Pani Renato... Ciociu... wszystko jest dla mnie jasne, szwaczki, komandosi, misjonarze i Wasze priorytety. Dociera do mnie też, że jako nie wart godności żołnierz rezerwy i obecnie pogardy godny cywil, nie mogę liczyć na to, ze moje zamówienie (drobne i podłe) nie znajduje się na pierwszym miejscu na liście "rzeczy do wykonania" firmy Miwo L - akceptuję to, ale braku kontaktu (informacji o opóźnieniu) nie mogę Wam już niestety darować i dlatego o tym piszę.
Uwagę o tym kto będzie prowadził szkolenia pomijam milczeniem.