Na poziomie tygodniowego bytowania w terenie już nie mówimy o tym na zadziae hobby, ale po prostu sprawdzonych patentów. Zabierzesz zapas chleba na tydzień? Będzie się nadawał do jedzenia? A jak zamoknie? Konserwy? A jak panuje upał 30 st? Mozna się wręcz zatruć.
Batony czekoladowe (kupne, czy samoróbki)? Owszem, ale w plecaku też się rozpłyną, i tygodnia bez lodówki nie wytrzymają.
A racje owszem... Czy szkodzą? Mi nie, nawet jeśli ktoś miał po nich kłopoty myślę, że to sprawa przyzwyczajenia żołądka. Żołnierze sa w stanie tygodniami jechać głównie lub wyłącznie na MRE i żyją.