Mam dylemat odnośnie swojego drugiego karabinu, pierwszym było m4 firmy Dragons. Uznałem jednak że chce bawić się w asg na poważnie, ponieważ myśle że to idealny sport dla mnie. Teraz jednak sedno problemu, nie wiem czy lepiej i ekonomiczniej będzie składać replike od podstaw tak aby od razu włożyć dobre części, czy może kupić cały karabin i dopiero poddawać go lekkiemu tuningowi? Co do funduszy, mam w planach przeznaczyć na sładanie częściowe karabinu okł 1500-1700zł ponieważ nie kupował bym wszystkich części od razu więc etapami mógł bym na to przeznaczyć tak pokaźną kwote. Na zakup całego i jakiś pomniejszy tuning okł 1100zł gdyż był by to zakup raczej jednorazowy. Od takie broni oczekiwał bym dość dobrego zasięgu i celności tak by wystarczał w trakcie walk w lesie. Odnośnie modeli to nie mam nic upatrzonego, myśle tylko że raczej było by to coś z rodziny m4/m16, blok wschodni jakoś do mnie nie przemawia :D Z góry dzięki za wszelką pomoc :)