QBS
Użytkownik-
Posts
292 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by QBS
-
No coś Ty - moja spokojnie dawała radę a mam jakiś najprostszy model motoroli dla dzieci :uśmiech:
-
Co nie znaczy, że postrzelać się nie można. Myślę, że na miejscu coś się wymyśli.
-
Nie fantazjuj Było trochę inaczej :D Wybiłem sporo Waszych zanim mnie schwytaliście. I przy podejściu i w piwnicy :mrgreen: Wyjście tyłem, które wydawało się tak genialnym pomysłem było już nieco gorsze w skutkach :mrgreen:
-
Będzie 24th MEU, 82nd Airborne Div. i Dzikie Gęsi z tego co wiem - wszyscy już na ok. 2 tyg. przed zlotem.
-
Totalna bzdura. Jako zainfekowany, a w późniejszym czasie "pomarańczowy" dementuję te bluźniercze kłamstwa. Nie mieliście żadnych szans na zdobycie naszych 2 bastionów (czerwonego i szarego) Generalnie po przerwie obiadowej zieloni zostali przysłowiowo "rozgromieni w tridupy" :mrgreen: Co do zlotu - super organizacja! Nie było się do czego przyczepić. Małe zamieszanie wprowadził pomysł z UFO oraz "odpornymi na pociski" zainfekowanymi, ale szybko wszyscy zrozumieli działanie tego elementu gry. Staraliśmy się jak najbardziej realnie odgrywać zainfekowanych żołnierzy, jak wyszło - nie wiem :mrgreen: Podziękowania dla Decybela za świetną zabawę i organizację tak znakomitej imprezy na ogromną skalę. Rudej i Ślimakowi, oraz ich córeczce - za UFO Dla Stowarzyszenia Miłośników Historii Militarnej za pomoc w rozwoju Airsoftu w Polsce, oraz "Za wszystko". Dla sympatycznej koleżanki z drużyny "pomarańczowych", która ukruciła moję męki ostrzału z kilkudziesięciu elektryków - dusząc mnie. Dla kolegi z SCAR'em i czaszką na hełmie za trzymanie humoru w budynku i poza nim Dla kolegi w dredach, w uniformie SpecNaz'u - za pogawędkę w kolejce po grochówę :mrgreen: Dla wszystkich "pomarańczowych", szczególnie tych walczących w "szarym" i "czerwonym" za wspólną zabawę przy odpieraniu nieudolnych ataków wroga :mrgreen: 82nd Airborne Div. z Poznania za mile spędzony wtorkowy wieczór "z raciczką" Wszystkim, którzy przybyli i budowali niesamowity klimat na majówce. Wszystkim, o których zapomniałem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
Rekonstrukcja musi być rekonstrukcją. I nie wiem co w tym bezmyślnego.
-
Możliwe, że chłodnica została przeniesiona na tył, tak aby nie dało się jej przestrzelić.
-
Po rozmowach 24th MEU doszliśmy do wniosku, że nie będziemy organizować 4 edycji zlotu w Kłominie. Oczywiście w Bornem będziemy - i to pewnie już 2 tygodnie przed zlotem. Będziemy organizować też jakąś dłuższą strzelankę ze scenariuszem i zamierzamy zaprosić kilka ekip, odbędzie się ona jednak prawdopodobnie na poligonie, z racji tego że na dniach zmieni się burmistrz Bornego Sulinowa. Oznacza to, że nie będziemy mieli już tam wystarczająco dużych "pleców" aby zdobyć pozwolenie na uzyskanie Kłomina do rozgrywek.
-
Racja. Wybacz :wink: Jak na but letni w zimie - sprawdza się. I to zadziwiająco dobrze. Po prostu po kilku godzinach (w głębokim śniegu po kilkunastu minutach) przemoknie. Pojawia się też problem z trzymaniem ciepła na dłuższy dystans, ale używane doraźnie - do 2-3 godzin są jak najbardziej ok.
-
Warto zwrócić uwagę na rozmiary szerokości stopy... But Wide będzie zawsze trochę większy niż Regular. Wcześniej w Belleville 390 chodziłem zimą z grubą skarpetą i było ok. Pamiętajcie tylko o impregnacji buta. W mroźną noc na polowaniu noga mi jednak bardzo zmarzła, więc jeśli szykujecie się na dłuższy pobyt w terenie - pomyślcie o czymś innym. Obecnie zmieniłem na Bates 20501 z podeszwą DuraShock - moim zdaniem buty wygodniejsze i trochę lepiej wykonane.
-
Wybór Baterii - do zaawansowanych użytkowników AEGów
QBS replied to misiek009's topic in Upgrade i tuning
Niezmiernie się cieszymy :wink: -
Żuk lepszy! :wink: Proponuję zakończyć kolejną dyskusję prowadzącą do nikąd :arrow:
-
Do M120 przydała by się lepsza batka na ogniwach Large. Może choć 9,6 1800? Choć nie przewiduję oszałamiającego ROF. U mnie na zębatkach Super Torque Up i batce 9,6 3300 ROF jest przyzwoity, aczkolwiek mógłby być wyższy.
-
Oporządzenie molle kontrakt czy kopia?
QBS replied to HermanL's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Guarder generalnie robi sprzęt wysokiej jakości - ale niestety chyba tylko guarder. Moim zdaniem jeśli szpej jest wykonany dobrze, a kosztuje spokro mniej niż kontrakt to można w niego zainwestować :wink: -
Nasze kontakty z nadleśnictwem wyglądały strasznie. Po prostu nadleśnictwo nie chce aby ktoś chodził po lasach, gdzie wciąż leży mnóstwo niewybuchów. A to, że upilnować nie może - to już inna sprawa. [ Dodano: Pią Wrz 15, 2006 12:59 pm ] Czy aby napewno zabuża?!?! Tego bym nie powiedzial!! Kwestia wyobrazni i dobrego scenariusza!! :) Do bunkrów i silosu mozna wchodzic!! Moim zdaniem - napewno. Nie ma w pobliżu ani rzeki, ani nic podobnego co mogło by dzielić teren. Prawda wygląda tak, że jest to bardzo mały, ciekawy kompleks, który znajduje się w samym środku dupy. Ot - nudny, płaski las. Przypomnę też, iż współczesna wojna toczy się głównie w mieście.
-
Topic raczej do kasacji...
-
Jeśli się nie mylę to GunSmoke ma fajne drop pouche.
-
Nie chciałem się wypowiadać, ale BARDZO przesadzasz. Wycieliśmy tylko kilka pomysłów jak baloniki, które miały być śmigłowcami. Z Twoich słów możemy zrozumieć, że wycieliśmy co najmniej połowę scenariusza - były to jedynie nieistotne fragmenty trudne do zrealizowania, więc proszę - nie przekręcaj sprawy. Faktem niepodważalnym jest, że scenariusz był po prostu za trudny dla części graczy. Inną sprawą jest to, że dowództwo miało problemy z kierowaniem akcją. Ze swojej strony - bardzo dziękuję Ci za scenariusz. Mi się podobał, nie mogliśmy jednak przewidzieć tego, że się nie sprawdzi.
-
Znalazłem mundur DPM. Jeśli ktoś zgubił to proszę o kontakt.
-
Witam. Przepraszam, że tak późno, ale dopiero wróciliśmy do domów. Przyznaję, że tegoroczny zlot okazał się totalnym fiaskiem, z tego powodu chciałbym bardzo przeprosić wszystkich uczestników. Na zlocie byliśmy stosunkowo wcześnie, jednak pochłonięci budową fortu i wewnętrznymi sprawami formacji straciliśmy rachubę czasu i zapomnieliśmy o samym sednie czyli miejscu strzelań. Co do fortu - teren na niego został zmieniony i poważnie okrojony, zaś materiały, które zakupiliśmy niewystarczające. 2 agregaty były i każdy mógł z nich skorzystać. W czwartek zostaliśmy podpięci pod stałe źródło zasilania. Na samym strzelaniu zawinił zbyt skomplikowany scenariusz, przy którym bawiła się grupka ludzi wtajemniczonych, a reszta robiła za tło. Przyznam się, że nawet jako jeden z organizatorów nie miałem pojęcia o co chodzi. Oddziały US nie wiedziały kto jest po czyjej stronie, rozkazy były pogmatwane, co sekundę zmieniane, nie wiadomo skąd pojawił się KFOR jako oddzielna strona konfliktu oraz samochody, o których nikt nie wiedział. Cywile poruszający się po terenie zostali poinformowani - nie mamy jednak na tyle władzy aby zamknąć ich w domach i nie pozwolić wychodzić na własne podwórko na czas trwania manewrów - my jesteśmy u nich, nie Oni u nas. Studzienki zostały oznaczone w piątek - z tego co zauważyłem część z oznaczeń leżała w ogóle w innych miejscach a niż te, w których zostały rozmieszczone. Budynków nie trzeba było oznaczać - zlot był przeznaczony dla osób pełnoletnich, które zostały poinformowane do których budynków można wchodzić. To, że nie przestrzegały zasad to już nie nasza wina. Podobnie ma się sprawa pirotechniki. Na koniec chciałbym przypomnieć, iż klimat zlotu tworzą wszyscy a nie 3 osoby organizujące zlot. W jakim celu wszyscy przyszli na plac chwilę po wypadku? Zlot trwał nadal a organizatorzy wezwali odpowiednią pomoc. Nie czuję się więc winny za upadek samego scenariusza. Cała reszta - to nasza widna i przyjmujemy krytykę z pokorą. Jednocześnie przyznaję rację XIE - nie potrafię zorganizować udanego zlotu, w przyszłym roku zabierze się za to odpowiednio rzetelnie inna osoba, której pomogę dopełnić wszelkich formalności w zdobyciu terenu. PS. Co do pozwolenia na organizację manewrów - to dla niedowiarków i malkontentów - owszem, było. Karetka na zlocie w Bornem była poinformowana o manewrach, a samochód, który wraz ze mną pojechał oczekiwać na karetkę czekał na nią dużo wcześniej niż sama karetka dotarła na miejsce, ponieważ sanitariusze sami znali lepszą drogę. Kłomino to miejsce niebezpieczne i uwierzcie lub nie, ale wszystkie okoliczne służby bezpieczeństwa doskonale znają drogę na miejsce. Pragnę również zauważyć, iż poza MEU nikt nie raczył pomóc w organizacji Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Militarnych - tak samo jak i podczas samej imprezy. Wielkie podziękowania dla organizatorów, jak i uczestników tej imprezy, oraz dla wszystkich osób, które stawiły się w Bornem. Jeszcze raz bardzo Was przepraszam.
-
Jesteś na narkotykowym głodzie... Tyle Ci powiem przyjacielu. Przyjechaliśmy dać Wam demokrację i Mc Donald's, oraz nakarmić Wasze kobiety i spłodzić im lepsze dzieci...
-
Bring it on... :twisted: Amunicji nam nie zabraknie... :killer: :ok:
-
Dzięki, ale już kumpel obiecał, że zajrzy :wink:
-
:smutny: