Prawdopodobnie bym nie strzelił. Jakoś tak mam, że mając okazję do zadeklarowania komuś trafienia, robię to (chyba, że sytuacja jest zbyt "gorąca", żeby się w deklaracje bawić, wtedy walę w co popadnie :wink: ). Nigdy też nie zdarzyło mi się, żeby ktoś na moją deklarację odpowiedział serią.
Oczywiście, nie miałbym do nikogo pretensji, gdybym sam został poczęstowany serią w łeb, takie już są uroki CQB :smile:
Przy okazji, proszę panów powyżej o trzymanie się tematu i skończenie z wycieczkami osobistymi.