-
Posts
407 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by von_Zakapior
-
To uważaj, bo tam są Dwa piny, jeden trzyma górne, a drugi dolne ramię. Generalnie kolba w imadło, stalowy wybijak 3,5 mm średnicy, mały młoteczek i delikatnie nap...alaj, aż oba wyjdą. Ja niestety urwałem ucho od dolnego ramienia, niemniej wiertło 3mm, gwintownik, i śruba M3... Niemniej, druknąłem sobie przejściówkę do kolby emkowej i buchnąłem młodemu kolbę Lct LCK 12 z jego kałacha - wygląda zacnie... hmmm...
-
Nawiązałeś kontakt? Się podłączam się Dobrze wiedzieć, że magazynek cymowy pasuje.
-
dzień otwarty lotniska w Powidzu! :)
von_Zakapior replied to tomiz's topic in Militaria szeroko pojęte
Święto 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego -
Proponuję cykl Korpus W.E.B. Griffina. W jednym z tomów bodajże czwartym, jest historia tegoż batalionu powietrznodesantowego U.S. Marines. Poza tym kopalnia wiedzy na temat Korpusu, zwyczajów, historii, umundurowania etc. Oparte na faktach.
-
Proponuję przedłużyć termin wpłat do np. 7 maja (w moim przypadku czekam na mundurówkę). Termin pod koniec miesiąca dla większości pracujących jest niestety niezbyt szczęśliwy.
-
No to już wiesz, czego szukać. Sasanek, a nie uczciwych piechociarzy\królewskich marines...
-
To Ty w końcu chcesz być sasanką czy uczciwym brytyjskim piechociarzem/królewskim marine? Wbrew pozorom ważne.
-
Da się Tylko po co? Lepiej sobie skonfigurować PLCE porządnie
-
Brytole zakładają, ale jeśli: a. jest zimno i wkłada się wszystko na organizm, celem uniknięcia hipotermii, a jednocześnie chce się zachować dostęp do dóbr materialnych znajdujących się w windproofie (tzn kieszenie); b. leje jak w Szkocji i windproof zaczyna puszczać wodę. Wkłada się wtedy gore pod windproofa. Jest jeszcze wariacja tego punktu - zaczyna lać i zdążysz wyjąć goretex z plecaka i założyć na windproofa... W pozostałych przypadkach windproof całkowicie wystarcza, a gore leży w plecaku i czeka na ww sytuacje. Oddychalność trochę gorsza, ale za to jak ciepło!
-
Polskie mundury są ok 8-10 cm większe niż rozmiar podany na metce.
-
A jak u ww Kangurów z zaopatrzeniem mundurowym? Dunn, musimy pogadać :)
-
Mój krótki sztajer Na bazie JinGonga, z gearboxem CA (ok 450 FPS) lufa wewnętrzna JG 330 mm.
-
Jak się już oszpejujesz (?) to zapraszam na Antares w przyszłym roku. Pozostałych Marines też. :angry:
-
Właściwie to wrzód na dupie. Pogadajcie z kimś, kto ma te etaty NSR wlepione w strukturę swojego pododdziału. Nawet bardzo się starając, nie da się nie przeklinać...
-
To tak jak żołnierze zawodowi z okazji zmian w ustawie emerytalnej.
-
ZLOT "ANTARES 2011" ( ex. Tomaszowo, nowa lokalizacja!)
von_Zakapior replied to Wolf's topic in Archiwum
Kolejna doroczna, tradycyjna już impreza za nami, tym razem pod nazwą Antares i w nowym terenie. Ocena ogólna zlotu: BARDZO DOBRA. Jednakże stwierdzono dwie uwagi: 1. Scenariusz (pod koniec imprezy). Już wprawdzie wspominałem Somanowi w twarz, lecz pozwolę sobie pomarudzić tutaj: nie po to moi ludzie realizowali dzikie szturmy popędzani gwizdkiem, żeby się później iść bawić w obronę mrowisk pół kilometra dalej. Albowiem przekleństwo się na usta ciśnie jedynie, gdy się traci czas i siły, robiąc niepotrzebne przemarsze tam i z powrotem, żeby powalczyć o obiekt terenowy, totalnie niezwiązany taktycznie z wykonywanymi dotąd zadaniami. Brakło pod koniec ciągłości zdarzeń. Proszę wyciągnąć konsekwencje służbowe wobec odpowiedzialnego. 2. Liczba uczestników. Wyobraźcie sobie taki szturm siłami trzech kompanii na ugrupowanie obronne przeciwnika w sile trzech kompanii... Ech... A teraz pozytywy: 1. Organizacja. Delciarze zawsze bardzo wysoko stali organizacją zlotów, pod tym względem brak pośrednich i zasadniczych niedociągnięć. Ocena bardzo dobra. 2. Scenariusz. Poza uwagą nr 1, oraz wnioskiem, aby wykorzystać patent z kukłami przy budowie lekkich umocnień polowych (czyli słoma do worów jutowych i robienie z nich okopów, etc.), oraz wnioskiem nr dwa, aby zrobić z tej folii całe miasteczko (CQB w lesie, ekhm), uwag brak. Była ciągłość, jedno zadanie wynikało z drugiego, etc. Ocena dobra (ze względu na uwagę nr 1). 3. Mechanika gry. Proponowałbym zmienić zapis, iż trafienie rykoszetem nie jest uznawane za trafienie. Generalnie uwag brak. Ocena bardzo dobra. 4. Postawa graczy. (nie wchodzi w ocenę końcową). Panowie, którzy mają problem ze zrozumieniem znaczenia słów "trafienie kulką oznacza eliminację z rozgrywki do czasu zrespawnowania" bardzo proszę o zmianę hobby. Raz można nie poczuć, ale jeśli zostanie się przyłapanym co najmniej trzykrotnie na terminatorstwie, to to nie jest już przypadek, a zwykłe walenie w ch... Macie u mnie chłopaki Panzerkleiny, jak to się mówi, przej....e. Poza tymi egzemplarzami uwag nie stwierdzono. 5. Teren. Wnioskuję o odzaczenie Team DELTA, a w szczególności Wolfa odznaką Odkrywcy Nowych Światów Strzelankowych za ten teren. Bardzo się spodobał, ma wspaniały potencjał, a to, co widzieliśmy, to tylko mały kawałek (dotarliśmy do Magazynu Zasobów). Brawa!!! Ocena bardzo dobra. Teraz parę słów osobistych: dzięki, chłopaki z mojej dzielnej drużyny, za wspaniałą walkę z Wami. To był zaszczyt Wami dowodzić. Niniejszym wyróżniam: WSZYSTKICH. Bez wyjątku. Za rok będę ponownie. PS I. Felek, wiszę Ci paczkę. PS II. Za rok zostaję do niedzieli. PS III. Koledzy snajperzy, zapraszam :) Mnie również było miło. -
Hmm, widzę, iż Grey Fox się zdeterminował. Tym bardziej Ci współczuję, wiesz? I nie chodzi o to, że to Ty będziesz za słabo przygotowany, tudzież zbyt mało się postarasz. Po prostu taka jest nasza szara, wojskowa rzeczywistość: ilość miejsc niestety determinuje również listę przyjętych. Widzisz, aby się załapać na to miejsce, nie wystarczy tata major. Wujek pułkownik również nie. A to, czy Ty jesteś na tyle przygotowany, aby zdać egzaminy na najwyższe oceny, niestety, nie stanowi o Twoim dostaniu się na studium. Nie piszę tego po to, aby Cię zniechęcić. Piszę, abyś się przygotował na rozczarowanie. Tym bardziej bolesne, gdy zobaczysz, jakie to łpserdaki się dostaną, a Ty nie - tylko dlatego, że mają popychacza... Znam to z autopsji. Mianowicie w 1995 roku miałem siedemnastą lokatę do WSOWPanc. (było 45 miejsc, 250 kandydatów) i się nie dostałem. Z braku miejsc... Dobra rada: po co Ci to? Są lepsze i ciekawsze zajęcia.
-
Heh, wysoka poprzeczka... wybacz, ale lista przyjętych już jest daaawno ułożona i zatwierdzona. Egzaminy będą tylko i wyłącznie formalnością. Oczywiście życzę Ci, aby stał się cud i żebyś się dostał... chociaż może nie. Zmądrzyj i znajdź sobie dobrą pracę w cywilu, ok? Powodzenia
-
Powiem tak: kadrowcy mają to gdzieś. Nie zadzwonią. Zadzwoni zainteresowany przyszły przełożony, o ile będzie zainteresowany. Umiesz liczyć? Licz na siebie. Jak sam sobie nie załatwisz, to nie będziesz mieć. Jeśli nie napisze wniosku, to się nie dowie, czy otrzyma opinię negatywną na ów wniosek. Co do wydłużania wieku emerytalnego: zgoda, ale coś za coś. Mogę zapierniczać dłużej, ale za wymierne korzyści, bo samo "Ku chwale Ojczyzny" dzieci nie nakarmi. Jeśli nie, to proszę nie zawracać duszy. Każdy sąd przyzna mi rację. Z El Quattro też nie tak hop siup...
-
Szpargal, weź mi powiedz, co Ty chcesz symulować? Pracę SD dywizjonu rakietowego? Całego dywizjonu? Czy może całego systemu OPL NATO? Powtarzam: zgodę na użycie rakietowego środka OPL wydaje się w dwóch przypadkach: a. leci broń jądrowa, czyli zaczęła się III wojna światowa, b. leci statek powietrzny, którego para dyżurna lotnictwa myśliwskiego nie dała rady sprowadzić na kurs, bądź zmusić do lądowania, a ów statek powietrzny właśnie zestrzelił (sic!) parę dyżurną - czyli właściwie co? W każdym innym przypadku podrywa się parę dyżurną, aby ów samolot, który naruszył przestrzeń powietrzną, sprowadzić na dobrą drogę; to zależy od wielu czynników, jaką (rakieta w ogonie jest jedną z wielu dróg). Takie są NATOwskie procedury i NIC W TEMACIE nie wymyślisz, chyba, że wprowadzisz WSGB. A to w tym momencie czyni bezzasadnym Twoją chęć zrobienia żywego symulatora stanowiska dowodzenia dywizjonu rakietowego. Ponadto, SD dywizjonu rakiet jest wyłącznie odbiorcą rozkazu o strzelaniu i samodzielnie w czasie P nie ma prawa nic wykonać. Nawiasem mówiąc, rakietówka miała iść do piachu, ale jak chłopaki chcą kupić Patrioty, to... ciekawe... hmmm.... Do brzegu Sama misja CSAR. O ile się w temacie orientuję, to COMBAT SEARCH AND RESCUE odbywa się w zasadzie w strefie działań wojennych, bądź w czasie kryzysu na terytorium objęte stanem kryzysowym. Zakładając, że bawimy się w rozważania na temat zestrzelenia samolotu po wtargnięciu w przestrzeń powietrzną państwa sąsiedniego, to obawiam się, że po pierwszym użyciu siły przez państwo, które tak ślicznie (lovely) rozsmarowało samolot rakietą (ale strzelaną z samolotu z pary dyżurnej!), zestrzelenie śmigłowca będzie dlań wisienką na torcie i dodatkowo obawiam się, że śmigłowiec nawet nie doleci w obszar zestrzelenia samolotu. A właśnie, CSAR to misja wykonywana śmigłowcem (czasem dwoma - jeden osłony, drugi transportowy), żadnej ekipy poszukiwania naziemnego nie ma. No chyba że spadnie nad własnym terytorium, ale wtedy wysyła się nawet sołtysa z pobliskiej wsi... Druga kwestia: zanim zostanie podjęta decyzja o kasacji samolotu, należy mieć do tego podstawę, a tą podstawą są kolejne,następujące po sobie punkty, których niespełnienie może, ale nie musi, skutkować decyzją o zestrzeleniu. DLATEGO na spotkanie samolotu, który wtargnął w przestrzeń powietrzną wysyła się myśliwce, a nie rakiety. Wiele czynników, wiele zmiennych, a zapewne zdajesz sobie sprawę, że ani razu nie zahaczyliśmy o airsoft?
-
Wracając do tematu... Szpargał, weź pod uwagę, że ośrodek dowodzenia i naprowadzania, zwany dalej ODN, to takie miejsce na BARDZO głębokim zapleczu, że chodzi się tam w mundurach polowych tylko dlatego, że wymagają tego dowódcy - inaczej chłopaki nigdy nie zakładaliby mundurów polowych. Zwłaszcza na Zachodzie, dodam. W CAOC i CAOC2 nosi się już wyjściowe. BEZ BRONI. Ponadto sala bojowa jest umieszczona nawet kilka pięter pod ziemią, za kilkoma parami szczelnych drzwi, w niektórych przypadkach nawet przez tzw. śluzę biomedyczną. Przed tymi drzwiami czuwa ochrona, przepustki są sprawdzane kilak razy nawet, system wejścia i wyjścia jest paranoiczny - wszystko dlatego, że nawigatorzy mogą jednym telefonem poderwać parę dyżurną (zgodnie z procedurami najpierw leci para dyżurna samolotów myśliwskich, a rakiety to już ostateczność. Przy czym rakiety strzelają samoloty z pary dyżurnej). W dodatku takie ODN-y służą do ostrzegania o skażeniach na danym obszarze. Sens oddawania pracy ODN w warunkach airsoftowych występuje tylko w jednym przypadku - bawimy się w bezpośredni atak na ODN. W innym wypadku nie ma po co. Natomiast w przypadku stanowiska dowodzenia dywizjonu rakietowego to i tak wygląda następująco: zgodę/rozkaz na odpalenie rakiet, SD dostaje z COP (Centrum Operacji Powietrznych), po wyczerpaniu możliwości działania pary dyżurnej. Nawet RENEGADE jest realizowany przez samoloty z pary dyżurnej. Tak więc nie ma o czym gadać. W czasie W to w ogóle nikt się nie rozdrabnia... Dobra rada: jest tyle możliwości, że hej...
-
Zapomniałeś o identyfikacji bojowej, a to wymaga już NATO CLEARANCE CONFIDENTIAL :icon_biggrin: . Bo jaki problem, jako były rakietowiec zapewne wiesz, odpalić rakietę i zestrzelić samolot - pytanie, czyj. Bo to nie sztuka zidentyfikować przynależność państwową samolotu zbierając jego szczątki. Zastanów się nad sensem roztrząsania takiego tematu tutaj - może są jakieś fora poświęcone symulacjom tego typu - ja mam zbyt dużo tego tematu w robocie, żeby chcieć się w to bawić po godzinach; wtedy chcę być właśnie tempym zdobyfcom gniazduf cekaemów... Ale jeśli Cię to interesuje, to zapraszam na konsultacje. Of kors, jeśli masz NATO CLEARANCE i, byłbym zapomniał, narodowe co najmniej POUFNE... ;-)
-
Znaczy, nauczyć się na jutro :hahaha: Offtopa wybaczyć raczcie,nie mogłem się powstrzymać ... :hahaha:
-
ZLOT "ANTARES 2011" ( ex. Tomaszowo, nowa lokalizacja!)
von_Zakapior replied to Wolf's topic in Archiwum
Hłe, hłe, jest. Andurski powstań ludu w bój! Zrobimy Orilię w ch... Zatkniemy naszą flagę na stosie ułożonym z obciętych głów (w hełmach) naszych wrogów!!! Kto chętny, lads ?