Pol_
Użytkownik-
Posts
350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pol_
-
W wielu nowych magazynkach potrafi blokować się element dociskający kulki i kropla oleju silikonowego położono na ten element problem rozwiązuje. Osobiście miałem taką sytuację i wielu znajomych też. A na marginesie, warto trochę kontrolować słowotok i trochę używać rozumu przy pisaniu na forum ..
-
Ergonomia rodziny AR15 (emek) jest wyraźnie większa od rodziny AK. Wielokrotnie słyszę argumentację odnośnie magazynków: „W AK co prawda trwa to trochę dłużej jak się nie ma wprawy, ale jak się poćwiczy to też jest szybko.” A jak się poćwiczy z emką to też jest szybciej. Z czego wniosek taki, że jak się z AK poćwiczy to można zmieniać magazynki tak samo szybko jak w emce (, która jest w rękach kogoś kto nie poćwiczył). W mojej opinii w kategorii ergonomii i wygody kolejność jest taka: M4/M16 > G36(z adapterem M4) > AK > G36. Magazynki do G36 są tragiczne, z popularnych ładownic trzeba je wyszarpywać dwiema rękami, dedykowanych ładownic jest mało i z reguły mieszczą jeden magazynek, a nie dwa. Hi-cap teoretycznie załatwia sprawę, ale nie każdy lubi hi-capy, a niektórzy strzelają tyle, że nawet hi-capy muszą zmieniać. Replika adaptera magazynków M4 do G36 została źle skopiowana. Przycisk zwalniający nie posiada ramki osłaniającej i magazynki potrafią się samoczynnie wypinać od kontaktu z oporządzeniem. Oczywiście są jeszcze inne kryteria jak np. cena, podatność na uszkodzenia czy subiektywne odczucia estetyczne.
-
Propper sprzedaje na rynek cywilny tego rodzaju mundury: https://www.propper....r-acu-coat.html Spotkałem się jednak z opiniami, że jedna i ta sama firma potrafi robić inną jakość na kontrakt, a inną na rynek cywilny. Kontrakt ma metki, a metki musza zawierać określone informacje w tym nr kontraktu i nazwę producenta. Jeżeli metka jest sprana do tego stopnia, że nie widać producenta to kolory są też raczej mocno wyblakłe, wartość kamuflażu niewielka, a środek odstraszający robale już dawno wypłukany.
-
Tutaj są podane raczej dokładnie rozmiary ubrań przeciwdeszczowych BW: http://armyworld.pl/...BW-Demobil.html Kupowałem jakiś czas temu kurtkę i dla rozmiaru US Medium-Long pasuje rozmiar BW 52/54. Niestety krój jest tego rodzaju, że rękawy są krótkie, a obwód w pasie/klatce bardzo obszerny, odwrotnie niż np. w ACU. Najlepiej kierować się rozmiarem obliczonym wg formuły = szerokość pod pachami + 2 razy rękaw.
-
Bolle X800 i X810 są bardzo podobne rozmiarami, ale mają m. in. inny sposób mocowania paska do oprawki. W praktyce oznacza to, że przy dużym obwodzie głowy X800 z reguły uciskają na okolice skroni, a X810 z reguły nie.
-
Ludzkie oko i mózg reaguje na: 1. Ruch. 2. Nietypowy dla otoczenia kolor. 3. Znajomy kształt. Jeżeli kolor twojego ubioru pasuje do naturalnego otoczenia (odcienie zieleni, brązu, żółci, szarości), a kamuflaż rozbija kształt sylwetki, to masz większą szansę na pozostanie niewykrytym mimo braku pełnej osłony lub przemieszczania się (ruchu). Z dobrych i łatwo dostępnych kamuflaży uniwersalnych najlepszy na chwilę obecna jest multicam, z kamo dedykowanych prawdopodobnie flecktarn lub PenCott (jeżeli komuś nie odpowiada pospolitość pierwszego i nie zraża stosunek cena-jakość dla nie-kontraktowych rzeczy drugiego). A-Tacs ma mniej agresywny mikrowzór, a jak wiadomo mikrowzór wprowadzano z myślą o małych odległościach. Wybór pomiędzy kamo uniwersalnych, a dedykowanym to już sprawa preferencji.
-
Proponuję przyjrzeć się czemuś co nazywa się: czapka antyskalpowa, lekki kask, bump cap. Zanim zaopatrzyłem się w bardzo wygodną replikę typu Fast, używałem czegoś takiego na budynkach i parę razy przydało się przy kontakcie z niskim sufitem lub framugą.
-
Miejsce 1 (w mojej ocenie). Multicam i kopie. Dobry uniwersalny wzór na każdą porę i miejsce (nie wszędzie bardzo dobry, ale wszędzie dobry), bardzo dobry krój, bardzo dobra dostępność, dobra popularność wśród graczy, cena zróżnicowana, chińskie kopie względnie tanie od ok. 180 zł, kontrakt OCP droższy od ok. 400 zł (ale za nowy komplet armia płaci ok 1000 zł). Miejsce 2. Flecktarn. Bardzo dobry wzór do lasu na lato i jesień, średni krój kontraktu (brak kieszeni na ramionach, brak kieszeni na ochraniacze), bardzo dobra dostępność, najwyższa popularność wśród graczy, bardzo niska cena od ok. 50 zł za przyzwoity komplet z demobilu do ok. 1000 zł za KSK (ale w tym przypadku krój bardzo dobry). Miejsce 3. Woodland. Przyzwoity wzór do lasu na lato i jesień, bardzo dobra dostępność (oryginały BDU, wersje ACU, chińskie wariacje różnych krojów), bardzo dobra popularność wśród graczy, cena zróżnicowana, chińskie ACU-podobne komplety od ok. 180 zł, kontrakt BDU droższy od ok. 300 zł za nowy komplet (wytrzymałość kolorów, materiałów i szwów legendarna, krój przestarzały).
-
Miałem w ręku ostatnio dwa zestawy tanich przyrządów celowniczych, jeden metalowy w stylu Troy, drugi plastikowy w stylu Mapgul. Jakość tragiczna, w metalowym krzywa muszka, luzy i rozkładanie/składanie na wielką siłę, plastikowy dosłownie rozpadł się w ręku, a uchwyt na szynę był tak wąski, że bez narządzi i ryzyka demontażu przez rozpiłowanie nie można zamontować.
-
Camogrom nie jest powtarzalny. Różne partie z różnych okresów różnią się barwami, jasnością i możliwe że nawet szczegółami wzoru. Camogrom szybko odbarwia się po praniu, po pierwsze blaknie, po drugie zmieniają się kolory, czasami wszystko staje się żółte, czasami różowieje. Ogólnie też wydaje się jaśniejszy i wydaje się mieć prostszy mikro- i marko-wzór, ale w tej sprawie i tak jest dobrze w porównaniu do innych chińskich podróbek, które makro-wzoru nie posiadają w ogóle. Multicam posiada wyraźny mikro- i marko-wzór, jest bardziej powtarzalny, wolniej spiera się i podczas spierania nie zmienia kolorów, szczególnie kontrakt OCP. Miałem kilka rzeczy Helikona i byłem zadowolony pół roku, potem kolory staczały się i zadowolone spadało. Przy kupnie ostatniego munduru uznałem, że kupując kontrakt OCP na kilka lat będę zadowolony dłużej i wyjdzie to taniej niż kupowanie co roku nowego Helikona i bycie w pełni zadowolonym przez pół roku.
-
Używam repliki G36C (JG) od jakiegoś czasu i moje wrażania odnośnie ergonomii są generalnie bardzo pozytywne. Przy porównywaniu z rodziną AK i M, G63 wypada generalnie lepiej. Niestety magazynki są bardzo niewygodne i psują ten ogólnie pozytywny obraz. 1 Magi mają szereg wystających elementów, w tym zaczepy, ale nie tylko one. Wyciąganie maga z popularnych ładownic wymaga użycia dwóch rąk Usunięcie zaczepów trochę pomaga, ale nie do końca. 2. Magi są bardzo duże, przez co do popularnych ładownic podwójnych wchodzi jeden mag. Ogólna ilość magów, jakie można zabrać ze sobą bardzo spada. 3. Zaczepy do łączenia magów przydają się prawie wyłącznie w CQB. W przypadku dłuższych patroli albo działania w ogólnie mówiąc bardziej brudnym środowisku ryzykujemy, że górna część magazynka, w tym szczególnie wylot podajnika kulek i same kulki zabrudzą się. 4. Dedykowane ładownice do magów są trudno dostępne i najczęściej występują w wersji ładownicy pojedynczej (np. typowe oporządzanie BW) Jeżeli ktoś ma hi-capa, mało strzela i generalnie nie zmienia magazynka można to przeżyć. Ja osobiście staram się grać wyłącznie na low-capach. Próbowałem rozwiązać problem adapterem do magów M4 (JG). Adapter po minimalnym doszlifowaniu podaje bardzo dobrze, ale: A. Przycisk zwalniający magi znajduje się po lewej stronie i nie można użyć prawej dłoni do zwolnienia maga, a lewej do zamiany pustego na pełen. Zmienianie magów jest średnio wygodne i trwa dłużej. B. Przycisk zwalniający magi wystaje poza adapter i przy puszczeniu repliki na zawieszeniu 1 punktowym potrafi się oprzeć o element oporządzenia, pas itp., a następnie wcisnąć skutkując wypadnięciem maga. To samo dzieje się podczas zarzucenia sobie repliki na plecy przy zawieszeniu 2 punktowym. I ponownie, w przypadku hi-capów i krótkich strzelanek nie jest to problem, ale podczas dłuższego patrolu, przejścia przez kładkę itp. robi się tragedia. Potrzebujemy zdjąć ręce z repliki i cyk, nagle ktoś za nami mówi: „zgubiłeś maga”. Próbowałem sam zrobić osłonę wokół przycisku zwalniającego (plastikowe elementy i poksylina), ale bez dobrego rezultatu. W domu wszytko wydawało się mocne, ale warunki używania repliki na grze były jednak dla tego rozwiązania za ciężkie. Pytałem się trochę ludzi zajmujących się serwisem i też nic zachęcającego nie usłyszałem. Podsumowując, G36 jest bardzo ergonomiczna, ale oryginalne magi są fatalne, a adapter do M4 nieudany. Widziałem na zdjęciach oryginalne, ostre adaptery i niestety wersję airsoftową Chińczycy skopiowali bez zrozumienia. Na razie na zimę zostawiam sobie G36 z powodu podobno odporniejszego gearboxa, ale jeżeli do wiosny nie znajdę rozwiązania tych problemów z żalem zacznę się rozglądać za czymś z rodziny M4.
-
Kontraktowy multicam, czyli OCP (Operation Enduring Freedom Camouflage Pattern) można kupić za 400-500 zł. Kamo spełnia swoją rolę względnie dobrze w praktycznie każdym środowisku, od lasu do zaśnieżonej polany. Głównym składnikiem tkaniny jest Rayon, czyli syntetyczny jedwab i różnica w stosunku do NYCO, POLICOTTON (o czystej bawełnie nie wspominając) jest wyraźnie odczuwalna, szczególnie podczas gorących dni. Mundur jest niepalny, co w symulacjach generalnie nie ma znaczenia, ale zapewne dodaje trochę punktów lansu jeżeli kogoś to interesuje. Tkanina jest dodatkowo nasączona środkiem odstraszającym owady, który utrzymuje swoje właściwości do 20 prań. Armia płaci za taki komplet ok. 320 USD, ale dzięki temu, że jest to masowo dostarczany sprzęt kontraktowy, trafia na rynek za ok. 400-500 zł. Dostępność oporządzania jest całkiem przyzwoita, od kamizelek renomowanych firm do tanich chińskich ładownic na ebay. Z tego co wiem nic lepszego w tej cenie nie można dostać (ale chętnie się dowiem coś nowego). Kilka zdjęć kolorystyki mojego OCP: http://aht.info.pl/f...c.php?f=10&t=17 Jeżeli ktoś gra głównie w lesie latem może postawić na kamo dedykowane. 1. Wz. 93 ma bardzo słaby makro-wzór (sylwetka nie jest rozbita i zlewa się w jedną zielona plamę przy większej odległości) oraz brak mikro-wzoru. 4. Woodland jest prawdopodobnie nieco lepszy od wz. 93, ponieważ posiada dobry makro-wzór (sylwetka jest rozbita i nie zlewa się w jedną zielona plamę przy większej odległości), ale podobnie jak wyżej brakuje mikro-wzoru. Dostępność jest dobra, ale powoli coraz gorsza z powodu wycofania w USA. 2. MARPAT to dobry mikro-wzór (dużo drobnych elementów dobrze maskuje na małą odległość) i tragiczny makro-wzór. 3. Flecktarn jest godny polecenia, ponieważ ma dobry i makro-wzór i mikro-wzór. Dodatkowo dobrą ceną i dobrą dostępność oporządzenia. Niektórzy go nie lubią z powodów estetycznych i pospolitości. 5. Pencott GreenZone także ma dobry makro-wzór i mikro-wzór, ale jest problem z dostępnością, szczególnie oporządzenia. Dobrej jakości mundur kosztuje 600-800 zł i jest to zwykły materiał (np. NYCO) bez innowacji, które posiada OCP. 6. A-TACS FG, mimo że w nazwie zawarto „zielone listowie” (foliage green) ma sporo odcieni szaro-beżowych, co oznacza że w zielonym lesie może sprawdzać się podobnie do multicam. Dostępność mundurów jest chyba lepsza od Pencott GreenZone, ale oporządzenia chyba jeszcze gorsza. Każdy musi wybrać sam (albo dopasować się do drużyny).
-
Brak higieny nie jest powodem do dumy i nie radzę brać przykładu z tego co wyżej. Camel wymaga przynajmniej dokładnego osuszenia po użyciu. W wilgotnym i ciepłym miejscu, a takim jest camel, bakterie rozwijają się wyjątkowo łatwo. Czyszczenia raz na jakiś czas wymaga przynajmniej ustnik, który ma kontakt z bakteriami w jamie ustnej. Czyszczenia wymaga camel, w którym przenoszono coś więcej niż czystą wodę. Producenci zalecają czyszczenie po każdym użyciu, nawet po czystej wodzie, ale to faktycznie trochę na wyrost. Zasady higieny można oczywiście ignorować, ale potem nie należy się dziwić, że ustnik śmierdzi, woda dziwnie smakuje, a w jamie ustnej coś wyrośnie na policzku. Inna sprawa to jakoś camela. Warto kupić coś z CamelBak lub Source. Tanie chińskie bukłaki nie wiadomo z czego robione mogą zmieniać smak wody z powodu materiałów, które zostały użyte do ich produkcji. Piszę to dla ludzi, którzy szukają informacji oraz opinii i na tym kończę. Dbajcie o nawodnienie organizmu niezależnie od sprzętu i starajcie się nie robić z Internetu śmietnika, w którym wszystko to "Brednie".
-
Nie mam zamiaru się z nikim spierać odnośnie cameli. Taka jest moja opinia i takie są moje preferencje. Jeżeli ktoś ma inną też może ją przedstawić, a dyskusja będzie na wyższym poziomie jeżeli darujemy sobie monopol na słuszność w sprawach preferencji. Camele to bardzo przydatne wynalazki, ale mają swoje wady. Camel 2-3l w pokrowcu to plecak, a poruszanie się z plecakiem i bez plecaka to wielka różnica. O camel trzeba dbać, czyścić, suszyć, ciężko jest go napełnić w pojedynkę. Inne jest zapotrzebowanie na wodę w upalne lato, inne chłodną wiosną. Każdy człowiek ma inne potrzeby jeżeli chodzi o nawadnianie. Dla snajpera leżącego wiele godzin w nagrzanej kryjówce może to być coś niezbędnego. Dla gracza wychodzącego w chłodny dzień na 2 godziny 200 od samochodu noszenie dodatkowych 3-4 kg jest nieefektywne. Warto się nad tym zastanowić i wybrać to co dla nas najlepsze. Tak na marginesie: w samochodzie zajmuje się raczej statyczną pozycję, a temperaturę reguluje klima, ciężko się permanentnie przegrzewać i odczuwać nieustanną potrzebę nawadniania. W sprawie funkcji grzewczej cameli to dobre pokrowce maja warstwę izolacji termicznej. A wykorzystanie plecaka podczas dłuższych przemarszów nie wyklucza posiadania wkładu hydracyjnego, co nie zmienia faktu, że na „akcję” idziemy na lekko, bez dobytku na plecach.
-
Butelka 0,5l można przenosić w ładownicach na 2 magi. Ładownica musi być oczywiście bez przegródki. Tutaj przykład: https://picasaweb.go...479172034889058 Butelka im niższa tym lepsza. Najniższa z tego co pamiętam jest butelka 0,5 Żywca. Bardzo uniwersalne rozwiązanie, można zabrać takich butelek tyle ile potrzeba na daną misję. Na strzelankę kilkugodzinną camelbak to trochę overkill, woda i tak jest kilka minut drogi, a plecy bez dodatkowej warstwy nylonu dłużej będą suche. Na większe wyprawy (milsim, survival) i tak trzeba zabrać plecak na dłuższą misję i camela na plecy się nie założy.
-
Porównanie Multicam vs wz. 93 to w zasadzie dyskusja nad tym czy lepszy jest kamuflaż uniwersalny czy wyspecjalizowany. Jest sprawą oczywista, że kamo uniwersalne będzie średnio dobrze sprawdzało się w większości środowisk, a kamo wyspecjalizowany będzie bardzo dobrze sprawdzało się w środowisku, dla którego jest dedykowane i raczej słabo w pozostałych. Dodatkowo jeżeli ktoś decyduje się na kamo wyspecjalizowane i podchodzi do sprawy poważnie to musi mieć przynajmniej dwa zestawy, jeden ciemniejszy z dominacją zielonego (np. wz. 93) na lato, a drugi jasny na zimę (np. maskałat lub kamo pustynne, które całkiem dobrze sprawdza się zimą). PenCott proponuje nawet 4 wzory dla 4 różnych środowisk http://www.hydedefin...m/patterns.html . Opisany wybór jest bardziej kwestią indywidualnych preferencji i ciężko w tej sprawie wydać jednoznaczny osąd. Osobiście preferuję kamo uniwersalne, czyli MC, ponieważ względnie trudno jest dostać dobry maskałat zimowy (dostępne wersje są z reguły wykonane z bawełny, która łatwo nasiąka i wolno schnie) i ciężko mi sobie wyobrazić przebieranie się przy okazji każdej pory roku, czy mówiąc już żartobliwie przy przechodzeniu z zielonego letniego lasu na żółtą, spaloną słońcem letnią łąkę. Inna sprawa to koncepcja stojąca za nowoczesnymi kamuflażami, czyli występowanie mikrowzoru (np. drobne kwadraty lub plamki), który dobrze kamufluje z bliska i makrowzoru, czyli efektu pojawiania się dużych plam na większych odległościach (np. zlewanie się drobnych plamek), który dobrze kamufluje z daleka. Zgodnie z tą koncepcją wz. 93 jest przestarzały i ustępuje takim kamo jak flecktarn lub PenCott. Można go porównywać co najwyżej z kamo typu woodland, a i w tym przypadku moim zdaniem wypada gorzej, ponieważ poszczególne kolory mniej różnią się od siebie niż w przypadku woodland, przez co wz. 93 ma tendencję do zlewania się w jedną bryłę, a woodland dobrze rozbija ludzką sylwetkę na średnich i szczególnie większych odległościach. Ostatnia sprawa to jakość MC. Wiele chińskich replik jest wykonana bez zrozumienia oryginału (albo z powodu obniżania kosztów). Oryginalny MC zawiera więcej jasnego brązu oraz zieleni, oraz co ważniejsze makrowzór (w różnych miejscach dominują różne kolory i różna jasność). Repliki to często ciemno brązowe plamki i jasno zielone plamki na generalnie jeszcze jaśniejszym tle. Dodatkowo, odmiana Helikonu ma tendencję do szybkiego odbarwiania się, ale niestety nie oznacza to wyłącznie blaknięcie, a np. wychodzenie sztucznego koloru różowego. PS. Wz. 93 też ma swoje zalety oczywiście. W dobrej cenie można kupić oryginalne kontraktowe rzeczy, nie ma problemu z dostępnością i może się tu pojawiać jakiś walor patriotyczny (chociaż z drugiej strony są przepisy o zakazie swobodnego noszenia).