Jako „nowy” na forum, na wstępie chciałbym wszystkich Was powitać.
Jestem od niedawna posiadaczem repliki Specna Arms SA-B05. Podzielę się z Wami uwagami odnośnie tego modelu skierowanymi generalnie do początkujących (wahających się z zakupem). Wyjadaczy w temacie ASG proszę o wybaczenie laikowi.
Być może moja opinia przyda się osobom, które po przeczytaniu 33 stron forum nadal wahają się z zakupem repliki tegoż producenta.
Karabin po wyjęciu z pudełka wygląda dość przyzwoicie, równo nałożona farba, brak jakiś większych niedoróbek w plastikach, u mnie nic nie latało. Wszystkie śruby były dobrze dokręcone.
Schody zaczęły się niestety już w momencie podłączania akumulatora dodanego do zestawu. Grube, mało elastyczne przewody dość mocno utrudniają ułożenie akumulatora w kolbie oraz jej zamknięcie.
W trakcie strzelania zaczęły mi wypadać z korpusu małe piny, które zostały luźno wciśnięte w otwory. Jeden się zgubił... pozostałe trzy przykleiłem klejem. Potem zaczął się wysuwać długi pin, blokujący jak mi się zdaje gear box...
Następnie nie dało się zablokować na stałe pokrywy komory hop up, cały czas sama się luzowała (po odciągnięciu w tył sama opadała). Irytująca usterka, gdy najdzie nas ochota by podkręcić hop up (no chyba że mamy trzy ręce). Po rozebraniu broni (bardzo proste) okazało się, że trzeba podpiłować pilnikiem krawędź blachy, tak by powstał ząbek (ale dlaczego nie było go tam fabrycznie?).
Strzelanie kulkami 0.3 było bardzo nierówne, przez kilka strzałów kulki leciały daleko i dość prosto, by nagle powiedzmy niespodziewanie zacząć gwałtownie opadać.
Wymieniłem zatem czarną gumkę hop up, na zieloną (za Waszą radą). Od razu widoczna była poprawa w donośności, jednak problem powtórzył się... Okazało się, że winny jest regulator hup up'a, który w trakcie strzelania sam się kręci! I za nic nie da się zablokować... dokręcanie śrubki mocującej nic nie dało. Zgryz... :icon_evil:
Czytając forum wiedziałem, że ASG to wieczne modyfikacje, regulacje i ogólnie fajna zabawa... ale niekonieczne w nowiuteńkiej replice. Jak ktoś nie ma żyłki do majsterkowania, to nic tylko siąść i płakać nad wydaną kasą.
I teraz czas na konkluzję, być może cena, którą zapłaciłem jest „niewygórowana” w porównaniu do innych replik z metalowym korpusem. Jednak jestem pewien, że jeśli nie ma się parcia na zakup repliki ASG to warto poczekać i dołożyć do czegoś bardziej markowego.
Być może, w dłuższym okresie czasu gdy "drobiazgi" przestaną mnie denerwować to replika okaże się „zajefajna”, a opisane "usterki" to był „pikuś”.
Jednak na dzień dzisiejszy dla początkującego replika M4 firmy Specna Arms może być źródłem niemałej frustracji.