Wiem ze to bylo walkowane do znudzenia i juz tyle razy ale naszedl mnie filozoficzny stosunek do sniperstwa
Pozwole sobie obalic teorie niektorych ze w ASG nie ma miejsca na snipera i nie chodzi tu o wyszkolenie bo to zabawa i jestesmy w wiekszosci ogromnymi laikami nie chodzi o strzelanie do kumpli z 800 m bo nigdy do tego nie dojdzie zachowujac podstawowe zasady bezpieczenstwa tu chodzi o styl.
Jedni uwielbieja sie ladowac pierwsi, byc w "centrum zainteresowania" :)przeciwnika, uwielbiaja odglos swiszczacych kulek wokol glowy itp. Ale sa tez Ci ktory pozostaja na uboczu, w tyle, ktorzy za punkt honoru biora unieszkodliwienie przeciwnika tak aby on do konca nie wiedzial skad i jak. Tacy ktorzy lezac w krzaczorach, nie mogac sie poruszyc aby nie zdradzic pozycji, musza czekac no ta jedyna okazje, ktora jesli spieprza bedzie po nich, bo maja na to jeden strzal. wedlug mnie to jest wlasnie kwintesencja powstrzymanie adrenaliny i czekanie do ostatniej chwili aby miec 100% pewnosci ale jednoczesnie nie zostac zauwazonym przez przeciwnika. Sniperstwo to nie tylko lezenie w krzaczorach i czekanie az ktos podejdzie pod lufe. To walka psychologiczna, zabezpieczanie tylow, odwrotu, myslenie o tym aby nie zostac zalatwoinym od tylu. To w koncu wyszukanie odpowiedniej, optymalnej pozycji, oslaniajacech, ochraniajacej, zapewniajacej mozliwosc szybkiej ucieczki, odpowiedznie pole ostrzalu.
Moim zdaniem sniperstwo to przede wszystkim myslenie, kalkulowanie, kombinowanie ale najwazniejszym po wsze czasy zostanie przewidywanie posuniec przeciwnika.
Sniperstwo jest jak gra w szachy strzal to tylko "mat" poprzedzone setkami przemyslen i manewrow
Przepraszam jesli kogos zdenerwowalem moim podejsciem i ze znowu o tym ale to jest dzial sniperzy a ja chce sie dowiedziec czy inni o podobnych doswiadczeniach chociaz troche sie ze mna zgadzaja
z gory dziekuje za dyskusje