Mieliśmy z kolegami kiedyś taki "tor". Wewnątrz hali z opon ustawione przeszkody i ścianki, wszystko na tyle wysokie i szerokie, że stojąc za nią nie było Cię widać. Startowało się z przeciwległych kątów pomieszczenia. Graliśmy tylko bronią krótką i często tak, że wygrany zostawał lub robiliśmy rozgrywki w formie "drabinki". Super zabawa ;)