Sony
Użytkownik-
Posts
247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sony
-
Zestaw radiokomunikacyjny dla początkującego - co i jak ?
Sony replied to Miszcz120's topic in Elektronika
Jak rozumiem macie pozwolenia radiowe na moc 5Watów i odkrecane anteny? :) :) Po pierwsze - Policja ostatnio zaczyna się interesowac radiami - sam byłem kontrolowany 4 razy w ciągu ostatniego pół roku. Ja mam tzw. Licencję Krótkofalarską i nadawaliśmy legalnie na pasmach amatorskich. Ale policjant mi powiedział, że złapali kilka osób z GMRS'ami i z radiami o odkręcanych antenach nadającymi na PMR - posiadacze zostali ukarani. Ktoś się skarżył, na zakłócenia i Policja zaczeła "nagonkę". Jak chcemy nadawać na większej mocy to kupmy Navcomm'a z pozwoleniem. Na 2 metrach (157,9625 MHz) spokojnie i legalnie mozna nadawać. Po dokręceniu dłuższej anteny mamy rewelacyjne zasięgi. Pasmo 2 metry znacznie lepiej się sprawdza w terenie niż PMR (70 cm) - a co wazne możemy to robić legalie. Opcja druga - wykupienie pozwolenia w UKE - płacimy co roku i mamy 2 Waty - czyli w zasadzie drożej i "słabiej" niż Navcomm. Opcja trzecia to tzw "licencja Krótkofalaska" - nadajemy na pasmach amatorskich - moce i anteny w zasadzie dowolne - bo wątpię czy ktoś przekroczy na mobilu 50 Watów :) - choć mi się zdazyło nosić akumulator żelowy, oraz 100 Watowego YAESU FT-857D z ponad 2 merotą anteną przyczepioną do plecaka. Taki zestawik komunikacyjny ważący 20 kg :) :) Ale zasięgi miałem, że hej :) Na "paśmie" PMR nie wolno nadawać z moca większa niż 0.5 Wata i ze sprzętu z odkręcaną anteną. Ja wiem, że prawdopodobnieństwo zlapania jest małe - ALE coraz częściej Policja się "czepia" - uprzedzam - mnie sprawdzili 4 razy. Jak nie chcemy kombinowac to kupmy dobrą PMR - na przykąłda Intek MT-4040 ma znakomita antenę - można go rozblokowac na 2 Waty - jak się uprzemy - Policja prędzej się czepi odkrecanej anteny niż mocy. Zresztą bez dobrej anteny nawet 5 Watów mało co daje - sam to sprawdziłem. MT-4040 na 0.5 Wata miał lepsze zasięgi niż Bao na 5Watach i tym krótkim "kutasiku" :) zwanym anteną. :) :) -
Center : Navcomm TK-890 to przecież jest Wouxun KG-UVD1P - wystarczy więc instrukcję od niego poszukać. Proszę oto link do PDF'a po angielsku : http://www.wouxun.cn...UVD1PManual.pdf
-
Dowcip polega na tym, że nie trzeba wymieniać znaków :) przynajmniej ja nie doczytałem w przepisach :) ale mogę się mylić. Ostatnio studiuję raczej przepisy dotyczace anten a konkretnie jak zamontować antenę na budynku. MASAKRA jednym słowem. My zaś znamy swoje znaki i tak się po nich wołamy :) w ASG zwykle wymieniamy 3 ostatnie litery. I jest dobrze.
-
LPD - urządzenia były dopuszczone do użytku do momentu WYGAŚNIĘCIA homologacji - na dziś wszystkie homologacje wygasły a nowych się nie wydaje. Teoretycznie istniejące radia LPD, które były homologowane przed wejściem ustawy - są legalne ALE nie można ich używać jeśli nadają na zastrzeżonych częstotliwościach. :) A na dziś wg BandPlanu częstotliwości LPD czyli 433 do 434.775 MHz są przydzielone Krótkofalowcom - więc jesli jesteś krótkofalowcem i Masz Pozwolenie Radiowe oraz Świadectwo Operatora to możesz nadawać. ALE w zgodzie z BandPlanem - czyli np. na : 433,0000 – 433,3750 mamy dopuszczone emisje FM/DV i jest to zakres przypisany Wejściom przemienników. Ogólnie LPD nalezy zostawić w spokoju. Jeśli zalezy nam na mocy i zasięgu mamy kilka opcji : Zrobić tzw. Licencję Krótkofalarską mamy dostęp do dużych mocy 150 Watów a po 10 latach mozna się ubiegać nawet o 0.5 kW. :) Do tego mozna nadawać na wielu częstotliwościach, w tym na pasmie 2 metry, które znacznie lepiej sprawdza sie w terenie np. lesie niż PMR. Opcja druga to uzyskanie pozwolenia radiowego w trybie uproszczonym - płacimy 82 zeta, dostajemy przydział częstotliwości konkretnie jeden kanał i możemy nadawać, bez limitu ilości radiostacji z moca 1 Watt. Generalnie ta droga pozwala na uzywanie tzw PMR 154 - mamy 4 kanały : 154,600 - 154,800 - 154,825 - 154,850 MHz - bardzo często firmy ochroniarskie czy duże obiekty wykupują takie pozwolenie. W Tarnowie w galerii Gemini na 154.6 oraz 154.8 pracuje kilkanaście firm - mają przydzielone inne CTCSS. Częstotliwość 154 MHz to pasmo 2 m właśnie (upraszczając :) :) ) Opcja Trzecia to wykupienie częstotliwości "komercyjnej" - tu płacimy za kanał oraz za obszar - ceny tu mogą wynosić grubo po wyżej 1000 zł rocznie w przypadku całego kraju. Ogólnie NAJTAŃSZE są dwie opcje : Dobry PMR oraz Licencja Krótkofalarska - mając licencję a dość łatwo ją zrobić grupa ma luksusową sytuację. Przykład z mojego podwórka : kumpel robiący za łącznościowca drużyny ma w plecaku przewoźne radio 50 Watów z długą anteną, pozostali mają 5 Watowe ręczniaki - pracujemy na 2 metrach - czyli mamy duze zasięgi w w terenie.
-
Zamiast MT-3030 polecam Inteka MT-4040 - wprawdzie za jedno płacimy 200 zeta - ale jest to wytrzymałe i dobre radio, ma bardzo dobrą antenę. MT-3030 jest niestety słabszy, wybitnie nie udał się ten model. ALE jeśli myślisz o wytrzymałych, twardych, odpornych radiach to przygotuj sobie 400 - 500 zł :icon_razz2: za JEDNO. Bo tyle kosztuja radio odporne. Przykładowo Intek MT-446ES w mojej firmie pracuje na budowie, w rękach robotników, którzy raczej nie przejmują się nim - i po 7 miesiącach dalej świetnie działa. Jeden DX zaś ma dwa lata "tortur" na budowach dalej żyje :icon_razz2: Więc się zastanów, MOCNO się zastanów - jeśli Masz zamiar bawić sie na lekko to luz - ale jeśli Masz zamiar "tyrać" siebie i sprzęt to lepiej kupić od razu coś porzadnego. Sam to przerobiłem lata temu - po wydawaniu co pół roku po 100 zł na nowe "zabaweczki" stwierdziłem, że po 2 latach wydałem tyle ile koszuje wytrzymałe radio :icon_razz2: i kupiłem DX'a, który po 3 latach mojej zabawy - poszedł do ludzi i dalej spokojnie działa.
-
Generalnie - jak nie znamy się na elektronice i nie czujemy się pewnie w obliczeniach to DARUJMY sobie robienie anten. Po pierwsze łatwo możemy uszkodzić sprzęt, po drugie możemy "siać" w efekcie zamiast na jednym kanale będzie nas słychać na kilku :icon_razz2: co fajne nie jest. Osobiście uważam, że NAJLEPIEJ jest KUPIĆ antenę - jeśli nie mamy doświadczenia - dobrą antenę na pasmo 70 cm można kupić w cenie 50 - 60 zł. Moim zdanie NIE opłaca się samemu robić - chyba, że chcemy zrobić to dla nauki. Umówmy się, początkujący nigdy nie uzyska lepszych efektów niż "kupna" antena. Co zrobić jak jednak bardzo chcemy zrobić antenę? Udać się do Krótkofalowców, w okolicach Wejherowa czy Freie Stadt Danzig :icon_biggrin: działa dużo krótkofalowców. Z własnego doświadczenia wiem, że chętnie pomagają - liczyć się należy, że będą nas "kusić" i namawiać do zrobienia licencji :icon_lol: - ale jest to bardzo pozytywne środowisko. Ja sam przed zrobieniem licencji jak miałem problemy to udawałem sie po pomoc do lokalnego klubu krótkofalarskiego i nigdy mi nie odmawiano pomocy.
-
Sam posiadam i polecam Maxpedition Triad Admin Pouch (Olive Green) - ja go noszę w konfiguracji : latarka, telefon, w środkowej kieszeni mieści mi się mały portfel, nóż CRKT M16, legitymacja HDK, uprawnienia Elektryczne :) oraz wizytówki. W miejsce latarki mozna spokojnie zmieścić dużego MultiTool'a - sam na codzień noszę latarkę DereeLight CL1Hv4 - która mała nie jest. Środkowa kieszeń rozkłada się w harmonijkę, ma dwa duże "przedziały" oraz mały oddzielony siatką. Ogólnie jest to jeden z najlepszych moich zakupów :)
-
Virusotron - no Popatrz - wygląda więc, że taka firma DIAMOND robiąc anteny UHF/VHF o długościach 2.3 metra nie wie co czyni :icon_smile: :icon_smile: O innych producentach nie wsponinając. Wiadomo, że długość to nie wszystko - liczy się ODPOWIEDNIA dlugośc - a w zasadzie DOPASOWANIE. Ja polecam kupić smochodową antenę - są rózne długości ale ideą stojącą za taką anteną jest to by była długa - no i wygląd też jest ważny. :icon_smile: Radiooperator drużyny z długim batem wyglada bardzo "pro" prawie jak w realu. :icon_smile: :icon_smile: Spokojnie można nabyć samochodówkę powyżej 1 metra - bo moim zdaniem NIE ma sensu bawić się w krótsze anteny - jesli mamy mieć ograniczenia w postaci długiej anteny to nie ma co się rozdrabniać. Opcją sa składane, teleskopowe anteny - niektóre mają nawet niecały 1 metr, ale musimy je rozkładać, więccałazabawastajesięśredniowygodna. Jako ciekawostkę powiem, że widziałem krótkofalowca, który nosił specialny stelaż, do którego miał przyczepiony ponad metrowy wspornik, a do wspornika 2.5 metrową antenę bazową :) :) - która była podłączona do przewoźnego radia zasilanego z żelowego akumulatora. To dopiero dawalo mu zasięgi :) :) z tego co pamiętam chodziło o zawody :) :) podziwiam człowieka bo całość ważyła w 10 - 15 kilo. :) :)
-
ZuBeR - antena ma 20 cm długosci - po testach musze powiedzieć, że działa bardzo ładnie. Ja dokupiłem jeszcze gruszkę :) Co do anteny - jak zapniesz radio na "stałe" do kamizelni taktycznej to lekka 70 cm antena będzie wygodna :) inaczej jak niesiemy je w ręku - 70 cm jest średnio wygodne - o ile stojąc i robiąc DX'y nie przeszkadza - to w ASG w czasie ruchu juz nie jest fajnie. Opcja najlepsza do długa 2 metrowa antena przyczepiona do oporządzenia :) wygląda bardzo pro :) i daje nalepsze efekty - ale wymaga kabla bo nie wyobrazam sobie 2 metrowego "bata" przykręconego wprost do radia :)
-
Ja potrzebowałem radia na 2m i 70 cm - duobandera - niedrogie radio, którego nie będzie szkoda "tyrać" a równoczesnie będzie na tyle dobre by móc normalnie pracować. Co mogę napisać - solidnie wykonane, dobre parametry - mam je od niedawna ale sprawia bardzo dobre wrażenie. Ważna jest też gwarancja i wszytko co związane z legalnym, normalnym obrotem. Dla Ciebie wazne jest pytanie co chcesz osiągnąć - jeśli dokupisz antenę to będziesz miał znacznaczną poprawę w stosunku do 5050 - legalnsc to inna sprawa :) Cena 930EE to 330 zł - zaś /www.wasserman.pl sprzedaje KT-930EE w cenie 309 zł - nawet z przesyłką jest to absolutna rewelacja :) :)
-
Moja 70 cm antena jest na kablu - natomiast ta 93 cm jest brdzo lekka i giętka - miałem ją w rękach - po za tym jest składana teleskopowo - więc to nie tak, że biegamy z metrowym bacikiem. :) Moja 70 cm waży około 80 gramów i tez jest lekka - więc nawet bezpośrednie przykręcenie nie powinno zaszkodzić - zresztą biegalem z nią przykręconą - przeniosłem ją na "plecy" dla wygody.. Zaś "połówkowe" 36 cm anteny to tym bardziej nie problem - sam obecnie czekam na połówkową antenę do Inteka KT-930EE - stanowi to najlepszy kompromis między wygodą a zasięgiem.
-
Nie - dobrze napisałem :icon_razz2: posiadam 70 cm antenę - co więcej mam taki "chytry" :) patent, że ja mocuję do oporządzenia - całość wygląda bardzo podobnie jak w przypadku wojskowych radiostacji. :) do tego gruszka. W przypadku ręcznika taka antena jest deczko nie wygodna - zresztą 70 cm to nie jest maksimum - można nabyć Taiwan Goods Super RH770 - która po rozłożeniu ma 93 cm :icon_lol: :icon_lol:
-
WG ostatnich stawek za cały kraj płacimy 700 zł :) - takie są informacje na stronach UKE - jak wyjadę nad morze :) to po zupie. No i tak szczerze - jak Partyzant z Czekistą :) czy róznica w zasięgu 0.5 Wata w PMR i 2 Waty - jest duża ? Mozna "zejść" na 2 metry ale dalem mamy 2 Waty. W zasadzie dobra, profesjonalna PMR'ka z dobra anteną zalatwi nam sprawę - sam testowałem i Navcomm TK-760 z 70 cm anteną i mocą 0.5 Wata mial większy zasięg niż taki sam Navcomm przy 5 Watach i krótką oryginalną antenką. :) ZAKŁADAM, że idea jest taka by uzyskać duże zsięgi ? Prawda ? Róznica 0.5 a 2 Wata jest nikła - ALE jak mamy licencje krótkofalarską i 5 Watowe radio do którego dokręcimy porządną antenę to robi się ciekawie. :) Sam mam taki zestaw i zasięgi sa znacznie większe. Dlatego uwazam, że wykupywanie "komercyjnych" częstotliwości jest bez sensu, mała moc, roczne opłaty - lepiej zrobić licencję, zapłacić raz i mieć dostęp do dużych mocy. Zwłaszcza, że opłaty nie są aż tak duże : dla ASG w zupełności wystarczy świadectwo klasy C a to 40 zeta (egzamin i świadectwo) a pozwolenie radiowe to 82 zł. Podejżewam, że niektórzy więcej na piwo wydadzą w dwa miesiące. :) :)
-
Z pozwoleniami radiowymi sprawa wygląda tak : Bez pozwoleń można nadawać w pasmie PMR - z ograniczeniami : moc do 0.5 W oraz zintegrowana na stałe antena. Pozwolenia : Służba Amatorska - czyli "klasyczna" licencja krótkofalarska, najczęściej : Pozwolenie kategorii 1 (CEPT Licence - Świadectwo A lub B) lub Pozwolenie kategorii 3 (CEPT Novice Licence - Świadectwo C lub D) - tu mamy NAJWIĘKSZE możliwości Już Kategoria 3 pozwala na 50 Watów zaś Kat 1 na 150 Watów. Komercha : :) Pozwolenia radiowe w uproszczeniu mówiąc "komercyjne" - O CO CHODZI ? Mozna otrzymać przydział częstotliwości - ot prowadzimy supermarket nie chcemy by nam "przeszkadzano" gdy uzywamy PMR'ek - co robimy? Wykupujemy częstotliwość i mamy święty spokój. ALE : sprawa NIE JEST taka prosta, po pierwsze MUSIMY określić OBSZAR działania, nie zdziwmy się, że jak podamy cały kraj :icon_razz2: to koszty będą spore. Jak podamy "nasze" miejsce strzelankowe to możemy sie mocno zdziwić na wyjeździe - bo się okaże, że ktoś ma tą samą częstotliwość co my i NIE wolno nam używać sprzętu po za podanym obszarem - a jak ktoś ma przydział i za niego płaci to gwarantuję, że będzie pilnował i na 100% zgłosi intruzów :) Koszty i Moce - MAKSYMALNA moc w przypadku NOSZONYCH (ręczniaki) to 2 Waty TYLE mogą dać Delegatury, 5 Watów to MAKSIMUM dla ręczników, nadaje Centrala i trzeba to DOBRZE uzasadnić. Ile płacimy ? Pozwolenie na cały kraj (TYLKO ręczniaki) JEDEN KANAŁ o szerokości 12.5 to koszt 700 zł ROCZNIE. Dwa kanały 1400 zeta i tak dalej. Ograniczone obszar sa tańsze ALE i tak płacimy co rok. Życzę więc powodzenia w wykupie częstotliwości na cały kraj - LEPIEJ jest zrobić licencję krótkofalarską i mieć ŚWIĘTY spokój - płacimy RAZ i nadajemy z mocą do 50 W (Kat 3) lub 150 Watów (Kat1) - i co WAŻNE - mamy WIELE częstotliwości - w przypadku licencji komercyjnej tylko te konkretne kanały i koniec. Opcja to urzywanie "sieci" Navcomm - ALe ja osobiści polecam jednak zrobić licencję krótkofalarską - jest to łatwe i proste a daje dużo większe możliwości - i co najważniejsze legalne. A obecnie coraz bardziej się na to zwraca uwagę - widmo ma ograniczoną pojemnośc i coraz trudniej znaleśc "wolne" miejsce - więc każdy pilnuje swoich częstotliwości - w ASG bawię sie od lat 90 - przez 15 lat nie miałem żadnej kontroli - a w ostatnich 5 latach na strzelankach czy Larpach kontrole były dwa - trzy razy. Nawet POlicja potrafi się spytać o krótkofalówki. Więc wesoło nie jest - mając licencję mamy święty spokój.
-
Luk94 - pasmo 2 metry to owe 136 - 174 MHz (w zasadzie dla krótkofalowców jest 144-146) zaś 70 cm to 400-470MHz (krótkofalowcy mają 430 – 440) - nas czyli AeSGowców :icon_lol: interesuje pasmo 70 cm A DOKŁADNIE zakres PMR (446 MH) czyli radia zakresu 400 - 470 MHz. Pamiętaj, że PMR ma ściśle określone parametry w tym moc 0.5 Wata i niewymienną antenę. Jak złapią cię z radiem nie spełniającym przepisów to można mieć kłopoty. A kontrole zdażają się coraz częściej. Na dziś w cenie do 250 zł jednym z najlepszych wyborów jest Intek KT-960EE - 14 Czerwca będąc w Nju Saczu "zahaczyłem" o sklep Maycom i cena INTEK KT-960EE wynosiła 230 zł :icon_razz2: jest to jak dla mnie najlepsza cena za radio. Jest to rebrandowany Baofeng - Intek twierdzi, że partie dla nich maja lepszą kontrolę jakości i wykonanie - ILE jest w tym prawdy nie wiem. Ale na wielu doświadczonych krótkofalowców testowało to radio i bardfzo je chwali. W końcu jak za 5 Watowy Duobander 70cm/2m to bardzo dobra cena. INNA kwestia to LEGALNOŚĆ - w zasadzie po za Navcomm'em i pracą w ich sieci nie można uzywać tego typu sprzetu. Przepisy jasno określają warunki dla PMR - już sama moc i odkręcana antena je łamie. Pewnie, ze nadając tylko na PMR i z ręczniaka raczej nas nie zwiną - ALE - mnie już kilka razy kontrolowali - ja i znajomi mamy Licencje Krótkofalarskie więc mam spokój - i tak zwykle nadajemy na 2 metrach :icon_biggrin: a jedynie łączności z resztą świata na PMR'ach. I NA KONIEC - może lepiej zainwestować w DOBRE radio PMR z DOBRĄ anteną ? Bo z moich doświadczeń krótkofalarskich wynika, że mając zwykłe PMR z 0.5 Watem mocy z dobrą anteną uzyskiwałem dalsze łącznosci niż z takich 5 watowych Navcomm, Baofeng - zresztą Navcomm to Wouxun :icon_lol: Jako przykład mogę podać Intek'a MT-4040 - który po "rozblokowanu" na 2 Waty - na fabrycznej antenie sprawuje się lepiej niż 5 Watowy Navcomm TK-760 - sprawdzone osobiście. Mam oba radia i wolę uzywać MT-4040 niż TK-760.
-
A po co sie bawić w lutowanie? Większość sklepów dostarczy nam wersję "eksportową" - kupowałem dla znajomych różne Inteki i zawsze mi przerabiali w sklepie. Z racji częstych odwiedzin Nowego Sącza kupowałem w Maycom i od ręki mi odblokowywali. Wtyczka Midland? Niemal na 100% jestem pewny, że w Intek MT 4040 mamy standard ICOM a nie Midland - dwa Jack'i mono 3.5 i 2.5 mm Potrzebujemy dwa Monofoniczne Jack'i 3.5 mm oraz 2.5 mm - schemat jest taki : 3.5 mm - główka to + Głośnika a "trzpień" to - głośnika 2.5 mm - główka to + Mikrofonu a "trzpień" to - mikrofonu. Przycisk PTT : podłaczmy równolegle do mikrofonu w szeregu z rezystorem 2.2 k Ohma - czyli robimy tak by po włączeniu wyłącznika mikrofon był połaczony równolegle z rezystorem. Opcaj druga to podłączyć mikrofon równolegle na "sztywno" z rezystorem i całość wyłącznikiem do "włączać" - ale w tedy nie działa vox. Cuś takiego : Główka ---|------MIC--------|--- "trzpień" |---Wł---Rez-----|
-
Lechu001 - Intek jest bardzo dobry ale ma JEDNĄ WADĘ : nie ma mozliwości programowania z klawiatury. Po drugie jak rozumiem Posiadacie licencje krótkofalarską minimum klasy C i pozwolenia radiowe? Bo jesli nie to możecie mieć kłopoty. I to duże - mi osobiście się parę razy zdażylo, że podczas rutynowej wizyty Policji na "strzelance" zapytano nas o radio, o jego parametry i częstotliwośc nadawania. To radio to DuoBander - nadaje na pasmie 2 metry i 70cm - bez licencji nadawanie jest nie legalne. I szczerze mówiąc po za takimi "osobnikami" jak ja i paru znajomych na paśmie 2 metry nie pracuje nikt - mam na myśli strzelanki i "działaność" ASG - Krótkofalowcy pracują aż miło - my czasem w czasie strzelanek pracujemy na pasmach 70 cm i 2 m - w dozwolonych dla krótkofalowców częstotlowościch - ale mamy licencje. Jeśli chcecie pracować w zakresie PMR - to polecam kupić dobrą krótkofalówkę PMR - w wersji eksportowej z większa mocą, ale PMR. W przykadku kontroli łatwiej się "wybronić" - pasmo PMR nie jest też kontrolowane i sprawdzając radia służby najczęściej nie zwracają się uwagi na moc. Osobiście radził bym się trzymać pasma PMR - jest najbardziej popularne, z kazdym sie połączycie, nie narobicie sobie kłopotów, a 5 Watów PMR jest jak najbardziej osiągalne. Co bym Ci polecił Lechu001 : z PMR : INTEK HT- 446S - droższy, ale kroploszczelny, aluminowe chassi - typowy końroboczy, odporny na cięzkie warunki pracy. Po "rozblokowaniu" mamy 4 Waty mocy (tzw wersja eksportowa). INTEK MT-4040 - tańszy, mniej odporny - najleszy chyba zasięg w klasie, fenomenalna antena, mozliwość odblokowania do wersji eksportowej - moc 2 Waty. Cena rzedu 220 zł - powoduje, że jest to najlepsze radio w cenie. Jeśli bardzo Wam zalezy na krótkofalówkach 400 - 470 MHz - to polecam : WOUXUN KG-UVD1P - lub jego klona Navcomm TK-760 - czyli 5 Watową radiostację na pasmo 70 cm (400 - 470 MHz) Jeśli nie możecie żyć bez pasma 2 metry :icon_lol: to polecam Wam Wouxun KG-UV6D - który w przeciwiństwie do Inteka, jak każdy Wouxun czy Navcomm ma mozliwość programowania częstotliwości z klawiatury. Nie mniej jednak mocna Wam radzę zakupić PMR'kę Inteka i będziecie mieli święty spokój. WTYCZKI - jak czytam posty o problemach z wtyczkami to ze śmiechu spadam z fotela - LUDZIE : wystarczy kupić zwykłae wtyki JACK 2.5 mm i 3.5 mm - w zależności od radia mono lub stereo. Średnio inteligentna małpa z lutownicą i mamy wtyczki. Tyle, ze dwie osobne a nie "zespolone" w jedną. Ja sam od wielu lat tak robię i NIGDY nie miałem kłopotów. A "rozpiska" wtyczek? Radia popularne mają setki dostępnych rozpisek w sieci, Jak ktoć nie może żyć, bez "oryginalnej" wtyczki to wtyki Kenwood i inne można kupić - 5 minut z lutownicą i mamy załatwioną sprawę. Ja sam nadal mam słuchwki z miktofonem na paląku LOGITECH z przyciskiem od laryngofony czołgowego tak właśnie zlutowane. Więc odrobina pomysłowości i załatwione. :icon_lol: :icon_lol:
-
Midland G5XT - średnie radio - za te pieniądze nie ma się co spodzewać cudów. Midland ma sensowną jakość za te pienidze. Ja osobiście nie bawiłem sie z tanie radia i od razu kupiłem porządne i drogie radio. Jeśli nie będziesz mocno "tyrał" Midland'a i dbał o niego to będzie Ci służył i nie Będziesz mieć kłopotów. Midland G5XT - jest dobry i ma dobre opinie w swojej klasie, nie jest to byle jaka, nieznana firma krzak. Jesli zaś Masz zamiar użytkować radio w cięższych warunkach to polecam zakup droższego ale wytrzymalszego radia - teraz wydasz około 200 zł niby masz 2 radia ale może się okazać, że po pół roku Ci się rozpadły. Zapomnij też o "walce" w deszczu :icon_lol: radio jest całkowicie nie odporne na wodę. Osobiście widzałem przypadki zalania taniego radia w silnym deszczu - osoba wyciągnęła je z pokrowca, podniosła do ust i pochwili radio padło - dzeszcz był silny. Tak więc się zastanów - czasem lepiej wydać od razu wiecej i mieć spokój na lata niż co pół roku czy co rok kupować nowe "tanie" radia. Na koniec małe porównanie : ja kupiłem 6 lat temu radiotelefon INTEK, mający wodoodporność IP65, aluminiowe chassi, brudo i wstrząso odporniość, dodtkowo mające mozliwość "odblokowania" mocy 5 Watt i na dodatek bardzo dobrą odkręcaną antenę - cena zbójcza, bo ponad 400 zł za jedno radio. Koledzy kupili tanie radia w cenie rzędu 60 - 100 zł za sztukę. Po 6 latach mój Intek dalej działa, jedynie wymieniłem akumulator - tymczasem znajomi co jakiś czas wymieniali radia. Po podliczeniu okazało się, że oni wydali w sumie przez 6 lat na radia ponad 600 zł :hahaha: Warto wiec pomyśleć - bo może lepiej odrazu kupić lepszy sprzęt - nawet na raty.
-
Ja z iMax'em B6 miałem problemy. Kilku moich znajomych modelarzy też. Może to zwykły niefart, ale zrezygnowaliśmy z iMax'a. Niemniej jednak ludzie sobie chwalą iMaxy - mają rozsądny stosunek Cena/Jakość - nie namawiam na "mojego" iChargera 1010B+ bo on kosztuje 800 zł - po za tym ładowanie akumulatorów do ASG to ŁATWIZNA. Nie zalezy nam na czasie, jak zamiast w 15 minut naładujemy w 40 minut to nie ma tragedii a jak mamy zawody modelarskie to każda minuta jest na wagę złota, kumple tak katują akumulatory, że ładują je w specjalnych pojemnikach odpornych na ogień, nie ma zawodów na których nie zapali się/wybuchnie kilka pakietów. :) Może dlatego iMax się doskonale sprawdza w ASG - nie katujemy go jak modelarze - wyciskając ostatnie waty mocy :) Tak więc kup iMax'a - jeśli możesz dołożyć to polecam Ci iCharger 106B+ wprawdzie jest droższy o jakieś 100 zł - ale modelarze oceniają go znacznie wyżej niż iMax'a B8 - Zyskasz uniwersalną ładowarkę, która przyda sie na przyszłość, spokojnie naładujesz nawet akumulator w samochodzie. :) Po zakupie koszyczków można ładować akumulatory AA, AAA, czy 18650, 16340 i inne. Kolejna rada - tego typu ładowarki potrzebują zasilacza - polecam zasilacze od laptopów :) :) sam kupiłem za grosze zasilacz od laptopa : 17 Voltów i 8 Amperów - komuś laptop "upadł" i zasilator sprzedał za grosze. :) chodzi jak złoto i ma dużą moc. Trzeba się tylko upewnić w parametrach (napięcie i prąd maksymalny) i dorobić wtyczkę, która kosztuje parę zeta - kilka minut pracy lutownicą i mamy fajny zasilator. I na koniec polecam MOCNO się rozglądać w sklepach ASG często niestety jest DROŻEJ - znacznie taniej można kupić ładowarki i akumulatory (zwłaszcza Litowe) w sklepach modelarskich, co więcej, warto skontaktować się z lokalnym środowiskiem - często robią zbiorcze zamówienia w "Wschodnich" sklepach (jak na przykład HobbyKing) i można kupić ładowarki i akumulatory znacznie taniej, powyżej 200 zł warto nawet samemu zamówić. Omijamy cło i VAT - zakup takiego iCharger 106B+ mieści się w kwocie wolnej od haraczu - a przesyłka jest tania sam płaciłem za przesyłkę pakietów LiPo 4 dolary - przeliczając koszt przesyłki vs zakup w Polsce wyszło sporo taniej.
-
Warto kupić dobrą ale co najważniejsze UNIWERSALNĄ ładowarkę. Oczywiście ważna jest cena - ja na przykład wydałem kupę kasy na iCharger 1010B+ - która ładuje każdy rodzaj akumulatorów. Po za typowymi dla ASG jak NiCd, NiMH, LiLo, LiPo, LiFePO4 ładuje nią zwykłe akumulatory samochodowe :) oraz akumulatory do elektronarzędzi czy akusy do latarek 18650, 16430. Poświęciłem trochę czasu i dokupiłem/dorobiłem przejściówki i ma święty spokój. Jedną ładowarką "obsługuję" kilkanaście różnych akumulatorów. Do tego przy porządnej ładowarce mamy pewność dobrego naładowania i co najważniejsze długiej i pewnej pracy. Nawet mając akumulatory NiMH - WARTO kupić ładowarkę, która naładuje też pakiety LiXX - bo prędzej czy później na Litowe pakiety przejdziemy. Już dziś modelarskie pakiety są TAŃSZE niż odpowiadajace im pakiety NiMH. Na ładowarce nie można oszczędzać - zwłaszcza w przypadku Lixx - które lubią zybuchnąć/zapalić się przy niewłaściwym ładowaniu.
-
Ładowarka mikroprocesorowa kosztuje GROSZE - nie warto się bawić z żarówkami czy innymi metodami chaupniczymi, zwłaszcza jak się nie znamy. Za kilkadziesiąt złotych można nabyć prostą ładowarkę - ja polecam ANSMANN - kupiłem taką ładowarkę jakieś 8 lat temu i po zamontowaniu gniazdka działa jak złoto, rozładowuje, ładuje szybko i wolno. Od niedawna mam iCharger 1010B+ ale nie proponuję jej - to znaczy ją polecam - ale cena 850 zł jest zbójcza. Ładuje każdy typ akumulatorów z LiFePO4 włącznie. Ja na Batimex nie narzekam - kupiłem u nich ładowarkę iCharger 1010B+ i jest swietna - chyba, że Masz na myśli ich własną produkcję - Ale iChargery sa w "środowisku" modelarskim uznawane za jedne z najlepszych. A Modelarze tak katują ogniwa, że my ASG'owcy jesteśmy pikusie :) - na serio - pomyślcie że używają ochronnych POKROWCÓW/Torebek na baterie - bo im wybuchają - maskra.
-
A Szwajcaria? Pojawię się w Szwajcarskim TASS 57 - Zachód jak rozumiem?
-
Bo Gwarancja a Niezgodność towaru z umową - to DWIE INNE "sprawy" Gwarancję daje producent - na ile to jego dobra wola. Na gaziaki daje na 6 miesięcy - WOW. :-P Ale Niezgodność towaru z umową - to inna bajka - działa DWA LATA - polecam lekturę wcześniejszych postów. PAMIĘTAĆ nalezy - że jeśli powołujemy się na Niezgodność Towaru z Umową - to odpowiada SPRZEDAWCA - jest to istotne, o tyle, że czasem do serwisy wskazanego w Gwarancji mamy 200 km a do Sprzedawcy 2 km. :-P Więc bardziej nam się może opłacać skorzystać z Niezgodności towaru z umową - a Sprzedawca NIE MOŻE nam narzucić korzystania z Gwarancji. To że Sprzedawca wyśle sprzęt do serwisu to nie nasz interes. Oczywiście czasem lepiej powołać się na Gwarancję - przykład prosty - parę lat temu kupiłem drukarkę Laserową Panasonic - gwarancja dwa lata, podobnie jak czas trwania obowiązków Sprzedawcy z tytułu Niezgodności towaru z umową. ALE Panasonic przez cały czas trwania Gwarancji oferował usługę Door to Door - dzwoniłem do serwisu i umawiałem się na termin w którym przyjeżdżał urier i na koszt producenta zabierał drukarkę z domu. Czyli nie musiałem "taszczyć" drukarki do sklepu. Lepiej dla mnie, mniej noszenia. Cybul podał link do stronki Federacji konsumentów naprzwdę WARTO go poczytać.
-
Widzialem GamePlay na żywo i mi się podoba - od czasu poprzednika minęło już sporo czasu - przyszło nowe pokolenie, i to dla niego a nie dla małej garstki starych pierników :-P robią F3 mi się podoba - jest inna - i to bardzo dobrze, jak by skopiowali to by się podniosły głosy, że kalka z lepszą grafiką itd. Wymagania : pokaz który widziałem odbywał się na C2D 2.66GHz, 2GB RAM i 8800GTS 512 - czyli sprzet zupełnie przeciętny - a gra smigała aż miło.
-
Kangury testują AUG'a z 40 mm granatnikiem systemu Metal Storm - 3 granaty ustawione jeden za drugim. 8) są też w testach pistolety MS :D Zapłon odbywa się za pośrednictwem indukcji elekrtycznej. Cewka w "lufie" indukuje prąd w cewce pocisku - dodatkowo MS testuje kodowanie - maleńki procesor w pocisku nie odpali pocisku jak nie dostanie odpowiedniej sekwencji. Sekwencja jest przesyłana w postaci modulacji impulsu odpalającego. To zabezpieczenie przed bombami EMP. MS znajdzie zastosowanie w obronie przeciw rakietowej i w bliskiej ochronie okrętów - jeden Allah-Akbar w motorówce i mam problem, na dystansie rzędu 300 metrów działo klasyczne czy rakiety są nieskuteczne - pozostają marynarze z ręczną bronią. Kolejne zastosowanie to małe pojazdy - co by nie mówić granatnik 40 mm systemu MS jest o 50% lżejszy niż klasyczny automatyczny granatnik 40 mm. I bardziej niezawodny. Można go zamontować na małym zdalnie sterowanym lataczu - czego nie zrobimy z klasynczmym granatnikiem. Co ciekawe 40 mm wyrzutnie Metal Storm są testowane do gaszenia pożarów. :D :D