Uwierz mi, są dużo gorsze. A mają jedną baaardzo dużą zaletę, której np nie mają polskie, francuskie czy niemieckie - masz ciepły posiłek bez ognia.
Kilka my ass. Jak dałeś se takie wcisnąć to Twoj problem. MRE produkowane są na bieżąco i trzeba patrzeć co się kupuje. Poza tym to ma w sobie tyle konserwantów, że nadaje się do jedzenia przez kilkanaście lat.
Na pewno zdrowsze od wpieprzania korzonków i picia wody z rzeki. To nie jest jedzenie dla delikatnych mamisynków do jedzenia raz na miesiąc w weekend. Ludzie żywią się tym tygodniami i żyją.