprzetu jest mniej więcej taka: 1. Ochrona oczu. 2. Replika i kulki (plus zorganizować kolegę z mikroprocesorową ładowarką, żeby samemu nie zarżnąć baterii). 3. Buty chroniące kostkę. 4. Nakolanniki, żeby mimo wszystko nie załatwić sobie kolana. 5. Jakiś mundur, żeby bez skrępowania tarzać się w piachu, ziemi, liściach, trawie. Jak już masz to wszystko, to można pomyśleć, co dalej. Dodatkowe magazynki i jakaś ładownica na nie (a i ładownicę warto na czymś nosić - kamizelka jest jedną z opcji)? Manierka albo pęcherz na wodę? Też w czymś to trzeba nosić... Krótka replika, kabura na nią i gdzieś tę kaburę powiesić? I tak dalej, i tak dalej...
  16. Nie chcę Cię martwić, Obi-Wan, ale koloru "kraft brown" to ja w palecie Montana 94 nie widzę... więc informacja niewiele mi daje :(
  17. Pytanie, panowie - jak się mają farby Montana 94 w naturze do odpowiedników na wzorniku i na puszkach? Takie, jak pokazują, jaśniejsze, ciemniejsze...?
  18. Fakt faktem, gdyby konsultował to ktoś mający choć śladowe pojęcie o temacie, to zwierz byłby zwrócony w dexter, a nie w sinister... Zwrócenie w sinister przeszło by może jako uszczerbienie herbu, ale musiałby to być herb szlachecki i to z czasów, gdy się takimi rzeczami jak uszczerbienia przejmowano (zreszta w Polsce, na ile sobie przypominam, nie bardzo). A wtedy Powała by go wyłapał, szukając wśród herbów szlacheckich i miejskich...
  19. Powała, jeżeli heraldyczny orzeł ma cztery łapska z pazurami i jeszcze skrzydła do tego, gotów jestem zjeść swoją pracę magisterską z zakresu heraldyki właśnie. Strona po stronie, bez keczupu... Zauważ, że zwierz przedstawiony jest w klasycznej pozie wspiętej, Żadnego znanego mi orła się tak nie przedstawia, wyłącznie rozpostarte. Pośledniejsze ptactwo - martlet / merleta, kruk i podobne - siedzące. Ale nie wspięte na tylne nogi i wymachujące przednimi (z przyczyn oczywistych). Wspiętego możesz przedstawiać czworonoga, ewentualnie czworonoga uskrzydlonego. Względnie jakąś bestię fantastyczną w rodzaju bazyliszka (heraldycznie - z grubsza tyle co smok, ale bez przednich nóg). Tu ponad wszelką wątpliwość przednie łapska są...
  20. Ale na moje oko to jest w polu srebrnym gryf złoty uzbrojony czernią, mający na głowie koronę czarną i zwrócony w sinister (co już jest bardzo nietypowe jak na herb). Z czego wnioskował bym, że jest to: 1. Współczesne godło rozpoznawcze jednostki wojskowej, a nie herb, tylko ktoś starał się, żeby na herb wyglądało (żeby zwierzak był w drugą mańkę, nawet można by powiedzieć, że prawie mu wyszło - złota na srebro - czyli metalu na metal - kłaść się w heraldyce nie powinno, ale wyjątki bywały). Naprawdę, w latach 90 była w tej dziedzinie radosna twórczość i koszmarki takie powstawały, że głowa mała. 2. Jednostka pochodzi gdzieś z nad morza, przy czym obstawiał bym Pomorze Gdańskie / Kaszuby, bo gryf Pomorza Zachodniego (w żadnym wariancie, kóry sobie przypominam, a trochę miast i gmin w okolicy różne wariacje ;) "ptaszora" ;) w tarczy herbowej ma) nie nosi korony. A gryf Kaszub / Pomorza Gdańskiego i owszem, i to z reguły czarną. Co prawda z reguły też jest czarny (cały) i w złotym polu tarczy herbowej. I w tych rejonach szukaj :) Gwoli wyjaśnienia - w heraldyce nie ma "barw" białej i żółtej. Są "metale" - złoto i srebro. Nasz orzeł w godle państwowym też jest - według heraldycznej terminologii - srebrny, uzbrojony (szpony i dziób) złotem...
  21. Jedno ale, tak na przyszłość. G36 ma duże, nieporęczne magazynki. Samo w sobie jest bardzo udanym wynalazkiem, ale te magi to w mojej ocenie nieporozumienie. Zastanów się, czy nie wybrać innej repliki, względnie G36 w wersji z adapterem na magazynki STANAG.
  22. W takim razie nie powinineś mieć zbyt wiele :icon_wink: Bierz tylko to, czego będziesz potrzebował. Na moim przykładzie; - w kamizelce (chest-rigu konkretnie): magazynki, radio, opatrunek osobisty, notes z ołówkiem, kompas. - na pasie: pistolet z zapasowym magazynkiem, latarka, czerwona szmata (czyli znacznik trafienia), taśma izolacyjna, szybkołaodwarka z kulkami, worek na odzysk (czyli puste magazynki). - w plecaku: pęcherz z wodą, dokumenty i telefon, apteczka, kurtka przeciwdeszczowa, multitool, worek z zapasowymi kulkami. - w kieszeniach munduru: scyzoryk, krzesiwo, mapnik. To jest zestaw który pozwala mi na komfortowy udział zarówno w łupankach, jak i kilkugodzinnych scenariuszach, mam też przestrzeń (w plecaku) na dodatkowe wyposażenie związane ze scenariuszem. Edyta: Pitrek dobrze gada, na początku zabawy starczy hi-cap, worek kulek i butelka wody (zwłaszcza, ze lato idize - nawodnienie ważna rzecz). Warto mieć pod ręką apteczkę (i umieć używać jej zawartości!), bo nigdy nie wiadomo, komu jaka krzywda się akuat stanie. W 99,9% przypadków wystarczy "plaster i woda utleniona", ale też lepiej je mieć pod reką.
  23. Fakt, ma parę przytarć...
  24. Zamek przestał mi wracać. Do tyłu odskakuje pięknie, zatrzymuje się w tylnym położeniu jeśli magazynek jest pusty, ale z powrotem do przodu ma problem. Macie jakiś pomysł, co może być przyczyną?
  25. Z tymi długimi rękami nie przesadzajmy, znam paru wyrośniętych typów którym wygodnie było z P90 czy MP5K PDW.
×
×
  • Create New...