z helikona mam: sfu w rip stopie i twillu + marpata w twillu. rip stop się minimalnie rozpruł jak przeleciałem tyłkiem z górki po piasku, korzeniach i kamieniach [rozdarcie wielkości paznokcia, więc w sumie nic wielkiego]. twill sfu sie trzyma, używam go do codziennego chodzenia i nie moge nic zarzucić. ciepłe, nie czuć tak wiatru, jak dla mnie super skrojone, tylko trzeba sie przejść do sklepu i dobrać odpowiedni rozmiar [mam 190 i 95 w pasie i mam Mlong]. marpata mam Llong, są troche workowate, po ok 2 latach używania zaczął puszczać jeden szew, ale mimo kilku gleb w terenie nic sie nie rozdarło. kolory też się trzymają, chociaż pewnie to zasługa prania ręcznego.