Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Budweiser

Użytkownik
  • Posts

    599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Budweiser

  1. Dokręć chwyt przedni. Pamiętam, że u mnie było identycznie, ale śruba na szynie nie była po prostu dokręcona.
  2. Zaczyna mnie irytować już powoli masa niedoróbek, które nadal nie zostały naprawione/poprawione... Na czele z desantem po stronie niemieckiej i animacją brytyjskich żółnierzy siędzących w samolocie. Te całe przedświąteczne zamieszanie z TTK "żeby nowi gracze mieli łatwiej" tylko wzmogło zażenowanie. Z rzeczy poważniejszych: 1. czteroosobowe drużyny zasadniczo pomocne są tylko do przywracania do życia, jeśli ktoś z nich jest akurat w pobliżu. Brak możliwości jakiejkolwiek komunikacji poza drużyną, z innymi drużynami czy głównodowodzącym stroną (tak jak w BF2) psuje "taktyczność". Desant-Hamada-Wielkie Operacje: docieram sobie na tyły wroga na punkt D, chwilę poźniej cała moja drużyna jest już tam ze mną, gdyż odradza się na mnie. Tylko co z tego jak cała strona brytyjska bezsilnie szturmuje wysunięte działa i ładunki wybuchowe ciąglę są upuszczane. Nikt nie wie, że przejscie prawą stroną mapy na D jest czyste. 2. Znalazłem sobie ostatnio genialną pozycję snajperską flankującą przeciwnika. Nikt nie zwraca na mnie uwagi, spokojnie sobie strzelam, gdy całe grupy odradzających się graczy strzelają przed siebie. No i nagle jakiś kretyn musi do mnie podbiec, stanąć sobie za mna i ładować ze swojego LKMu w stronę wroga zdradzając pozycje w 5 sekund. 3 sekundy później obaj jesteśmy martwi. No ale zwiększmy jeszcze TTK żeby tacy gracze mieli łatwiej. :) :) :) Na szczęście przez wzgląd na obowiązki to ostatnie dni z Battlefieldem.
  3. I na stockowej podziałałasz, ale możesz gumkę wymienić.
  4. Za 336 zł na TG bierz w ciemno. Będziesz zadowolony.
  5. Ok, teraz wszystko rozumiem. :) Fakt, można postawić na zakaz wybiegania w przód z zadaniami, lecz z drugiej strony oddział wysłany na rozpoznanie najwidoczniej zrobił je skutecznie skoro wpadł na trop dokumentów (mimo, że na 90% trafił na nie przez przypadek). W takich przypadkach scenariusz powinien mieć swoje "odnogi" - altenratywne kontynuacje i zakończenia. Dokumenty przez jedną ze stron zostały przejęte? Druga w takim razie musi je odbić lub zakładając, że z dokumentów wynikało położenie strategicznego przedmiotu - przenieść go ze zdekonspirowanego punktu do jednego z trzech innych (znanych dla obydwu stron). Nockę zmoderował moim zdaniem idealnie @wish na Husky. Naszukaliśmy się, nachodziliśmy, cele zostały wykonane, koniec był ekscytujący. Jak najbardziej trzeba dążyć do tego, aby noc była przede wszystkim czasem skrytych działań. Jakiekolwiek podejmiesz decyzje organizacyjne co do rozplanowania przebiegu gry, chętnie wezmę w niej udział, bo jestem pewien że będzie ciekawie. Osobiście, tak jak wspomniałem wyżej postawiłbym właśnie, na bardzo, bardzo dobrze rozplanowany scenariusz na zasadach rozbudowanego drzewa przyczynowo-skutkowego. Tak żeby jakaś pochopna decyzja któregoś z oddziałów nie położyła gry i nie wymusiła zbędnej moderacyjnej improwizacji.
  6. Robercie, chyba nie do końca rozumiem tego akapitu. Nie sądzę abyś miał to na myśli, niemniej jednak zabrzmiało to jak chęć stworzenia wyreżyserowanej gry która nie polega na rywalizacji, a na odtworzeniu określonego scenariusza krok po kroku. Na Ardenach, Wasz wpływ na rozgrywkę wydłużał ją wtedy, gdy w oczy zaglądało widmo przedwczesnej wygranej jednej ze stron co pozwalało na spokojne przegrupowanie i dalszy atak/obronę. No i taka moderacja jest właściwa, kiedy symuluje się pewne "zdarzenia losowe", nieprzewidziane problemy, zjawiska atmosferyczne itp. uniemożliwiające wykonywanie dalszych działań w danym momencie i podtrzymujące założenia czasowe scenariusza. Przykład z ostatniej gry - pole minowe. Natomiast założenie, że gracze nie powinni za wszelką cenę chcieć wygranej wypacza grę z rywalizacji, a myślę, że głównie dlatego bawimy się w airsoft, bo w innym wypadku zajęlibyśmy się rekonstrukcją. Co za tym idzie, moderowanie gry poprzez wcielanie się w rolę głównodowdzącego jednej ze stron jest bardzo dobrym pomysłem i schemat ten podczas Ardenów zdecydowanie do mnie przemawiał, lecz należałoby zostawić dowódcom drużyn, czy plutonów pewną dozę "samowolki" w kontekście sposobu wykonania nałożonych na nich zadań. Ciche eliminowanie celów? Ok. Szturm? Ok. Dywersja? Ok. Ta doza "wolności" zapewniłaby w mojej ocenie graczom sporo przyjemności z gry, momentami adrenalinki i przede wszystkim chęci na 20 godzin. Chodzenie po lesie "po sznurku" szybko się znudzi.
  7. Piszę generalnie o wszystkim i o M16 i o snajperkach. Co do mobilności mam na myśli oczywiście snajperki itp. Nie chodzi nawet o wagę, a o długość to raz. Dwa, strzelasz niejednokrotnie leżąc i używając lunety. Wszystko zabiera więcej czasu, niż walenie serii celując "po locie kulek". Nie trudno wywnioskować, że mówię o single fire. Czy to w przypadku Mk11, czy np. L96A1 i im podobnych. No więc tylko potwierdzasz moją opinię, że uzyskujemy zasadniczo około 10-15 metrów pisząc, że " wszystko po trochu". Ochłońcie trochę, serio. :) Czy ja mówię, że ktoś czegoś nie może, że Cymiarze to szkoleni w taktyce komandosi? Stwierdziłem tak samo jak wy, że zasięg daje przewagę. Ale taką przewagę, którą można niwelować i nie wymaga to nadludzkich zdolności. Kwestia jest następująca - są osoby które mają jakieś tam pojęcię, zaplecze, chęć działania taktycznego, przyjmowania (uproszczonych oczywiście) militarnych standardów (jeszcze raz powtarzam UPROSZCZONYCH - bo za chwilę wyjdzie, że jestem z tych ubertaktycznych, którzy przeładowują replikę po włożeniu maga i nie wychodzą z domu bez stroboskopu) i te osoby coś w takiej sytuacji wykminią, aby starcie wyrównać na swoją korzyść. Jest też druga grupa, która wpadła po prostu postrzelać i często nawet nie wie z czego strzela. Dość łatwo określić z kim przyjemniej się współpracuje.
  8. Oczywiście posiadacz lepszego sprzętu może się ruszać. Tylko, że jeśli mówimy o tuningu zwiększającym zasięg to są to najczęściej DMRki, czy snajperki, a z tym już tak skutecznie szybko się nie przemieścisz. Poza tym masz jeden strzał w ciągu którego nawet Cyma sypnie kilka kulek i przy jakimś zrywie, biegu, szturmie może się to skończyć szybko dla teoretycznie lepszego zawodnika. Niejednokrotnie miałem okazję w 2-3 osobowych - i ani troche zgranych - składach eliminować snajperów. Repliki szturmowe tuningujemy raczej pod niezawodność, a nie zasięg, czyż nie? Jak zyskamy 10 metrów na tuningu, to sprytny gracz szybko będzie te 10 metrów skracał widząc tor lotu swoich kulek. I fakt, mogą się tak gonić do końca gry, uciekając i skracając. I fakt, ten z gorszą repliką pewnie zostanie trafiony pierwszy, ale w większości przypadków nie mówimy o sytuacji 1v1, tylko 1v2-3, 3v4, 4v4 itp. Co za tym idzie kulki nie nadlatują tylko z jednej strony i nie tylko jeden przeciwnik skraca dystans, więc w najgorszym wypadku "stuningowanego" po prostu pogonią i może zmuszą do zerwania kontaktu. Tak jak wspomniałem, nie mówię że tuning jest zły. Wręcz przeciwnie. Skoro da się wyciągnąć z repliki dwa razy tyle co oferuje producent, czy to pod kątem zasięgu, czy ogólnie pojętej użyteczności to super. Natomiast nie rozumiem nastawienia, że gracze zniechęcają się mając gorsze repliki. Ok, jest to utrudnienie, ale nie mission impossible. Tak jak do meczu sportowego, zawodów, czy prawdziwej walki trzeba podejść z odpowiednią taktyką. Dla mnie w tym wypadku problem nie tkwi w replice, a w mentalności. Nie jest to po prostu osoba, która zagrzeje miejsce w airsoftowym środowisku, bo nie wkręci się w to oczekując gry na wyrównanych warunkach.
  9. Daj znać, ale jestem pewny, że to tylko kwestia napełnienia maga.
  10. Nie przejmuj się tym. Nie wiem szczerze mówiąć, czy to jest kwestia nakręcania maga przed włożeniem go do gniazda repliki, czy kwestia zbyt małej ilości kulek, ale w każdym spotkanym na mojej drodze hi-capie zjawisko to występowało. Osobiście używałem ich sporadycznie, więc nie wgłębiałem się w temat dlaczego tak się dzieje, więc niech ktoś potwierdzi moje typy, bądź ewentualnie poprawi jeśli się mylę. Nie jest to natomiast żadna usterka.
  11. Serwisantem nie jestem, ale z tego co piszesz wnioskuję następująco: - głuchy dźwięk to dźwięk, który replika wydaje, gdy magazynek nie podaje kulek. Zasadniczo na "sucho" strzelać się nie powinno. - to że 3/4 kulki wypadają jest normalne. - odgłos "hamowania" to typowa rzecz w hi-capach Nie ładuj hi-capa na zasadzie "żeby nie grzechotał". Nie chcesz grzechotki - zamów midy. Zasyp hi-capa do pełna, dobrze go dokręć, gdy już będzie włożony do repliki. Hi-cap zasadniczo działa tym lepiej im więcej w nim kulek, taka jest jego idea. A nawiasem mówiąc na przyszłość zamów sobie raczej 0.25. Powinny być najbardziej optymalne.
  12. A no tak, bo w ASG stajemy na przeciw siebie niczym pod Yorktown i na komendę strzelamy. Jak zatrzymamy się 60 metrów od siebie to "stockowcy" mają problem. Czy jednak można się ruszać, poruszać po osłonach, skracać dystans i flankować? Co za problem zmniejszyć odległość do przeciwnika i prowadzić wymianę kompozytu jak równy z równym? Zdecydowana większość otrzymanych przeze mnie trafień to strzały ze średniej odległości od widocznego przeciwnika. Kulki niewiadomo skąd, czy to od snajperów, czy od DMRek to mniejszość. Łąki, otwarte przestrzenie, polanki, ulice, drogi, po części zurbanizowany leśny teren to miejsca gdzie zasięg faktycznie robi różnicę. W lesie, tym bardziej z niską roślinnością, czy z pagórkowatym terenem różnica się zamazuje, a skracanie dystansu i dużo biegania niweluje straty w zasięgu. No chyba, że to tylko moja idea airsoftu, a Ty mówisz o jednostkach, które jak gdzieś się położą z Akaczem o zasięgu 50-60 m to wstają po 4 godzinach.
  13. To moim zdaniem są to osoby, które tak czy siak sie zagościłyby na airsoftowej scenie zbyt długo. Bez przesady, większość stockowych replik przy odpowiednim zastosowaniu potrafi rywalizować z każdą stuningowaną repliką. Wystarczą chęci i trochę umiejętności. Zasięg działa w momencie gdy nie zostało się jeszcze konkretnie wykrytym lub ma się na prawdę dobrą, osłonięta pozycję. Gdy już wiadomo kto i skąd, wystarczą 2 dobrze użyte Cymy. Dla mnie gorzej rywalizować z kilkuosobową drużyną, która ma chory ROF w swoich HPA, niż z gościem z zasięgiem. I nie, nie jest to żadne prowo, ani w stronę tuningu replik, ani tym bardziej użytkowników HPA.
  14. Wykorzystałem w tym momencie zasadę przedstawioną na forum przez Dominika na temat obrony rannych. Zważywszy na to, że nie posiadam obecnie broni krótkiej zdecydowałem się, że wybiorę się na grę bez żadnej repliki - decyzji nie żałowałem. Jeśli chodzi o medyka i broń długą - bez sensu, j.w. Nawet nie ze względu na poprawność historyczną, a wygodę. Nie wyobrażam sobie połowy moich zaopatrzeń graczy, z Garandem w ręku. Z Thompsonem jeszcze jako tako, ale ja miałbym zajęte ręce, ciągle musiałbym go odkładać i jeszcze w głowie na okrągło miał myśl żeby nie wsadzić go w piach, nie uszkodzić, nie walnąć o drzewo, kamień itp. Pod koniec gry, gdy używałem Colta Sikora, z uwagi na brak kabury przyjąłem założenie, że na czas opatrywania pistolet przekazuje rannemu (do potrzymania, nie do walki). Co do tego czy w przypadku zakupu boczniaka zdecyduje się na jego stałe noszenie podczas odgrywania roli medyka - szczerze mówiąc nie wiem. Ogólnie to ja jestem trochę wariat i jak będę przez to gdzieś szybciej to skocze, rzuce się albo przeturlam. Dwukrotnie podczas współczesnej strzelanki zdarzyło mi się zrobić w odskoku przewrót w tył z jakiejś niezbyt stromej górki w pełnym oporządzeniu i z M4A1 w rękach. Bywa po prostu różnie. Brak repliki daje ten "wolny umysł" i brak zagrożenia, że ją podczas akcji uszkodzę.
  15. Jak po grze w grę wchodzi ognicho i coś na regenerację to się piszę. :D Na a'la milsim i ilość graczy, którą podał Wish to teren nie jest zły. Na "Husky" sporo czasu zajeło odnalezienie kogokolwiek. Wiem, że to było w nocy, ale jednak. Tak czy siak, pomysł Cortesa jest super sprawą i wątkiem w ASH wartym przetestowania. Powiedziałbym, że może okazać się wyznacznikiem w która stronę powinniśmy iść i co bardziej przyciąga graczy.
  16. Wielkie dzięki Panowie za miłe słowa. :) Czy rola medyka jest tak nielubiana - nie wiem. Ja w każdym razie bawiłem się świetnie i do tematu na pewno wrócę. :) Przy okazji pozwolę sobię wręczyć wyróżnienie w postaci emblematu, który należy nosić na prawym ramieniu spadochroniarskiego M42. Za "najczęstsze wizyty w gabinecie"... @SikorPL, to był zaszczyt.
  17. +1
  18. Nie trzeba zgłębiać podręczników taktyki z czasów WW2 by miało to w realiach ASH ręce i nogi. Jak poprzednicy słusznie zwrócili uwagę zasięg replik skutecznie utrudnia wykorzystanie dużej ilości możliwych rozwiązań normalnych dla broni palnej. Jedyne czego tak naprawdę potrzebujemy to wypracowania zgrania w dwójkach, sekcjach i współpracy sekcji w składzie drużyny (kto grał w Brothers in Arms ten wie). Dużo ruchu, ale pod osłoną. Dużo ognia zaporowego i flankowania. Konkretny podział obowiązków. Osobiście bardzo bym chciał żeby pojawiła się jakaś broń wsparcia w szeregach 101. O customa Browninga sam się jednak, niestety nie pokuszę. ;) W innym wypadku tą 2'ką może być dowódca i medyk. Idealny przykład tego był moim zdaniem na wczorajszej grze. Podejście do Sankt Vith od naszej lewej flanki umożliwiało podejście na bliską odległość lasem, ale atak frontalny w końcu musiał przekroczyć drogę oraz wejść na pagórkowaty odkryty teren. Zdecydowanie zabrakło stanowiska kaemu. ;)
  19. Może nieco inaczej: Nie chciałbym, aby aktorskie odtwarzanie ról stało się pierwszorzędną kwestią na naszych grach. Milsim z elementami LARPA, a nie LARP z elementami ASG. :)
  20. O ile ja jestem bardziej nastawiony na czysty milsim niż LARP to w w tym temacie w obu przypadkach się zgodzę. O ile samo dowodzenie to nie jest jakiś wielki problem to działania w drużynach, czy sekcjach są często zbyt chaotyczne. Niejednokrotnie proste dwójkowe manewry osłona-przemieszczenie są w stanie przechylić szale zwycięstwa w danej potyczce.
  21. 24h to i tak dużo, w porównaniu do standardowych gier, więc myślę że nie ma co przesadzać z jeszcze większym wymiarem czasowym, ale jeśli chodzi o 24 godzinny historyczny mil-sim to jak najbardziej!
  22. Gra na prawdę świetna. Przechadzając się po terenie (nota bene najlepszym na jakim miałem okazję się bawić) żałowałem tylko, że dla spotęgowania klimatu nie spadł śnieg. Może na przyszłość warto pomyśleć o jeszcze późniejszym terminie, może styczniowym? Coś więcej niż deszcz powinno z nieba spaść, a przynajmniej jest większe tego prawdopodobieństwo. ;) Jako medyk przyjemności z gry miałem sporo. Przeciwnie do tego za czym byłem przed grą uważam, że na potrzeby airsoftu do medyków powinno się jak najbardziej strzelać. Wymaga to przeniesienia/odczołgania się gracza za osłonę, większą uwagę podczas podejmowania przez niego czynności. W rzeczywistości żołnierz, który otrzymał obrażenia zagrażające życiu był w miarę możliwości wycofywany na tyły, więc fizycznie jednostka ponosiła stratę. U nas delikwent wraca prawie automatycznie do gry, więc immunitety medyka wydają się być dodatkowo zbyt dużym ułatwieniem. Obrona Bastogne dla mnie była perełką tej gry. Szkoda, że nie było nas więcej, ażeby trochę bardziej wykorzytać bardzo fajny teren do obrony okrężnej. Mimo, że całą grę byłem rozbrojony, to właśnie wtedy wziąłem do ręki Colta @SikorPL i broniliśmy się wszystkim co mieliśmy. Mega! @wish dowodził na miarę Wintersa, więc o porażce w Bastogne nie mogło być mowy. ;) Na marginesie mam jeszcze pomysł, aby ujednolicić trochę pirotechnikę. Nie wiem do końca co kto miał, ale wykorzystywanie petard tylko w celu wykurzenia kogoś hukiem z danej pozycji jest moim zdaniem bez sensu. Zrobienie z rolki po papierze toaletowym, petardy i z kilkudziesięciu kulek/ziaren grochu granatu zajmuję chwilę, a jesli ktoś nie odsunie się w porę to na pewno poczuje, że spadają na niego/w okół kulki i będzie wiedział, że musi wyciągnąć szmatę.
  23. W BF 2 snajper musiał mieć skilla. :P Mi się te czołgi na naprawdę podobają - fakt, na piechotę nie ma co liczyć, mimo że było to założeniem twórców, ale jak ostatnio zaszedłem od tyłu Tigera i strzeliłem mu centralnie w silnik to sam się zdziwiłem ilością DMG i efektem wizualnym.
  24. No pytanie z innej beczki to na pewno nie jest, bo odpowiedź otrzymasz nawet nie wgłębiając się w to forum, a jedynie potocznie rzucając na nie okiem.
  25. Jak hi-cap SA pasuje to na logikę mid cap też.
×
×
  • Create New...