cziman
Użytkownik-
Posts
278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cziman
-
Wrzuca się głównie igły (chyba że masz ochotę odrywać je od gałązki) , najlepiej najmłodsze części rośliny, tzn same końcówki galęzi które mają najwięcej igieł. Sok z brzozy można spokojnie pić bez obróbki, chyba że to brzoza w Czerwonym Lesie to bym się wahał. :P Ale lepiej i tak smakuje podgrzana. W zasadzie można połączyć jedno z drugim. Może to smakować całkiem całkiem... spróbuję sobie niebawem jak będę sobie robił marsz kondycyjny na trasie Szczytno->Olsztyn i opiszę.. przy okazji może wpadnę na inne ciekawe patenty ;) Mam nieco lepszy patent na spanie niż dwie pałatki, ale to tylko moja osobista opinia. Hamak z wbudowaną moskitierą (np. firmy amazonas albo od razu hennessy hammock, o ile koszty nie przerażają) + pałatka na górę. Zalety: - nieporównywalnie wygodniejszy kształt. Trzeba się przyzwyczaić ale kręgosłup lepiej odpoczywa na łuku niż na płaskiej powierzchni, a i wyżej położone nogi odpoczywają lepiej. - możliwość błyskawicznego złożenia - przy dobrze założonej pałatce może spaść i pół metra wody a ty będziesz relatywnie suchy - lekkie bujanie hamaka ułatwia zasypianie - jest błogo lekki - można to rozwiesić wszędzie, w środku grząskich bagien, czy na zboczu, wystarczą 2 drzewa - można dosyć sprytnie zamaskować Wady - testowałem w kwietniu kiedy o 3-6 temp powietrza była w granicach 5C. Było niekomfortowo ale żyję.. może dlatego że miałem badziewnego campus scout camo 250 - Śpiwór nie izoluje w miejscu nacisku. A że od dołu lubi sobie wiać chłodny wiatr może być zimno w dupcię. Można wsadzić sobie pod spód karimatę ale tego patentu jeszcze nie testowałem. - Nie da się schować do środka sprzętu
-
Wytłumiony dźwięk to niedobra oznaka. W przypadku swobodnego przepływu powietrza dźwięk powinien być bardziej piskliwy. Ja sam wytłumiony dźwięk miałem w swoim CA i skończyło się to na kilku wymienionych zębatkach tłokowych i zjechanym tłoku.. dzięki "fachowości" panów z gunsmitha którzy zamiast przepchnąć zablokowaną kulkę wsadzali ciągle nowe i nowe bebechy GB. Zgadywałbym że dysza nie wchodzi prawidłowo do komory HU i blokuje się gdzieś na czymś. Trzeba zwrócić uwagę na to czy dysza działa prawidłowo. To znaczy czy posuwa się do przodu i do tyłu jak należy. Jak napisał Cyrek sprawdzić czy dysza nie jest przytkana, ułamana, czy nie ma nic w środku Wypadałoby też rozkręcić GB i sprawdzić układ głowicy tłoka/dyszy/popychacza. Przy montowaniu komory i hopka zwróć uwagę na to czy głowica gumki hopka swobodnie wchodzi do komory. Jeżeli musisz ją wtykać bo jest szersza niż średnica otworu to znaczy że jest po gumce bo została rozepchana od niewłaściwej pracy dyszy. W wyniku "fachowej naprawy" gunsmitha nieprawidłowo działająca dysza w połączeniu z zaklinowaną kulką powiększyły średnicę otworu gumki hop-up. (Ewentualnie zostaje taśma teflonowa) Wsadzając gumkę hopka dobrze jest przesmarować ją wcześniej (najlepiej) gumi-protectantem albo olejem silikonowym, ale tylko od zewnątrz. Hop-up w silokonie traci swoje właściwości.
-
A czy rozładowałeś obie baterie przed zlutowaniem? Być może jedno ogniwo jest naładowane drugie nie. Inna sprawa że taka bateria ma sporo większą pojemność, więc i prąd ładowania musi być większy.
-
Skoro masz łożyskowanie na tłoku po co drugie łożyskowanie na prowadnicy? Tutaj chodzi tylko o to żeby sprężyna nie krzywiła się od skręcania, a nie śmigała jak wałek. Co do kabli mi wystarcza zwykła miedź beztlenowa. Stockowe kable 14A spokojnie wystarczają, no chyba że zamiast batki podłączasz akumulator od motoru :D
-
Ale mój jest liczbą pierwszą. :-F :-F
-
SER. 001783 Body miałem pod ręką bo cały czas ją naprawiam. Regeneracja gumy, shimmowanie i smarowanie zębatek, doszczelnianie układu. W tej chwili zastanawiam się jak doszczelnić hopka bo trzyma się na lufie jak kondom na palcu.
-
Na drugi raz wybrałbym boya. CA jest bardzo przeciętny i sam w sobie nie jest zły. Ot, czysty minimalizm, zero inwencji, pójście po najmniejszej linii oporu ale bez odpierdolu. Faktycznie zdarzają się modele które działają dwa lata. W przypadku chinoli nie jest to bynajmniej wykluczone - przykładowo legendarny niezniszczalny GB v3 JG w np. G36. Spróbuj jednak wstawić do swojego CA mocniejsze bebechy. Zobaczysz że gun został skonstruowany tak żeby świetnie wytrzymać swoją moc, ale z niewielkim zapasem. Dzisiaj gdybym miał kupić AEGa wziąłbym droższego JG, wynalazek Gunfire'a jeżeli miałbym ograniczone fundusze, albo ICSa czy G&P. W żadnym wypadku nie kupiłbym TM/CA bo ten segment się nie opłaca.
-
Krótki opis z wrażeń strzelania M15A2 CA. Dosyć długotrwałego bo już dwa lata. Tej repliki nie poleciłbym najgorszemu wrogowi. Po kolei. Body: Body wykonane jest z najgorszego stopu znalu. Metal owszem, ale niewiele lepszy od plastiku. Jednak to dałoby się przeboleć gdyby konstrukcja była zaprojektowana z odrobiną rozsądku. Zamiast utrzymać upper reciever i lower reciever za pomocą pinów, tak jak to ma miejsce chociażby w ICSie albo prawdziwej eMce, postanowili spiąć body za pomocą cieniutkich drucików na grzbiecie. A że ta warta tysiąc złotych replika wykonana jest z tego samego stopu co na przykład klamka do drzwi (tylko wewnętrznych, zewnętrzna jest już z lepszego stopu) piny radośnie odlatują po zaledwie kilku miesiącach. A to niestety oznacza że obie części repliki latają sobie na boki. Czasami strzelą dwie kulki, czasami podkręci, czasami nie, czasami utknie kulka.. loteria. Pozostaje klej albo taśma klejąca. Gearbox: Jak za te pieniądze obraz nędzy i rozpaczy. Części wykonane są jakościowo z symbolicznie lepszego acz lżejszego stopu niż chińskie AEGi. Zębatki są wykonane z większą precyzją (0.03mm różnicy, uśrednione mierzenie na suwmiarce) a silnik ma trochę więcej mocy. To tyle z pozytywów. Teraz porównam warty bodaj 600 zł chiński wynalazek z gunfire'a ze stockowym CA wartym tysiąc. - 420 FPS w stocku vs 320 - FULL METAL vs FULL METAL - Lufa precyzyjna 6,04mm vs 6.06 - MOSFET vs brak + gratis palące się styki - Metalowe łożyska kulkowe vs prostsze ślizgowe - Wzmocnione zębatki TORQUE-UP vs niegdyś komicznie słabe, dzisiaj porównywalne acz o słabszym przełożeniu - Łożyskowana głowica tłoka vs brak łożyskowania - Wzmocniony tłok z metalowymi zębami vs FULL PLASTIC - Niskooporowe okablowanie vs niskooporowe okablowanie 14 amper - Opóźniacz nowego typu vs stary - Popychacz nowego typu vs stary - Metalowa prowadnica vs metalowa (mosiężna) - Osiem zapadek przeciwpowrotnych vs 4 - Wzmocniony szkielet Gearboxa vs standardowy, niewzmocniony i bardzo podatny na uszkodzenia w miejscu głowicy tłoka - Łożysko kulkowe na zębatce silnikowej vs ? - Silnik o zwiększonym momencie obrotowym vs porównywalny silnik - Gumka HU jest montowana na "ciepło" vs dosyć dobre spasowanie w stocku. - Chromowany cylinder vs mosiężny cylinder - Sprężyna M130 vs M100. Na M130 bez dodatkowych części karabin usiadł i się rozkraczył.
-
Prędkość deklarowana repliki w stopach na sekundę podzielić przez 3.28. M100 AFAIK ale różnica między M110 a M100 duża nie będzie. Lepiej doszczelnić układ, wstawić silikonową gumkę, preckę i dopieścić gearbox. To da większy wzrost efektywności niż wstawienie sprężyny o 10% mocniejszą.
-
Z głowy: Folia malarska: bardzo przydatna. Waży tyle co nic a można zrobić z niej dwie całkiem przydatne rzeczy. 1. W razie deszczu można zrobić z niej dach podwiązując boki do drzew albo czy tam innych wystających obiektów. Pod ciężarem wody po deszczu będziemy mieli całkiem sporo pitnej wody, aczkolwiek będzie trzeba wpierw wyłowić igły i inny syf. Im grubsza folia tym cięższa ale tym wytrzymalsza na ekstremalne warunki. 2. W razie słońca cienka folia malarska świetnie nadaje się do robienia dołków destylacyjnych. Kopie się lejek, w środku wstawia jakikolwiek pojemnik, wokół pojemnika zieloną roślinność jak mech, liście, na to od góry do przykrycia folia a na środku tej folii kamyczek dokładnie nad pojemnikiem. Folię trzeba obkopać żeby nie latała. Kilka takich wynalazków i ma się wodę w sytuacji awaryjnej Brzoza: 1. Kora świetnie nadaje się jako rozpałka 2. Kora świetnie nadaje się do improwizowania różnych przedmiotów codziennego użytku, jak kubki czy pudełka. 3. Sok z brzozy jest smaczny i dostarcza węglowodanów. Żeby zebrać taki sok robi się nacięcie w brzozie w kształcie litery V, wbija się krótki, czysty patyczek a pod nim ustawia jakiś pojemnik. Sok ścieka do pojemniczka a na bazie tego można zrobić herbatkę. W razie wyziębienia, wycieńczenia, czy stanu grypy przydać się może herbatka z igieł sosny, zawierająca sporo witaminy C.
-
v2 CA ekspresowo wyszczerbia zębatkę tłokową
cziman replied to cziman's topic in Repliki elektryczne
To są najzwyklejsze paluszki. Akumulatorki AA 1.2Vz tym że o (nieco) wyższym natężeniu rozładowywania, przez co bardziej nadają się do np. aparatów fotograficzncyh czy zabawek. Akumulatorki AA Intellect 1.2v 2000 mAh Ale ogólnie paluszki mają słabą wydajność prądową. Dlatego dolutuję drugą taką baterię (8 ogniw) równolegle. W ten sposób zwiększy się pojemność (do 4000 mAh) i natężenie prądu ale napięcie pozostanie takie samo. Teraz właśnie jadę kupić nowe kable i MOSFETa. Awaria jest naprawiona. Okazało się że dysza blokowała się na resztce kulki. Żeby pomyśleć że panowie z gunsmitha nie wpadli na to przez cały dzień. -
Miałem okazję być klientem gunsmitha podczas ostatniego bornego. W karabinie coś padło, a po całym dniu biegania nie miałem siły ani sprzętu żeby samemu naprawić usterkę. Karabin powędrował do panów z gunsmitha. Okazuje się że poszła zębatka tłokowa. Wymienili, oddali. Karabin strzelał, owszem, ale tylko 10 razy. Karabin powędrował z powrotem na stoisko gunsmitha. Znowu naprawa, podkładkowanie, nowa zębatka. I znowu podobnie, po kilku strzałach karabin padł. Po jeszcze jednym takim traktowaniu poszedł tłok. Tłok który dotychczas był całkiem dobry ale w wyniku naprawy z gunsmitha uległ uszkodzeniu. Zaproponowano mi nowy tłok. Z braku lepszych opcji kupiłem i mimo iż wiedziałem że tlok umarł w wyniku ich naprawy, dałem sobie spokój. Na następny dzień kolejna zębatka i kolejna porażka. Panowie z gunsmitha rozlożyli ręce, skapitulowali, oddali woreczek luźnych części i resztki karabinu. Jeżeli pamięć mnie nie myli chcieli 100 złotych za naprawę. Powiedziałem że chętnie bym dał tyle gdyby karabin strzelał, ale tak niestety nie było. Ustaliliśmy jakąś niższą cenę i rozstaliśmy się w pewnym niesmaku. Ostatnie słowa jakie usłyszałem były "Ten karabin widocznie chciał umrzeć, ale ty mu nie dałeś". Pomyślałem sobie że karabin jest zepsuty na amen. Być może łożyska układają się pod złym kątem, być może szkielet uległ jakiejś deformacji, w każdym razie karabin jest na amen nie do użytku. Dzisiaj przyszedł do mnie 16-letni kolega. Myśląc że gorzej z tym złomem być nie może dałem mu karabin niech pokombinuje. Po godzinie wrócił ze złożonym i o dziwo strzelającym gnatem. Okazało się że blokowała się dysza.. na resztce kulki. Przy okazji uszczelnił układ, okleił przewody, zrobił prawidlowy shimming, nasmarował i wstawił nowy tłok, który musiałem kupić dzięki naprawom panów z gunsmitha. W zamian chciał żebym napełnił mu magazynki.. Osobiście nie mam nic do panów z gunsmitha. Bardzo sympatycznie się z nimi rozmawiało na bornem i dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Nie przyszedłem jednak pogadać, ale naprawić karabin. Zdziwiło mnie że to co 16-letniemu mechanikowi zajęło raptem godzinę panowie z gunsmitha nie byli w stanie zdziałać przez dzień. Nie chcę wysuwać tutaj pochopnych wniosków, ale o ile nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń do działania ich sklepu, ich serwis to inna bajka. Wolałbym odesłać replikę do innego sklepu, bo szczerze - żal repliki. Może za rok albo półtora będzie można zaufać im gmeranie w wartym grube pieniądze karabinie, ale myślę że jeszcze nie teraz. Każdy popełnia błędy ale czasami te błędy popełniane są na Twoim karabinie. Lepiej zapłacić więcej niż ryzykować.
-
v2 CA ekspresowo wyszczerbia zębatkę tłokową
cziman replied to cziman's topic in Repliki elektryczne
Przewody lada moment idę wymienić na jakieś niskooporowe miedziane. Przy okazji przeczyszczę styki. Jako że będę dolutowywał dodatkowe 4 ogniwa do baterii (to zwykłe paluszki AA), zlutuję też sobie mosfeta z airsoftmechanics. Co do sprężynki antireversala, zawsze tam ją wkładalem. Czy powinna opierać się bezpośrednio na metalu, a nie z kablami? A co do DeepFrajera, słyszałem że to marne części, ale dopiero po fakcie. :/ Z drugiej strony głowica wygląda na wymiarową. Wolałbym nie wymieniać znowu tej części, najwyżej wstawić większego o-ringa. Jeżeli będzie tylko zamówienie z WGC kupię zębatki. Przy okazji jakiś plastikowy tłok z metalowymi zębami. Właściwie które zębatki mają wyższe przełożenie? Max torque prometheusa czy systemy? -
Mój M15A2 CA miał swoje lata miał zanim oddałem go do tuningu. Body było nieźle sfatygowane w skutek suchych treningów ale sam GB był względnie mało używany. Chcąc wstawić M130 zakupiłem - baterię 9,6v 2000mAh - silnik długi systema turbo - powiększony cylinder wraz z głowicą tłoka i dyszą - sprężynę M130 kupując karabin u znajomego zębatki dostałem jakoby wzmocnione z samego początku z myślą o tuningu. Ten jednak przeprowadziłem dużo później. Zębatki jakoby były wzmocnione, ale reputacja kolegi nie pozwalała w to wierzyć. Karabin po włożeniu podanych części nie strzelał - silnik nie był w stanie uciągnąć sprężyny. Pech, usłyszałem, trzeba było kupić magnuma. Znajomy któremu płaciłem za tuning wzruszył ramionami, powiedział że dziwne że ten silnik nie jest w stanie pociągnąć sprężyny (pomijając fakt że systema turbo ma moment obrotowy o 20-30% wyższy od stockowego CA a tylko 3% niższy od magnuma) i zamiast tego wstawił M110. Bałem się trochę że przy powiększonym cylindrze M110 spowoduje spadek mocy zamiast wzrostu ale nie miałem wyboru, bo zlot był tuż tuż. Na zlocie karabin strzelał. I tyle dobrego mogłem o nim powiedzieć, bo mimo tuningu widać było spadek osiągów w stosunku do stocka. Ale przynajmniej strzelał, więc na gęstwinę wystarczyło. Po wystrzeleniu mniej więcej 8 midów coś zaczęło dziać się nie tak. Dźwięk stał się bardzo basowy. Brzmiało jakby coś blokowało się w środku, ale nie wiedziałem dokładnie co. Bałem się że może zapiaszczyłem gearboxa, oddałem kilka strzałów i usłyszałem dźwięk mielonych zębatek. Karabin od razu oddałem do stoiska gunsmitha. Okazało się że poszła zębatka tłokowa. Powiedziano mi że to dziwna sprawa, bo zazwyczaj wysiada systemowa, ta środkowa. Kolega któremu oddałem karabin otwiera własny serwis ASG. O ile sam umiem rozłożyć i złożyć GB problemy sprawiają mi takie sprawy jak prawidłowy shimming, prawidłowe dokręcenie śruby silnika czy doszczelnienie całego układu, czyli różnica między tym żeby działał, a żeby działał optymalnie. Dlatego zdziwiłem się kiedy panowie z gunsmitha, przy oddaniu karabinu, powiedzieli że shimming był fatalny. Okazało się że w GB wcale nie było piachu. Oddali karabin z nową zębatką. Zanim włożyłem magazynek poszedłem strzelić parę razy na sucho i znowu poszła zębatka. Znowu tłokowa i na tych samych zębach. Na następny dzień odebrałem karabin z wymienionym tłokiem (najwyraźniej ostatnia zębatka zjechała pierwsze zęby tłoka) i wsadzoną kolejną zębatką tłokową. Zamiast znajomego przytłumionego pisku znowu usłyszałem huczący bas. Strzelając na semi karabin wydawał się działać, ale po 5 strzałach na auto znowu poszła zębatka. Panowie z gunsmitha męczyli się jeszcze nad tym karabinem przez pół dnia po czym skapitulowali - za każdym razem słychać było basowy huk a zębatki - tłokowe - trzeba było wymieniać częściej niż magazynki. Oddali woreczek części, trzy wyszczerbione zębatki, resztki karabinu i pobrali opłatę. Zębatki XYT nie wyglądały na wymiarowe dlatego zmierzyłem je i porównałem do CA. Po uśrednieniu wyników suwmiarką: CA: Wysokość 7.0mm, wysokość zębów: 2.7mm XYT: Wysokość 7.3mm, wysokość zębów 1.9mm Jednak nawet taka różnica nie powinna powodować tak szybkiego zużycia. Sprężyna w końcu była M110, coś co markowy karabin powinien przyjąć bez problemów. Galeria części. Wszystkie części za wyjątkiem GB zostały umyte przed fotografowaniem. >> GB v2 CA M15A2 << Pytanie: Dlaczego mieli zębatki tłokowe w takim tempie, skąd bierze się bas, jak to naprawić. Jeżeli trzeba zamieszczę dodatkowe fotki.
-
Ten camelback motherlode wygląda całkiem ciekawie. Tylko czy da się go użyć razem z jakimś beltkitem? Chestrig jest kamizelką typowo szturmową i czołganie czy zaleganie może w nim wyglądać kiepsko, dlatego wolałbym idąc na zwiad ubrać tylko beltkita, lornetkę i karabin. A co do oryginalnego sprzętu - jeżeli oszczędzając trochę na podróbkach tracę sporo wytrzymałości to wolę kupić sprzęt oryginalny. Jednak z doświadczenia wiem że nie zawsze tanie musi być złe. Kupiłem kiedyś za 15 złotych saperkę w obi - ciężkie cholerstwo ale nie do zabicia. Przekonałem się o tym jak kopiąc transzeje na bornem zobaczyłem powyginane (od kopania w piachu!) milteki, które jeżeli pamięć mnie nie myli nawet są droższe. Podobnie z patterką ktorą dostałem za bodaj 40zł a widziała niejeden kilometr. Chińczykom jedna kopia wychodzi druga nie. Jeżeli mogę dostać coś o połowę tańszego a nieznacznie mniej wytrzymałego to biorę. Wolę pieniądze przeznaczyć na dobry nóż, hamak (hamiot?) albo latarkę.
-
Pomęczyłem się trochę z opcją szukaj ale odpowiedzi na pytania nie znalazłem. Planuję skompletować sobie oporządzenie ale nie mam pomysłu co byłoby najlepszą kombinacją. Konfiguracja w postaci beltkit: 4 thermoldy, nóż, pistolet+magazynek, multitool ewentualnie zapasowy łyk wody i kieszonka na mikro survival kit wielkości pudełka po tytoniu + kamizelka: krótkofala, camelbak, arpolowa kostka, szybkoładowarka, spray na komary, kulki, farbki do gęby, kieszeń na mapę, latarka, kompas, granat albo dwa, możliwość podczepienia zewnętrznie czy też włożenia pałatki, hamaka, saperki, zapasowej butelki wody i ghillie hooda. Myślałem nad gołymi plecami i możliwością założenia plecaka (a do niego takie dupersztyki jak zapasowe ubrania czy kartusz z palnikiem) ale nie jestem do tego rozwiązania w pełni przekonany. Ważne jest żeby można było bez problemów pozbyć się kamizelki czy plecaka ale nadal mieć absolutnie podstawowy sprzęt nadal przy sobie. W ogóle nie są mi potrzebne kieszenie na wkłady balistyczne. Na wojnę się nie wybieram a kupno wkładów odpuszczę sobie do póki nie strzelamy się ołowiem tylko plastikiem. Poza tym kamizelkę będę wykorzystywał do indywidualnego survivalu i trekkingu więc dodające lansu bajery wolę sobie odpuścić na rzecz paru gramów mniej. Dobrze by było żeby kamizelka była w granicach rozsądku wytrzymała. Przez półtora roku biegałem, czołgałem się i generalnie eksploatowałem swoją i tak second handową patterkę i choć od czasu do czasu musiałem przyszyć urwany pasek czy zaszyć dziurę to dawała radę. Nie przewiduję sytuacji żeby moje życie zależało od tego oporządzenia więc nie wymagam niezniszczalności. Ilość lansu też mnie nie interesuje, natomiast dobrze by było żeby cena była w rozsądnych granicach (komplet do 500)
-
Który z tych 3 tłoków jest najwytrzymalszy?
cziman replied to Speaker's topic in Tłoki i głowice tłoków
Aluminiowy tłok to zły pomysł. Jest cięższy od plastikowego co przekłada się na krótsze życie szkieletu gearboxa. Oczekuj też spadku RoFa i nieco mocniejszego stuknięcia przy uderzeniu. Dodatkowo jak już powiedziano aluminium nie jest twardym metalem i łatwiej jest wyrwać zęba niż w przypadku stali. Zaletą tego jest mniejsze zużycie zębatki tłokowej. Tutaj masz review i porównanie tłoków http://www.airsoftmechanics.com/home/content/view/20/26/ Najlepiej wypadł deepfire z kompletem tytanowych zębów -
Kulka ma fatalną aerodynamikę i trudno kontrolować jej obrót. Cylindrycznym pociskom o wiele łatwiej nadać obrót tylko wzdłuż jednej osi a wtedy efekt będziesz miał taki jak różnica między wiatrówką gwintowaną a gładkolufową. O wiele lepsze skupienie i większy zasięg.
-
Owszem widziałem mniej i bardziej udane przeróbki. Sam myślałem o przerobieniu rugera (jak nałożyłem rugera na oryginał to mieści się całkiem ładnie) ale szczerze nie mam na chwilę obecną narzędzi i czasu. Ale spróbować spróbuję jak będę mógł :) Właśnie taką odpowiedź chciałem usłyszeć :) O lufach Tanio Koba wiedziałem od jakiegoś czasu z tym że lufa ta działa na innej zasadzie niż gwintowana - jakoby rowki tworzą wokół kulki pole sprężonego powietrza minimalizując odbijanie się kulki od ścianek. O ile dobrze pamiętam działa najlepiej na 300-320 fpsach i ma odwrotne działanie do gwintu w broni ostrej. A amunicję cylindryczną zaraz sprawdzę bo nie slyszałem nigdy. Ja nigdy nie pisałem że taki klimat mi się nie wkręca :) Wręcz przeciwnie klimat takich podchodów i rozgrywek terenowych wkręca mi się niesamowicie i wolę takie coś niż 2 godziny bezmyślnego prucia hicapów z przeciętną długością rozgrywki 20 minut. Ostatni artykuł wywołał sporą dyskusję na temat limitu FPSów w airsofcie. Sam go czytałeś. Może i masz rację że nigdy nie będę wiedział jak to wygląda od strony prawdziwego snajpera a sam zostanę tylko niedorobionym półsnajperem ze śmiesznymi 450 fpsami. Trudno. I fajnie się to czyta w kontekście fragmentu pierwszego Twojego posta: Ja też nie widzę w tym problemu. Ani też sensu. Chyba że masz zaczarowane kulki to nawet na granicy donośności gołym okiem będziesz widział jak cel podnosi rękę. Ja bym raczej wolał żeby spotter obserwował przepole i reakcje innych i ostrzegał czy ktoś nas nie zauważył. Czy gdybym podał Ci te dane na polu ASG inaczej oddałbyś strzał? Czy gdybym powiedział Ci w którą stronę wieje wiatr,z jaką prędkością i jaka jest wilgotność inaczej oddałbyś strzał niż gdyby mnie tam nie było i sam kierowałbyś się intuicją?
-
Jeżeli scenariusz zostanie specjalnie stworzony żeby dać taką możliwość to jak najbardziej się da. Wystarczy duży teren, małe zespoły, trochę chaosu po stronie przeciwnika i troche zgrania po stronie atakujących. Chodzi tutaj o zasięg. Dobrymi chęciami kulki w locie nie popchniesz. Jeżeli zaprojektujesz scenariusz tak żeby celem było zdjęcie oficera wtedy będzie to możliwe, ale jeżeli zdjęcie oficera będzie kwestią podczołgania się pod strzeżony budynek i oddania strzału przez okno w formie czysto oportunistycznej to będzie to o wiele trudniejsze niż w przypadku broni ostrej, a w zależności od jakości warty nawet niewykonalne. Niemniej jednak bardzo chętnie bym spróbował swoich sił w takich scenariuszach jak opisujesz. Może nie dziś ale myślę że kiedyś ktoś wpadnie na pomysł gwintowanych luf i cylindrycznej amunicji z "płetwami". Nie zgodziłbym się. Techniki kamuflażu i skradania się są jak najbardziej wymienne. Ale na przykład spotter podający kierunek i siłę wiatru? Nie. Spotter wyposażony w broń auto - tak. Obserwacja celu przez spottera w celu potwierdzenia trafienia - nie. Wstrzymywanie oddechu przed strzałem - tak. Kalibracja lunety już nie. Niektóre elementy prawdziwego snajperstwa można przenieść niektóre nie. Największym problemem jest zasięg a właśnie z tego powodu rodzą się wszystkie inne różnice. Mogę, ale nie chcę mieć takiej mocy. Jakbym chciał to też kupiłbym sobie RAMa. Patrz artykuł sprzed tygodnia.
-
Nie, wymieniłeś najważniejsze czynniki z którymi zresztą się zgadzam. Ruger ? ;) Niedawno doszedłem do wniosku że pojęcie snajpera w airsofcie i snajpera klasycznego ma niewiele ze sobą wspólnego. Owszem można się określić snajperem z braku lepszego słowa ale przecież w airsofcie nie będziesz ściągał oficerów za linią frontu ani właśnie nie będziesz musiał się martwić o to że Twoja replika będzie albo siała na auto albo niosła precyzyjnie na semi - Twoja kosiarka Thor jest tutaj wyjątkiem bo elektryki mimo wszystko dominują. Celem snajpera w ASG nie jest pozostać niewidocznym będąc w zasięgu strzału, raczej pozostać niezauważonym do momentu kiedy będzie możliwość czystego strzału, najlepiej od tyłu. Dlatego zamiast pełnego ghillaka zrobiłem sobie tylko ghillie hood'a (fotki niebawem) a zamiast mojej długiej, uroczej acz niepraktycznej dzidy M15A2 myślę nad czymś wygodniejszym. Przyznaję że kiedy miałem okazję pobiegać z takim AUGiem spodobał mi się szalenie ale nie miałem okazji testować go w roli snajperki. A że w sofcie jak słusznie powiedziałeś każda replika może być snajperką ze względu na to że wszystkie i tak działają tak samo i dlatego ogromną rolę gra ergonomia. Chciałbym się dowiedzieć czy kształt takiego AUGa czy SCARa jest na dłuższą metę wygodniejszy do działań snajperskich niż dragunov czy M14. Jeżeli gdziekolwiek mógłbym dostać replikę VSS Vintoreza to by w tym momencie tematu nie było bo byłbym zajęty szukaniem oryginalnego PSO-1 :-F
-
Nie, jestem ciekawy opinii innych. Tego akurat nie wiedziałem, zawsze myślałem że AUG jest karabinem szturmowym z możliwością wstawienia grubszej lufy z dwunogiem i większego magazynka robiąc z niego co najwyżej broń wsparcia. Nie wiem czy dobrze mówię ale przwdziwy AUG na karabin snajperski by się raczej nie nadawał ze względu na kaliber i działanie zamka.. Kwestia gustu to to jakiego koloru wybierzesz sobie AUGa. Niemal pół metra długości chyba jednak robi różnicę.
-
Sam uważam się za osobę dosyć pragmatyczną dlatego na repliki patrzę pierwej pod kątem solidności, wytrzymałości, wygody, zasięgu i celności, a dopiero na ostatnim miejscu stawiam to czy replika zgadza się co do milimetra albo też czy na body mam napsikane ArmaLite, Inc GENESEO. IL U.S.A. czy też G-BOYZ 2010 TRANSFORMERS EDITION. Kolby w broni palnej pełnią rolę dwojaką. Po pierwsze minimalizują wszelkie drgania tak że broń przynajmniej ze strony kolby chodzi razem z całym ciałem. Po drugie rozkłada odrzut karabinu na większą powierzchnię i jeżeli dobrze przyłożone w najgorszym wypadku daje nam lekkie stłuczenie. W ASG odrzutu nie mamy więc jeden powód używania kolby odpada. Argument celności pozostaje aczkolwiek w odróżnieniu od broni ostrej snajper w ASG nie ma połowy celności (czy donośności) której wymaga się od szturmowca używającego broni ostrej. Stąd moje pytanie: jakie są wasze odczucia na temat długości kolby przy snajperstwie w ASG? Czy nazywanie siebie snajperem biegając z repliką ze składaną kolbą nie jest swoistym faux pas? Czy można w ogóle mówić o replice snajperskiej w konfiguracji bullpup? W końcu taki 80-centymetrowy AUG ma lufę równie długą co 120-centymetrowa M14'tka, a o ile bieganie z taką dzidą na otwartej przestrzeni nie przeszkadza, o tyle zarzucona na plecy, w budynku, pozycji leżącej czy czołgając się jest o wiele mniej wygodna. Co o tym sądzicie?
-
Przyczyną mogą być źle zshimowane zębatki, aczkolwiek czego nie wstawisz na M170 będzie chodziło głośniej niż na M100. Jeżeli masz aluminiowy tłok wymień go na plastikowy. Jeżeli masz płaskie zębatki wymień je na helikalne. Najlepiej jakieś torque up. Nie zapomnij prawidłowo wypodkładkować. Jeżeli bardzo zależy Ci na cichym strzale kup cichy zestaw głowicy tłoka i cylindra aczkolwiek nie wiem ile to wytrzyma przy M170. No i nie zapomnij też o smarze. Do M170 powinienneś zastosować coś gęstego - ja bym sugerował smar grafitowany. Nie żałuj smaru na łożyskach. Możesz też spróbować dokręcić silnik.
-
Polecam glocki. Mają dosyć miękką stal rzędu 55 Rockwella ale dzięki temu łatwo poddają się ostrzeniu w warunkach polowych. O ile podczas na prawdę długich wypadów glock może się stępić i zostać naostrzony po kilka razy, inne twardsze noże naostrzysz tylko jeżeli pod ręką masz cały komplet do ostrzenia.