Słuchajcie ale czy polskie sklepy sprzedawały by te gogle wiedząc, że nie spełniają norm bezpieczeństwa? Przecież jak ktoś mając na oczach te gogle stracił by oko (co jest tak samo prawdopodobne jak to, że zostanę baletnicą) to mógłby temu sklepowi założyć sprawę sądową, że sprzedał te gogle nie ostrzegając, iż kupujący używa je od airsoftu na własne ryzyko.
Z resztą po co mam pisać rozprawki... Ktoś nie chce - nie kupuje. Ktoś chce - kupi. Ale najważniejsze, czyli, ktoś nie widział, nie używał itp - niech się nie wypowiada. Proste. Nie jest kompetentnym ocenianie czegoś, czego samemu się nie sprawdziło.