-
Posts
64 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wade1051
-
"Normandia 1944" - 25-26 września 2020 r., Karolew k. Łodzi
Wade1051 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Bardzo dziękuję przede wszystkim orgom za tę zacną grę, w dalszej kolejności graczom którzy się stawili. Zdobywanie plaży to jeden z najlepszych momentów z jakim miałem do czynienia odkąd zdecydowałem się na ash. Pierwszy rzut z barki został zdziesiątkowany, ale każdy następny odnosił już umiarkowane sukcesy. Co do wychwalających swe ataki Brytyjczyków, pozwolę sobie wspomnieć, że my ( 1 dywizja piechoty US) nie mieliśmy takiej fajnej osłony i zdobywając plażę biegliśmy w zasadzie przez otwarte pole. Dodatkowo, uciszyliśmy przynajmniej dwie pozycje przeciwnika, które były w was wcelowane, także nie tylko Wy odwaliliście dobrą robotę ;). Zdobycie i wysadzenie baterii Pointe du hoc - coś wspaniałego. Dzięki wszystkim dzielnym Rangersom którzy postanowili za mną wtedy pójść. Dominiku, z szukaniem szeregowca Ryana to był super pomysł - byłem nieźle zaskoczony i czułem się wręcz zaszczycony wybraniem mnie do tego zadania. Same poszukiwania sprawiły mi oraz pozostałym członkom "Task force Miller" (Miśkowi oraz Guzolowi) sporo kłopotów. Nim go odnaleźliśmy przełaziliśmy dosłownie cały teren gry, w międzyczasie pomogliśmy w zdobyciu i utrzymaniu okopu, na dłuższą metę starając się jednak unikać przeciwnika. Problemy z łącznością, niespójność informacji a także brak mapy oraz ciągłe zmiany sytuacji na froncie zmusiły nas do wielokrotnego przechodzenia z pozycji na pozycję i z powrotem. Ostatecznie Ryana dorwaliśmy ( serdeczne pozdrowienia) i mimo drobnych wątpliwości co do dalszego działania ( Ryan miał własną misję) ostatecznie odprowadziliśmy go do sztabu. Tym samym nasze zadanie specjalne zakończyło się sukcesem. W zasadzie wykonując swoją misję powalczyliśmy trochę w każdym miejscu :). Pod koniec, po nieudanych próbach powrotu do macierzystej jednostki, dołączyliśmy do spadochroniarzy w ostatnim ataku na lotnisko. Niestety wyczerpanie oraz brak amunicji sprawiły, że atak zakończył się niepowodzeniem. Niemcom również serdecznie gratuluję. Wasza obrona była jak zwykle twarda i momentami wręcz niemożliwa do sforsowania. Reasumując, rewelacyjna gra. Panowie orgowie, mam nadzieję, że ta wasza "emerytura" od organizowania gier nie będzie trwała wiecznie, w przeciwnym razie środowisko bezpowrotnie straci takie perełki jak Normandia 1944 ;). -
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Wade1051 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Niestety miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć w tej "dyskusji" (chociaż ciężko to nazwać dyskusją - skojarzenia pozwolę sobie zachować dla siebie). Ba, nawet sam poniekąd ją wywołałem. Nie czuję się jednak jakoś specjalnie winny temu co się stało - zwrócenie przeze mnie uwagi kolegom "specom" było może faktycznie nad wyraz, ale w żaden sposób nie ubliżało ani im, ani nikomu innemu, czego nie można powiedzieć o reakcji "głównego poszkodowanego" ( pragnę zaznaczyć bardzo istotną kwestię - jeden z kolegów od razu po zwróceniu uwagi się ogarnął). Ludzie mają różne nawyki i przyzwyczajenia, ale ja nie przywykłem by po (mimo wszystko dosyć kulturalnym) zwróceniu uwagi zachowywać się jakbym doznał wielkiej obrazy majestatu i nakręcać awanturę. Natomiast to co zdarzyło się potem... skwituję milczeniem i "chłodnym uśmiechem"( niestety uważam, że niektórzy z kolegów z ASH też trochę przesadzili z agresywnością swoich reakcji). Również poniekąd rozumiem zachowanie kolegów rekonstruktorów broniących swojego, ale ich odzew był w większości na poziomie średnio rozgarniętych dzieci z obecnych klas 6-8, ciężko więc jak to ujął jeden z nich "dać im dojść do słowa" kiedy te słowa to nie poważne argumentowanie czegokolwiek, a chamskie spamowanie i celowe pomijanie najistotniejszych kwestii oraz istoty rzeczy samej w sobie, wzbogacone niejednokrotnie o niezbyt przyjemne określenia rzucane w stronę poszczególnych członków ASH. Przyrównać to można do przywoływanego przez jednego z nich przykładu "małp obrzucających się gównem na widok banana" ( czy jakoś tak). Kompani reko zlecieli się po prostu jak pijana szlachta i zaczęli dziabać szabelkami i robić rozróbę, nie podejmując nawet próby zrozumienia sytuacji. Zaznaczę także, że w praktycznie co drugim swoim komentarzu próbowałem załagodzić sytuację, uświadamiając rekomanom, iż doceniamy ich wiedzę etc. W odpowiedzi stałem się obiektem wycieczek ad personam z ich strony ( niespecjalnie obraźliwych ale jednak). Z całym szacunkiem dla kolegów rekonstruktorów, ale to tylko utwierdziło mnie w opinii, iż mam ( a właściwie mamy) do czynienia z bandą chamów, których głównym zajęciem jest lansowanie się sylwetkami i szpejem, służącym im tylko i wyłącznie do wyglądania i pokazywania kto ile pieniędzy na co wydał.Ewentualnie przechwalania się wiedzą, którą na ogół każdy z nas ma. I może faktycznie popłynąłem nieco z komentowaniem zwłaszcza "autentyczności" tego co prezentują ( co było tylko i wyłącznie odpowiedzią na dosyć agresywną wypowiedź ubarwioną odpowiednio wulgaryzmami odnośnie zakłamywania przez ASH historii), ale jest to moja subiektywna opinia, którą wyrobiłem sobie bywając na inscenizacjach bitew, oglądając nagrania z takowych i przyrównując je do różnego rodzaju materiału źródłowego z którym bądź co bądź trochę do czynienia miałem. Naprawdę ciężko jest nie denerwować się, kiedy czepia się typ wstawiający ( tu pozwolę sobie dosyć jednoznacznie wskazać o co chodzi, proszę by dociekliwi nikogo z tego tytułu nie atakowali) reko fotki z podpisem o " odpoczynku po CIĘŻKICH walkach" kiedy ma się świadomość, że widoczni na zdjęciu jegomoście szpej ubierają tylko do zdjęć i co najwyżej przeszli w nim kilometr albo dwa ( o innych nieścisłościach niezgodnych z inscenizowaną epoką nawet nie chce mi się wspominać) i nie poddawać w wątpliwości ich autentyczności, zwłaszcza kiedy mi czy Tobie ktoś wytknie jej brak i zarzuci wspomniane zakłamywanie historii. Przykre jest to dla mnie o tyle bardziej, że wierzyłem iż rodzi się powoli jakaś nic porozumienia, że może moja ocena reko jest trochę zbyt surowa, ba - sam byłem chętny skorzystać z rekonstruktorskich porad w najbliższym czasie, co by dodać ostatnie szlify pod sylwetkę US i rozpocząć zbieranie szpeju WH. I w ogóle wychodziłem z założenia, że każdego trzeba szanować i nie wrzucać wszystkich do jednego wora, które chyba okazało się błędne. Ale temat "autentyczności" pozwolę sobie zostawić, bo do kroćset, ASH to zabawa i strzelamy się po lesie plastikowymi kulkami, a nie mordujemy. Problem leży właśnie w tym, że My w większości zdajemy sobie sprawę z tego, że to tylko zabawa i nie udajemy, że jesteśmy "PRAWDZIWYMI ŻOŁNIERZAMI" poza rozgrywkami ASG, materiałami promującymi - ogólnie rzecz ujmując "na zewnątrz". To nie jest prawdziwa wojna i jak ładnie ktoś to ujął, wygrywają osoby które dobrze się bawią. Troszkę zbyt obszernie się rozpisałem, a nie ma już co strzępić ryja na ten temat i zaśmiecać tym forum. Jeśli ktoś chce podyskutować o owej gównoburzy, to zapraszam na priva, ale zaznaczam że nie będę zbyt wylewny bo zwyczajnie nie chce mi się już enty raz pisać tego samego. Na koniec pragnę przeprosić ludzi, którzy czują się w jakiś sposób urażeni tą sytuacją i uważają, iż nieco za daleko zabrnąłem ze swoimi wywodami pod selfikiem i postami następnymi. Jestem gotów przyjąć op*****l, ale w mojej własnej opinii zrobiłem to co do mnie należało i tego nie żałuję ( cóż za poważny ton na koniec xD). -
"Alternatywa Pattona" - 4-5 lipca 2020 r., Julianów k. Mińska Mazowieckiego
Wade1051 replied to Vlad's topic in Imprezy ASH
Dużo się rozpisywał nie będę, bo i koledzy wyżej już co trzeba napisali. Mimo sporych wątpliwości przed grą, kilku zgrzytów w jej trakcie, wypadła ona zdecydowanie pozytywnie. Teren bardzo fajny a przy tym momentami dosyć wymagający , scenariusz ogarnięty, było trochę przemarszów, było trochę strzelania. Był i atak i obrona, także wszystkiego po trochu, ale w zadowalających proporcjach. Była i konsumpcja jagód :). Ze swojej strony chciałbym podziękować po pierwsze orgowi, orgom, pamiętajcie, że każdy docenia wasz wysiłek włożony w organizowanie gier ash. Po drugie chciałbym podziękować i jednocześnie pogratulować Niemcom za twardą obronę, naprawdę super wam to wyszło. Ostateczny atak też spektakularny, chociaż po cichu żałuję, że nie miałem już amunicji i byłem zmuszony strzelać „na pusto” dla niepoznaki :). Po trzecie, dziękuje dowództwu za ogarnianie nas w polu, robienie fajnego klimatu i udzielenie mi oraz moim chłopakom pewnej swobody w działaniu. Także sanitariuszem za ratowanie dupska. Na koniec dziękuje moim kompanom Rangersom za fajną współpracę, działanie zgodnie z sugestiami i za kilka fajnych akcji które było nam dane przeprowadzić, szczególnie biorąc pod uwagę, iż dla jednego z was była to pierwsza gra, dla kolejnego ledwie druga. Także Misiek, Locke i Bohun, mam nadzieję, że jeszcze razem coś zagramy! -
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Wade1051 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Foley, Beata od dłuższego czasu zajmuje się fotografią, także z pewnością laikiem w tej dziedzinie nie jest ;). Generalnie to miała robić zdjęcia tylko naszej "ekipie" ale poprosiliśmy ją żeby porobiła zdjęcia całej imprezy i moim zdaniem wyszło wyśmienicie, zdjęcia są super. Była także na Getreidesilo i staram się ją przekonać by pojawiła się na Normandii :). Klauss, masz na jutubie nazwę użytkownika który dodał ten filmik. A była to ta sama osoba która robiła wtedy zdjęcia - czyli Beata :). Btw, na fanpejdżu jest nieco zmodyfikowana wersja która imo jest nieco lepsza. Ponad to, jest także analogiczny filmik z gry "Getreidesilo" natomiast tam z racji ciasnoty i ciężkiego ostrzału (oraz ilości granatów) było znacznie mniej pola do manewru dla fotografa. Niemniej jednak uważam, że nasza koleżanka spisała się super. -
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Wade1051 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Oczywiście zgadzam się z powyższym. Jednakże szczerze pisząc, to nie miałem do czynienia z sytuacją aby ( przynajmniej po stronie USA w piechocie, bo tylko w tej sylwetce występuję na twoich jak i większości gier ;) ) ktoś jawnie olewał rozkazy dowódcy drużyny i leciał po mapie wedle własnego widzimisię. Faktycznie, ja i kompani z mojego, że tak to ujmę "fireteamu" mamy zapędy do nadawania sobie umiarkowanej swobody taktycznej (biorę to na klatę) z racji natury lekkiej piechoty, ale nie ma mowy o ignorowaniu rozkazów dowódcy. Ba, każde posunięcie "swoich" (sorry chłopaki) ludzi konsultuję z głównodowodzącym stroną i nie ma mowy o samowoli. Czy psuje to klimat? Moim zdaniem nie. Na "Moście" faktycznie cześć z mych kompanów uległa na chwile brytyjskim namowom i wykorzystując chwilowe rozprężenie spowodowane zapewne euforią po zdobyciu Arnhem, ruszyła za bitnymi oddziałami Imperium, łamiąc zarówno rozkazy naszego dowódcy jak i moje sugestie. Sytuacja ta jednak została szybko naprawiona przez orga, poza tym nie uważam by sama w sobie psuła klimat i zabawę komukolwiek. Niestety, tutaj też się zgadzam. Samemu przez agresywne zapędy wojowników musiałem spędzić praktycznie całą grę na wieży, co przy moim ekhem, poczuciu dyskomfortu przy wysokościach oraz towarzyszącym osom ( zamieszkującym w pobliżu) było nie lada zadaniem! Bardzo mi przykro, że część larpowa została położona, jednak w dalszym ciągu twoja gra, chociażby przez wzgląd na same założenia i własnie formułę ASH z elementami LARP powinna być swego rodzaju wzorem dla takich gier w przyszłości. Uważam, że nikogo w ASH nie interesują bezsensowne gry bez scenariusza. I podobnie jak Meister, ja również liczę na gry z bardziej rozbudowanym scenariuszem ( a nawet i fabułą), z organizacją stron ale też dużą ilością strzelania i przede wszystkim klimatem. Bo gry oparte na strzelaniu też mogą mieć te elementy. Co do organizacji gier, być może się na to zdecydujemy w swoim czasie, w końcu czemu by nie spróbować? Bardzo bym chciał, ale niestety jestem technicznym beztalenciem :c. Ale może i na takie projekty przyjdzie pora. Wish ja generalnie się zgadzam i zawsze wszystkim zainteresowanym powtarzam, że środowisko jest w porządku, ale niestety odpowiedzi które kilku nowych dostało ostatnio na fb były w najlepszym wypadku zniechęcające, o ile nie odpychające. Mógłbym wskazać palcem któż to uczynił, ale nie mam zamiaru nikogo piętnować. Po prostu, tak jak napisał Marek w temacie o marketingu, jak ktoś chce pomóc niech napisze i pomoże, jak nie chce niech nie pisze nic. A przede wszystkim nie pisze komentarzy które mogą nas przedstawić w złym świetle. Tak, wspomnienia są najważniejsze. Ale jeśli można mieć i wspomnienia i pamiątki, to czemu tego nie wykorzystać? Można mieć przecież oba. Jedno nie wyklucza drugiego, brelok, baretka, zdjęcie czy inne duperele przecież magicznie nie skasują wspomnień. Tak czy inaczej, była już na ten temat dyskusja, Ja uważam medale Marka za super sprawę i chciałbym aby było takich inicjatyw więcej, ale nie są to jakieś niezbędne itemy potrzebne do wspominania gry i pozytywnych doświadczeń z nią związanych. Ot super klimatyczna pamiątka, które to fajnie mi się kolekcjonuje. A tak na marginesie to bardzo fajnie, że po wirusowym kryzysie wreszcie można podyskutować :). -
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Wade1051 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Grupa na fejsbuku ma teraz nową nazwę. Pragnę zaznaczyć, że po trzech minutach od tejże zmiany dostaliśmy prośbę o dołączenie od jakiegoś typa. Niestety z niewiadomych powodów jegomość zrezygnował z dołączenia. Dodałem także nowe pytania, które nie są w żaden sposób zniechęcające a dostarczą nieco informacji o potencjalnych nowych rekrutach. -
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Wade1051 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Zgadzam się w stu procentach z Markiem. Poza tym strona Fb poświęcona Ash to super pomysł. Sam się nad tym od jakiegoś czasu zastanawiałem. W razie czego jestem gotowy pomóc w prowadzeniu tejże. @XrayPl GETREIDESILO posiadało zarówno odznaki jak i tony klimatu, także jedno nie wyklucza drugiego ;). -
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Wade1051 replied to wish's topic in Imprezy ASH
@Domin007 Ciężko było nie „odpłynąć”, kiedy zdecydowana większość objętości posta przewodniego dotyczyła nie marketingu, a zachwalania pewnego typu gier i wskazywania na jego wyższość nad innym typem. Rozumiem powód przeniesienia naszych wypowiedzi do tego tematu, natomiast na takiej zasadzie pół pierwszego posta również powinieneś przenieść tutaj. -
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Wade1051 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Klauss...nie... ASH po pierwsze jest niszowe tylko ze względu na kiepską reklamę, po drugie Airsoft polega głównie na strzelaniu, nie na wcielaniu się w rolę bez strzelania. Ja rozumiem, że takie larpy i gry wyobraźni to fajna zabawa, samemu w tego typu wydarzeniach (ofc fantastyka) miałem okazję uczestniczyć, ale ludzie większość ludzi nie przychodzi na ASH po to, żeby wcielić się w detektywa i szukać poszlak/ spacerować sobie i nawiązywać głębokie relacje między swoimi postaciami tylko żeby poczuć klimat zmagań poszczególnych konfliktów, głównie tej drugiej ze światowych wojen. I klimat ten niekoniecznie musi się wiązać z larpem i odgrywaniem postaci. Bo dla mnie tym klimatem było przykładowo przytulanie się do ziemi pod ciężkim ostrzałem sowietów i łażenie po omacku korytarzami w zupełnej ciemności na "Przełęczy Użockiej", powtarzające się beznadziejne próby ataku Arnhem na "O jeden most za daleko", zorganizowanie zasadzki na wycofujących się Niemców na "Orzeł wylądował", a przede wszystkim człapanie po ciasnych pomieszczeniach w akompaniamencie nieustannych eksplozji i wrzasków zarówno towarzyszy broni jak i przeciwników (oraz muzyki) podczas "Getreidesilo". I to ta ostatnia gra, którą zapewne określiłbyś jako " tylko niedzielne jebanie w innych ubraniach od typowego ASG" ( bo zero tam było jakiegokolwiek larpa) była absolutnym mistrzostwem jeśli chodzi o klimat i w moich oczach raczej nic prędko tejże gry nie przebije. Strzelanie, bród, wybuchy, strzelanie, cierpienie ( ofc symulowane, bez przesady), braterstwo broni, przeżywanie załamań morale w sytuacji beznadziejnej i wyrywanie się z takowych, ostrzał przeciwnika, strzelanie, krzyki plus pewna archaiczność w wyposażeniu - takie rzeczy robią klimat drugiej wojny światowej i dla takich rzeczy ja bawię się w ASH. I uważam że jest to BARDZO dobra zabawa. Jedne i drugie gry są potrzebne, zarówno normalne jebanki ash mają swoich zwolenników jak i larpy. Ale sugerowałbym raczej robić ASH z ELEMENTAMI LARP'u, niż LARP bez elementów asg. Od odgrywania roli jest rekonstrukcja. W takiej sytuacji kto chce ten larpuje, kto nie chce - nie larpuje, ale jest też strzelanie i też jest ważne. Najlepszym przekładem tego, że się da był "Orzeł wylądował". Co do propagowania ash na zewnątrz, to moje wypociny na ten temat możecie przeczytać na Fejsie, mi się nie chce drugi raz tego przepisywać. Ewentualnie jak ktoś będzie potrzebował to mogę przekleić. Zaznaczę tylko, że filmiki moim zdaniem nie będą jakimś cudownym rozwiązaniem. Wydarzenia na FB i udostępnianie na zewnętrznych grupach, nic lepszego zrobić się nie da. A imprezy z fallouta czy stalkera mają dużą popularność przede wszystkim przez lubiane uniwersa i tematykę postapo, też skądinąd bardzo popularną. No i pod fallouta czy stalkera możesz zrobić sobie stylówkę za grosze. Gor, niestety nie miałem okazji poznać ani poznać tych "starszych" strzelanek ash, ale po tym co tu piszesz pozostaje mi tylko żałować. Pojazdy i armaty rewelacyjne, mam nadzieję, że ktoś podejmie się wskrzeszenia takich pomysłów :D. -
"Alternatywa Pattona" - 4-5 lipca 2020 r., Julianów k. Mińska Mazowieckiego
Wade1051 replied to Vlad's topic in Imprezy ASH
Poszło pięć zgłoszeń ( w jednym mailu) ;). -
"Normandia 1944" - 25-26 września 2020 r., Karolew k. Łodzi
Wade1051 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Melduję się wraz z towarzyszami broni. Zgłoszenia poszły już na maila :D. -
Kiepsko zatem. Proponowałbym na przyszłość rozważyć kilka stopni odznaczeń/baretek i w ogóle jakiegoś systemu nagród/medali pamiątkowych. Jeśli chodzi o forumowe baretki, to dodanie odpowiednio srebrnej czy złotej ramki do wzoru baretki nie jest niczym turbo skomplikowanym dla operujących odpowiednimi programami. Zdaję sobie sprawę z tego, iż w wielu przypadkach nie miałoby to swojego historycznego odpowiednika ale też uważam, że w tym wypadku nie ma co brnąć w ultra historyczną poprawność. Liczy się wyróżnienie i docenienie aktywnego gracza. Fizycznie może i byłoby to bardziej skomplikowane, ale z pewnością nie niemożliwe. Nie mam w zamiarach uprawiać tutaj jakiejś roszczeniowości i płaczów, ale o wiem, iż kilku osobom ( w tym mnie oczywiście) zależało na tej baretce i mimo, że nie były na Ardenach z różnych powodów, to zważywszy na pogłoski o " cyklu czterogrowym" liczyły na jakąś tam szanse otrzymania jej za obecność na każdej z pozostałych gier cyklu. IMO, choć może się mylę, tego typu sytuacje nie tylko nie zachęcają do czynnego udziału w rozgrywkach, ale wręcz do niego zniechęcają. Wprowadzenie dwóch klas baretek mogłoby takich rozczarowań oszczędzić. Odchodząc nieco od baretek, ale krążąc w podobnej tematyce nagród i wyróżnień, kilkukrotnie już chwaliłem zarówno na forum jak i "na żywo" pamiątkowe medale/breloki wydawane na grach Marka. Uważam, że coś na podobnej albo i takiej samej zasadzie powinno pojawiać się o ile nie na każdej, to na większości strzelanek historycznych. Dlaczego? Bo jest to super smaczek nawiązujący formą do historycznych dekoracji który robi klimat i jest nagrodą oraz docenieniem stawiającego się gracza sam w sobie, do tego stanowiący rewelacyjną ( obok nagrań i fotografii) pamiątkę po wyjątkowych wydarzeniach, jakimi to każdorazowo są spotkania na airsofcie historycznym. Naprawdę, doliczenie 5 zł czy nawet 10 ziko do wpisowego na poczet jakichś odznak za osiągnięcia na polu walki czy przede wszystkim takich właśnie medali pamiątkowych to nie byłaby jakaś niesamowita tragedia. Być może tylko ja mam jakieś zapędy do zbieractwa pamiątek po ash i jakoś specjalnie mi na tych pierdołach zależy, ale cóż poradzić ;).
-
Rozumiem, że nieszczęśnicy których zabrakło na jednej z gier ( w moim przypadku Ardeny) nie mają co liczyć na baretkę :( ?
-
Inicjatywa jak najbardziej fajna. Bardzo chętnie wcieliłbym się zarówno w tych złych jak i powstańca. Ale nie oddaję głosu na żadną z opcji. Po pierwsze, nie trawię gier nocnych i kompletnie nie rozumiem zachwytu nimi. Po drugie, bardzo ciężko jest mi ogarnąć czas na strzelankę, która miałaby trwać dłużej niż jeden cały dzień. Jeśli naprawdę "bardziej rozbudowane" gry niż proste strzelanki muszą mieć tę "fazę nocną" to proponowałbym aby jednak dać graczom takim jak ja, którzy nie mogą lub z różnych powodów nie chcą strzelać się w nocy, możliwość dojazdu tylko na "fazę dzienną" tłumacząc to w scenariuszu jakimiś uzupełnieniami albo nie wiem, czymś na zasadzie w nocy pathfinderów a w dzień uderzenia głównych sił. Było tak na "Orzeł wylądował" i moim zdaniem wypaliło. Rozbudowana strzelanka nie musi dziać się w głównie w nocy a i normalną strzelankę dzienną da się urozmaicić w taki sposób, żeby była ciekawa. Zaprezentowały nam to dwie świetne gry w tym roku - "O jeden most za daleko" oraz rewelacyjne "Getreidesilo", które to dwie gry moim zdaniem powinny stać się wzorem jak takowe organizować. Dlatego mogłaby pojawić się trzecia opcja odnosząca się do rozgrywki dziennej z rozbudowanym scenariuszem i elementami larpowania. Choć na chwilę obecną pewnie byłbym jedyną osobą która na takową oddałaby głos. Post scriptum : Widzę, że w opcji pierwszej jest wyraźnie napisane " fazą nocną i dzienną" ale jako, iż jest to temat typu "sonda" postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami, ku chwale airsoftu historycznego. Proszę tego nie brać jako pretensji czy agresji wymierzonej w kogokolwiek :) .
-
Hej Wrzucam filmik od Beaty.
-
Miałby może ktoś pożyczyć maskę ( taką na całą twarz) albo gogle ochronne dla Pani fotograf? Chodzi o to, by dało się to założyć na okulary korekcyjne.
-
Wczoraj poszło zgłoszenie i wpłata.
-
Dzięki wszystkim za świetną grę, największe podziękowania zaś dla Marka - super, że zdecydowałeś się na grę zastępczą - mimo sporych strat przedbitewnych wyszło bardzo fajnie. Miejscówka zacna, mi osobiście najbardziej przypadła do gustu lokalizacja między wzgórzami z flagami, a wzniesieniami z wcześniejszej fazy ( wszystkie pagórki łącznie z polanką na której były okopy). Okopy robiły mega robotę. Ostatni etap ( ten w którym Niemcy mieli zdobywać kolejne linie frontu) był natomiast, z racji dysproporcji sił, trochę zbyt ciężki dla strony niemieckiej - w moim odczuciu wypadałoby na przyszłość pomyśleć o jakichś ułatwieniach w takich przypadkach. Niemniej jednak bycie przygwożdżonym i przytulanie się do podłoża żeby tylko nie zostać postrzelonym, z marnymi szansami zarówno na wycofanie się, jak i posuwanie natarcia tez było fajnym przeżyciem i robiło klimat :D. Mam tylko jedno zastrzeżenie - przestrzegajcie proszę zasady z okrzykiem przed rzuceniem granatów. Ktoś rzucił ( swoją droga naprawdę imponujący) granat bez okrzyku, ten upadł dosłownie metr od mojej twarzy. Niby nic się nie stało, ale nie była to jakaś super przyjemna sytuacja i mogła się skończyć słabo. Na koniec jeden szczegół który moim zdaniem wymaga wspomnienia. Marku, pamiątkowe medale/breloki to super sprawa, jestem strasznie nimi zajarany. Niby mała rzecz, ale pozwala poczuć się docenionym zarówno za samo przybycie, wysiłek włożony w walkę i dotrwanie do końca. Zostaje tez miła pamiątka na przyszłość, pozwalająca poczuć, że ash to coś wyjątkowego na scenie airsoftowej. Tym bardziej jest to miłe i imponujące, że ogarniałeś je na grę zastępcza za dychę, naprawdę szacunek i wielkie brawa. Gratulacje dla Sowietów za sukcesy i dla towarzyszy broni za dzielny opór czerwonej burzy :).
-
Dzięki wszystkim uczestnikom, organizatorom i fotografom. Gratuluje siłom osi mężnego oporu, a aliantom zawziętych ataków na pozycje nieprzyjaciela. Oby więcej takich eventów, grało się wyśmienicie, Dominiku i Cortezie, chylę czoła. Zdjęcia od Pani fotograf będą, ale niestety nie wiem kiedy ( ale usłyszałem bardzo wyraźną sugestię by nie pośpieszać) - myślę, że to kwestia tygodnia lub dwóch. Jak tylko je dostanę, niezwłocznie wrzucę linka tutaj i na grupę facebookową. Na pocieszenie fotografia grupowa.
-
Bardzo dziękuję za imprezę zarówno organizatorom jak i uczestnikom. Dla mnie gra była bardzo udana. Gratuluje przede wszystkim nieustępliwym siłom osi, które mimo upału starały się wykonać swoje trudne zadania. Brawa dla kolegów którzy obeszli nasze pozycje - był moment kiedy wybiliście nas ( na końcu budynku patrząc od strony parkingu) praktycznie do nogi. Szkoda, że nie wykonaliście tego ataku większymi siłami, to mógł być moment przełomowy w całym starciu. Moim zdaniem mogliście trochę bardziej zaszaleć w ten sposób - podejście do budynku za naszymi pozycjami mieliście w zasadzie całkowicie osłonięte. Wielkie dzięki także moim kompanom z drużyny za współpracę, Lukowi i amunicyjnemu Hansowi za oddanie się pod moją (nieraz nieudolną) komendę i wierne wykonywanie rozkazów (dwa bardzo udane rajdy na tyły przeciwnika), sanitariuszom za opatrywanie rannych pod ogniem przeciwnika oraz osobom pilnującym przestrzegania zasad. Aaaa i jeszcze dziękuję za kiełbę i grochówkę, były pyszne i skutecznie pomogły w odbudowie nadwątlonych sił. Oby więcej takich batalii :).