Hehe... Tak to skomentuję Kolego ;-) . Co jak co ale przegląd zerowy czegokolwiek to u mnie podstawa a usterkę wynikajacą z baraku takowego w ogóle nie nazywam usterka tylko moim niedopatrzeniem.
No ale kontynuujac temat:
Magia kina domowego czyli naciskam spust , strzelam seria, puszczam spust, dalej strzelam serią :-D . Trzepne w karabin, przestaję strzelać. Wina za długich i pod złym kątem wygietych blach stykowych. Rozwiazanie:
http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=43916
Pozdrawiam, wszystkich użytkowników Boyi! Sam niestety nie posiadam tego cudownego wytworu chińskich rączek ;-( .
Inna rzecz, że jakbym nagle pozostał na placu boju bez gnata a z małym budżetem to tylko Boyi bym kupował ;-) .