Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Niedzwiedz

Użytkownik
  • Posts

    113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Niedzwiedz

  1. tak nie do końca Zachar. Ek pochodzi od sprezyny głównej, która oddaje zgromadzone Ep. Jaka sprężyna taka Ek. Masa jest stala, wiec prędkość sie dostosowuje. A akumulacja naprężeń udarowych w sieci materiału zależy od Ek oraz kształtów (ciekawskich odsyłam do tzw. próby Sharpy'ego) wiec nic tu nie ugrasz poza lepszym dźwiekiem pracy :-) jedyne na co mamy realny wpływ to piłowanie kształtu. właśnie kupilem nowego torusa bo poprzedni wytrzymał i tak najdłużej z moich gb w tym przedziale ceny i biorę się za pilnik. Mblock też powinien pomóc. Aha i najważniejsze: przy mocnych upach nieszczelność układu to śmierć gb, bo Ek od sprezyny sie nie równoważy z ciśnieniem i więcej idzie w materiał. Często smarować i regularnie wymieniać o-ringi. Ja staram sie min. co pół roku (lato/zima). Na M130 wytrzymał mi bez piłowania ale z mblockiem, około 9 mies przy bardzo mocnym ekspoatowaniu bo poznańskie spotkania to czysta jatka :-)
  2. Energia kinetyczna pracy udarowej będzie wówczas taka sama. Zmniejszysz masę, to wzrośnie prędkość bo w przyrodzie energia nie ginie.Mi mój GB Modify Torus pękł dokładnie w ten sam sposób oraz kumplowi z teamu również. Obaj mieliśmy SP120, tłoki i głowice z tworzywa oraz podobne przebiegi. Po prostu ani ZnAl ani Aluminium to nie materiał na gearboxy :( Myślę nad CNC ale zastanawiam się czy warto tyle kasy położyć bo również nie ufam sprzedawcom, ma ktoś jakieś rekomendacje? Rysa we wszystkich przypadkach torusa propaguje od narożnika okna cylindra, więc może podpiłowanie by coś pomogło ale osobiście wątpię.
  3. Witam, Odwiedziłem sklep z uszczelnieniami technicznymi (nie hydrauliczny) mając w ręku zestaw guardera bore-up z głowicą stożkową. Oryginalna uszczelka z zestawu po prostu była do niczego - nic nie uszczelniała nawet przy bardzo szybkim ruchu tłoka. Praktyczny spadek fps itd... Niestety w sklepie nie mieli podanego powyżej rozmiaru w typoszeregu (choć mieli wybór naprawdę spory także uszczelek calowych). Po wielu przymiarkach i testach zdecydowałem się na wymiar 18,00x3,15mm twardość 70NBR. Zestaw jest bardzo szczelny, po zatkaniu palcem dyszy nie da się tłoka przesunąć. Jest niestety lekki opór podczas ruchu, bo uszczelka jest nieco duża, ale cylinder się nie grzeje nawet po dłuższych seriach i rof się nie zmienił. Na M120 uzyskałem 390fps na 0.25g więc mogę polecić także 18,00x3,15mm jako alternatywny rozmiar uszczelki głowicy tłoka bore-up Guardera.
  4. ... i szybki. Zgadzam się. Określić pozycje na mapie to jedno, a zrobić to szybko i dokładnie to drugie. Ale mimo wszystko lubię jak mapy są względnie aktualne. Toteż na najczęściej odwiedzane tereny gry nanoszę własne symbole i poprawki.
  5. hehe a czy ja mówiłem że to jest łatwe ;) przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na porównanie efektu końcowego z jakże popularnym (szczególnie na mniejszych imprezach) nic nie wartym zdjęciem lotniczym. jeśli mnie pamięć nie myli to np. na Tomaszowie organizatorzy gwarantowali mapy wykonywane w podobnej technice
  6. Proszę bardzo :) posłużę się przykładem dla potomnych 1) oto skan fragmentu mapy (fort 2 w Poznaniu) zakupionej w wojewódzkim urzędzie kartograficznym w skali 1:10 000 za jakieś 3zł http://img236.imageshack.us/my.php?image=fortiibh8.jpg jak widać mapa żadna rewelka bo nie ma wszystkich ważnych dla asg szczegółów (w asg walczy się na +- 50m więc szczegóły są bardzo ważne) 2) skan taki (w formie rastrowej - bmp) wrzuciłem do Corela (grafika wektorowa) jako tło. Przypomnę że grafika wektorowa ma praktycznie nieograniczoną rozdzielczość gdyż nie posługuje się pixelami do zapisu kształtów tylko prymitywami (linie, wieloboki itd...) 3) następnie udałem się na fort z kompasem (a konkretniej busolą) i spędziłem tam jakieś 30min na pomiary. Stajesz w pkt charakterystycznym i zapisujesz azymuty na wszelkie ważne dla ciebie obiekty których nie ma na mapie, następnie stajesz w innym pkt znanym z mapy i pomiary powtarzasz. Gdy potem pociągniesz pod określonym kątem (azymutem) linie proste z każdego z dwóch pkt pomiarowych to na ich przeciĘciu uzyskasz pozycję mierzonego obiektu z całkiem przyzwoitą dokładnością :) niektóre obiekty z lenistwa nie mierzyłem tylko zaznaczałem 'na oko' innym Z_kolei jak np. ważnym budynkom mierzyłem każdy narożnik aby mieć ich wymiary. 4) zaznaczam pkt charakterystyczne na mapie w Corelu. każdy typ pkt to inna warstwa (warstwa budynków, terenu, dróg, rzek, itd...) 5) objeżdżam wielobokami połacie lasów, wzgórza itd... aby uzyskać lepszy efekt końcowy. Każdemu typowi nadaję osobną warstwę (las, teren, wzgórze ...) jednocześnie pozostawiam oryginalną mapę jako półprzezroczyste tło 6) nakładam siatkę współrzędnych 7) dodaje nazwy ważniejszych obiektów aby ułatwić komunikacje. To jest bardzo ważne. np. każdy budynek został nazwany od Z1 do Z7 dzięki temu można jednoznacznie nadać komunikat w stylu "kontakt w Zulu5 - drugie okno od lewej" 8.) umieszczam skalę na mapie. (Skanować należy tak aby poza żądanym fragmentem mieć także wycinek skali) daje to potem podstawę do narysowania własnego wyznacznika skali (takiej linijki w narożniku) 9) każdej warstwie nadaję odpowiedni kolor i odpowiednią półprzezroczystość 10) powiększam sobie dowolnie mapę bez straty jakości (grafika wektorowa) aż uzyskam żądany wymiar mapy. W podanym przykładzie po druku na A4 skala jest około 1 5000 a można powiększyć jeszcze bardziej. 11) zapisuje jako JPG (od teraz już mapa jest rastrowa) Oryginał w Corelu z warstwami itd. zajmuje jakieś 30MB, jpg góra 1MB 12) rozsyłam wszystkim uczestnikom zabawy jpg (Corela zostawiam na przyszłość do edycji) --------------------------------------------------------- pytanie po co? a no po to aby łatwo robić scenariusze na tym terenie. Dzięki takiej mapce (sumarycznie jakieś 3 godziny pracy) każdy może naskrobać swój scenariusz zaznaczając respy, pozycje stratowe, cele itd... aby jeszcze bardziej ułatwić tworzenie scenariuszy dorzucam zestaw symboli militarnych do umieszczenia na mapie (częstujcie się) zestaw 1: http://img344.imageshack.us/img344/1250/00lp9.jpg zestaw 2: http://img251.imageshack.us/img251/7788/01ap4.jpg zestaw 3: http://img344.imageshack.us/img344/5066/02hz8.jpg do krótkiej strzelanki-jeb**ki nie ma to sensu, ale jak ktoś chce zrobić scenariusz czy mil-sima to bez porządnej mapy sobie tego nie wyobrażam ---------------------------------------------------------- zestawienie: oryginalna mapa: http://img236.imageshack.us/my.php?image=fortiibh8.jpg efekt końcowy: http://img297.imageshack.us/my.php?image=fortiiv2vz4.jpg zdjęcie lotnicze w najlepszej możliwej jakości (gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do ich przydatności): http://img524.imageshack.us/img524/8426/f2qy4.jpg --------------------------------------------------------- inne przykłady z użyciem tej samej techniki przez pyrqe (również z Gorylas) http://img115.imageshack.us/img115/9039/bazamapro9.jpg http://img180.imageshack.us/img180/1589/mapa01sz4.jpg http://img183.imageshack.us/img183/2551/mapa02wl2.jpg ---------------------------------------------------------- zachęcam do dyskusji :)
  7. Dlatego moim zdaniem na potrzeby AS takie zakupione mapy powinny być tylko podstawą do stworzenia własnej. --- a jak już jesteśmy przy tworzeniu własnych map to pozwolę sobie skierować wątek w nieco innym kierunku :) - jaki format stosujecie? z własnych doświadczeń zauważyłem że do zastosowań militarnych popularne mapy rolowane A1,A2 czy A3 są niepraktyczne. skolei na A4 mieście się zbyt mało (za to można je drukować w domu). Innym problemem jest fakt iż (np. mój) mapnik ma jakieś takie niewymiarowe okienko i żaden z formatów zgodny z ISO216 nie pasuje. ktoś chce się podzielić własnymi doświadczeniami na tym polu?
  8. nie wiem, ja nigdy nie miałem problemów z uzyskaniem dostępu do dowolnej mapy w skali 1:10 000 a nawet 1:5 000 w wojewódzkim urzędzie kartograficznym. Ale tak jak Thor mówi, po prostu nie wszystko można dostać szukając na google i czasem trzeba ruszyć szanowne 4 litery. Owszem zdarzało się że na mapie nie było jakieś wydeptanej przez nas ścieżki lub starego bunkra, ale wtedy mierzysz busolą, dodajesz w corelu po sprawie. :)
  9. święte słowa Thor_ ja na Little War zdjęcia schowałem do kieszeni i ani razu nie użyłem. Natomiast z mapy korzystałem co chwila. A przez większość czasu prowadziłem wtedy oddział zwiadowczy, więc miałem sporo do nawigowania. podobnie na innych milsimach... świadczy to ile warty był wkład tego kto szukał, drukował, rozdawał zdjęcia -> prawie nic. natomiast energia tego kto zadał sobie trud sporządzenia wtedy mapy nie poszła na marne.
  10. jak Sabatowi wytrzyma 4 strzelanki to kupuję go w ciemno ;)
  11. przede wszystkim nie mylcie takich pojęć jak alpinistyka, taternictwo itd ze wspinaczką bo to zupełnie dwie różne rzeczy (na upartego można np. zdobyć pięcio tysięcznik w alpach bez wspinania się i lin w 90% używając nóg a nie rąk) po drugie kurs wspinaczkowy uczący między innymi zakładania stanowisk zjazdowych, autoasekuracji, pracy z liną, posługiwania się sprzętem metalowym (szpejem ;) ) itd... jest bardzo drogi. Pytanie czy faktycznie potrzeba wam kursu lub uprawnienia. Najprościej jest znaleźć kogoś kto was nauczy podstaw, bo to zjeżdżania po ścianach nawet do okien nic więcej niż podstawy nie jest wam potrzebne. Osobiście szkoliłem już rzesze harcerzy, paintablistów, przyszłych młodych alpinistów i da radę nauczyć podstaw w w weekend Radzę popytać się obsługi na lokalnych ścianach wspinaczkowych, na pewno w rejonie macie kilka takich krytych obiektów i kogoś znajdziecie. z drugiej strony medalu szukając kogoś 'na czarno' musicie pamiętać o jego kompetencjach bo w odróżnieniu od asg to już jest naprawdę niebezpieczne hobby
  12. ten kruczek łapie tylko ten kto przynajmniej raz rozłożył eMke :) otóż komora HU w eM nie jest utwierdzona na stałe względem GB tylko umieszczona w prowadnicach i dociskana za pomocą sprężyny do GB. Posiada ona niewielką możliwość ruchu w osi lufy. Efekt jest taki że podczas strzału komora lekko się cofa wraz z całą lufą, co wprowadza drgania końcówki lufy i bardzo pływa na rozrzut. Po jakimś czasie powstają też problemy ze szczelnością i w ogóle syf, kiła i kilogram teflonu. Jest to wada większości modeli z rodziny eM rozwiązanie to jako pierwsze wprowadziło TM w M16 po czym się z niego wycofało. Niestety reszta prod. zdążyła to skopiować do swojego klonu M. na szczęście Scar choć na M wzorowany nie posiada tego rozwiązania :)
  13. Bo jeśli ktoś chce zrobić scenariusz w danym terenie, a nie tylko strzelanie-jeb**ie, to bez dokładnej mapy raczej jest trudno wytłumaczyć wszystkim co gdzie i jak. A wgląd na prosty szkic (najczęściej z niezachowanymi proporcjami) kończy się z reguły bezsensownym szukaniem i wkurzaniem się na organizatorów. ------- a co do GoogleEarth: mapy są o niebo lepsze niż zdjęcia satelitarne, bo teren zielony na zdjęciach wygląda jak zielone plamy na tle zielonych plam, drogi nikną pod koronami, nie widać topografii (poziomice) rozdzielczość żadna, większość szczegółów i charakterystycznych miejsc nie widać poza tym jedno wielkie mleko i 'blur'. Podczas gdy mapa daje proste łatwe symbole, szybkie do odczytania. Drogi i wszystko co ważne jest widoczne jak na dłoni. Zdjęcia satelitarne przydają się jedynie jako mocno rozjaśnione półprzezroczyste tło do zwykłej mapy z symbolami (tzw. hybryda) wtedy efekt jest naprawdę ciekawy ale podstawa to mapa.
  14. generalnie ogrzewacze się sprawdzają. szczególnie te tanie jednorazówki są ekstra. taka tylko moja uwaga z ostatniej wyprawy w alpach -> nie działają powyżej 3.5tys. m.n.p.m z uwagi na mniejszą zawartość,potrzebnego do reakcji, tlenu w atmosferze (oj ale byłem wtedy zły :) )
  15. a ja oglądałem przynajmniej 30min, strzelałem z niego w sklepie i powiem że robi naprawdę wrażenie. -Wyjątkowo duży ROF jak na te osiągi (na batce 8.4V) świadczy to o tym że nie podniesiono jego osiągów tylko poprzez mocniejszą sprężynę -Bardzo dobrze wyważony (pewnie dzięki batce z tyłu i rączce z przodu) -ogólne wrażenie bardzo dobre -nie posiada (w odróżnieniu od prawie wszystkich eMek) ruchomej komory HU co jest duużą zaletą. Początkowo się bałem że skoro jest wzorowany na eM to skopiują to fatalne rozwiązanie, ale odpuścili sobie :) -ze złożoną kolbą na bok jest mniejszy od mp5, ale trudniej się celuje. -jako ciekawostkę podam że kolba poza składaniem na bok i wysuwem w osi ma też pionową regulacje takiej plastikowej 'poduszki' na policzek :) można sobie dostosować tak aby gun ładnie przylegał do strzelca. bardzo pozytywny bajer -w kolbie jest sporo miejsca, ale ogniwa typy SC niestety nie wejdą. najlepiej używać ogniw 4/5AA wejdą też 4/5sc. Kształt batki to tzw. nunchako (dwa rządki połączone kablem) -pewną wadą jest to że podczas walki ze złożoną kolbą na bok widać kable. Na szczęście podczas zginania kolby nie wykonują one dużych ruchów więc się nie wyrobią, nie wystają też na tyle aby zachaczyć gałęzią, ale widać je. Myślę że w tym miejscu można by je jakoś osłonić choćby taśmą izolacyjną -aby dostać się do batki należy wyjąć taki mały pin który jest mocowany na wcisk. Myślę że z czasem się może wyrobić i zgubić. na szczęście otwór jest przelotowy i można tam włożyć cokolwiek np. śrubkę i nakrętkę (na oko M3 lub M4) to tyle z oględzin w sklepie niestety nie ma żadnych opinii użytkowników jak na razie :(
  16. "...Nie odnaleziono serwera..." :( a mógłby ktoś odświeżyć ten artykuł, bo chyba go już zlikwidowano :|
  17. W wielkopolsce zrobiliśmy to tak: kupiliśmy mapy w wojewódzkim urzędzie kartograficznym (+- 5zł/sztukę) a następnie używając jej skanu jako podkład powiększyliśmy interesujący nas obszar, dodaliśmy w corelu wszelkie bunkry/wzgórki/pkt. charakterystyczne/ samotne drzewa itd... (pomierzone wpierw kompasem), dodaliśmy siatkę współrzędnych i wyszło idealnie. koszt niski, tylko roboty dużo.
  18. To ja się przyznam, że gdy partyzanci przeprowadzali nas przez swój teren, mieliśmy z nimi dogadane że płacimy po przeprawie. Tymczasem powstał plan, że jak już nas doprowadzą na miejsce zamiast kasy dostaną 6mm plastik :D Wszyscy z mojego plutonu nagrzali się na jatkę pod koniec przeprawy, ale gdy zobaczyłem jak profesjonalnie jesteśmy eskortowani i obliczyłem potencjalne straty zacząłem swoim dyskretnie dawać sygnały aby anulować akcję. Gdy zostaliśmy zaatakowani od boku Goryle niemal wykonali plan (kwestia sekund i milimetrów) Skończyło się tym iż zapłaciliśmy całą umówioną kasę :( za dobrze się przygotowali do eskorty :/
  19. http://airsoft.semantex.net/TomaszowoIII/album/index.html Goryle zdjęcia by: -Niedzwiedz -Pyrqa -Pirat -i inni
  20. podziękowania dla organizatorów :) Zabawa naprawdę dobra, organizacja i logistyka na wysokim poziomie. jednym słowem super :D co do oznaczeń faktycznie były mało widoczne, ale lepsze to niż podział np. na oczojebny niebieski i odblaskową żółć jak niektórzy lubią ;) ---- widziałem kamerzystę... jak można dostać to co nakręcił??
  21. nie używałem ale rozmawiałem z kimś kto używał (s.p. Camperov) są podobno dobre, ale mają datę ważności więc po kilku tyg. po otwarciu już będą się ciąć. Najlepiej zużyć je odrazu. są za to dobrym argumentem przy negocjacjach wynajęcia terenu z leśniczymi ;)
  22. 1. żaden :( 2. żaden :( 3. żaden :( niestety za tą cenę nie kupisz nic co Cię zadowoli. Takie kolimatory będą parować, będą mało dokładne, nie wyregulujesz ich, zdradzą cię w półmroku, nie zobaczysz plamki pod słońce, światło zasłoni Ci cel w pomieszczeniu i w ogóle będziesz na nie klnął ;) w takiej kategorii cenowej muszka-szczerbinka są lepszym rozwiązaniem. poza tym w tej kategorii cenowej masz spore szanse że kolimator nie przetrwa sezonu, więc taniej jest kupić droższy na lata.
  23. nie tyle możliwe, tylko tak jest. Miałem o tym na studiach. prosty dowód: światło czerwone, długość fali: + - 700[nm] światło zielone, długość fali: + - 500[nm] różnica to około 40% (7/5 - 1)*100% jak wszystkim wiadomo z fizyki :) energia światła jest odwrotnie proporcjonalna do długości fali. Więc zielony wymaga ok. 40% energii więcej niż czerwony. Dodatkowo technika wytworzenia światła czerwonego (rubin) jest bardziej wydajna niż zielonego, dlatego na początku były tylko diody, lasery, wyświetlacze czerwone. myślę że zielony zużywa co najmniej 50% więcej eng. i do tego jest wolniej dostrzegany przez ludzkie oko. Na jego korzyść przemawia tylko to że nie widać go tak łatwo w półmroku. Dziś zostałem zauważony na popołudniowo-wieczornej strzelance po różowej poświacie na twarzy :cry: moc krzyża miałem na full (jak widać niepotrzebnie)
  24. może i racja, ale jest skuteczna i z reguły pod ręką. Co do tego że można się po niej posiusiać to się nie zgodzę - plotka i mit. Na obozach harcerskich nie raz tego próbowaliśmy w ramach ...hmm... "dowcipu" :) i nigdy nie wyszło, a więc raczej jest to mit.
  25. Do swojej M15 CA używam tylko midcapów. Hicapy uważam za zło i herezję natomiast realcapy są zbyt mało pojemne jak na asg, ponieważ EAG ma inne parametry niż w realu (celność, rozrzut, zasięg). Ogólnie jestem z tego typu magów zadowolony. z moich doświadczeń wynika: - krótkie midcapy zawsze się tną - prędzej czy później (mniejszy promień skrętu kanału prowadzącego kulki) - wszystkie midcapy G&P zaczęły się ciąć po jakiś 2 miesiącach użytkowania. zjawisko narastało aż stały się totalnie bezwartościowe. - krótkie midcapy G&P nie nadają się do niczego już na początku. - midcapy firmy MAG: od około roku nie było żadnego zacięcia (mam 6szt.), są bardzo tanie, ale ich wadą jest brak możliwości rozebrania w razie awarii oraz plastikowość. Jeden midcap z mojej winy rozkleił się na dwie połówki ale superglue i po sprawie, działa do dziś. Są za lekkie jak dla mnie. - nie wiem jak midcapy firmy SArms, ale mam wrażenie że będą sprawne jak MAGI tyle że nie są plastikowe i dwa razy droższe (coś za coś) - nie warto ładować midcapów na full, bo po kilku mies. sprężyna może stracić swoje parametry (tzn. jak mam np. midcapy na 100 kulek to ładuję do nich 75 aby oszczędzać sprężynę) - o midcapy należy dbać: czyścić, smarować, rozmawiać z nimi ;) - midcapy należy zawsze po strzelance rozładować, aby sprężyna nie pozostawała za długo ściśnięta. rady: - jak planujesz zakup midcapów lub lowcapów, ustalając ich liczbę weź pod uwagę takie zjawisko, że często przeładowujesz maga tak na wszelki wypadek tuż przed kontaktem, bo nie wiesz dokładnie ile masz w starym ammo. W efekcie przepada jakieś 30-50% kulek jakie w nim było, gdyż chcesz mieć pełnego przed np. wejściem do budynku. Dlatego jak ustalisz, na bazie doświadczeń z hicapem ile kulek potrzebujesz mieć na raz przy sobie, to dolicz jakieś 30-50% na górkę. Jak przerazi Cię ilość magów jaka Ci w efekcie wyszła to polecam MAGi w pudełku po 8szt. z uwagi na cenę (są tańsze od paczki lulek) -midcapy nabierają sensu tylko jak wyeliminujesz hicapa bo inaczej i tak będzie coś Ci grzechotać w kieszeni. -przeładowanie maga dodaje realizmu i adrenaliny :twisted:
×
×
  • Create New...