Jad już po paru sekundach będzie w sercu z kąd już się bedzie powoli rozchodził, więc opaska sensu nie ma...Więc to co przytoczył stolar sensu nie ma bo po tych "oględzinach" jad dawno jest w całym ciele(wszystko oprócz opasek jest ok)...
Colubridae - połozowate, zarówno nasze rodzime zaskronie i ich krewni jak i pare jadowitych gatunków, chodź w większości słabo...
Elapidae - zdradnicowate (kobry, mamby, koralówki) w większości jadowite, a czasami nawt silnie...
Crotalidae - grzechotniki amerykańskie - podrodzina żmij (viperidae)
Hydrophine [właściwie Hydrophiidae] - wręgowcowate - węże morskie - pochodzace od zdradnicowatych i podobnie jadowite...
--------------------------------
Po ukąszeniu sa dwa wyjścia..:
1. Leżeć i czekać na pomoc... - jad się wolno rozchodzi, ale możemy nie mieć jak wrezwać pomoc...
2. Iśc po pomoc - jad rozchodzi się szybciej, ale to jedyne rozwiązanie, gdy nie da się wezwać pomocy...
Oczywiście tylko wtedy gdy jad jest chodź troche groźny dla zdrowia i nie jesteśmy uczuleni... - czyli przy ukaszeniu przez żmije też, bo bez udzielenia pomocy i dorosły morze umrzeć..
Zmije i grzechotniki to ta sama rodzina i ich zęby są położone na przodzie szczęki i są duże, a nie małe i na tyle jak u połozowatych lub małe i na przodzie u zdradnicowatych...