Z reguły jeśli mam wyjść w szpeju na miasto to tylko w sytuacji gdy jadę autem na PKP, a dalej pociągiem. Wtedy w jednej ręce replika w pokrowcu, w drugiej smiersz wypchany magazynkami (nie widocznymi), kulkami, jedzeniem, wodą itd. A na sobie maskałat i czekam grzecznie na pociąg.