dzikki
Zasłużony-
Posts
1,285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzikki
-
No .. i taka wypowiedz rozumiem. Widzisz Cybul ja juz dawno wyszedlem z zalozenia, ze jak ktos chce byc niesmiertelnym to widac to mu jest potrzebne, dowartosciowanie czy cos w tym guscie. Jak mi to zaczyna za bardzo nie pasowac to sie zwijam i koniec. Tak na prawde tylko raz sie wkurzylem na zajwisko "niesmiertelnych" - teraz traktuje to z luzem. Mam to szczescie, ze wciaz jeszcze sa ludzie przyznajacy sie do trafien nawet ledwie zauwazalnych. Sam ostatnio nie poczulem jak dostalem ale to byl czysty hardcore - seria po plecaku w pelnym biegu - nie bylo szans.
-
I to tez juz nie Pinky bo w nowych egzemparzach czesto stosuje sie okladziny i loza z imitujacego drewno tworzywa.
-
Albo sie gosc dobrze maskuje ale sprzedaje po katach i tylko wybranym klientom - nie ma zadnych militariow poza kaburami i wiatrowkami (czasami tez green gas). Jakby co to mieszkam twarz-w-bazar z Wolumenem i bywam tam co niedziele. Kiedys tam co prawda widzialem noktowizor ale w stanie wskazujacym na spozycie, niekiedy jakies gadgety (maski p-gaz) no i lornetki.
-
Ja tylko dorzuce swoj nedzny grosz ... Milo jest trafic z duzej (jak na AEG nawet odleglosci ) jedna kulka. Przekrasc sie razem z towarzyszem bokiem .. sflankowac przeciwnika ... wykryc pozycje i odstrzelic tylek a potem wycofac sie by nie bylo wiadomo kto i gdzie strzela. Raz ostrzelalem sie z dachu budynku gaziakiem i dopoki nie zwalilem akcji atakujacy nie wiedzieli kto strzela (reszta kominu jako oslona). Dla mnie to tez taka namiastka strzelca wyborowego i dodaje zabawie smaczku. Dzisiaj chcialbym z tego miejsca podziekowac Chemikowi (chyba taka ksywke mial gosc w niebieskiej czapce ;) ale moge sie mylic), ktory przyznal sie do trafienia na spotkaniu na SD Bemowo. Strzelilem mu w bron z okna budynku w okno drugiego budynku - przeswit na calkiem ciekawa odleglosc. Swiadomosc uzyskania takiego trafienia byla przyjemniejsza nawet niz odstrzelenia dwoch przeciwnikow jedna seria.
-
Dzikki jest tylko bog wie .. profesjonalizm pozostawia profesjonalistom. Jakos mi sie odechcialo pisac na forum o nozach w zwiazku z tym pozostawiam to innym. Pozdrawiam.
-
Pinky a moze atrapy wydawane przez firmy produkujace noze a przeznaczone do treningu ? Pozostaje tylko kwestia ceny niestety .. http://alert.com.pl/szczegoly.php?id=93&id...dkat=1&id_kat=1 http://alert.com.pl/szczegoly.php?id=328&i...dkat=1&id_kat=1 Mniej wiecej wygladaja jak te foldery podane powyzej. Wiem, ze mozna kupic tez w W-wie noze treningowe z aluminium w cenie 40PLN. Bezpieczne (nie wiem jak z ich wygladem tylko). Poza tym pozostaje jeszcze stepienie - czyli jedziemy z ostrzem na okraglo i tepimy sztych. Gumowce mozna tez dostac w sklepie Budo na Brackiej w Warszawie za domem towarowym Smyk - po 35PLN. Absolutnie bezpieczne. http://www.budo-sport.com.pl/
-
:) U mnie dzieciaki nosza jakies "gerlachy", ktorymi mozna co najwyzej molestowac kota. Dalbym im jakies taniutkie Muele, ktore by pasowaly nawet do tych skorzanych pochew ale rodzice by mnie spalili na stosie. Jak chcesz sobie zobaczyc spotkaj sie z harcerzami - kiedys ostrzylem dzieciakom by chociaz na obozie sobie pouzywaly (daremny trud). Jeszcze raz napisze duzymi literami dla mnie noszenie nozy w czasie gier ASG to zupelnie niepotrzebne udziwnienie. Przeszkadzaja a znajac niektorych to moga szybko znalezc sie w czyims zadzie. Dla mnie noz jest narzedziem i bronia - i jako taki traktuje go bardzo serio. Stal sie dla mnie tym czym moze byc bron dla uzywajacego go czlowieka i w taki sposob podchodze do kwestii ich uzywania i noszenia. Umieszczam wogole na forum o nozu tutaj jeden tekst, ktory mowi o moim sposobie pojmowania walki nozem i o nozu (kto zechce przeczyta). Tak wogole nie rozumiem tylko jednego - jaki jest sens wypowiadania sie w o czym o czym ktos nie chce mowic i manifestowania, ze dyskusje na ten temat sa chore(ale tak jak juz powiedzialem - Polska to dziwny kraj..). Dla mnie to jest wycieczka osobista bo jednoznacznie okresla sie w ten sposob, ze ci ktorzy dyskutuja sa chorzy. Zgodnie z takim pojeciem jestem zawsze chetny do konfrontacji by przekonac danego gardlujacego o swoim pojmowaniu tematu (tutaj noza). Kret a moglbys mi sens tego porownania wyjasnic bo nie wiem co miales na mysli (to nie ironia czy czepialstow po prostu ciekawosc) : Dla mnie noz profesjonalisty to przede wszystkim noz przygotowany do indywidualnych potrzeb odbiorcy (stal, wyglad, dlugosc, szerokosc, ciezar, rodzaj ostrza itp).
-
Czytalem twoj poprzedni post - watpliwe. Ten model o ktorym mowisz nie powinien miec ostrza half-serrated (polowa zabki). Na dodatek kosztuje troche wiec jesli gosc , ktory go sprzedaje co najwyzej mogl go gwizdnac. Przypomina mi to jak facet na bazarze sprzedawal orginalne plyty za 5PLN. W dobrym stanie mozna kupic Ka-bar'a juz za 200.
-
?? A czy ktos tu mowil o uzywaniu noza w czasie ASG ?? To moze od razu zlikwidujmy forum o ostrej broni - bo jeszcze ktos uzyje na spotkaniu haha... Jeszcze raz moze wytlumacze - nie wiem jak inni ale na moj ekwipunek sklada sie : gaziak, sprezyna w zapasie, mundur z butami, gogle i wsio. Nie obwieszam sie, nie dodaje nic bo nie lubie jak mi cos przeszkadza. Po drugie rws poprosil o utworzenie miejsca gdzie pare osob mogloby sobie pogwarzyc przy okazji mowienia o ASG o nozach. Widze jednakze, ze niektorym to przeszkadza. Nie wiem z jakiego powodu ale czesto na tym forum pojawiaja sie osobiste wycieczki i posty majace na celu tylko i wylacznie wywolanie zbednej dyskusji a pozbawione wartosci. Czy ci, ktorych nie interesuja noze i tematy z tym zwiazane nie moga po prostu nie wchodzic na ten fragment Forum ? Czy ich az tak bardzo boli, ze cos takiego powstalo ? Czy musza odzywac sie jakie to gowniarstwo miec noz, jak to profi zrobi z blaszki z majtek noz typu bowie i wszystko to wogole bezsens i lepiej kupowac harcerskie finki ? Polska to dziwny kraj ...
-
Ja podrzuce tylko jedno jeszcze ... a'propos tego co Pinky powiedzial. Mam dwa rodzaje nozy - jedne do treningu a drugie do pracy. Nigdy nie wykorzystuje na przemian zadnego z tych grup. Tyle ze - jesli czego uzywam to do granic mozliwosci. A Pinky jeszcze cos .. niektore noze maja dusze ale dusze przelewa na noz wlasciciel... a juz normalnymi slowami - w dobrych rekach dobry kazdy noz. Chociaz niektore noze pomagaja dobrym wlascicielom ;)
-
Niestety Vent - nie wszedzie mozna nosic stala klinga - kwestia dyskrecji i wygody. Strider jest jednym z mocniejszych folderow - jesli nie ma innego wyjscia to i on moze sie nadac. Co do osi obrotu to wiesz - niektore foldery przechodza testy jakie sie nie snia niektorym (jakby co polecam "Proof!" i "More proof!" firmy Cold Steel a oni to pikus na rynku jeszcze).
-
Mama mi mowila kiedys, ze jak nie chce dyskutowac to tego nie robie - uwazasz, ze to chore - nie dyskutuj - proste jak drut. Hahaha... za duzo filmow sie naogladales - nie wierz temu co widziales. Dobrej stali nic nie zastapi - chyba, ze jeszcze inna stal. (chyba nawet wiem jaki to film byl) Nie no musze byc zlosliwy - qrna czuje sie oswiecony od pachy do pachy -podobnie jak sie tez usmialem. Noz to narzedzie, bron oraz pasja dla hobbystow. Nie chcesz o tym mowic - nie mow. A jeslis taki obeznany w nozu - zapraszam do Warszawy - proponuje atrapy - chetnie zobacze czy mam z kim rozmawiac. I nie mow o profesjonalizmie i nie uderzaj w mentorskie tony bo przez internet kazdy moze.
-
Heh Ventilatorr jak w czyms mieszali ludzie zwiazani ze Striderem to mozna raczej przyjac, ze sile zblizona do lomu masz zapewniona.
-
Nie chce byc wredny ale AZ tak wspaniale to te noze nie sa. Sa znane tak bardzo poprzez uzywanie ich przez jednostke USMC. A kolejne egzemplarze nie zmieniaja swoje wygladu za bardzo Sa to glownie noze przystosowane do uzywania przez wojsko oraz przez ludzi na polowaniach a takze do zabaw przetrwaniowych. A to powyzej - to moj ulubieniec - Warthog - w sam raz na kamping (chociaz teraz mam tomahawk i juz mniej mnie ciagnie do takich produktow). Oczywiscie Ka-bar wypuszcza tez zwykle noze (folding knives, pen knives itp). Ogolnie sa to noze nie za specjalne - dobre i wytrzymale ale nic niezwyklego. Jeslo ktos chce zabrac ze soba do lasu - smialo - nie zawiedzie. Sa nierdzewne (oczywiscie w granicach rozsadku i dbania o noz). A rekojesc z niepalnego i odpornego kratonu daje pewny chwyt. Nie bede sie narazal ale trzymalem w reku Ka-bar'a i czulem sie troche jakbym trzymal dluto - niebezpieczne ale dluto. Brak mu finezji ale jako "survival knife" sprawdzi sie.
-
Jak bedzie tak paradowal po miescie to predzej z czubkow sie beda nim interesowac a dzieci pokazywac palcami ;) (bez urazy). Normalnie mozna miec przy sobie nawet maczete - nie ma problemu. Bylem rewidowany kilka razy (no moze troche wiecej) i nigdy nie skomentowano, ze mam przy sobie noz - poza jednym faktem - ja nie utrudniam chlopakom roboty, nie komentuje zatrzymania do sprawdzenia itp Ja wiem jaka oni maja prace i poki wychodzi sie do nich frontem to sa w porzadku (no chyba, ze ktos ma ochote zgrywac chojraka albo powie "a nosze te noz bo to dla obrony").
-
Ja - ja gralem. Uwielbialem serie PQ chociaz ciezko czasami bylo sobie poradzic (np przy komunikatach radiowych). No i niektore byly liniowe do bolu.
-
[ARCH] Obraz Najemnika, Wizja Wita i prawda
dzikki replied to PAT_Pinky's topic in Militaria szeroko pojęte
A ja przy okazji polece ksiazke Rafala Gan-Ganowicza "Kondotierzy" o najemnikach w tym Polakach. Przy czym autor pisze sam o sobie - solidna lektura - lyknalem ja w kilka godzin. -
Cougar i to jest fakt - ja do zabawy w ASG w kamizelce mam rzep i zatrzask ale zdecydowanie bardziej nadaje sie to do transportowania broni niz do realnego szybkiego jej wyjecia - po drugie malo wygodny kat nachylenia. Navy - nie ma sprawy - nie chcialem by mnie cos tam dopisano heh.
-
Co ? Ze jak ? Celowales kiedys ? Strzelales ? Watpie - dziekuje i nie mam wiecej pytan. Czlowieku co ci Navy ma zaprzeczac - qrna - "aktualne polozenie celownika" ???? Ekran a realne strzelanie do tarczy nieco sie rozni - oddychasz, twoje cialo sie porusza, trzymasz w reku bron o konkretnej wadze - zanim oddasz strzal wszystko musi byc zgrane w okreslonym do sytuacji czasie. Strzelanie w zaleznosci od polozenia celownika.. qrna farmazonisz.. co to niby ma byc. W kazdym razie interesuje mnie koncept oddychanie innaczej... astmatycy znowu dostana po tylkach.
-
To ja tak powiem, ze w dziale Militaria Szeroko Pojete http://forum.wmasg.pl/viewforum.php?f=56 zaczalem temat o nozach ;)
-
Coz rws malo wiem na ten temat. Jest to amerykanska odpowiedz na Stellite 6K a jego nazwa to Stellite6BH. Coz jest to jak juz napisalem jest to stal bez zelaza i wegla - wlasciwie czysty kobalt. W wyniku tego mamy stal zupelnie nierdzewna. Co do jej wlasciwosci to na skutek struktury mikrokrystalicznej stopu dobrze trzyma ostrze ale niektorzy mowia, ze nie jest to najwytrzymalsze ostrze. Wynika to pewnie po czescie ze wzgledu na to, iz producenci maja inne procedury wytwarzania i przez to uzyskuje sie inne skale twardosci - powiedzmy, ze najnizsza to Rc 42-46. W orginale tzn w 6K jest to od 44 do nawet podobno 50. Moje stwierdzenie jest takie - poki ktos nie potrzebuje noza, ktory ma byc absolutnie nierdzewny, nie mieszka i nie pracuje w bliskim kontakcie z woda itp to moze sobie spokojnie darowac zakup noza z Talonitu. Po drugie cena - noze z talonitu sa po prostu drogie - raczej nie widzialem ponizej 100$. Tak wogole to stopy z kobaltu byly juz wykorzystywane w nozach - szczegolnie wlasnie do prac w warunkach podwyzszonej wilgoci .. hehe w morzu na przyklad. Jesli chcesz rws czegos interesujacego to moze noz cieklego metalu ;) ? Jakis czas temu, chyba w 2002 roku wypuszczono taka stal o nazwie LM1 - dwa razy mocniejszy od tytanu , zupelnie nierdzewny a jego ostrze mozna naostrzyc jak sie tylko da. Tutaj cala zabawa polega, ze w etapie wychladzania noza nie forumuja sie krysztalki z atomow w postaci siatki co sprawia, ze stal nie staje sie krucha (a byla taka ze wzgledu na przestrzenie miedzy atomami). Zamiast tego pozostaja one wymieszane jak w plynie albo w szkle. Wykonanie takiego noza pozostaje wtedy w granicach 1 mikrona. Z tego co pamietam jeszcze to najlepsza jest mieszanka wchodzaca w sklad stopu - nikiel, tytan, beryl, cyrkon i miedz. Te pierwiastki raczej normalnie nie lacza sie zbyt dobrze. To wszystko jednak pomoglo w tworzeniu stopu bez tworzenia struktury krystalicznej ze wzgledu na zbyt rozna wielkosc atomow pierwiastkow (nie ma nawet znaczenia, ze beda schladzane powoli). Uff.. to tyle .. dzisiejsza strzelanka byla wesola to i z nastroju skrabnalem wiecej.
-
Cos ci sie Navy pokiczkalo - ja tego nie powiedzialem. :evil:
-
Fakt - jak o nozach to tylko na forum o nozach. OT... diabli nocnego czuwania koniec ..