Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Jantas

Operator Czatu I
  • Posts

    210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jantas

  1. Ktoś kto zapisuje się na larpa Stalker chyba wie co robi. I nawet jeśli nie grał w grę, nie czytał książki, nie wie nic co sa mz siebie nadrabia zaległości w wiedzy.
  2. Aaa... W ten deseń. No to przepraszam :)
  3. Lista http://stalker.cba.pl/lista.html Spójrz w dół, a teraz jeszcze raz na nią. Teraz zjedź w dół scrollem. Pod koniec listy stalkerów masz wymienione dwie frakcje. Znalazłeś? Nie. To przyjrzyj się dokładnie... Ooo... Właśnie to ;) Jak zapiszesz się do którejś frakcji to dostaniesz dostęp do jej podforum. http://stalker.cba.pl/frakcje.html
  4. Nie widzę problemu. Lista i podział na frakcje znajdują się na stronie imprezy. Robienie podziału tuż przed imprezą nie miało by sensu chociażby z prostego powodu - jak zunifikować stroje danych frakcji już na miejscu? Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia ;)
  5. O właśnie - kto kasował posty i wpisy na shoutbox'ie? ;)
  6. Na stronie gry masz listę uczestników ;) http://stalker.cba.pl/lista.html
  7. To jest celowa dezinformacja wojska ;)
  8. Lama XD Złej baletnicy to i koza u płotu odwrócona tyłem nie wystarczy ;) Brzydko, doprawdy brzydko tak mnie na lodzie zostawić XD
  9. Fotki powoli pojawiają się w odpowiednim temacie na forum imprezy :)
  10. Jantas

    MILSIM inaczej

    Grey - nie tylko. Także mniejsze, lokalne imprezy mają taką tendencję niestety. A 48h i RR faktycznie obrazują to dokładnie. Nawet sytuację z "nowymi". RR to był pierwszy milsim FAB-ów. Wszyscy zginęli, ale wspominali tą imprezę ciepło i zaczęli jeździć na simy :)
  11. Jantas

    MILSIM inaczej

    Ale jakiej jednolitości wymagacie? Milsim to z założenia gra dłuższa od zwykłej jebanki. Na większości simów orgowie mogą liczyć tylko na uczestników z terenów w promieniu - optymistycznie zakładając - 100 kilometrów. Nie mówię o wyjątkach, czyli imprezach cyklicznych organizowanych z naprawdę dużym wyprzedzeniem, których jest malutko strasznie. Jechać dobę (o ile nie dłużej) na dobę gry - nie każdemu się to kalkuluje i nie każdy może ;) Poza tym gdzie ma być jednolitość? Wśród ludzi, którzy są po jednej stronie tylko ze znajomymi, z którymi mają np. treningi? Ja rozumiem, że ze znajomymi chce każdy, ale tu nie rozchodzi się o współpracę i "aby było miło", ale o strzeżenie "tajemnicy sprzętowej" i wiedzy np. jak z danym sprzętem walczyć (którą i tak każdy zna). Jak dla mnie rodzi się jakaś dziwna tendencja. Znajome grupy kontra reszta świata. Jedna strona ma opracowane procedury, może się "lenić", polegać na sprawdzonych metodach oszczędzając ludzi. Genialne w sumie. Ale czy na 100%? Według mnie nie. Bardzo często w tej zgranej grupie są z góry przydzielone role - jedni są "bohaterami", drudzy pilnują latryny. Po iluś tam razach Ci od latryny się nudzą i zaczynają mieć typowo seksualny stosunek do gry. W sprawdzonych wzorcach zapomina się o rotacji. Brak rotacji zniechęca. No i wybaczcie, ale żeby nowych zachęcić do milsimów trzeba z nich zrobić bohaterów najpierw - większość przechodzi z jebanek i musi mieć czas na przestawienie się ;) Na chwilę obecną jak ktoś jest "nowy" to dostaje łopatę lub miotłę :) Mało kiedy dopuszczany jest do "walk", bo "zginie", bo się cierpliwości musi nauczyć. A niech nie będzie cierpliwy, niech druga strona ma niespodziankę w działaniach. A niech wyciąga to WZW lub KIA - zginie dobrze się bawiąc a nie narzekając, że dostał skurczy od siedzenia w ciasnym okopie - na to przychodzi czas później. To taka moja prywatna opinia wyrobiona po rozmowach z: a) rozgromionymi zbitkami stron niezorganizowanych w "rutynowego kolosa", ale zadowolonych i pałających chęcią dalszego poznawania świata simów; b) członkami "rutynowych kolosów" przysłowiowo pilnujących latryny. P.S. Uparte obstawanie przy własnych zasadach też jest problemowe ;) Sama mam pięć kompletów różnych kart, które na dobrą sprawę niczym się nie różnią z wyjątkiem grafiki XD
  12. Do dwóch szyłam ze starych wodoodpornych ciuchów (szwy podklejałam). Jeden ostał się oryginalny, ale ma wzmocnione przeszycia troków. Ale jak ktoś szyć nie umie to na allegro pojawiają się od czasu do czasu różnego rodzaju worki kompresyjne - do 30 złotych maksymalnie - z mocnego, wodoszczelnego materiału w pseudo dpm'ie. P.S. Komfort pojawia się wraz z wiedzą i doświadczeniem. Pocierpią to później docenią ;)
  13. Czyli tragedii "rozmiarowej" nie ma. Dzięki za info :)
  14. Jaką wielkość po złożeniu ma ta holenderska? Bo też się ostatnio nad zakupem zastanawiałam. Edzia: tradycyjnie literówki :/
  15. Ja osobiście używam trochę droższego, bo za 110,- (trzy lata temu kosztował ok. 80zł) śpiwora Iceberg http://allegro.pl/mumia-extreme-spiwor-iceberg-cieply-19stc-400g-i2097721552.html . Też do -19 stopni, ale także wytrzymuje niższe temperatury. Jest przyjemny w użytkowaniu - po wejściu nie ma się uczucia "wilgoci" (jednym z użytkowników był mój 2,5 letni syn, który tak sobie upodobał ten śpiwór, że po powrocie do domu z długiej wyprawy co wieczór tachał go ze schowka :)). Dodatkowy plus to możliwość łączenia tych śpiworów. Rozmiar nie jest najmniejszy, ale biorąc pod uwagę cenę nie jest źle. Jedyny minus to worek kompresyjny. Na wstępie radzę wymienić na lepszy lub przeszyć troki, bo potrafią się wyrwać. A żeby nie było całkowitego offtopu - "gęsta" karimata i folia nrc pod spodem. Do tego jeśli jest możliwość podłożyć dla dodatkowej izolacji gałęzie lub liście spadłe (słoma i siano w wersji mniej leśnej). Oczywiście obchodzimy teren i zbieramy je z ziemi, bo szanując florę nie niszczymy roślin dla własnej wygody ;)
  16. Zostawić siebie - dobrze napisane ;) Świniaczek jest wsparciem i powinien zostać na zewnątrz. No chyba, że w cqb umownie nie stosuje się obejść, posiłków dla obrońców z zewnątrz, tylnych wyjść - wtedy faktycznie się wynudzisz.
  17. Poszukaj hamaków wojskowych. Typ brazylijski. Najlepiej z moskitierą. Według mnie o niebo lepsze od siatkowych. Mają także szersze zastosowanie.
  18. Rzeczowy i błyskawiczny kontakt ze sprzedawcą. Szybka przesyłka, delikatniejsze przedmioty dobrze opakowane. Tanio. Osobiście polecam.
  19. Taka dygresja mi się nasuwa jak czytam... Mycie żarcia przed jedzeniem - no niby trzeba. Tylko dlaczego 10, 20 lat temu żarcie niemytego nie stanowiło problemu. Jakoś do tej pory jagód przed opychaniem się nimi z krzaka nie myję. Młoda marchewka też z ziemią smakuje najlepiej XD
  20. Wiedzę na temat produktów? Bo temat ten jest o nich. I o opiniach na ich temat. Na szkolenia tudzież osobiste wycieczki miejsce jest na pw. Pozdrawiam z cichą nadzieją na bardziej merytoryczne dyskusje.
  21. I co to niezbyt udane obśmianie błędu językowego wnosi do całego tematu?
  22. Regulacja (od "jestem w samej bluzie" do "mam na sobie więcej warstw, bo jest zimno"). Niekoniecznie musi być ona prosta. Ważne żeby była stabilna w czasie dłuższego użytkowania. System nośny - czy istnieje możliwość jakiejś modyfikacji, wymiany standardowej uprzęży na bardziej komfortową (szerszą, gąbczastą) jeśli przyjdzie nam nosić większe ciężary (oczywiście jeśli chodzi o coś "chestowego"). Powierzchnia montażowa. Współpraca z innymi elementami oporządzenia (niekoniecznie w tym samym systemie). Możliwość noszenia plecaka równocześnie z kamizelką a co za tym idzie szerokość części stykającej się z ramionami, jej "śliskość" (brakuje mi odpowiedniego słowa ;)). Pojemność i w pewnym sensie uniwersalność ładownic (np. żeby magazynki wszelakiej maści się do nich mieściły - nie w każdej kamizelce jest to możliwe). Sposoby zapięcia, ich hałaśliwość. Łatwość dostępu do poszczególnych miejsc, gdy jest się już obładowanym jak osiołek. Waga samego oporządzenia oraz jego - przynajmniej szczątkowa - przewiewność (czy człowiek nie czuje się w nim jak w gorsecie). Ruchliwość w danym modelu - czy nie blokuje zbytnio ruchów, jak się w nim biega, czołga, wspina. Oczywiście jest to sprawa bardzo indywidualna, ale dyndające w czasie biegu część każdemu chyba by przeszkadzały. Do tego oczywiście dochodzi jakość wykonania. Na końcu jest cena, bo za dobre rzeczy warto płacić.
  23. Czyżbyś miał kobiece wymiary, że jesteś taki pewien? Ja tam nie mam z tym problemu. Gdybyśmy rozmawiali o polskich kamizelkach to przyznałabym Ci rację, ale w przypadku Cirras'a tego nie zrobię. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia i nikt nie musi się ze mną zgadzać :P
  24. MC od Propper'a. Nie, nie staje się. Tak samo jest z Propper'owskim marpatem. Jedynym problemem jest szerokość w pasie - trochę za duży, ale łatwo można tą niedogodność wyeliminować za pomocą paska. Ale jak ktoś ładnie wyżej napisał - to nie pokaz mody ;) Co do Cirras'a - da się, od tego ma w końcu regulację w pionie i poziomie :)
  25. Z dopasowaniem mundurów męskich do kobiecej sylwetki tak naprawdę nie ma problemu. Ja osobiście biegam w DPM i MC. Najważniejsze aby sama poszła do jakiegoś sklepu i przymierzyła czy gdzieniegdzie nie ma zbytniego "ścisku". Co do butów - także polecam wspomniane wyżej bates'y. Są lekkie i dostępne w różnej rozmiarówce. Jeśli chodzi o kamizelkę LBV-ka jest chyba jedną z najlepszych dla kobiety - sama biegam już od jakiegoś czasu w spadkowej po mężu. Możliwość dopasowania do różnorodnych rozmiarów i wbrew pozorom bimbałki nie skaczą, bo dobrze się osadzają między zapięciami (taki wierzchni stanik można by powiedzieć). Co do pełnych kamizelek - podwędziłam ostatnio mojej gorszej połówce Cirrasa i przy odpowiednim wyregulowaniu też się całkiem dobrze nosi (czyt. nie spłaszcza do kształtów pizzy okrągłości).
×
×
  • Create New...