To chyba mój pierwszy post tutaj, więc powinienem się przywitać. Dzień dobry.
Byłem szczęśliwym posiadaczen Hi Capy przez dwa miesiące, aż do wczoraj, gdy "złapałem" problem z kurkiem. Stało to się, gdy testowałem różne gazy i to czy mi czasem drugi magazynek nie przecieka. Pomyślałem sobie - nic wielkiego, na forum ktoś chyba o tym pisał. Tak znalazłem post PeePee'ego. Zrobiłem dokładnie tak jak napisał i od tego momentu zaczęły się problemy. Jakimś cudem udało mi się spowodować, że bezpiecznik ręczny działał, ale nie tędy droga. Najpierw kurek nie zatrzymywał się w połowie bez znaczącej pomocy mu, a czasem zamek blokował się w połowie. Rozebrałem go ponownie i przyciągnąłem element, który opisuje PeePee jeszcze bardziej do siebie. Wtedy to już zaczęło się totalnie walić - Hi capa zaczęła.. ehh.. strzelać Full Auto (gdyby nie fakt, że Hi capa kosztuje 450 zł, to mógłbym powiedzieć, "zaoszczędziłem na glocku"). Powtórzyłem proces rozbierania gnata. Próbowałem różnych ustawień. Raz chyba udało mi się osiągnąć idealne ustawienie (co prawda kurek nadal nie zatrzymywał się w połowie, ale już nie zwalniał się po jednym strzale co nie powodowało full auto. Nawet zamek nie blokował się w połowie), niestety wszystko zaczęło się sypać po 9 strzałach. sądzę więc, że ten widelec strasznie się zużył i zbyt łatwo się gnie. Po kilku ostrych zdaniach jak np. "Zapłaciłem pół tysiąca za dwa miesiące zabawy?!", "Pier... Full metal, jak jeden szajs może cały pistolet sparaliżować", "Zas... tajwan" zacząłem myśleć rozsądnie - "Muszę zdobyć ten element". Wpadłem na 3 pomysły
1. Wysłać pytanie do sklepów z Hi Capą w ofercie czy mogą mi sprzedać ten element (3/5 odpowiedziało negatywnie)
2. Wysłać pistolet na gwarancję do sprzedawcy. Niestety to machinegun i będe miał pewnie małe problemy, na szczęście mam dar dogadywania się przez słowo pisane
3. Oddać element do jakiegoś majstra, który potrafi zrobić mi z 50 takich kopii.
Zamieszczam to w temacie o opiniach, bo wiem, że nie mogę oczekiwać żadnej pomocy (Nie chodziło o obrażenie któregokolwiek z Was, po prostu wiem, że to wymaga fizycznej ingerencji). Chyba, że ktoś zna jakąś metodę, aby ten metal odzyskał swoje właściwości.
Oczywiście, nie mam 100% pewności czy to napewno ten element, jedynie mogę przypuszczać, więc mile widziane są posty o treści "ja też tak mam", abym mógł dowiedzieć się czy to nie czasem jakiś inny element jest skopany.
Przy okazji - Czy Wam też czasami dysza zostaje i trzeba ją puknąć, aby się schowała?