Ciekawi mnie do kogo jest skierowany ten zakręcony wywód... Bo chyba nie do organizatora, który nie przygotował żadnego scenariusza, a ten, który otrzymał od kogoś za dobre słowo pozmieniał, pociął i tak przeprowadził, że nikt nic nie wiedział.
Ale to, że ktoś potrafił się znaleźć i dobrze bawić to "egoiści" bo zamiast nudzić się i być zakręconym jak reszta ludzi miał czelność dobrze się bawić i samemu urozmaić sobię grę wkręcając klimat...